Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hirohito. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hirohito. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 kwietnia 2013

Największe Sekrety: Książę Higashikuni Naruhiko - człowiek, który wywołał Wielką Wojnę w Azji Wschodniej


Ilustracja muzyczna: Kuchiki Rukia - Kaze, Bleach Concept Covers

Nawet ćwierćinteligent słyszał o Hitlerze, Stalinie czy Mussolinim. Osoby bardziej obeznane z historią  wiedzą czym było Towarzystwo Thule, kim był Ernst Roehm, jacy biznesmeni finansowali Hitlera, kim byli najbliżsi współpracownicy Stalina, ile kochanek miał Duce. W przypadku wojny na Pacyfiku panuje jednak totalna ignorancja. Osobą na którą zrzucono winę - kreując w ten sposób "azjatyckiego Hitlera" - był premier gen. Tojo Hideki, choć to nie on decydował o rozpoczęciu wojny w Chinach, a na fotelu premiera nie dotrwał nawet do 1945 r. Osoba, która była prawdziwym pociągającym za sznurki - książę Higashikuni Naruhito pozostała w cieniu, nie znana nawet zbyt wielu historykom wojskowości. A przecież informacje o jego machinacjach są powszechnie dostępne - wystarczy je tylko ze sobą połączyć!

Ilustracja muzyczna: Invasion - Bleach OST

Na ślad tej historii natrafiłem gromadząc materiały do artykułu o Takahashim Korekiyo - genialnym japońskim ekonomiście, przedwojennym premierze, który wyciągnął Japonię z Wielkiego Kryzysu a jego polityka zainspirowała Johna Maynarda Keynesa (Pełen podziwu dla dokonań Takahashiego jest m.in. Ben Bernanke, szef Fedu). Takahashi dokonywał cudów jeśli chodzi o politykę gospodarczą. Popełnił jednak jeden poważny błąd - ciął wydatki na armię (Demokratyczni politycy japońscy, powiązani z wielkim biznesem - zaibatsu, uważali, że armia powinna być mała i kadrowa, co oczywiście ustawiło ich na kursie kolizyjnym ze sfrustrowanymi wojskowymi, którzy tworzyli tajne, zazwyczaj narodowo-socjalistyczne stowarzyszenia). W efekcie Takahashi został zamordowany przez zbuntowanych oficerów podczas próby zamachu stanu - Incydencie z 26 Lutego (Puczystów sławił później Yukio Mishima w jednym ze swoich opowiadań). Pucz się nie udał, przeprowadzająca go tradycjonalistyczna, antykapitalistyczna wojskowa frakcja Kodoha została rozbita. Ale to był punkt zwrotny w historii Japonii. Cywilni, demokratyczni politycy zostali skutecznie zastraszeni, autor polityki gospodarczej, która mogła zapobiec wojnie zabity, władzę przejęła dążąca do wojny frakcja Toseiha - główny rywal Kodohy (zasymilowała ona wielu członków pokonanej fakcji). W kierownictwie Toseihy widzimy gen. Tojo, który w czasie Incydentu z 26 Lutego był szefem Kampetai, czyli wojskowej bezpieki. Człowieka, który powinien wiedzieć o szykowanym zamachu stanu - i który celowo dopuścił do tej prowokacji. Ale niech Tojo nam nie przesłania innych postaci z tej grona. Jest tam cała masa wojskowych i ludzi służb z Armii Kwantuńskiej.

Ilustracja muzyczna: Treachery - Bleach OST



A wśród nich: Kenji Doihara, legendarny szpieg i heroinowy baron, "Lawrence z Mandżurii" stojący za prowokacjami, które doprowadziły do inwazji na Chiny (obszernie już o nim pisałem na tym blogu). Kto był prawdziwym przywódcą tej frakcji? Książę Higashikuni Naruhito, wuj i doradca cesarza Hirohito, dowódca szeregu jednostek wojskowych stacjonujących w Mandżurii i w Chinach. Nawet Wikipedia podaje, że "był odpowiedzialny za osiem fałszywych zamachów stanu, cztery śmiertelne zamachy polityczne, dwa religijne fałszerstwa, oraz niezliczone groźby morderstw i szantaże w latach 1930-36, które doprowadziły do zneutralizowania japońskich umiarkowanych polityków, którzy sprzeciwiali się wojnie." W ciągu kilku lat, za pomocą swoich intryg takich jak Incydent z 26 Lutego zmienił on Japonię w państwo totalitarne i wciągnął ją do wojny najpierw przeciwko Chinom, potem przeciwko Zachodowi. (Przy okazji pogodził zaibatsu z wojskowymi). To on doprowadził do tego, że gen. Tojo został premierem i jednocześnie ministrem armii (de facto przedostatnim szogunem) i to on sprawił, że w pażdzierniku 1944 r., po bitwie o Saipan, rząd Tojo został obalony.




Ilustracja muzyczna: Our WORLD - Ulquiorra Cifer/Schiffer (Bleach Beat Collection)

Zaangażował się w dyplomatyczną grę o zakończenie wojny honorowym pokojem. Pod koniec wojny próbował obalić cesarza Hirohito i osadzić na tronie niepełnoletniego cesarskiego syna Akihito - a samemu rządzić jako regent. 16 sierpnia 1945 r., z dniem ogłoszenia rozejmu, został pierwszym powojennym premierem Japonii. Jego stary druh Doihara był wówczas dowódcą 1 Grupy Armii, czyli japońskich sił zbrojnych na Honsiu. O ile "Lawrence z Mandżurii" został powieszony w 1948 r. za zbrodnie wojenne, to jego mocodawca książę Higashikuni, prowadził po wojnie spokojny żywot biznesmena, pamiętnikarza i honorowego przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia Sztuk Walki. Założył nawet sektę zen Higashikuni-kyo, która jednak została rozwiązana przez amerykańskie władze okupacyjne.



Zmarł 20 stycznia 1990 r., w wieku 102 lat. Przeżył swojego bratanka Hirohito. Wstąpił na dziejową scenę jeszcze przed I wojną światową, zszedł z niej w czasach starszego Busha (notabene weterana wojny na Pacyfiku). Jeśli można porównać tego intryganta do jakiejś postaci z anime, to chyba najbardziej przypomina Tobiego Uchihę z Naruto. Tyle, że w tej historii zabrakło Naruto i złoczyńca nie został ukarany.

Ps. Polecam artykuł "Seppuku na pokaz" z ostatniego "URze', choć autor dokonał pewnych przemilczeń (np. roli Takahashiego i księcia Higashikuni) świetnie jednak opisał "klikę z Mandżurii", która przeprowadzała tam w latach 30-tych niezwykle udany eksperyment gospodarczy - wzór, który naśladowały po wojnie państwa Azji tworzące swój cud gospodarczy. Mandżuria w ciągu kilku lat zmieniła się z biednego zadupia w region silnie uprzemysłowiony i rozwinięty (w 1944 r. produkowała więcej prądu niż całe Chiny). Klika z Mandżukuo to ludzie, którzy po 1945 r. objęli kontrolę nad japońską gospodarką. Znalazł się w niej również premier Nobosuke Kishi, pięknie opisany w "Dziedzictwie popiołów" założyciel Liberalno-Demokratycznej Partii Japonii, dziadek obecnego premiera Shinzo Abe. Tak, tak wojenne tajemnice nadal mają wpływ na bieżącą politykę...

Hideo Murai, szef działu naukowo technicznego sekty Najwyższa Prawda, odpowiedzialny za pozyskiwanie WMD i prace nad teslowskimi broniami sugerował przed śmiercią, że jego prawdziwymi mocodawcami byli ludzie spotykający się w pewnej komnacie Pałacu Cesarskiego z wymalowanymi na ścianach sześcioramiennymi gwiazdami. (Dla przypomnienia: Teslowskie tajemnice sekty Aum). Czyżby jacyś uczniowie księcia Higashikuni?

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Największe sekrety: Operacja "Złota Lilia"


"Bogactwo, siła, sława. Człowiek, który zdobył wszystko na świecie - dowódca Imperialnej Armii Japońskiej na Filipinach, gen. Yamashita Tomoyuki. Ostatnie słowa, jakie wypowiedział podczas egzekucji wysłały ludzi na morza. "Mój skarb? Mój One Piece? Jeśli chcecie, weźcie go sobie. Ukryłem go gdzieś na Filipinach." Ludzie w pogoni za marzeniami ruszają w morze. Świat wszedł w Wielką Piracką Erę!". Ilustracja muzyczna: One Piece Opening 1.




Gen. Douglas MacArthur, "Ostatni Bóg Wojny" toczył zażarte spory z admirałem Nimitzem upierając się, by zamiast nimitzowskiej strategii "skakania po wyspach" zastosowano jego plan uderzenia na Filipiny (Ostatecznie prezydent USA zatwierdził kompromisową strategię łączącą elementy obydwu planów). Powody upierania się przy filipińskim kierunku natarcia były zarówno prestiżowe (słynna obietnica: "I shall return!") jak i polityczne (trzeba było pokazać ludom Azji, że Ameryka ich nie zostawi na pastwę japońskich okupantów). Ale być może najważniejszy był powód materialny: gigantyczny skarb ukryty na Filipinach w ramach operacji "Złota Lilia". One Piece.

Ilustracja muzyczna: Pacific. Main theme

"Złota Lilia" to również nazwa specjalnej japońskiej jednostki dowodzonej przez cesarskiego brata księcia Chichibu. Od 1937 r. plądrowała ona obszary okupowane przez Japończyków ze złota, drogich kamieni oraz innych kosztowności - przejmując bajeczne skarby gromadzone od 5 tys. lat.



Bogactwo to trafiało do Japonii, m.in. do bunkra pod górską miejscowością Nagano (znaną później z olimpiady zimowej). Punktem zbornym kosztowności, przed wysyłką do Japonii stały się Filipiny. Pod koniec 1943 r. japońska żegluga była już mocno zagrożona działaniami amerykańskich okrętów podwodnych. Postanowiono więc wstrzymać wysyłkę skarbów na Honsiu. Łupy miały zostać zakopane na Filipinach. Japońskie władze liczyły na to, że po walnej bitwie morskiej z US Navy - zniszczeniu amerykańskiej floty inwazyjnej u wybrzeży Filipin - uda im się zawrzeć pokój z USA, na podstawie którego zatrzymają Filipiny, a następnie wydobędą ukryte skarby i z ich pomocą odbudują po wojnie japońską gospodarkę. Wiedział o tym gen. Charles Willoughby (Weidenbach), szef wywiadu MacArthura, wiedział też MacArthur. Już w trakcie wyzwalania Filipin, OSS oraz ludzie gen. Willoughby z wywiadu wojskowego zdobyli japońskie mapy rozmieszczenia skrytek depozytowych ze skarbami "Złotej Lilii". Znajdowało się tam 190 lokacji, każda z nich oznaczona numerem określającym wartość zgromadzonych kosztowności w miliardach jenów. Np. znajdowały się tam trzy skrytki oznaczone cyframi 777 - czyli 777 mld jenów. Jakiego rodzaju skarby tam znaleziono? Np. beczki po ropie wypełnione po brzegi diamentami. Lub złoty posąg Buddy z odkręcaną głową, wypełniony w środku kamieniami szlachetnymi. Te bogactwa nazywano potocznie "skarbem gen. Yamashity", od nazwiska wybitnego japońskiego dowódcy, kierującego obroną Filipin gen. Yamashity Tomoykiego. Gen. Yamashita został powieszony w 1946 r. za zbrodnię wojenną, której nie popełnił - czyli za ekscesy japońskich marines (SNLF) podczas obrony Manili (Gen. Yamashita wydał rozkaz, by Manili nie bronić, by uniknąć w ten sposób niepotrzebnych strat własnych i cierpień cywilów. Niestety rozkaz Yamashity został zignorowany przez dowódców z Imperialnej Marynarki Wojennej. Doszło do długiej desperackiej obrony miasta połączonej z ze zbrodniami na cywilach, która zakończyła się zburzeniem dużej części filipińskiej stolicy.). W ten sposób uciszono ważnego świadka. Skarby przejęte w filipińskich skrytkach mogły teraz zostać użyte przez amerykańskie służby i MacArthura do ich własnych celów.



2 września 1945 r. gen. Douglas MacArthur przyjął kapitulację Japonii na pokładzie pancernika USS Missouri, zacumowanego w Zatoce Tokijskiej. Natychmiast przejął obowiązki szefa okupacyjnej administracji Japonii. Stał się ostatnim szogunem. Niewiele mówi się jednak o intrygach rozgrywających się w poprzednich dniach. Po rozejmie z Japonią z 16 sierpnia 1945 r., MacArthur stanowczo zakazał alianckim wojskom wkraczać na terytorium Japonii oraz tereny okupowane przez Japończyków (poza Chinami). Zakaz obowiązywał do momentu podpisania kapitulacji. Lord Mountbatten protestował, wskazywał, że ten rozkaz będzie kosztował życie wielu alianckich jeńców przetrzymywanych w japońskich obozach. MacArthur był dziwnie głuchy na ten argument. Japończycy wykorzystali podarowane im dwa tygodnie czasu na niszczenie tajnych dokumentów, zacieranie śladów tajnych programów i swoich zbrodni, likwidację niewygodnych świadków (m.in. alianckich jeńców kopiących skrytki depozytowe). Po przejęciu władzy nad Japonią, generał MacArthur stanął przed dylematem, jak potraktować Boski Dom Cesarski. Postanowił potraktować go łagodnie.




Książęta  Chichibu, Takeda,  Asaka - oraz książę Higashikuni Naruhiko (odpowiednik Uchichy Maadary, człowiek odpowiedzialny za wszystkie spiski mające wciągnąć Japonię do wojny i za przemianę Japonii w państwo totalitarne - kiedyś o nim coś więcej napiszę ) uniknęli jakiejkolwiek odpowiedzialności za udział w zbrodniach wojennych. Przeprowadzony audyt majątku panującej dynastii zadziwił wszystkich pokazując, że Cesarz posiada majątek warty tylko... kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Miliardy dolarów, które trafiły do Japonii w ramach operacji "Złota Lilia" rozpłynęły się w powietrzu. Część z nich mogła zostać rozkradziona przez amerykańskich wojskowych (tak jak rozkradli oni wiele wartościowych japońskich mieczy), ale większość posłużyła japońskim przemysłowcom do odbudowy potęgi ich przedsiębiorstw. MacArthur patrzył na to przez palce, gdyż z jednej strony chciał by Japonia stała się przemysłowym bastionem Wolnego Świata przeciwko Sowietom, z drugiej japońskie korporacje obiecały mu pieniądze na przyszłą kampanię prezydencką. Tak czy inaczej, zaraz po wojnie amerykańska administracja okupacyjna ogłosiła, że Japonia jest bankrutem i nie da się od niej ściągnąć pieniędzy na reparacje wojenne. Brytyjscy jeńcy wojenni dostawali od swojego rządu marne odszkodowania wynoszące po... 48 funtów. Z części pieniędzy zrabowanych "Złotej Lilii" Amerykanie utworzyli wielomiliardowy fundusz korupcyjny przeznaczony dla japońskich polityków. W latach '50-tych znalazł się on pod amerykańsko-japońskim zarządem, a w latach '70-tych prezydent Nixon przekazał nad nim kontrolę Japończykom w zamian za pieniądze na swoją kampanię wyborczą. Z działaniami tego funduszu było związanych później kilka afer i morderstw. Ale to już inna historia...

Odpryskiem operacji "Złota Lilia" była też niezwykła kariera pewnego Filipińczyka. Osobą odpowiedzialną z ramienia OSS za przejęcie skarbu gen. Yamashity był późniejszy generał Edward Landsdale. Jego filipińskim współpracownikiem był Severino Santa Romana. Adwokatem Santa Romany był zaś... Ferdinand Marcos, późniejszy dyktator Filipin. Część jego miliardów ukrytych w bankach na całym świecie, to pieniądze mające korzenie w operacji "Złota Lilia".