Na początek znany wszystkim film przedstawiający tajniaka, który był tak zaabsorbowany kopaniem przypadkowego człowieka po głowie, że nie zauważył, że został sfilmowany. Niektórzy twierdzą, że zagazowany i skopany był uciekającym zadymiarzem. Skoro robił zadymę, to czemu po skopaniu go policja zostawiła go na chodniku i nie skuła kajdankami? Przecież mógł wstać i znowu łamać prawo?
Brutalne zachowanie tajniaków jest widoczne również na filmie poniżej. Tym razem zomowcy, po cywilnemu przegrali jednak z grupką zwykłych ludzi, którzy wyrwali im pobitego demonstranta. Dziadkowie stojący w pobliżu skandują "Precz z komuną!". Po prostu zdają sobie sprawę do jakiego stopnia policyjne kadry składają się milicyjno-esbeckich wyjadaczy (stąd sprawy Olewnika i Papały).
A tutaj towarzysz milicjant wyglądający jakby karierę zaczynał w Radomiu w 1976 r., zaczepia i bije chłopaczka tylko za to, że niósł polską flagę.
A tutaj zdjęcia ze zjarania (zaparkowanego w niedozwolonym miejscu) wozu TVN. To chyba był już spontan. Wiadomo, co wielu ludzi sądzi o WSI24 :) Jak dojdziemy do władzy, to w tym miejscu wmurujemy tablicę pamiątkową :)