sobota, 10 października 2026

Sny: Dzień Ujawnienia

 


Dywizjon artylerii przeciwlotniczej, Koszalin, 1965 r.

Noc na służbie wyraźnie dłużyła się kapralowi "Bolkowi". Siedząc w stróżówce, przy bramie koszar, próbował czymś zabić czas. Przydziałowy AK-47 stał w kącie, oparty o ścianę. Młody żołnierz z Kujaw trzymał w ręku książkę. Sylabizował tekst, wpatrując się w rzędy liter oświetlone słabą żarówką. Na okładce tej lektury widniały słowa: "Czesław Centkiewicz. Anaruk, chłopiec z Grenlandii" i rysunek małego Eskimosa. Choć ta lektura wydawała się "Bolkowi" trudna, to jednak mocno go wciągnęła i zawładnęła jego wyobraźnią.

Nagle żarówka zaczęła przygasać. - Co do chu... - rzucił "Bolek". Kątem oka dostrzegł, że światła zgasły w całej bazie. Wyszedł ze stróżówki, by sprawdzić korki. W tym momencie usłyszał nad sobą ciche, lekko metaliczne buczenie. Włosy mu naelektryzowane stanęły dęba, a furażerka zaczęła unosić się w powietrzu. On sam poczuł jakby stał się bezwładny. Omiótł go oślepiający snop białego światła.

***


Powoli zaczął otwierać oczy. Widział przed sobą mgłę z przebłyskami światła. I wysokie, chude, postacie z wielkimi głowami. Przez chwilę wydawało mu się, że mają one szarą skórę. Leżał nagi na jakimś podświetlonym stole. Wysoki szary obcy z dużymi, czarnymi, migdałowatymi oczami, zbliżył się do niego. - Ddddddddd.... - wydał z siebie odgłos i następnie włożył jeden ze swoich długich palców "Bolkowi" do tylnej dziury.

- Centkiewicz!!! - krzyknął przerażony "Bolek".

***

Grupa doradców, intelektualistów z Warszawy, nie mogła się nadziwić. "On nie może być przywódcą! Toż to analfabeta! Cały czas tylko mamrocze jakieś <<ddddddddd>> i rysuje kutasy!".



Nie zdawali sobie sprawy, że "Bolek" przekazywał w ten sposób przesłanie dla Ziemian w języku i alfabecie Kutanoidów.

***

Michał Kołodźwiejczak wyszedł nad ranem z latarką w dłoni. Zwabiło go tam metaliczne buczenie oraz jaskrawe, pulsujące światła, które szybko oddaliły się za horyzont. Nie wierzył własnym oczom. W jego polu kapusty jakaś potężna siła pozostawiła znak - wygniotła w nim wielkiego kutasa.



***

Sławek właśnie wrzucił na swoje media społecznościowe kolejne posty o Józefie Mackiewiczu i generale Sosnkowskim. Teraz postanowił wrzucić coś o swoim ukochanym piesku - Parówczaku.

- Kto jest najwspanialszym pieseczkiem na świecie? No kto? No wiadomo, że Parówczak! - mówiąc to przytulił się do swego pupila. - Właśnie wrzuciłem twoją fotkę w różowym sweterku. I w pelerynie w kolorze tęczy.



Pies się na niego spojrzał, błagając o litość.

- A teraz twoja fotka z analnym światełkiem LED, mieniącym się barwami tęczy i grającym piosenki Eltona Johna.

Parówczak poczuł się zbrukany.

- O sprawdzimy komentarze. 15 lajków od fanów, dwie uśmiechnięte buźki, 20 zdziwionych buziek, wyrazy poparcia od fanbazy, a także komentarz: "Twój pies Parówczak wygląda gejowsko" - Sławek aż stracił oddech z oburzenia. - Jak to gejowsko! Co za skurwysyn to napisał! "Fox"! Kurwa, dorwę go jak profesora Kieżuna! Zajebię go! Nie popuszczę!

Sławek spędził kolejne sześć tygodni w archiwach, szukając na Foxa brudów z czasów PRL. Dogłębnie przekopał się przez akta IPN, WBH, AAN oraz Instytutu Hoovera. Po sześciu tygodniach stwierdził:

- Te skurwysyn miał sześć lat, gdy powstawał rząd Mazowieckiego. Nic na niego nie ma! - dodając po chwili: - Sprawdzę jego ojca!

Po kolejnych sześciu tygodniach przekopywania się przez archiwa, doszedł do wniosku, że ojciec Foxa nie był w PRL nikim ważnym. Szukał więc materiałów na jego matkę. Po sześciu tygodniach pracy w archiwach, doszedł do takiego samego wniosku - nie była nikim ważnym. Kolejne sześć tygodni spędził na sprawdzaniu jego dziadków - z takim samym rezultatem. Zaczął więc analizować komentarze pod wpisami blogowymi Foxa. Jego uwagę zwrócił jeden z nich: "Batyr nie wygra wyborów, ty ufologu zajebany!".

- Więc jest ufologiem... - niepokojące myśli chodziły Sławkowi po głowie. Wgłębił się w lekturę jego serii Phobos. Przypomniał sobie jak "Bolek" wrzucił post zatytułowany "Przesłanie Ummitów". Coś mu zaczęło świtać...

Nagle usłyszał szmer pod drzwiami. Patrząc przez judasza nikogo nie zauważył, ale słyszał oddalające się kroki. Lekko uchylił drzwi. Na wycieraczce leżała duża koperta, a w niej stara, pożółkła teczka z pięczęciami WSW i tytułem "Gdynia 1959".

***

Nad Cmentarzem Prawosławnym na Woli zapadała ciemność. Padał deszcz ze śniegiem. Słychać było krok marszowy. To grupa półnagich, ubranych w skórzane spodenki i czapki, gejowskich zomowców niosła trumnę, a przed nią metalową, pięcioramienną gwiazdę,

Maria Teresa Kaszczak śpiewała na melodię "Alejandro" Lady Gagi:

Jarucwelski, Jarucwelski, Jaru-, Jaru-Cwelski,

Don't call my name, i'm not your Siwicki!

Don't wonna kiss, don't wonna touch,

Just smoke my cigarete and hush, Tuczapski!"

- Centkiewicz!!! - nagle "Bolek" przerwał jej występ.

***

Sławomir Memcem, lider Końpederacji, autystycznie perorował w telewizyjnym programie publicystycznym:

- To, co zrobił Jarosław Kwaczyński, to całkowite chamstwo! Jak mógł wykorzystać w celach politycznych moją chorobę! Jak mógł powiedzieć, że w drugiej klasie podstawówki, podczas biegu na wuefie zesrałem się w gacie!

- Ja srałem w polu! - wciął się marszałek Krzaczasty.

- Krucafuks! To już wiem, w co wdepnąłem za stodołą! - ożywił się Kołodźwiejczak.

- Ale... Jarosław Kwaczyński nie mówił o tym epizodzie... - wtrącił się zszokowany dziennikarz prowadzący program.

- To o czym mówił?

- O pańskim autyzmie...

- Aha...

Ewa Zającowa-Piernik oglądała ten program w aplikacji mobilnej. Aż się rozmarzyła. Wróciły wspomnienia. Chodziła do tej samej szkoły, co Memcen i była świadkiem tego, jak zrobił on kupę w gacie podczas zawodów sportowych. Uznała to za coś bardzo słodkiego. Podkochiwała się w nim wówczas. Podglądała również, gdy go myto o tym incydencie.

- Ah, to wtedy stałam się fetyszystką małych katechoników. Wyglądają  tak słodko, dziecięco - oddała się wspomnieniom, ale wkrótce naszła ją refleksja - Wielkie katechony mnie przerażają...

Gdy tak rozmyślała, drogę zaszedł jej wysoki koleś w płaszczu, o końskiej twarzy. To był mecenas Koniew. Zagaił do niej:

- Fi faj fu fa! Chcesz może dzieweczko zobaczyć coś naprawdę wielkiego?

Rozchylił płaszcz, wywołując spazmatyczny krzyk Zającowej-Piernik: Aaaaaaaaaaa!!!

- Pierwszy raz coś takiego widzisz? Podziwiaj! 

- Co robisz tej dziewczynie debilu! - krzyknął przechodzień.

- Stól ryja pisowcu! Mam immunitet i mogę pokazywać swojego Szczepana Twardocha komu chcę! - odkrzyknął Koniew. - A poza tym mam na oczach maskę Zorro. I nikt mnie w niej nie pozna! Hahaha! Jestem geniuszem zła!

- Aaaaaaa!!! - Zającowa-Piernik była autentycznie przerażona.

- Nikt na świecie nie ma tak dużego! Nawet Michelle Obama! - przechwalał się Koniew.

Dwa kilometry dalej, na dachu wieżowca, stał Michelle Obama. Rozpiął rozporek i wypuścił swojego katechona.

- Black Kutanga from Katanga... 

Katechon zaczął się rozwijać w pełną długość. Niczym dron FPV podążył do celu.

- Fi faj fu fa! A jak skończysz podziwianie mojego endeckiego katechona, to wspólnie przeliczymy głosy w wyborach prezydenckich!

- Aaaaaaa!!! - wydzierała się Zającowa-Piernik.

Nagle Koniewowi oczy niemal wyszły na wierzch. Coś wbiło mu się w tylną dziurkę. "Dzida?!" - pomyślał przez chwilę. Po chwili chciał krzyknąć: "I can't breathe!". Nie mógł jednak tego zrobić, bo katechon Michelle Obamy wychodził mu przez usta. Następnie skręcił w bok i po gombrowiczowsku zgwałcił Koniewa przez uszy. 

Zającowa-Piernik zemdlała z przerażenia.

Katechon Michelle Obamy leciał jednak dalej - wszak dopiero rozwinął się w ułamek swej pełnej długości.

Gershon Braun przemawiał na wiecu:

- Jeśli prawdą są insynuacje, że jestem sabatajczykiem-frankistą udającym polskiego katolika, to wielki czarny  katechon mi w oko!

TRZASK!!!

***

Po tym incydencie Żydzi uznali Gershona Brauna za swojego Mesjasza. Braun zaprowadził pokój na Bliskim Wschodzie i zasiadł na tronie w odbudowanej Trzeciej Świątyni. Czyli został Antychrystem. Ale nie wyprzedzajmy jeszcze za bardzo akcji...

***

Mecenas Koniew leżał na SORze- w Szpitalu Południowym, z obandażowanymi uszami i zadem do góry. Z głośników radiowęzła leciała piosenka Jasia Kapeli "VIP SOR u Kasprzyka". Śnił mu się koszmar ze strasznych, pisowskich, czasów. CBA przeszukiwała wówczas jego rezydencję. W prywatnej kaplicy, pod tabernakulum miał schowane kilka roczników magazynu "Laski z fiutami". By powstrzymać przeszukanie, zaczął mówić agentom CBA, że kaplica jest objęta immunitetem dyplomatycznym i że stanowi terytorium Stolicy Apostolskiej, po czym symulował zemdlenie - przed upadkiem mówiąc: "Koń kuleje!" i dla lepszego efektu popuszczając w spodnie.

- Aaaaaaa!!! - jęknął Koniew. Poczuł jak ktoś wsadza mu w tyłek rzeźbę autorstwa Bartłomieja Kurzei. 

- Doktorze Kasprzyk! Co pan robi! - mecenas nie mógł się otrząsnąć z szoku.

- Doktor Kasprzyk pracuje teraz w drugim szpitalu. Ja go zastępuje. Doktor Sendecki! A to za rozbicie LPR-u ty watykański WASPie! - wepchnął mu głębiej posążek.

- Ratunku!!! Medyka!!! Ratujcie mojego syna!!! - na SOR wbiegł senator partii rządzącej pchając na wózku swojego syna wyglądającego jak idiota. Syn ślinił się, jęczał, a smarki zwisały mu z nosa! - Doktorze!!! Ratuj!!! On ma wrastający napletek!

- Zaraz temu zaradzimy! - ochoczo oświadczył doktor Sendecki.

- Obrzezanie?

- Nie. Tu jest polski szpital narodowy. Tu nie będzie żadnego obrzezania. Lewatywa i płukanie żołądka!!! - zaordynował doktor Sendecki. Do sali wbiegł przebrany za pielęgniarkę "Jaszczur" (nie mylić z blogerem Jaszczurem) oraz sanitariusz Ludwiczek. Z dzikim śmiechem obskoczyli syna prominenta. Założyli mu na głowę żelazny nocnik i okładali ten "hełm" gumowymi, milicyjnymi pałami. Dziko wrzeszcząc popędzili z wózkiem ku schodom.

***

Tymczasem na jednym z placów zabaw w Warszawie leżało kilkumetrowe truchło olbrzymiego pająka.

Przed kamerą telewizyjną płakało lokalne aktywiszcze ekologiczne: - To był pająk Henio! Nikomu nie wadził! Przyszedł tutaj z Lublina! Książki pisał o Żydach!

Redaktor Gozdyła bawiła się z kotkiem, ciągnąc go za wąsy: - Boli? Nie? A tak? Teraz boli?

***

Był jednak ktoś, kogo nie śmieszyły żarty w serii "Sny". Był akurat na randce i usiłował zbajerować dziewczynę swoim słowotokiem:

- Więc, ci cholerni socjaliści z PiSu nie dali mi mieszkania za darmo. Przez to jestem sam i siada w Polsce demografia. Popieram Brauna, ale głosowałem na Rafała i ogólnie uważam, że jak powsadzają tych wszystkich pisowców do więzień, to będzie wolny rynek i dostanę mieszkanie za darmo i...

Siedząca naprzeciwko niego biuściasta panna strasznie się nudziła i kręciła w palacach pukle swoich rudych włosów. Dekolt odsłaniał krawędź jej koronkowego biustonosza.



- I w ogóle to Batyr był alfonsem i zaliczał panienki, a ja nie, więc trzeba policzyć głosy, a tak w ogóle to nie lubię blogu Foxa, ale codziennie na niego wchodzę , by się kłócić w komentarzach, bo nic nie mam do roboty, a telewizor mi nie odbiera sygnału cyfrowego..

- Chcesz się pierdolić, czy nie? - ruda piękność spojrzała na niego nieco skonfundowanym wzrokiem.

-  A Batyr to się skompromitował tym snusem i wizytą na Filipinach, no bo przez niego ci cholerni socjaliści z PiSu nie dali mi mieszkania i demografia przez to siada...

Dwie godziny później...

- To, że Batyr wziął sobie ksywkę Batyr świadczy, że był alfonsem, bo niby kto nosi pseudonimy? Żaden z pisarzy, na pewno nie Bolesław Prus... - siedział w szafie, popijając "Mountain Dew" i patrząc jak ruda biuściasta dziewczyna, z którą siedział w kawiarni, uprawia ostry seks z lokalnym działaczem Rozwoju Plus. Była bardzo głośna.

- O tak! Rżnij mnie! O tak dobrze! Nie przestawaj! Morawiecki był najlepszym premierem od czasów Jaroszewicza!  - (Miała na ścianie portrety Mateusza i Kornela Morawieckich, a na półce książki o Solidarności Walczącej oraz ekonomii solidarystycznej.)

- Trzask! Dostała potężnego klapsa w tyłek i poczuła szarpnięcie smyczą. 

- Od Jaroszewicza suko? Tylko od Jaroszewicza?!

- A masz rację... od Sławoja-Składkowskiego! Nie przestawaj! Rżnij mnie...

Tymczasem z szafy dochodziło:

- Na szczescie powrót pisowskich spierdolin do władzy nie grozi. I takie miernoty jak piszacy tutaj pisowscy rodzyniarze moga juz tylko stękać w komentarzach o zlym Tusku. Pis w sondazach ma 17% poparcia, a wedlug przeciekow z badan opinii zleconych przez nich samych nawet spada do 16-15%, drugi pis, czyli Niedorozwój minus nie przekracza nawet progu wyborczego. Ale zapomnialem przeciez, ze ty i inni komentujacy tutaj zyjecie w alternatywnej rzeczywistosci gdzie Tusk ucieka przed armią takich spierdolin umyslowych do Brukseli.

Godzinę później siedział samotnie przy stoliku w knajpie popijając piwo "Goy Slop" i kontynuował swój monolog:

- Idąc twoją pokraczną logiką rodem z mediów pisowskich, które o ekipie obecnie rządzącej krzyczały, że to "Koalicja deweloperska"...

Do jego stolika podeszła amerykańska biuściasta blondyna:

- Hi sweety! I'm Sydney Sweeney...

- Ja zajmuje sie realnymi zyciowymi sprawami jak rozwalanie mieszkalnictwa przez pis ktory jest caly czas na pasku deweloperow a ciebie zajmuja takie sprawy jak ziobro na emigracji czy wymyslone ataki Tuska na ściek pod nazwa republika. Twoj swiat polityczny to dyrdymaly dla zaczadzonych propaganda i kreacja tematow zastepczych... - nie przerywał słowotoku.

***

- Jaki obraz tym razem chcesz zaprezentować naszym widzom? - spytał Sławka redaktor Michał Rachoń w swoim jak zwykle mocno spóźnionym porannym programie "Republika Tajnych Służb".




- "Chrzest Chrystusa" Aerta De Geldera. Obraz początków XVIII wieku  - referował Sławek.

- Czemu akurat on.

- Bo sugeruje on, że ludzkość od tysięcy lat widziała na niebie fenomen, który nazywamy dzisiaj UFO, lub według nomenklatury Sił Powietrznych USA - UAP.

- Dlaczego chcesz akurat poruszać tak kontrowersyjny temat?

- Bo dotarłem do arcyciekawych materiałów pokazujących w nowym świetle sprawę "Bolka". Część z nich za chwile zostanie wyświetlona na led-owym wallu w tym studiu. 

W tle zaczęły się pojawiać unikalne nagrania wraku UFO z Roswell i ciał obcych, zdjęcia z innych katastrof UFO, film ze spotkania z obcymi w bazie Holloman i dokumentacja innych przypadków.




- Proszę Państwa, tylko w Republice, pokazujemy po raz pierwszy dowody na to, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie...

- Co więcej, obcy wielokrotnie wpływali na naszą historię... Mamy na ten temat dokumentacje sięgającą zarówno czasów II RP...




- Jak i PRL...

Na wallu wyświetlony został zapis z kamery przemysłowej dokumentujący jak w 1978 r. Edward Gierek pokazał Krzysztofowi Krawczykowi zwłoki obcych trzymane w pojemnikach w bazie lotniczej w Gdyni Babich Dołach. To byli obcy z katastrofy UFO w porcie w Gdyni z 1959 r.

- To dlatego Gierek został obalony przez SB i WSW w sierpniu 1980 roku... - wyjaśniał Sławek. - A kto wówczas odegrał czołową rolę w tej operacji? 



Było czarno-białe zdjęcie Mieczysława Moczara i Grzegorza Korczyńskiego zrobione przy wraku UFO pod Rąblowem w 1944 roku.

- Frakcja moczarowska dążyła do ujawnienia wielkiej tajemnicy kontaktów ludzkości z obcymi cywilzacjami... To dlatego doszło do prowokacji w postaci Marca '68 i Grudnia '70 - głos Sławka rozbrzmiewał w studiu.


- W tej chwili inne stacje z całego świata retransmitują nasz sygnał. Prawda o tych wielkich tajemnicach,  prawda o dziejach ludzkości i o naszej przyszłości wychodzi na jaw. Republika dzieli się z nią na żywo, podczas gdy TVP w likwidacji nadaje materiały o pieskach i kotkach! Mamy dzisiaj Dzień Ujawnienia! - Rachoń nie mógł ukryć dumy.

- Ów Dzień Ujawnienia ma też znaczenie religijne... - kontynuował Sławek.

Na wallu pojawił się obraz powitania nordyckich obcych przez ks. Henryka Jankowskiego przed kościołem św. Brygidy.


- Sprawa "Bolka" okazała się jednak kluczem do wszystkiego... - kontynuował Sławek.

Wyświetliły się akta pokazujące, że "Bolek" był wielokrotnie porywany przez Obcych i stał się ich agentem. Jego słowa o tym, że "to SB dla mnie pracowała" i że "Bolek był maszyną" okazały się prawdą.

Na wallu pojawiło się zdjęcie z 1993 roku przedstawiające "Bolka", generałów i biskupa Sławoja Leszka Głodzia jedzących z obcymi obiad na poligonie w Drawsku Pomorskim.


"Bolek", oglądając to w telewizji (retransmitowany sygnał Republiki w TVN-ie), miał łzy w oczach. Cicho łkając wycedził przez zęby: Centkiewicz...

- Dlaczego jednak uznałeś, że powinniśmy to dzisiaj wszystko ujawnić? - kontynuował Rachoń.

Sławek wyraźnie się pobudził i zaczął perorować: 

- Podczas przekopywania się przez kilometry archiwów dotyczących UFO natrafiłem na jedną naprawdę wstrząsającą rzecz. Odkryłem, że bloger Fox, w swojej serii Phobos podał błędną datę dzienną katastrofy UFO pod San Augustin, w Nowym Meksyku w 1947 r. I poza tym rąbnął się w cytowaniu jednego przypisu. Pomyślcie o tym! Jaką niewiarygodną mendą zatruwającą umysły młodzieży - notabene gorszą od profesora Kieżuna - jest ten cały Fox. Udowodnienie tego - podania błędnej daty dziennej i błędu w cytowaniu przypisu - zajęło mi wiele miesięcy pracy w archiwach.  To pokazało jednak, jak seria Phobos była niewiarygodna i nie mająca wiele wspólnego z prawdą, a jak pisał nieoceniony Józef Mackiewicz: "Tylko prawda jest ciekawa".

***

Niemal wszystkie obrazki do tego odcinka zostały wygenerowane przez meta.ai. Obrazek z biuściastą rudą dziewczyną wygenerował natomiast Perchance.

3,2,1 do bólu d... w komentarzach :)

57 komentarzy:

  1. Czy to prawda, że Centkewicz jest tęczowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. posiadanie żony jest akurat najmniej istotne w kwestii powyższego głupiego pytania

      Usuń
  2. Czy to prawda że Sylwia Tt Ivorsky Ostpol i Piotr1134 to liczne osobowosci jednej i tej samej osoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To prawda. A steruję nimi ja - Pasztet Geniusz Zła!

      Usuń
    2. Ty to akurat ich zjadasz na przystawkę.

      Usuń
  3. Kto jest za wypierdoleniem Stanisława z sekcji komentarzy? Flooder gorszy od krOstPola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @anonimowy

      NIe karm trolla.

      Piotr1134

      Usuń
    2. @Piotr1134
      Przypadek typowy zwolennika KO należy solidnie zbadać. Do tej pory nie potrafię zrozumieć motywacji tej bańki. Jedyna możliwość to go nakarmić.

      TT

      Usuń
    3. Przeesz ja jestem kaczystą po chuju. Antyrosyjski prozamachowiec, pacyficzny atlantysta i socjalistyczny narodowiec. Z Kaczyniakami nie jeden program polityczny pisałem w Magdalence.
      Co to mi przyszło na stare lata. Gadać z sezonowcami, ktorzy politycznie się obudzili po bralniastej gaśnicy, o byciu bardziej na prawo od ścian. O, Foxie, widzisz i nie grzmisz.

      Usuń
  4. "Był jednak ktoś, kogo nie śmieszyły żarty w serii "Sny". Był akurat na randce i usiłował zbajerować dziewczynę swoim słowotokiem"
    parskłem i musiałem czyścić monitor z kawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki tekst mogl sie zrodzic tylko w chorym pisowskim umysle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Zdrowe umysły młodych wykształconych mogą wygenerować co najwyżej teksty w rodzaju "***** ***". No chyba, że który KOmunista jest z pochodzenia faszystą z LPR-u, to jeszcze da radę "Kto nie skacze - ten za PIS-em".

      Usuń
    2. Czy to prawda że Polski przemysł hutniczy planuje wykorzystać żar bijący z tyłka tu obecnego anonimowego od spierdolin pisowskich w nowym typie pieca do wytopu surówki?

      Usuń
    3. Jakim przemysle? W Republice i GazPolu mówili, ze od dawna nie ma polskiego przemyslu bo rozszabrowany. Znowu kłamali?

      Usuń
    4. @anonimowy

      Nie klamali.Wezmy taki Szczecin-byla tam huta ktora produkowala nie tlyko zwykla stal ale i unikatowe rodzaje dla chemikaliowcow,zbrojeniowki itp.No wlasnie byla ale padla bo sie "produkcja nie oplacala".Ostatnio czytalem iz jednym z waskich gardel polskiej zbrojeniowki jest brak odpowiedniej stali ktora trzeba kupowac za granica.Takze kto klamal to widac dosc jasno.A to przyklad jeden z wielu.

      Piotr34

      Usuń
  6. Sydney Sweeney... ona ostatnio zaczyna przypominać nadmuchaną lalę w typie Pameli Anderson. Wystarczy obejrzeć film "Pewnego razu w Hollywood" (kto tego nie obejrzał jest kulturalnym zerem) by zauważyć, jak się zmieniła. Gdzie ona do tej blond Rumunki Antoni, która napastliwie mi się wyświetla na fb...

    OdpowiedzUsuń
  7. To UFO, co spadło do basenu portowego w Gdyni jest jednym z wątków powieści "Chodź ze mną" Orbitowskiego. Bardzo dobra lektura i kolejny przykład, jak bogate uniwersum stanowi fantastyka.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Fox (...) podał błędną datę dzienną katastrofy UFO pod San Augustin, w Nowym Meksyku w 1947" - to jest jedna z kilku metod sremagoga na deprecjonowanie niewygodnych informacji: znaleźć pomyłkę w nieistotnym szczególe. "Ta informacja jest fałszywa bo ...". Zresztą geneza tego "łytu erystycznego" jest pewnie znacznie starsza. Podejrzewam, że rabinacka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubie metode "kto sie osmielil".Przykladowo jakis cwaniak(niech bedzie ze lekarz)pobiera niekoniecznie mu nalezne wynagrodzenia z panstwowego szpitala,jakis sygnalista go podaje do urzedow-urzedy nie scigaja cwaniaka tlyko sygnaliste bo sie osmielil cwaniaka co ma plecy zaraportowac a w ogole to RODO i inne srodo.Albo jacyc zalozmy kelnerzy nagrywaja jakis cwaniakow omawiajacych rozne walki na tasmie-afera sie robi w kraju i scigaja kelenerow ktorzy "zlamali prawo do prywatnosci" i osmielili sie(celowo bez cudzyslowu bo o to wlasnie chodzi)nagrac paru wysoko postawionych cwaniakow.Ten trik jest stosowany w Polsce wyjatkowo czesto.Jest tez jeszcze oczywiscie chwyt na "placzaca polityczke co sie zakochala" i pare innych rownie obrzydliwych.Chcialbym anwet napisac ze ludzie juz sie na tym poznali....ale jakos nie jestem pewny,

      Piotr34

      Usuń
    2. Poznali się nieliczni (jeszcze bardziej nieliczni nie dali się oduraczyć za 1-szym razem) ale większość łapie się na te "łyty maketingowe" raz po raz. Jak to ładnie podsumował Lem "dopóki nie zacząłem korzystać z internetu, nie wiedziałem że na świecie jest aż tylu idiotów"
      Co gorsza istnieją też "łyty" emocjonalne, które działają na ludzi naprawdę trzeźwo myślących. Z mojego otoczenia: "kobiety i dzieci" oraz "obrona praw zwierząt".
      A ceny 9-tkowe? Dla większości 9,99 to nie jest dycha, tylko 9.
      SRODO wprowadzono prawdopodobnie jako bat do ochrony UBekistanu przed "dziką lustracją", ale zastosowanie - jak widać - szersze.

      Usuń
    3. @Pasztet Wigilijny
      W sumie masz rację na "lyty marketingowe" zwykle łapie się tylko raz, potem jednostka wyrabia odporność.. niestety, skutkuje to wzrostem nieufności. A potem są jęki, że mamy kryzys zaufania.
      Parafrazując klasyka, kryzys który nadciąga to nie kryzys, to rezultat - zaczęto na dużą skalę grzebać przy mechanizmach które trzymały społeczeństwa w kupie.

      TT

      Usuń
    4. @Pasztete Wigilijny

      Kobiety i dzieci,obrona praw zwierzat,obrona demokracji itp itd.A sprobuj miec pewne zastrzenia to od razu zrobia z ciebie faszyste bez serca.Przeciez "broniac dzieci" Tusk wlasnie przymierza sie do wprowadzenia cenzury.Osmieli sie ktos powiedziec przeciw?
      Kiedys jeszcze byl(teraz nieco rzadziej stosowany)chwyt na "pluralizm pogladow".Kazdy zlodziej i ubek mogl snuc androny w telewizji w najlepszym czasie antenowym i NIE MOZNA go bylo nazwac ubekiem i zlodziejem ktory okrada panstwo bo to bylo "niezrozumienie zasad demokracji" i nieposzanowanie zasady "pluralizmu pogladow".A ogole to jak mial dobry garnitur i zegarek to to byl "szanowany ekspert"-co oczywiscie spowodowalo iz szczegolnie lata 90 to byl czas szarlatanow i zlodzieji na ogol z ubeckimi korzeniami.
      Czego Polacy obawiam sie nie rozumieja do dzisiaj to prostej w sumie zasady iz zlodziei sie wsadza a nie z nimi dyskutuje bo maja ladne garniaki i biale koszule z krawatami(ale na zachodzie juz to samo sie zrobilo-widze w UK jak instytucje finansowe okradaja kraj w bialy dzien na miliardy a brytyjski rzad "walczy z oszustwami" przykrecajac srube jakims biedakom na zasilakch ktorzy moga przekrecic conajwyzej moze pare funtow i to jak sie bardzo postaraja).

      P.S.Ze tak spytam-skad taki niecodzienny nick?

      Piotr34

      Usuń
    5. P.S.S."ratowanie planety"-kurcze prawie bym zapomnial o tym obecnie NAJWAZNIEJSZYM chwycie-"ratowanie planety" a kto ma jakiekolwiek watpliwosci juz nawet nie co do celu ale TYLKO stosowanych metod ten "ruska onuca",antyszczepionkowiec,ciemnogrod i "na pewno pali smieciami w domu po kryjomu" itp itd.

      Piotr34

      Usuń
    6. Nie ma ratowania planety, to tylko wygodne hasło usprawiedliwiające zagarnianie władzy przez biurokrację. Nie ma wolności czy debaty, liczy się konsensus. I nie ma efektywności, osiągania celów, czy rozliczania z działań czy zaniechań.
      Dlaczego to wszystko śmierdzi mi Albigensami z Doskonałymi jako tymi którzy mogą zrobić wszystko a wszystko co zrobią jest z definicji Dobre.

      TT

      Usuń
    7. @TT

      No i widze ze sie rozumiemy lepiej niz myslalem.Gnoza panie kolego(ze tak sobie pozwole)gnoza.Ludzie gadaja o woke.lewactwie za zapminaja skad sie to wszystko-gnoza z "tajemna wiedza" i podzialem na "wtajemniczonych" i cala reszte ktora zarzadza sie niczym bydlem.Wszytsko potem lacznie z masonami,komuchami,okultystami czy obecnie lewactwem to tylko tlyko kolejne dopasowane do czasow iteracje.Zawsze ten sam podzial i zawsze ten sam modus operandi u ktorego podstaw tkwi klamstwo i manipulacja umyslami mas ludzkich.

      Piotr34

      Usuń
    8. @Piotr34: "skad taki niecodzienny nick?" - zainspirowała mnie sama Myszka Agresorka. A było to tak: w czasie Ciamajdanu KOmuniści UBwatelscy i kopalni urozmaicali sobie nudną okupację Sejmu i urządzili tam sabat, który nazwali "Wigilią" (serio!). Wizytowała ich wtedy jakaś funkcjonariuszka tefałszenu w ramach relacji na żywo. A wielce przejęta Myszka oprowadzała "reporterkę" po sali i pokazywała, jakie dania mają przygotowane na "Wigilię". M.in. był i pasztet. Jako że popłakałem się wtedy ze śmiechu, parę kolejnych minut mi umknęło. Toteż nie wiem, czy jeszcze dzielili się jakiem - jak u Barei...

      Usuń
    9. @Piotr34
      Gnoza, nie gnoza... albo błąd w matrixie.
      Jest coś pierwotnego, coś na bardzo niskim poziomie, że tajne stowarzyszenia, spiski i spiskowa teoria dziejów są dla ludzi atrakcyjne. Coś co sprawia, że ta sama informacja w zależności od podania czy jako jawna czy jako poufna (były eksperymenty psychologiczne) inaczej oddziałuje. Wiedza obu stron jest taka sama, kontekst informacji taki sam, tylko sposób przekazywania.
      Jak chcesz szukać spisku to zacznij bardzo nisko... może od tego, że komunikujemy się za pomocą narzędzia (to znaczy języka) do manipulacji a nie wymiany informacji. Z tym "defektem" niepotrzebne są już jakiekolwiek wyższe spiski. Ludzie sami z radością organizują się w jakieś tajne stowarzyszenia, manipulują informacją, powstają jakieś ruchy misteryjne (stąd zdaje się wzięli się gnostycy).

      TT

      Usuń
    10. @Pasztet wigilijny

      Dzieki-ciekawa historia.

      @TT

      Psychologia ewolucyjna i te sprawy-kiedys ten temat postudiowalem i wiem ze tak jest.Mozna by rzec kto oszukuje(najlepiej po kryjomu i grupowo)ten latwiej wspina sie po drabinie spolecznej,I to moim zdaniem jakies 90% tematu faktycznie wyjasnia-po prostu ostatnie 10% moim zdaniem ma inne pochodzenie(ale juz kiedys o tym tu rozmawialismy wiec nie ma sensu sie powtarzac).

      Piotr34

      Usuń
    11. @Piotr34
      Powiedzmy, że zawieśmy dyskusję w tym temacie aż nie pojawią się nowe informacje na temat tych 10%.

      A tymczasem ładnie dojrzewa kryzys. Ktoś ma dane ile mniej gazu i nawozów opuściło zatokę? i ile mniej żywności Morze Czarne?
      Plan USA na podstawowym poziomie wydaje się być czytelny, wywołać chaos na świecie a potem zmusić Chiny do udziału w sprzątaniu - co z punktu widzenia USA nie jest głupie. Chiny będą musiały wydawać na ochronę szlaków handlowych czy sojuszników więc koszty wzrosną. Już nie mówiąc o stawianiu dylematów którego sojusznika poprzeć (Arabia czy Iran?).
      Niestety, Trump s... wszystko na poziomie propagandy. I strategia ta kosztuje USA więcej niż by mogła a wręcz cała awantura staje się nieopłacalna.

      TT

      Usuń
  9. AI za bardzo upiększa Bolka. Na jednym zdjęciu wygląda jak Stalin, na ostatnim jak Jaskiernia. ....a w ogóle na ostatnim zdjęciu Jaruzelski i Głódź mają wąsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale "mogliby miec".Wazne ze ufoki wasow nie maja-"wniosek" z tego(za "ekepertami")iz AI jest juz tak inteligentne iz niedlugo nas wszytskich zastapi.Oczywiscie poza politykami oraz roznymi prezesami ktorych "unikalna wiedza i doswiadczenia sa niezastapione"...no i poza ich szparkami sekretarkami ktore tez sa nie do zastapienia.I to nie ja tak mowie tylko "eksperci" w drogich garniturach i z fajnymi zegarkami wiec "na pewno" maja racje i ich prognozy "sie sprawdza" a nawet jak nie to oni nam swietnie "wytlumacza" dlaczego sie nie sprawdzily a w ogole to mieli racje tylko my ich zle zrozumielismy.

      Piotr34

      Usuń
    2. @Piotr34: w to całe EjAj, to może uwierzę jak zobaczę poprawnie działającą kasę samoobsługową. Na razie sztuczna konfabulacja to może z bidą zastąpić "dziennikarzy" z GieWu, a i to przy prostych tekstach, które nie wymagają dwójmyślenia.
      Ciekawe, czy AI da się przyuczyć do dialektycznych wygibasów mentalnych politycznej poprawności? Wtedy mogłaby zastąpić lewackich "dziennikarzy" i aktywiszcza ze sremagoga. Ale mam takie dziwne wrażenie, że będzie to niemożliwe dla maszyn. "Słowo wasze niech będzie: tak-tak, nie - nie"

      Usuń
    3. @Piotr3 - i najważniejsze: w jaki sposób EjAj zastąpi: spawaczy, murarzy, cieśli, Zdziśka z łopatą itd, itp. Jak zbierze jabłka? Jak oczaruje klienta? Co prawda w "Dziennikach Gwiazdowych" jest jedno opowiadanie w którym komputer mądrze, sprawiedliwie i pięknie zarządza planetą... Ale tam takie "fanaberie" wyeliminowano.

      Usuń
    4. @Pasztet Wigiliny

      Wiem ze to AI to realnie jest glupie jak but-dlatego wlasnie sie smieje z tej narracji.Nawet czasem uzywam ale.....zaden przelom to to nie jest i raczej nie bedzie.Ale wiesz niektorzy uwierza w te propagande i nawet ie zgodza na obnizki pensji i gorsze warunki pracy byle tylko ich "nie zwolnili-ilez to kasy korpo oszczedzi i jak potulni beda pracownicy(dopoki sie nie zorientuja)-i o to chodzi w tym laniu wody o AI.

      Piotr34

      Usuń
    5. ^
      Przecież do pracy fizycznej AI nie musi być super mądre - przykład z plantacjami w USA przed wojną secesyjną, czy inną tanią siłą roboczą-super wiedza, i mega inteligencja nie jest aż tak bardzo potrzebna...
      No i do takiej pracy (zbieranie jabłek czy kopanie w ziemi) to są maszyny zdalnie sterowane, też automaty, są nawet prototypy SI/AI:
      https://www.youtube.com/watch?v=IiNbFPOUrz8
      https://www.youtube.com/watch?v=2zCh_6GO49c
      https://www.youtube.com/watch?v=aOPM2PmU6z0
      https://www.youtube.com/watch?v=QRyXV3csReA
      https://www.youtube.com/watch?v=3aQWvdCac9o

      Odkrywca

      Usuń
  10. Święto!
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0WLgzPyPynNbCqzW6qgBaY2ZtWeCsikZm7ULpJCAWxAVHHrSgwoHZ9zwNpHS2t1Phl&id=61587170885427
    Ukry uwaliły kacapom Yandex... zapewne teraz lżej tutaj, bo się trolle ichnie wysypały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi się przypomniało że blog twojego kochasia maczety umarł po ataku USA na Iran.

      Usuń
    2. To akurat fejk:

      https://x.com/Sluzby_w_akcji/status/2109759589386486176

      Usuń
    3. @foxmulder

      Faktycznie nieaktualne info udostępniłem. Przepraszam.

      Ale jestem w niezłym towarzystwie https://x.com/wolski_jaros/status/2109879457456484584

      Dobrze, że ja nie mam takich zasięgów i się aż tak wstydzić nie muszę.

      Usuń
    4. 2PawelW
      "Ale jestem w niezłym towarzystwie"
      Wolski cierpi na zaawansowany Trump Derangement Syndrome. Ta jedna wzmianka o Trumpie i MAGA to był jedyny powód dla którego wyjechał z tym tweetem i zrobił z siebie pajaca.
      Tutaj naprawdę nie ma się czym chwalić.

      Usuń
    5. Wolski swego czasu jako"militarysta"na forum militarium lizał dupę niejakiemu buslikowi ps.szmul czyli ruskiej mendzie

      Usuń
  11. @PawelW
    Czyli co? zabawa w sprawdzanie listy obecności? - kto nie pisze komentarzy, ruski troll?
    Swoją drogą, jak by jeszcze szlag trafił podobne trollownie w Chinach, Ameryce, UE i gdzie tam jeszcze życie było by weselsze.

    TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @TT

      Niestety info, które udostępniłem było fejkiem. Mea culpa, powinienem być w dzisiejszych czasach ociupinkę ostrożniejszy.

      Zgadzam się, masz rację, że dla dobra społeczeństw byłoby, gdyby wszystkie takie trollownie zlikwidować. Ale to się nie stanie, bo to jest nowa domena prowadzenia wojny, wojna dziejąca się w głowach manipulowanych ludzi.
      Robi się z tego wszystkiego złożenie 1984 Orwella oraz Brave New World Huxleya. Kto by pomyślał, że się takie combo nam na głowę zwali.

      Usuń
    2. @PawelW

      Tylko kto bedzie ustalal ktory komentujacy to troll a ktory nie?Bo chyba nie urzeednicy albo sluzby bo okaze sie iz kazdy kto krytykuje politykow czy wysokich urzednikkow to "troll".Nie ma darmowych obiadow jak to mawiaja i istnienie trolli to cena za to ze mozna nie tylko komentowac ale czasem zlapac skorumpowanych urzednikwo czy politykwo za reke albo zorganizowac jakas kampanie w sieci chocby typu "byle nie Trzaskowski".Trolle czy klocacy sie w telewizji politycy-idioaci to niska cena za fakt istnienia opini publicznej kontorolujacej rzadzacych(na tyle ile sie da oczywiscie bo nie badzmy naiwni co do jej wielkiej mocy).

      Piotr34

      Usuń
    3. @Piotr 34

      Wystarczyłoby, żeby dostęp do internetu i komentowania był powiązany z niezbędną identyfikacją konkretnej osoby.

      Ryzyko z tym związane jest takie, że ludzie mogliby zacząć się bać otwarcie pisać, co faktycznie myślą i pojawiłby się trendy, których by nie było widać....

      Zgodzę sie z Tobą, że trolle i politycy, czyli teatrzyk do manipulowania nastrojami mas, jest mimo wszystko lepszy - z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba - niż bezpośredni knut.

      Usuń
    4. Technicznie jest się w stanie zidentyfikować urządzenie w sieci po numerach seryjnych... ale cała masa oprogramowania pracuje aby to uniemożliwić/utrudnić.
      "Rządzący" zyskają narzędzie kontroli i cenzury - arabska wiosna nie była by możliwa w warunkach pełnej identyfikacji użytkowników. Państwo islamskie też nie w takim kształcie jak je obserwujemy. Znacznie trudniej było by znaleźć osoby które akceptują określone poglądy... cenzura i autocenzura.

      Na razie to chyba nie udaje się wymusić zakazu platform społecznościowych dla nieletnich, więc można tylko pomarzyć o dalszych ograniczeniach. I nie można skazać platform za szerzenie ewidentnych oszustw.

      TT

      Usuń
    5. "Technicznie jest się w stanie zidentyfikować urządzenie w sieci po numerach seryjnych"
      Bzdury. Adres MAC nie jest transmitowany nigdzie poza sieć do której urządzenie jest bezpośrednio podłączone.

      Usuń
    6. @Piotr34 "kto bedzie ustalal ktory komentujacy to troll" - najlepiej byłoby powołać stosowny urząd.
      Ale można przyjąć zasadę, że trollem zostaje się przez mianowanie (tak samo jak, żydem, antysemitą, szurem, foliarzem etc.) a upoważniony do nadawania tych nominacji jest autor bloga.
      Osobiście uznaję się za trolla, gdyż mianował mnie sam Maczeta, co poczytuję sobie jako zaszczyt. A nazwał mnie trollem, gdyż zapytałem, czy poprzednie globalne ocieplenie w historii, to się aby nie nazywa "średniowieczne optimum klimatyczne"? Oraz, czy zostało wywołane przez emisję CO2 z dymarek?
      PS. Troll rodzaju żeńskiego to huldra.

      Usuń
    7. @Anonimowy15 października 2026 07:56
      Aktualne rozwiązania są tak projektowane, że adres MAC i cała reszta identyfikatorów są ukrywane albo niepotrzebne do obsługi ruchu sieciowego a więc jako nadmiarowa dana pomijane... Jak chcesz mieć identyfikację użytkownika po urządzeniu to trzeba tylko zmienić protokoły sieciowe aby te dane też były wymagane do transmisji. Możesz też też dać każdemu użytkownikowi kartę SIM albo ekwiwalent. Technicznie nie wymaga to dużo zachodu. Brak woli aby wprowadzić stosowne regulacje.

      TT

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim marzeniem jest występ w następnym odcinku SNÓW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zadatki,ale napisz do Komisji Weneckiej,bo Fox jest zbyt inteligentny

      Usuń
    2. Z Weneckiej furę odebrałem właśnie. Chyba się przerzucę na ten warsztat skoro tak polecasz.

      Usuń
    3. Jest taki kapitalny rysunek Andrzeja Mleczko: lekarz mówi do pacjenta "bardzo mi przykro, ale to ja się panu śnię; a koszmarne sny na które się pan uskarża to jest niestety rzeczywistość".

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń