Powyżej: wrak irańskiego dronowca IRIS Shahid Mahdavi, zatopionego w Zatoce Omańskiej.
Internetowy komentariat przechodził w ostatnich dniach niezłą huśtawkę nastrojów - od paniki (O mój Boże! Trump zapowiedział, że zniszczy cywilizację!!! Zbombarduje Iranowi elektrownie atomówkami i nadejdzie koniec świata!!!) po cyniczne kpiny (Ha! Ha! TACO! Co za cienias! Zabrakło mu odwagi rozwalić im elektrownie! Wycofał się! Iran jest niepokonany!!!). Ja to oglądałem jak dobry mecz - nie piłkarski, ale wrestlingowy.
Ci, co wpadli początkowo w panikę zapomnieli o kilku sprawach: Trump jest medialnym showmanem, który brał udział w meczach wrestlingowych i zna ich zasady. Zna też bliskowschodni język dyplomacji, którego integralną częścią są przesadzone groźby. Zapewne też wie, że JFK w czasie kryzysu kubańskiego groził komuchom wojną jądrową. Powinien też wiedzieć (a jak nie wiedział, to pewnie mu powiedział Roger Stone), że Nixon stosował różnego rodzaju ostre groźby - w tym nuklearne - w ramach swojej "strategii szaleńca", która doskonale zdała egzamin zarówno w 1972 r. w Wietnamie jak i w 1973 r. na Bliskim Wschodzie. Ale oczywiście publika o tym nie wie, więc daje się robić na takie sztuczki. Nie wie ona też pewnie, że ewentualne bombardowanie irańskich elektrowni nie stanowiłoby żadnego straszliwego precedensu. Clinton bombardował elektrownie w Serbii, a Obama w Państwie Islamskim - i dostał pokojowego Nobla. Moskale wielokrotnie bili w ukraińskie elektrownie, a Rusini w rosyjskie. I nic wielkiego się nie stało. W przypadku ewentualnego uderzenia w irańskie obiekty tego typu była jednak obawa, że Iran uderzy w arabskie zakłady odsalania wody morskiej, pola naftowe i gazowe. Skończyło się więc tylko na drobnej demonstracji - szybkiej i metodycznej izraelskiej kampanii bombardowań irańskich mostów kolejowych. (Ciekawa analiza Maćka.)
Zawieszenie broni zostało ogłoszone na półtorej godziny przed deadlinem Trumpa. Oczywiście nie oznaczało ono wstrzymania działań wojennych. Irańskie rakiety i drony nadal uderzały w państwa arabskie - a nawet doszło do nasilenia tego ostrzału. Cieśnina Ormuz nadal była przyblokowana - Irańczycy puszczali po 15 statków dziennie, domagając się myta w kryptowalutach. Najlepszy numer zrobiło jednak lotnictwo ZEA - podszywając się pod Izraelczyków zbombardowało irańską rafinerię Lavan (poważnie ją niszcząc) oraz cele w Buszerze i w Teheranie. Skąd wiadomo, że to lotnictwo z Emiratów? Bo Izraelczycy nie mają Mirage'y. Wcześniej dwa duże drony chińskiej produkcji rozbiły się w Iranie - jeden na lądzie, drugi na morzu. Takie maszyny mają w swoim arsenale akurat ZEA i Arabia Saudyjska. Władze ZEA twierdzą, że Iran musi zostać pokonany wszelkimi możliwymi środkami - jeśli trzeba, to nawet bronią nuklearną. Przypomnę, że już po pierwszych irańskich uderzeniach w infrastrukturę naftowo-gazową, pojawiły się doniesienia, że Saudyjczycy w odwecie bombardują irańskie rurociągi. A magister Bartosiusiak przekonywał, że arabskie monarchie odwrócą się od USA i przejdą pod chiński protektorat...
Zanim jednak przejdziemy do kwestii negocjacji pokojowych, które mają się dzisiaj zacząć w Islamabadzie, to dojdźmy do tego, jak zaczęła się ta wojna.
Niedawny artykuł z "New York Timesa" o sceptycyźmie CIA, co do możliwości kontrewolucji w Iranie a Vance przestrzegał przed wojną to oczywiście wrzutka mająca pokazać Vance'a w odpowiednim świetle zarówno dla elektoratu jak i dla irańskich negocjatorów.
Dlaczego twierdzę, że to wrzutka? Bo w NYT zwykle nie miał dobrych źródeł w administracji Trumpa, a w mediach pojawiło się przy okazji wojny dużo głupich fejków. (Choćby historia o tym jak przedstawiciele Pentagonu rzekomo grozili papieżowi Leonowi XIV "niewolą awiniońską" - turbogej Winnicki był jednym z tych, który uwierzył w tę historyjkę i zżymał się na "protestanckich syjonistów" z Pentagonu. Tego fejka zdementował jednak zarówno nuncjusz apostolski w Waszyngtonie, jak i Amerykanie. Eldrige Colby, z którym rozmawiał nuncjusz, to zaś nie żaden "syjonistyczny protestant", tylko wierzący katolik, który podjął nuncjusza bardzo kurtuazyjnie.) Ponadto historia o przygotowaniach do wojny ma poważną dziurę - przeczy rewelacjom, które zostały przemilczane niemal przez wszystkie media.
Trump w rozmowie z Fox News powiedział, że w styczniu USA wysłały do Iranu sporo broni i Starlinków dla tamtejszej opozycji. Broń i Starlinki zatrzymali sobie jednak pośrednicy, czyli kurdyjskie ugrupowania zbrojne. Przywódcy kurdyjskich komunistów z Iranu zaprzeczali, co prawda, że dokonali tej kradzieży i że gwałcą zwierzęta - tylko debil, by jednak im wierzył. Zwłaszcza, że kurdyjscy komuniści, sami chwalili się na TikToku bronią otrzymaną od Amerykanów.
Poleganie na Kurdach było poważnym błędem - ich iracki przywódca Barzani składał irańskiemu reżimowi kondolencje po śmierci Chameneia, a wcześniej robił interesy naftowe z ISIS. No ale, widocznie w CIA i waszyngtońskich think-tankach wciąż jest żywy mit romantycznego kurdyjskiego bojownika o wolność. To oczywiście mit stworzony w czasie wojny z Saddamem, a propagowany później przez różnych Repetowiczów liczących na to, że znajdą sobie dziewczynę w "feministycznych" jednostkach YPG. ( Aż mi się przypomniała jedna z części "Zemsty frajerów" - "To Mechtylda, frajerka z Kurdystanu" :)
To, że kurdyjscy komuniści przywłaszczyli sobie broń i Starlinki przeznaczone dla irańskiej opozycji przesądziły o tym, że styczniowe wielkie protesty społeczne zostały krwawo stłumione. Kurdyjskich komunistów obciąża więc śmierć tysięcy Irańczyków. I to ich działanie doprowadziło do wojny - skoro bowiem, nie udało się dokonać zmiany reżimu w Iranie rękami samych Irańczyków, to trzeba było sięgnąć po plan B, którego CZĘŚCIĄ jest wojna. Trump stwierdził, że ci kurdyjscy komuniści "sprowadzili na siebie śmierć". Dobry komunista, to martwy komunista.
Mamy więc wielki paradoks - Repetowicz ostro krytykuje wojnę z Iranem, a to przecież jego kumple do niej się mocno przyczynili. Nie tylko kurdyjscy komuniści, ale również szyiccy fanatycy z Iraku (podobne tałatajstwo, do tego, z którym walczyliśmy w 2004 r. w Karbali), których irański reżim w panice sprowadzał w styczniu do kraju, by utopić protesty we krwi. (Niedawno sprowadził ich więcej z Iraku oraz Afganistanu, bo aparat represji został zdziesiątkowany przez bombardowania. Część z nich już dostała, na co zasłużyła - kilkuset zginęło w bombardowaniu, gdy się stłoczyli po odprawie paszportowej na przejściu granicznym.)
Wróćmy jednak do tego, czym był plan B. Znaczna większość wojen nie jest prowadzona aż do totalnego wyniszczenia wroga, ale do zawarcia porozumienia politycznego. Po drugiej stronie musi być jednak ktoś gotowy na takie porozumienie. I tu dochodzimy do wielokrotnie powtarzanych przez Trumpa zapewnień, że prowadzone są "dobre i konstruktywne" rozmowy z Irańczykami. Tutaj trzeba zadać pytanie: z którymi Irańczykami?
Irańskie władze i dowództwo Korpusu Strażników Rewolucji zostały mocno przetrzebione w wyniku uderzeń dekapitacyjnych. Amerykanie wraz z Izraelczykami wyraźnie jednak oszczędzali dowództwo armii irańskiej, prezydenta Pezeszkiana i jego otoczenie, ministra spraw zagranicznych Araghchiego oraz przewodniczącego parlamentu Ghalibafa. Nazwisko tego ostatniego oficjela pojawiało się w kontekście tajnych negocjacji prowadzonych w Pakistanie. Oficjalnie im zaprzeczano, ale ostatecznie Ghalibaf pojawił się jawnie w Islamadzie wraz a Araghchim. Ich samolot był eskortowany przez pakistańskie myśliwce.
Czy ma on jednak zamiar negocjować w dobrej wierze? Po tym jak zostało zawarte bardzo ułomne zawieszenie broni, media zaczęły bezmyślnie powtarzać, że Amerykanie zgodzili się na 10 irańskich żądań obejmujących m.in. wycofanie wojsk USA z Bliskiego Wschodu i pozwolenie Iranowi na kontynuację programu nuklearnego. To oczywista bzdura - żadna amerykańska administracja nie przyjęłaby takich maksymalistycznych żądań. Owe 10 punktów podały irańskie państwowe media - co było podobną propagandą jak ich opowiastki o kilkakrotnym zatopieniu amerykańskiego lotniskowca. Z oficjalnego komunikatu Araghchiego wynikało, że podstawą do negocjacji będzie 15-punktowy plan amerykański oraz "szkielet" 10-punktowego planu irańskiego. Nie wiadomo jednak, o który 10-punktowy plan irański chodzi. Vance stwierdził, że początkowo Teheran przedstawił, coś jakby napisanego przez ChatGPT, co wyrzucono do kosza. Później pojawił się bardzo realistyczny plan, a potem media pisały o innym planie całkowicie od czapy. Źródła arabskie wskazywały natomiast, że irańscy negocjatorzy już wstępnie zaakceptowali 11 z 15 punktów planu amerykańskiego.
To dlaczego Cieśnina Ormuz nadal jest przyblokowana, a w regionie trwa wymiana ciosów? Bo USA negocjują tylko z jedną frakcją w irańskich władzach. Druga frakcja - której najprawdopodobniej przewodzi Ahmad Vahidi, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji - chce kontynuowania wojny. To tłumaczy dlaczego irańskie, reżimowe silniczki wyszły ostatnio na ulicę i zaczęły wyzywać Ghalibafa od "zdrajców", a nawet obrażać Kartonowego Modżtabę. Takie demonstracje śmierdzą Resortem na wiele kilometrów...
Pojawiła się teoria, że Ghalibaf kupił zaufanie Amerykanów dostarczając im wcześniej dane wywiadowcze. Mógł on wystawić im Laridżaniego, których uchodził za jego głównego rywala, a po likwidacji Chameneia był człowiekiem, który de facto rządził Iranem.
Baj de łej: gen. Esmail Qaani, podejrzewany o pracę dla Mosadu dowódca Sił Quds, który przetrwał bombardowanie bunkra Nasrallaha, kampanię dekapitacyjną z czerwca 2025 r. i likwidację Chameneia, wciąż żyje, trwa na stanowisku i odgrywa nawet propagandowe szopki.
Tuż przed ułomnym zawieszeniem broni amerykańskie bombowce B2 zbombardowały natomiast bunkier, w którym miało zginąć 50 wysokiej rangi oficerów Korpusu Strażników Rewolucji planujących kolejne ataki wymierzone w państwa regionu. Trump postował film rzekomo z tego ataku, i napisał o śmierci "wielu irańskich przywódców wojskowych". Ciekawe, czy ktoś ich wystawił?
Ghalibaf reprezentuje bardziej "materialistyczną" frakcję w irańskich władzach. To właściwie mafiozo (pamiętajmy, że Korpus Strażników wraz z Hezbollahem jest bardzo mocno zaangażowany w handel narkotykami). Jego syn nie walczy w obronie reżimu, ale odpoczywa w Monaco na jachcie z przyjaciółmi.
O ile na co dzień irańscy oficjele krzyczą "Śmierć Ameryce!", to podobnie jak peerelowskie komuchy wysyłają dzieci do USA. Świat niedawno dowiedział się o siostrzenicy gen. Sulejmaniego - influencerce, która korzystała z uroków kapitalistycznego życia w "szatańskiej Ameryce", dopóki nie zaczęła publicznie okazywać radości ze śmierci amerykańskich żołnierzy i została deportowana. Rubio zapowiada, że 4 tys. członków rodzin reżimowych irańskich oficjeli może również stracić prawo pobytu w USA.
Zauważmy, że Trump od początku wojny wypowiadał się ostrożnie o zmianie reżimu w Iranie, a wielokrotnie sugerował, że chce się dogadać z frakcją wewnątrz irańskich władz.
Problem jednak w tym, że frakcja Ghalibafa-Pezeszkiana wcale nie musi zwyciężyć w wewnętrznej rywalizacji o władzę. Problemem jest to, że irańscy "twardogłowi" tacy jak Vahidi najprawdopodobniej myślą, że Iran wygrywa wojnę i nie ma powodów do ustępstw. Czy jednak jest tak w rzeczywistości?
Wielu wyciągniętych z dupy "ekspertów" twierdzi, że Iran "wyjdzie z tej wojny silniejszy niż był". Czyżby?
Amerykanie, kosztem 15 zabitych i 538 rannych żołnierzy (z czego 315 szybko wróciło do służby, a tylko 6 było poważnie rannych) oraz Izraelczycy kosztem 13 zabitych żołnierzy w Libanie, 418 rannych żołnierzy, 27 zabitych i 7415 cywilów z różnymi obrażeniami zdołali zabić ponad 6,6 tys. irańskich żołnierzy i funkcjonariuszy aparatu represji, a ponad 15 tys. ranić. Wyeliminowano kilkudziesięciu wysokich rangą dowódcą i oficjeli, łącznie z najwyższym przywódcą. (Tutaj podsumowanie 52 likwidacji z ostatnich lat.) Ponadto zabito ponad 1400 bojowników Hezbollahu i trochę szyickiego tałatajstwa z Iraku. Zniszczono irańskie lotnictwo wojskowe i 155 jednostek morskich. Amerykańskie straty lotnicze to 0,015 proc. względem liczby wykonanych lotów. W kwestii zniszczonych wyrzutni rakiet nie ma pewności - pesymistyczne oceny amerykańskiego wywiadu mówią o połowie pocisków, które zostały zniszczone. Zniszczono 90 proc. irańskiego przemysłu zbrojeniowego, a poważnie zdewastowano również m.in. irański przemysł chemiczny i stalowy. Reżim ocenia straty gospodarcze na 145 mld USD, podczas gdy nominalny PKB Iranu wynosił przed wojną 376 mld USD. Jedna trzecia irańskiej gospodarki została więc zniszczona w 40 dni. (O ile wcześniej Iran plasował się pod względem wielkości PKB między Egiptem a Portugalią, to obecnie plasuje się między Katarem a Ukrainą. PKB per capita spadł zapewne z poziomu "ukraińskiego" do "uzbeckiego".) "Ha, ha! Rozwaliliście nam tylko połowę armii i pocisków i nie doprowadziliście do zmiany władzy" - mogą się pocieszać zwolennicy irańskiego reżimu. Podobnie pocieszali się serbscy postkomuniści w 1999 r.
Jeśli Iran wygrał, to jest to "straszliwe zwycięstwo". Blokowanie Cieśniny Ormuz oraz uderzenia rakietowe w kraje ościenne, można traktować jako elementy zwycięstwa. Ciężką głupotą jest jednak mówienie o tym, że "Iran wyszedł z tej wojny silniejszy" lub, że "Amerykanie nie mają kart". Mają mnóstwo kart. Mogą bezkarnie zbombardować w Iranie wszystko, co chcą. Okazali jednak jak dotąd Irańczykom łaskę powstrzymując się od bombardowań elektrowni, rafinerii, rurociągów oraz innej infrastruktury krytycznej. Wojna prowadzona przez USA oraz Izrael jest też dosyć "czysta" jeśli chodzi o ofiary cywilne - zwłaszcza w porównaniu z izraelskimi działaniami w Strefie Gazy. 1030 zabitych, przy kilkunastu tysiącach uderzeniach lotniczych w terenach gęsto zaludnionych (w tym 160 po tym jak amerykański pocisk wystrzelony z okrętu lub irański interceptor spadł na szkołę leżącą w rogu działki z bazą wojskową), wskazuje na ostrożny dobór celów i chęć uniknięcia niepotrzebnych ofiar. Przed uderzeniami w irańskie mosty kolejowe, Izraelczycy dzwonili do maszynistów irańskich pociągów, by ich ostrzec przed atakiem.
havannah syndrome
— PsyopAnime (@PsyopAnime) April 8, 2026
the coolest part about all of this is i get to build these episodes with you in real time pic.twitter.com/qfFdW5VQVB
Akcja z uratowaniem nawigatora zestrzelonego F-15 pokazała też, że Amerykanie są w stanie przeprowadzać operacje specjalne na dużą skalę wewnątrz Iranu. Zorganizowali przecież prowizoryczne lotnisko ponad 300 km w głębi irańskiego terytorium, pod wielkim miastem jakim jest Isfahan. Uratowali lotnika, nie ponosząc żadnych strat ludzkich, a eliminując wielu uczestników irańskiej obławy. (Analizę tej operacji robił Maciek na swoim blogu.) To trochę tak, jakby startując z Estonii Amerykanie zrobili podobny wjazd Ruskim w okolicach Wałdaju - nic dziwnego, że "Putin" się nie pokazuje. Można krytykować tę akcję, za utratę sprzętu lotniczego. Amerykańskie siły zbrojne to nie jest jednak armia brytyjska, czy niemiecka, która nie może sobie pozwolić na utratę nawet jednej maszyny. Amerykanie mają sprzętu w ch..., a jak ponoszą straty, to po prostu składają zamówienia na nowe w swoich fabrykach. Sprzęt był dla nich mniej ważny od uratowania doświadczonego pułkownika lotnictwa, którego niewola byłaby katastrofą wizerunkową dla Stanów Zjednoczonych. A przy okazji mogą wypróbować nowe "zabawki" - takie jak urządzenie CIA pozwalające wykryć z bardzo daleka bicie serca człowieku na pustkowiu.
This is better than the Lego Movie.😂
— Grummz (@Grummz) April 7, 2026
Iran pilot rescue. pic.twitter.com/90kDp2Xlz1
W stronę Bliskiego Wschodu zmierzają nowe siły marines, elementy 82-giej Dywizji Powietrznodesantowej oraz m.in. brygada artylerii. Amerykanie mają więc karty w rękach. Ewentualna operacja zajęcia wysp w Zatoce Perskiej - przy dominacji w powietrzu - spotkałaby się pewnie z ograniczonym przeciwdziałaniem Irańczyków. Samymi atakami rakietowymi i dronowymi, nie byliby oni w stanie odbić terenu. Pamiętajmy też o sporej demoralizacji dotykającej nawet jednostki Korpusu Strażników Rewolucji.
Inną kwestią jest to, jak długo irański reżim przetrwałby po wojnie. Poparcie dla niego przed wojną nie przekraczało 20 proc. (jedno z badań dla biura prezydenta Pezeszkiana pokazało tylko 8 proc. poparcia). Negocjacje rozejmowe ujawniły rozłam wśród zwolenników reżimu. Na jakie poparcie mogą więc liczyć Ghalibaf a na jakie frakcja apokaliptycznych szyitów? Część funkcjonariuszy reżimu chce ratować życie i majątki, a część liczy na powrót Mahdiego i 72 dziewice w raju...
W momencie, w którym w Iranie zostanie odblokowany internet, zrobi się tam naprawdę ciekawie. Pahlavi - według "ekspertów" nie mający absolutnie żadnych wpływów w Iranie - wzywał "Nieśmiertelnych" do rozpoczęcia uderzeń w funkcjonariuszy reżimu. Jak na razie mamy jeden przypadek takiego udanego ataku, potwierdzony filmem wrzuconym do internetu. Może w ten sposób bawi się jakaś frakcja w irańskiej bezpiece. W Teheranie słychać było jednak w piątek wybuchy, mimo że na niebie nie było samolotów i dronów.
Co by mogła więc zrobić administracja Trumpa, by wzmocnić frakcję Ghalibafa-Pezeszkiana? (Poza dalszymi likwidacjami apokaliptycznych szyitów) Dać jej, coś, co mogłaby ona przedstawiać jako irańskie zwycięstwo.
Świat żyje kryzysem naftowo-nawozowym wywołanym przez przyblokowanie Cieśniny Ormuz. Dlaczego jednak Amerykanie, dysponując dominacją w powietrzu nie podjęli ŻADNEJ próby jej odblokowania? Rozumiem, że kraje NATO nie wysyłają tam okrętów - nie chcą, by ciapactwo wspólnie z propalestyńskim lewarstwem paliło im centra miast. (Okazuje się jednak, że pomimo publicznego sporu między Trumpem, a rządami państw Europy Zachodniej, rządy te PO CICHU wspierają USA w ich wysiłku wojennym. Robią tak m.in. Wielka Brytania, Francja, Włochy i Niemcy - tylko czerwona Hiszpania się buntuje.) Dlaczego podobnych prób NIE PODJĘŁY marynarki wojenne krajów regionu? Dlaczego przed wybuchem wojny Amerykanie wysłali dwa duże trałowce z Bahrajnu do Malezji? Dlaczego wszyscy udają, że wierzą w to, że Irańczycy zaminowali część Cieśniny Ormuz, mimo, że zniszczono im 95 proc. zapasów min morskich i okręty będące w stanie stawiać zapory minowe? Dlaczego przystań szybkich łodzi Korpusu Strażników Rewolucji na wyspie Larak została zbombardowana dopiero w tygodniu przed Wielkanocą? Dlaczego "punkty poboru myta" na wsypach Keszm i Larak nie zostały wypalone napalmem, białym fosforem i bombami termobarycznymi? Można by obie obrócić w dymiące skały, można obie zająć desantami powietrznymi lub morskimi. Amerykanie z jakiegoś powodu się jednak przed tym powstrzymali. Co więcej, zarówno Trump jak i przedstawiciele jego administracji sami zaczęli snuć wizję wspólnego pobierania myta w Cieśninie Ormuz wspólnie przez Iran, Oman oraz USA.
"Jesteś odklejonym od rzeczywistości MAGA-tardem i hasbarowcem!!! Jak możesz sugerować, że Amerykanie celowo pozwolili Irańczykom na blokadę Cieśniny Ormuz!?" - odezwie się część komentatorów.
Przypomnę więc ustawioną wojnę Yom Kippur z 1973 r. Izrael - działając w ramach planu ustalonego przez Henry'ego Kissingera - udawał, że nie widzi egipsko-syryjskich przygotowań do uderzenia. Pozwolono armii egipskiej zwyciężyć w pierwszej fazie wojny. Plan przewidywał, że Egipt zajmie kawał Synaju, a Syria Wzgórza Golan - Arabowie odzyskają swoją dumę i będą mogli zawrzeć trwały pokój z Izraelem.
Sprawa się wówczas rypnęła, bo armia Assada nie mogła przełamać heroicznego oporu izraelskich czołgistów na Golanie. Assad wpadł w panikę i wezwał na pomóc Sowietów oraz błagał Saddata, by rozszerzył ofensywę na Synaju. Skończyło się tym, że gen. Ariel Szaron przekroczył Kanał Sueski i otoczył armię egipską na pustyni. Amerykanie doprowadzili wówczas do rozejmu, który w ciągu kilku lat przekształcił się porozumienie pokojowe, w wyniku którego Egipt odzyskał Synaj. Sowieciarz Assad się do niego nie przyłączył - i wiemy, jak to się później skończyło.
Cała operacja polegała na daniu Arabom zwycięstwa nad Izraelem. Czyżby teraz też chodziło o daniu Iranowi pozorów strategicznego zwycięstwa, by doprowadzić do trwałego pokoju i przeorientowania geopolitycznego Iranu?
Zauważmy, że frakcja Ghalibafa zaczęła ostro uderzać w nacjonalistyczne tony - nawet odwołujące się do czasów szacha! Trzecioświatowi prawicowcy z uwagą czytają złośliwości wypisywane na koncie twitterowym Ghalibafa. Tyle, że Ghalibaf słabo zna angielski. Prawdopodobnie prowadzi mu te konto jakiś amerykański prawicowy podcaster- groyper. (Stąd też liczne aluzje do Epsteina - dziwne, bo Ghalibaf ożenił się z 14-latką. Baj de łej: na resortowej demonstracji wymierzonej w Ghalibafa pojawił się najbardziej znany irański homoseksualny pedofil - Saeed Tousi, recytator Koranu, który był nauczycielem młodego Modżtaby, posądzanego o gejostwo. Dodajmy, że wciąż nie pochowany ajatollah Ali Chamenei jako chłopiec pracował w łaźni.)
Skutkiem wojny z 1973 r. był szok naftowy - do którego doszło, po tym jak amerykańscy sojusznicy: szach oraz król Arabii Saudyjskiej podnieśli ceny ropy. Skutkiem ówczesnego szoku było niezwykłe wzbogacenie monarchii znad Zatoki Perskiej, którzy sporą część pieniędzy zainwestowali w USA, co przełożyło się na rzekę tanich kredytów, która zalała III świat i państwa komunistyczne. Po drugim szoku naftowym z 1979-1980 r. doszło do szokowej podwyżki stóp procentowych przez Fed i serii kryzysów zadłużeniowych w drugim i trzecim świecie.
Dziwnie brzmią więc wygląda wpis Trumpa o nadchodzącym "najpotężniejszym resecie na świecie". Osintpolowcy biorą to za takie tam gadanie "zdemenciałego, pomarańczowego orangutana". Ja radziłbym nie lekceważyć takich zakodowanych sygnałów... Być może mamy do czynienia z procesem zastąpienia liberalnej globalizacji przez zmilitaryzowaną technokrację.
"Co się stało Trumpowi?" - zastanawia się na łamach "Do Rzeczy" Michał "Dupa" Krupa. Ksywka zobowiązuje, więc gostek dziwi się, że Trump nie jest libertariańskim izolacjonistą zaprowadzającym pokój z Rosją, Pekinem i ich sojusznikami, a wojny ograniczającym jedynie do zniszczenia Izraela. Koleś chyba przegapił pierwszą kadencję Trumpa i pierwszy rok drugiej kadencji - dopiero teraz się "geniusz" ocknął. Ja od lat przekonywałem, że Trump to człowiek kompleksu wojenno-przemysłowego-technologicznego. Jego plany budżetu obronnego opiewającego na 1,5 bln USD (2,5 bln USD, gdy doliczymy bezpieczeństwo wewnętrzne) to potwierdzają. Trump to imperialny militarny keynsista w stylu Roosevelta, mający też sporo wspólnego z Nixonem. Gadki o jego "demencji" też są wzięte z dupy. RKF Jr. opowiadał, jak Trump z pamięci narysował flamastrem "idealną mapę" Bliskiego Wschodu i przy każdym państwie bezbłędnie napisał liczebność jego armii...
Nie śmiałbym się też z saudyjskich planów budowy futurystycznych miast takich jak Neom i The Line. To przykrywka do budowy w twardych, bazaltowych skałach Półwyspu Arabskiego, bunkrów dla elit na wypadek wydarzenia geofizycznego w stylu potopów sprzed 6 tys. i 12 tys. lat...
No, ale to przecież złe teorie spiskowe. Nie to, co dobre teorie spiskowe różnych Repetowiczów, Szewków, generałów-admirałów Micków i magistrów Bartosiusiaków...







Moskale i Rusini-podziwiam i popieram powrót do prawidłowych określeń.
OdpowiedzUsuńJakby to była jakaś wielka różnica ... chyba w odcieniu podniebienia.
UsuńPodsumowując, CIA to banda debili którzy nie potrafią znaleźć odpowiedniego pośrednika?
OdpowiedzUsuńW interesie amerykańskim jest uzyskanie przez Iran i Oman kontroli nad cieśniną Ormuz? - co akurat ma sens.
ZEA pali się pod d... - bajka Dubaju upadła, nie ma portu poza zasięgiem Iranu; może wykonywać różne akcje.
Iran ma kłopoty gospodarcze, susza - protesty w zimie były głodowe więc też nie może pozwolić sobie na długą wojnę.
Co do kłopotów USA to ciągle niska produkcja broni i ogólnie przemysłowa, polaryzacja społeczeństwa oraz ... coraz większa niekompetencja. (poprzednia wojna z Huti - utrata Raptora, teraz - podobno rzeź Repaerów i lotniskowiec odesłany do remontu z powodu pożaru w pralni).
Izrael ciągle NIE na smyczy... a jakikolwiek koniec tej wojny to koniec Jahu Natana - też będą dziwne ruchy.
Strasznie optymistyczne historie piszesz...
TT
Obie strony sie nie popisaly w tej wojnie ale kto wygral to BARDZO WYRAZNIE pokaza warunki zawartego wkrotce(mijemy nadzieje)pokoju-bo tam sie ukrywac prawdy nie da i ten kto wygral narzuci swoje warunki.
UsuńPiotr34
>rzeź Repaerów
UsuńSerio?
"Izrael ciągle NIE na smyczy... "- tam po tej wojnie to Iran miał być na smyczy USA,
Usuńa kontrola nad cieśniną przez Iran nie jest w smak dla Państw Zatoki. USA chciałyby samemu lub z Iranem kontrolować cieśninę.
Odkrywca
Na raport o stratach poczekamy kilka lat... Gdzieś mi migła informacja, że stracono 20 żniwiarzy - przy tej cenie to rzeź, a jest jeszcze chińskie embargo na metale ziem rzadkich.
UsuńUSA nie bardzo może wziąść Iran na smycz - jest za duży, ma za dużo zasobów a USA nie ma odpowiedniego lewara. Poza tym albo Iran albo Izrael - sprzeczności są za duże... Choć Iran daje większe korzyści niż Izrael i wymiana była by opłacalna.
TT
Sami amerykanie mają złoża metali ziem rzadkich i inwestują w nie, oraz próbują wyrzucić chińską konkurencje z innych złóż (Wenezuela, Argentyna).
UsuńElity w USA uważały, że mogą trzymać na smyczy silniejszych niż Iran - i swego czasu trzymali. A lewar zawsze się znajdzie choćby, sankcje + handel ropą.
W przypadku Izraela to mają większe IQ niż Iran, rozwinęli wiele technologii wojskowych (ponoć rozwijają najbardziej zaawansowane i potężne rzeczy z USA) a inne amerykańskie (jak choćby stealth) mają. W dodatku za szacha USA miało i Iran i Izrael (a w dodatku była jeszcze Turcja i A. Saudyjska).
Odkrywca
@ Odkrywca
UsuńA teraz Turcji nie mają, Izrael nimi rządzi a Arabia jest dyskusyjna...
Lewar w postaci "Zimna Wojna" też się skończył... Chiny oleją amerykańskie sankcje i co im zrobisz?
Miedzy mieć złoża a mieć metale jest jeszcze mieć kopalnie i zakłady rafinacji. A szczególnie o ostatni punkt ciężko.
I legendarne IQ państwa Izrael - ciekawe jak długo jeszcze? Izrael radośnie brnie w chińską pułapkę na palec. A zaufanie do wyrobów z niego też leci na pysk - zbyt szpiegują.
TT
W USA rozwijają kopalnie w Kalifornii:
Usuńhttps://www.wnp.pl/przemysl/amerykanski-rzad-kupil-bardzo-cenna-kopalnie-chinskie-plany-sie-nie-spelnia,964033.html
"brnie w chińską pułapkę na palec." - co to?
Akurat eksport izraelskich militariów rośnie, ostatnio przeganiając pozycję Wielkiej Brytanii w tej kategorii, jak będą sprzedawać pojazdy czy karabiny to raczej nie będą szpiegować. Trudno też uwierzyć, że inni najwięksi eksporterzy nie szpiegują (w szczególności Rosja czy Chiny).
Odkrywca
@Odkrywca
UsuńNo to jest kopalnia. Gdzie jest zakład rafinacji?
Zaawansowane uzbrojenie z Izraela robi się passe... z systemu ochrony czołgów produkcji izraelskiej (Thropy chyba się nazywa) wycofała się Australia ponieważ wyprowadzał jakieś dane na zewnątrz (szpiegostwo) a co gorsza dostawca nie uzasadniał tego sensownie tego działania...
Panicznie, po ataku Rosji na Ukrainę Europa kupiła Izraelskie systemy antyrakietowe (bo innych w zasadzie nie było). Ciekawe czy po tej wojnie też będą one miały taką renomę? I czy jednak z komponentów europejskich nie trzeba będzie poskładać porównywalnego systemu (tu UE i potrzeba dominacji Niemiec daje w d...)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ska_pu%C5%82apka_na_palce - jak widać ruch jest możliwy tylko w jednym kierunku... akurat sytuacja Izraela.
TT
Z kazdym kolejnym tygodniem autor wykonuje coraz bardziej skomplikowane akrobacje retoryczne. Skoro jest tak dobrze (Trump oglosil zwyciestwo ponad miesiac temu) to dlaczego jest tak zle (negocjacje, wciaz zablokowana ciesnina i posiadanie uranu). To ja pisalem jakies 3 tygodnie temu ze USA wygrywa na poziomie taktycznym i operacyjnym ale przegrywa na strategicznym i politycznym. Dalej jestem tego samego zdania.
OdpowiedzUsuńPorownywanie strat to dziecinada. To nie jest wojna porownywalnych przeciwnikow.
Budzet militarny 2024
USA 997 miliardow $
Iran 8 miliardow $
USA jest hegemonem ktory chce narzucic swoja wole slabszemu. Jesli mu sie to nie uda to przestaje byc hegemonem, niezaleznie od tego jak bardzo zniszczony bedzie Iran.
Do tego dochodzi umowa z krajami zatoki perskiej. USA gwarantuja im bezpieczenstwo, a w zamian kraje te sprzedaja rope za $. Okazuje sie ze USA nie tylko nie potrafia zagwarantowac im bezpieczenstwa, ale teraz te kraje nie moga nawet sprzedac swojej ropy = koniec petrodolara.
Trump wdepnal w gowno. Nie ma teraz dobrego wyjscia dla USA.
Fox przytacza fajne zrodla, natomiast oceny tych zrodel i budowane narracje bywaja kontrowersyjne. Sam nadal czekam na czitosowe zakonczenie wojny na Ukrainie :))
Usuń"Sam nadal czekam na czitosowe zakonczenie wojny na Ukrainie :))" - ale ja nie twierdziłem, że ta wojna się skończy. Ja wskazywałem, że próby porozumienia USA z Rosją się zawalą - i to na razie mamy. Jest w naszym interesie, by wojna ukraińska toczyła się jak najdłużej - aż do ostatniego Moskala i ostatniego Rusina.
Usuń"USA jest hegemonem ktory chce narzucic swoja wole slabszemu. Jesli mu sie to nie uda to przestaje byc hegemonem, niezaleznie od tego jak bardzo zniszczony bedzie Iran." - jest hegemonem, który wykorzystuje bomby do negocjacji i powstrzymuje się przed zbytnim zniszczeniem przeciwnika.
"Do tego dochodzi umowa z krajami zatoki perskiej. USA gwarantuja im bezpieczenstwo, a w zamian kraje te sprzedaja rope za $. " - ten układ nadal trwa. Arabia Saudyjska niedawno dostała zgodę na zakupy F-35, a kraje regionu ogólnie kupują więcej amerykańskiej broni. Kto bowiem, zamiast USA może zapewnić im bezpieczeństwo? Unia Europejska? Wielka Brytania? Chiny?
"jest hegemonem, który powstrzymuje się przed zbytnim zniszczeniem przeciwnika." - i to jest ich wielka wada, ponieważ tracą wizerunkowo podobnie jak Izrael stracił wizerunkowo na wojnie Yom Kippur - takie podejście ośmiesza przeciwników, zmniejsza odstraszanie, własne morale, psuje wizerunek strategiczny wśród sojuszników itp.
UsuńOdkrywca
@Fox
UsuńSugerowales, ze czitos cos zrobi aby pomoc Ukrainie, tylko trzeba jeszcze poczekac. A chuja zrobil.
Według Foxa Trump miał się wkurzyć na Putina, ale Trump woli sobie powiesić na ścianie zdjęcie z Putinem i raz po raz rugać Zełeńskiego. No cóż.
Usuń" A chuja zrobil." - a Ukraińcy uderzyli w Ust-Ługę i Primorsk, tak sami z siebie?
Usuń@Fox
UsuńGdyby czitos mogl powstrzymac ataki na ruskie rafinerie, to by to zrobil. Change my mind.
@ Te ataki odbywają się pewnie na podstawie amerykańskich danych wywiadowczych. Nic więc dziwnego, że nawet jednym słowem nie zostały skomentowane przez Trumpa i członków jego administracji
Usuń"pewnie"
UsuńLub niepewnie...
Chrystus Zmartwychwstał!
OdpowiedzUsuńLiczę, że za 6 lat powstanie solidna tragifarsa filmowa o tej wojnie. Ze szczególnie solidnymi batami w stronę kurdyjskiego "przekazywania" broni i starlinków. Inspiracji do tego wątka szukałbym u Chrisa Morrisa w Czterech Lwach.
Nic o Hamburgerach wspierajacych Chujbana na Wegrzech?
OdpowiedzUsuńLiczę na to, że JD Vance przyleci osobiście poprzeć PiS w kolejnych wyborach.
Usuń@ Jarek - zajmij się najpierw psem
UsuńW sumie Czarnkowi tak dobrze idzie, że nawet Vance nie jest potrzebny.
Usuń" A magister Bartosiusiak przekonywał, że arabskie monarchie (...) przejdą pod chiński protektorat..." - przez długi czas zastanawiało mnie, że wyraźnie widać w naszym bantustanie agenturę ruską, pruską, amerykańską, izraelską a nie widać chińskiej. A wtedy wchodzi mgr Plagiatosiak, cały na biało...
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, jak wziąć pod uwagę jego "styl" pisania (bełkot nazywając po imieniu), to nie tylko doktorat, ale magisterium też (a nawet matura) Bartosiusiaka wygląda problematycznie. Moja polonistka by takiego nie dopuściła do matury a mój promotor kazał poszukać innego promotora (a najlepiej jakiejś pożytecznej pracy ręcami).
Podobnie może być z pr. Góralczykiem, a na pewno mają też swoje zasoby osobowe we frakcjach sejmowych partii (niekoniecznie od razu samych posłów).
UsuńA patrząc od strony ekonomii, to w tym strasznym kryzysie naftowym, właśnie w ostatni piątek warszawska giełda po cichu zanotowała rekordową wartość w całej swej historii:
OdpowiedzUsuńhttps://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=WIG
Więc słuchając z uszanowaniem chóru stękaczy-malkontentów można chyba uznać, że "rynki finansowe" (aj waj!) nader optymistycznie oceniają rzeczywistość coraz bardziej nas otaczającą.
"Podobnie pocieszali się serbscy postkomuniści w 1999 r" - istotna analogia. Ogólnie wrócę sobie chyba do jugolskich wojen, bo sporo z nich przykładów na przyszłość. Serbowie zawsze zaogniali sytuację na swoją niekorzyść, co prowadziło do odłączania się od nich kolejnych nacji. Warto wziąć pod uwagę, że w końcu jednak serbscy politycy się okazali zakutymi łbami, których wszyscy mieli dość i łatwiej było się dogadać z frakcją młodych postkomunistów czarnogórskich. W tle był nie tylko konlikt nacji, ale konflikt pokoleń, którego nie uwzględniasz w przypadku opisu wojny w Iranie.
OdpowiedzUsuńPostać generała Qaaniego mi przypomniała postać Komiksa z serialu Pitbull. Unikał kolejnych zamachów gansterskich, kiedy jego kumple w nich ginęli. Po każdym zamachu podkom. Despero go uprzedzał, że nastepnego zamachu może nie przetrwać i żeby poszedł na współpracę i policji powiedział kto go chce zabić. Niestety nie poszedł i w końcu jak oni wszyscy skończył.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńCoraz więcej ludzi na całym świecie nienawidzi Ameryki - spoko, mniej więcej co tydzień dowiecie się, czemu Trump wciąż wygrywa.
OdpowiedzUsuńTrump zamknie cieśninę i bricsoidy zapaskudzą majty ze strachu
UsuńWęgrzy właśnie przepierdolili swój kraj w zamian za śmieszne obrazki z netu i ciepły głos z telewizora. Skąd my to znamy?
OdpowiedzUsuńTeraz tylko klimat,LGBT,pomoc wukrainie i pakiet migracyjny.....hej brygada!debile....
UsuńMusi byc niezle zesransko w PiSie, TV zaRublika etc. :))
UsuńWęgry ciągle gro węglowodorów mają z Rosji. Orban kiedyś tam, na początku swojej władzy chciał budować rurociąg z Azerbejdżanu przez Turcję... UE (a w zasadzie Niemcy) zablokowały inicjatywę - reszta jest rezultatem...
UsuńPoza hasłami niewiele się na Węgrzech zmieni.
TT
Za rublika to Anonimowy dostał psa do ruchania
Usuń@Fox
UsuńPrzeciez juz Rachon mowil, ze Orban to byl wegierski Tusk.
Tylko dlaczego Nawrocki odwiedzil wegierskiego Tuska?
>Poza hasłami niewiele się na Węgrzech zmieni.
UsuńSoros sie cieszy, Clintonówka się cieszy, Obama nazywa to sukcesem i stawia na równi z polskim październikiem 2023.
Skurwysyńczyk Magyar zapowiedział publicznie że będzie największym lachociągiem Brukseli na świecie i że zniszczy wszystkie państwowe instytucje które Bruksela wskaże jako niepraworządne.
Tak się u nich zmieni że za 2 lata węgrzy będa pytać co za diabeł ich podkusił żeby wykopać tego cygańskiego grubasa Orbana.
Ze swojej strony życzę im wszystkiego najgorszego, bowiem zdrajcy i debile powinni żyć jak najdłużej i cierpieć. Gorzej że odeszło veto w UE. Pociąg pełen eurokomuszych pojebów stracił hamulec bezpieczeństwa a my jesteśmy niestety pasażerami.
Nie wziąłes dzisiaj leków? Choroba psychiczna widze sie pogłebia
UsuńSorosowi i Clintonównie peron odjechał...
UsuńJakie łamiące polskie prawo instytucje zniszczyła PO (z odziedziczonych po PiS)? Raczej dodała własne jeszcze mniej praworządne (choć UE na razie siedzi o tym cicho)... tam też jest ichniejsza wersja doktryny Neumanna
TT
Magyar:
Usuń"Today, the Hungarian people have decided in favor of regime change. Therefore, those who have been puppets and pillars of the system must leave public life. I call upon the President of the Republic to immediately nominate me, as the lead candidate of the winning party, to form a government, and thereafter to step down from office with whatever dignity he has left."
Magyar then proceeded to list at length the state and judicial leaders who, in his view, must resign from their posts. Magyar asked them to step down on their own accord and not wait until they are dismissed.
the President of the Supreme Court;
the President of the Constitutional Court;
the Prosecutor General;
the President of the State Audit Office;
the President of the Economic Competition Authority;
the President of the Media Authority;
and the President of the National Judicial Office.
Magyar promised that Hungary would join the European Public Prosecutor’s Office and that they would not allow anyone to enslave Hungary again.
---
Jak widać po fragmencie, peowska choroba psychiczna dotarła na węgry.
No to wziales w koncu te leki czy nie?
UsuńBrukselska kukła już zapowiedziała wyłączenie węgierskiego TVP:
Usuńhttps://x.com/Osint613/status/2043704445146484973
Péter Magyar, Hungary's election winner:
News broadcasts on public state media will be suspended until "we can ensure unbiased coverage."
Wiedziałem że peowskie szczury u nas nie wymyśliłyby czegoś takiego same, to ktoś z zewnątrz podsunął im taki pomysł i gwarancje bezkarności.
Ciekawostka o działaniu prawdziwej partii rosyjskiej w Polsce:
OdpowiedzUsuńGiertych i uwalenie gazu łupkowego:
https://x.com/MrJohnBingham/status/2043574308199399479
"Mamy spółkę łupkową założoną przez Fokę za 5 tys. zł, przejętą za 78 tys. zł przez biznesmena, którego rozmowy z ludźmi powiązanymi z FSB nagrywała ABW.
Spółka zdobywa 13 koncesji. Nie wierci ani jednego otworu. Trzech jej pracowników zatrzymuje ABW za korupcję. Koncesje wygasają. (...)
Polska wydała 3 mld zł na poszukiwanie gazu łupkowego. Rosja wydała 82 mln euro na to, żeby te poszukiwania się nie udały. A w centrum? Spółka założona przez heilującego goryla Giertycha, kupiona przez Krauzego, która zajęła 13 koncesji i nie wykopała ani jednej dziury. Pech.
Ch... Giertych jest coraz ciekawszy... biznesy, wice coś w KO...
UsuńCiekawe, dla jakich wywiadów pracuje? albo mafii?
Z polskim łupkiem jest podobno ten kłopot, że technologię trzeba brać z Kanady a nie z USA (taka skała)... i drugi - UE i moratorium na tego typu złoża.
TT
Widać wzorzec:
Usuń1) ZChN-owski oszołom Niesiołowski, rozbijał prawicę w latach '90-tych, obecnie członek PDF-ilii UB-watelskiej;
2) LPR-owski faszysta Giertych, rozbijał koalicję w latach 2005-07, obecnie członek PDF-ilii UB-watelskiej
Kto się okaże kolejnym agentem? Braun? Mentzen? Morawiecki?
Bosak to tancerzyk z TVN, Braun to ruski zasób od 2014, natomiast Mentzen służy Sikorskiemu całym sobą co było widać w maju 2025. Jeżeli ktoś traktuje ich inaczej niż rozjebusów i anty- PIS dla gówniarzy, to znaczy że albo ma rozumność dziecka albo jest kryptopeowcem i podoba mu się to co robią.
UsuńSzczur orban zaraz wyląduje w Moskwie na uchodźstwie. :)))
OdpowiedzUsuńCo do potopu to według kabalistów już trwa od 1840. Nie jako powódź tylko gwałtowna zmiana. W sumie ma to dużo sensu, od tego 1840 to świat się zmienia bardziej niż przez poprzednie tysiąclecia.
OdpowiedzUsuńSorry, 1830 https://www.chabad.org/kabbalah/article_cdo/aid/584000/jewish/Floodwaters-of-Wisdom.htm
UsuńTymczasem na Węgrzech:
OdpowiedzUsuńhttps://x.com/WarNewsPL1/status/2043682532655288756
"Będziemy musieli usiąść przy stole negocjacyjnym z Putinem. Położenie geograficzne ani Rosji, ani Węgier się nie zmieni. - Péter Magyar"
Coś mi się widzi że fajnopolaczki za wcześnie otworzyli te szampany.
Ej, pisowskie ulance, ale wiecie, ze TISZA jest prawicowa?
OdpowiedzUsuńTak jak Hitler.
Usuńhttps://x.com/FremdenlegionPL/status/2043647499986981051
Ruskie fejki?
UsuńXD
Jak nie ogarniasz po angielsku, to sobie uzyj Google Translate dla "Readers added context"
>eurokukła dobra bo rosja zła
UsuńAnonimowy - 6;24
UsuńHo-ho! Ktos tu zna angielski ! "Judit Varga" - wiki, eng., Jest tez z nia stary wywiad.
Podaj namiary na ksiazke
UsuńFox - ty chyba już idź na emeryturę, bo jak glucham że USA wygrywa bo tak pięknie bombarduje to Ty chyba jesteś w zimnej wojnie jeszcze, albo w pierwszej wojnie w zatoce. Wpis dedykowany Tobie https://x.com/BartosiakJacek/status/2042982652798554504
OdpowiedzUsuńAga, trzech moich studentów użyło tej pracy e swoich doktoratach, więc może najpierw przeczytaj zanim pociśniesz Bartosiakowi, jakiś kompleks masz penisów seksualny ze każdemu dogrywasz przekręcając nazwisko, wyzywali Cię od Kozłów czy co?"
To jest takie smutne, że taki łebski facet przez swoje uprzedzenia myli się raz po raz. A ja czytałem parę książek dwa lata temu jak będzie wyglądał świat i dwie z nich się nie pomyliły. Trzeba czytać analizy, a nie zlepiać newsy z końca świata, które guzik dają. Vigilo Confido.
Chwalenie się posiadaniem studentów piszących doktoraty w anonimowym komentarzu na blogu o UFO w celu obrony Bartosiusiaka to kiepskie damage control
UsuńPrzecież typek to oddelegowany na front blogosfery piSSowski propagandysta opluwający wszystkich niechcących głosować na jego ukochaną partię przygłupów i miernot. Na tym blogu jest tylko narracja partyjna-pisowska i przymyka się oczy na ewidentne skurwy***** pisowskich karaluchów jakie miało miejsce zwłaszcza za drugiej kadencji tych szkodników.
OdpowiedzUsuńPeowcy to szczury
Usuń