sobota, 31 stycznia 2026

Styczniowe burze (geo)polityczne

 


W czasie uwaga świata skupiała się na śmierci jakiegoś lewackiego cucka w Minneapolis (takim shitholu trochę przypominającym Donbas), w Pekinie prawdopodobnie doszło do próby zamachu stanu. 
Ponoć generałowie Zhang Youxia i Liu Zhenli chcieli aresztować Xi Jinpinga w jednym z pekińskich hoteli. Ich plan jednak wyciekł, Xi w porę się ewakuował, a w hotelu doszło do strzelaniny pomiędzy żołnierzami tych generałów a ochroniarzowi Xi Jinpinga. Czy do tego rzeczywiście doszło? Tego nie wiemy. W każdym bądź razie chińskie trolle w necie zamilkły na kilka dni - tak jakby nagle zmieniono im zwierzchników.  Wiadomo, że dwóch wspomnianych generałów aresztowano i był to początek większej czystki w ChALW. Zhang został oskarżony o korupcję oraz przekazywanie Amerykanom chińskich tajemnic nuklearnych - co jest pewnie typową lipą na potrzeby czystki. Zhang był wiceprzewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej i de facto najwyższym rangą dowódcą wojskowym w ChRL. To również jeden z nielicznych chińskich generałów mających jakiekolwiek doświadczenie bojowe - był weteranem wojny z Wietnamem w 1979 r. To, że nie udała mu się akcja z próbą pojmania Xi Jinpinga stawia jednak pod dużym znakiem zapytania jego umiejętności dowódcze. Dlaczego zdecydował się na taki krok. "By ratować Partię i kraj" przed Xi Jinpingiem. Ponoć nie podobało mu się, że Xi chciał uczynić swoim następcą jednego ze swoich nieślubnych synów. Generał Zhang ponoć też spierał się z Xi w kwestii przygotowań do inwazji na Tajwan. Xi domagał się, by siły zbrojne były gotowe na tą operację już w 2027 r., Zhang wskazywał, że realną datą będzie 2035 r.


Czy czystka zdoła osłabić Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą, czy jednak ją wzmocni promując młodszych, lepiej przygotowanych oficerów na stopnie generalskie? Trudno powiedzieć, zwłaszcza jeśli głównym kryterium awansu będzie lojalność ideologiczna. Wygląda jednak na to, że Xi uparł się, by siły zbrojne przeprowadziły w ciągu kilku lat inwazję na Tajwan - nawet jeśli nie będą na to gotowe. Taka operacja - desant morski i powietrzny na Formozę -  może się skończyć dla ChRL olbrzymią kompromitacją militarną. Xi może jednak się łudzić, że Wyspę uda się zdobyć szybko, zanim nadejdzie odsiecz z USA i Japonii. Dużo bezpieczniejszą opcją byłaby blokada morska, ale ona wymusiłaby próby jej przełamania przez US Navy i Japońskie Morskie Siły Samoobrony, a to zepchnęłoby świat na skraj wojny nuklearnej. Nie dziwie się więc, że generał Zhang próbował zapobiec takiemu scenariuszowi.

Na niekorzyść Chin działa to, że w ostatnich tygodniach USA przyspieszyły demontaż ich systemu sojuszniczego. Po Wenezueli (gdzie wypuszczani są więźniowie polityczni siedzący od czasów Chaveza), przyszła pora na blokadę naftową Kuby (której może starczyć ropy na kilkanaście dni), utratę Kanału Panamskiego przez Chińczyków oraz na uderzenie na Iran. Mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach z dalszą koncentracją amerykańskich sił w regionie. Gen. Shlomi Binder, szef Amanu (izraelskiego wywiadu wojskowego) przedstawił władzom USA oraz Izraela krytyczne dane i stwierdził, że atak stanowiłby szansę, która mogłaby się nie powtórzyć przez wiele lat.  Oficjalnie Arabia Saudyjska, ZEA, Katar i Azerbejdżan zadeklarowały, że nie pozwolą USA skorzystać ze swojej przestrzeni powietrznej do ataku na Iran. Te oświadczenia mają jednak przede wszystkim przekonać Iran, by nie dokonywał uderzeń odwetowych na cele położone na ich terytorium. Tymczasem saudyjski minister obrony stwierdził, że jeśli USA nie uderzą, to irański reżim stanie się silniejszy. Kilka państw arabskich dostarczyło Amerykanom dane dotyczące celów w Iranie. Wsparcia wywiadowczego Amerykanom udzielili też Brytyjczycy i Francuzi, a brytyjskie, niemieckie, włoskie i hiszpańskie samoloty transportowe przerzucały coś do regionu - pogłoski o "śmierci NATO" po raz kolejny okazały się bardzo przesadzone.

Kwestią otwartą jest sama data ataku. Były przecieki mówiące, że dojdzie do niego w niedzielę nad ranem. Zapewne jednak potrzeba jeszcze kilku dni na przygotowania. Zwłaszcza jeśli ma to być atak dekapitacyjny na dużą skalę. Zapewne znów będziemy też oglądać filmy z "fajerwerkami" nad Izraelem, ale bierzmy pod uwagę, że Iran nie jest obecnie znacząco silniejszy niż był w czerwcu 2025 r.

Zamieszanie w Pekinie i niepewność, co do losów irańskiego sojusznika mogły wpłynąć na przyjęcie przez Rassiję oferty rozejmu "energetycznego". Bierzmy jednak pod uwagę też to, że Rosja traci na froncie po 1 tys. żołnierzy dziennie i po ponad 30 tys. miesięcznie. Ukraińcy deklarują, że mogą zwiększyć to do 50 tys. miesięcznie, tak by całkowicie utylizować frontowe uzupełnienia. Z nimi jest coraz gorzej, o czym świadczy choćby to, że wysyłani do ataku są inwalidzi, rekruci karani są w drastyczny sposób, a w szeregach armii rosyjskiej coraz częściej można zobaczyć Afroziomali. Istna Czarna Sotnia! (Niektórych z nich Ruscy posyłają do ataków samobójczych z przytroczonymi minami przeciwpancernymi.) W ciągu ostatnich dwóch lat Rosja zdobyła 1 proc. terytorium Ukrainy, tracąc 500 tys. zabitych i rannych. Rosyjskie wojska zdobywały dziennie na odcinku Czasiw Jar 15 m terenu, w Pokrowsku 70 m, a najwięcej w Hulajpolu - 297 m. Specjalna Operacja Wojskowa na Ukrainie trwa już dłużej niż wojna niemiecko-sowiecka. Rosyjska armia straciła na Ukrainie 325 tys. zabitych - jeśli dodać wagnerowców (utylizowanych więźniów) i milicje z DNR i ŁRL, to straty można oceniać na powyżej 400 tys. Do tego doliczmy ponad 4300 czołgów (licząc wyłącznie straty potwierdzone wizualnie), ponad 8700 różnego rodzaju bwp, blisko 1000 dział samobieżnych, 545 MLRS, 368 wyrzutni rakiet przeciwlotniczych, 112 radarów, 174 samoloty, 166 śmigłowców i 29 okrętów (od krążownika rakietowego i okrętów podwodnych po łodzie patrolowe). Wszystko to po to, by zdobyć ruiny bloków z czasów Chruszczowa...

Ameryka też jednak ma problemy, o czym świadczą choćby niedawne zdarzenia w Minessocie. Po zastrzeleniu przez rządowych funkcjonariuszy lewackiego aktywisty Alexa Prettiego (wyglądającym na pierwszy rzut oka na egzekucję), doszło do ogromnego wzmożenia moralnego przeciwko ICE, czyli "Gestapo Trumpa". Amerykański prezydent, po "miłej rozmowie" z gubernatorem Walzem, postanowił deeskalować sytuację. Wycofał z Minessoty do Kalifornii ostrego komendanta Grega Bovino, a w jego miejsce wprowadził Toma Homana - swego czasu odznaczonego przez Obamę za masowe deportacje nielegalnych imigrantów (Obama deportował ich ponad 3 mln, a w jego aresztach deportacyjnych zmarło 56 osób, a lewarstwo jakoś wówczas przeciwko temu nie protestowało). Homan nakazał ICE skupić się wyłącznie na aresztowaniach nielegalnych imigrantów z kryminalną przeszłością. Przy okazji doszło do ciekawego zwrotu akcji - podległa gubernatorowi Walzowi policja stanowa zaczęła rozpędzać lewarskie demonstracje. Lewary zaczęły demonstrować przeciwko Walzowi. Lokalny lider (Trans)Antify wpadł w panikę i zaczął się ukrywać. Hakerzy wykradli dane lewarów z grup blokujących ICE i wysyłają je fedziom. Nieco wcześniej, wyciekły zapisy czatów z lewarskiej grupy na Signalu łączące ludzi gubernatora Walza z organizacją zamieszek. Wcześniej, w Maine rozbił się samolot z dwoma najbardziej aktywnymi prawnikami zwalczającymi ICE. 

Okazało się, że Rene Good i Alex Pretti zginęli właściwie za nic.

Choć zgon Prettiego wygląda na typowe "suicide by cop", to badany jest również wątek wypadku z bronią. Eksperci wskazywali wcześniej, że pistolet, który Pretti przyniósł na demonstrację ma wadę konstrukcyjną, w wyniku której może on czasem sam wypalić, mimo zabezpieczenia. Sprawdzane jest więc, czy doszło do wystrzału, w chwilę po konfiskacie tej broni, a funkcjonariusze nie zareagowali na ten strzał odruchowo "neutralizując" podejrzanego za pomocą 9 kul. Nie było to profesjonalne zachowanie, ale jest szansa na wybronienie się. Zwłaszcza, że wyszły na jaw filmy pokazujące, że na poprzednich demonstracjach Pretti zachowywał się bardzo agresywnie - niemal jak te kodziarskie debile, co zakłócają uroczystości smoleńskie. Tydzień przed śmiercią wdał się w przepychankę z funkcjonariuszami ICE, w trakcie której złamano mu żebro. Mimo to, chciał nadal robić dym - przeszkadzając im w egzekwowaniu prawa (pięknoduchom przypominam: nielegalne przekraczanie granicy jest przestępstwem). Wcześniej stracił pracę pielęgniarza, bo zachowywał się "nieodpowiednio" wobec pacjentów. Rodzina twierdziła, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy bardzo się zmienił i wdał w niewłaściwe towarzystwo. Antifiarskie lewary mówią takim zaburzonym psychicznie osobnikom, że powinni "uderzyć nazistę", ale nie uświadamiają ich, że domniemany "nazista" z rządowej agencji może ich całkowicie na legalu odstrzelić. 

Sondaże pokazują, że działalność ICE i DHS jest netto źle oceniana przez Amerykanów. Jednocześnie pokazują one jednak, że większość Amerykanów chciałaby deportacji wszystkich nielegalnych imigrantów. Wśród tych, którzy źle oceniają DHS jest więc również spory odsetek tych, którzy sądzą, że ICE zbytnio się cacka z nielegalnymi i powinien aresztować ich więcej. W niechęci do nielegalnych przodują przedstawiciele i przedstawicielki pokolenia Z, którzy wrzucają jednoznaczne materiały na TikToka oraz Instagrama. Tworzą absurdalne memy dotyczące Rene Good i Alexa Prettiego oraz mody do strzelanek, w których można rozwalać tych lewarskich męczenników. (Wyobraźcie sobie: gracie w Call of Duty, czy w co tam teraz gra gimbaza i nagle wyskakuje Wam przed lufę karabinu Babcia Kasia ze Szczurkiem.) 




Natknąłem się na post, w którym jeden lewar jojczył, że z Minnesoty deportowano już tylu Somalijczyków, że demokraci mogą tam stracić jeden mandat w Izbie Reprezentantów. Nie wiem, czy to prawda. To zbyt piękne, by było prawdziwe. Republikanie szykują jednak ustawę przewidują obowiązek przedstawienia dokumentu identyfikacyjnego w lokalu wyborczym. Demokraci jojczą, że to "zamach na uczciwość wyborów". Uczciwe wybory to bowiem, takie w których możesz zagłosować bez okazywania żadnego dokumentu potwierdzającego twoją tożsamość - a czasem możesz nawet w ostatniej chwili, bez żadnego dokumentu dopisać się do spisu wyborców. W krajach Trzeciego Świata nie odchodzą takie cyrki wyborcze, jak w miastach rządzonych przez demokratów...

Tymczasem Trump nominował na nowego szefa Fedu Kevina Warsha, który zasiadał w Radzie Gubernatorów Rezerwy Federalnej w latach 2006-2011. Z tej okazji, cena srebra tąpnęła o 30 proc. w ciągu jednej sesji. Warsh jest mężem Jane Lauder, córki miliardera Ronalda Laudera, będącego przewodniczącym Światowego Kongresu Żydów. To Ron Lauder ponoć namówił Trumpa w 2018 r., by podjął próby zakupu Grenlandii.

Ciekawie poglądy monetarne Warsha zreferował Daniel Kostecki z CMC Markets:

"Kluczowym elementem obecnej doktryny Warsha jest przekonanie o potężnej, dezinflacyjnej mocy technologii. W jego ocenie szeroka implementacja AI może doprowadzić do gwałtownego wzrostu produktywności, który w perspektywie jednego pokolenia mógłby podwoić standard życia.

Pogląd ten stoi w wyraźnej sprzeczności z konsensusem FOMC, reprezentowanym m.in. przez wiceprzewodniczącego Philipa Jeffersona. Dla Jeffersona szybki wzrost gospodarczy automatycznie generuje presję inflacyjną.

Warsh odrzuca takie myślenie. Uważa, że inflacja jest wynikiem decyzji decydentów, a nie nieuchronnym następstwem wzrostu zamożności. W jego modelu dynamiczny wzrost produktywności umożliwia utrzymywanie niskich stóp procentowych bez ryzyka przegrzania gospodarki.

Tym samym staje się swoistym technologicznym gołębiem w sprawie kosztu pieniądza.

Krytyka systemu obfitych rezerw – relikt przeszłych kryzysów

Centralnym punktem krytyki Warsha wobec dorobku Jerome’a Powella i poprzedników od 2008 r. jest dzisiejszy system operacyjny Fedu, czyli tzw. reżim obfitych rezerw. Jego zdaniem bilans jest dziś rozdmuchany, a cały mechanizm stanowi nadmierną formę wsparcia dla sektora bankowego.

Po kryzysie 2008 roku Fed przestawił się na utrzymywanie dużej nadpłynności poprzez skup aktywów (QE). Banki komercyjne przechowują środki na rachunkach w Fed, który płaci im za to odsetki. Warsh postrzega ten model jako coś, co osłabia motywację do finansowania realnych projektów i premiuje największe instytucje finansowe oraz rząd kosztem mechanizmów rynkowych.

Powrót do systemu rzadkich rezerw sprzed 2008 roku

Wizja Warsha zakłada powrót do struktury bilansu znanej sprzed 2008 roku, czyli do systemu rzadkich rezerw. W tamtym modelu Fed utrzymywał niewielki bilans, odpowiadający jedynie na potrzeby gotówkowe oraz wymogi regulacyjne. Nie płacono odsetek od rezerw, co zmuszało banki do aktywnego zarządzania płynnością i naturalnego działania rynku międzybankowego.

Warsh uważa, że obecny rozmiar bilansu jest artefaktem minionych kryzysów i nie ma uzasadnienia w stabilnym środowisku gospodarczym. Postuluje drastyczną redukcję portfela obligacji skarbowych i hipotecznych, co miałoby odessać nadmiar płynności z systemu bankowego. Byłoby to posunięcie radykalne, ale w jego ocenie konieczne dla przywrócenia efektywności mechanizmów rynkowych.

Niższe stopy procentowe za mniejszy bilans

Najbardziej oryginalnym elementem monetarnej filozofii Warsha jest połączenie dwóch działań, które tradycyjnie uznaje się za sprzeczne: redukcji bilansu (QT) oraz obniżek stóp procentowych. W klasycznym ujęciu QT działa zacieśniająco, a obniżki stóp luzująco. Warsh jednak widzi to inaczej.

Jego zdaniem uwolnienie kapitału zamrożonego w bilansie Fed i skierowanie go do gospodarki realnej umożliwi obniżenie kosztu pieniądza dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich przedsiębiorstw. W praktyce jego koncepcja przypomina swoistą transakcję wiązaną, czyli Fed ogranicza preferencyjne warunki dla banków w zamian oferując tańszy pieniądz i środowisko szybkiego wzrostu napędzanego technologią. Docelowo rola Fed miałaby się zmienić z dominującego gracza finansowego w instytucję, która jedynie wyznacza cenę pieniądza i pozwala rynkom swobodnie alokować kapitał.

Jeśli do powyższych zmian dojdzie, to będziemy świadkami monetarnego trzęsienia ziemi, ponieważ najważniejszy bank centralny świata, pod przewodnictwem Kevina Warsha, będzie zmieniać cały swój reżim, w którym operuje od 2008 roku."

(koniec cytatu)

Oczywiście Warsh nie będzie sam decydował o polityce pieniężnej. Będzie musiał przekonać resztę FOMC do swojej wizji. Nie musi więc dojść do zmniejszania bilansu Fedu. Jeśli jednak do niego w końcu dojdzie, to będzie cholernie ryzykowne, gdyż taka procedura uderzy w płynność na rynkach. Może też prowadzić do skoków rentowności obligacji - no chyba, że obniżki stóp procentowych zrównoważą QT. W ostatnich latach wzrost gospodarczy w USA był w dużym stopniu stymulowany przez ekspansję fiskalną. Dług publiczny był de facto nacjonalizowany - udział zagranicznych inwestorów w długu dostępnym dla inwestorów spadł z 42 proc. w 2011 r. do 32 proc. w 2025 r. Koncepcja Warsha niesie natomiast ryzyko, że będzie rósł dług prywatny - czyli czynnik, który doprowadził do kryzysu z 2008 r. No chyba, że koncepcje Warsha spotkają się dużym oporem wewnątrz Fedu i skończy się na tym, że USA będą mieć niższe stopy procentowe bez znaczącej redukcji sumy bilansowej banku centralnego. 

Na świecie dzieją się więc bardzo ciekawe rzeczy, a Polaczki zajmują się w tym czasie pieskami ze schronisk i powtarzaniem niemieckiej propagandy bóldupiącej na USA... A sami Niemcy przyznają: bez USA musielibyśmy zwiększyć wydatki na obronność do 10 proc. PKB (szef CSU Soder) i nie ma powodów, by wątpić w zaskakująco dobrą kondycję Trumpa (Merz). A Ukraińcy chyba nie słyszeli słów Merza, że nie ma szans na przyjęcie ich kraju w 2027 r. do UE... Nie chcieliście słuchać Ruttego, nie chcecie słuchać Merza, słuchacie wyciągniętych z d... "osintowców", którzy robią "osint" zaglądając na stronę Onetu i Wyborczej...



80 komentarzy:

  1. 1.Atak na Iran to mozna by rzec teraz albo nigdy-rezim jest slaby po wojnie z Izraelem i wewnetrznej rewolcie a jego sojusznicy nie istnieja.Problem w tym ze aby faktycznie zdekapitowac kraj taki jak Iran to sie bez ladowej inwazji nie obejdzie-to kraj za duzy,trudny geograficznie i zbyt dobrze zorganizowany aby sama operacja lotnicza wystarczyla.A na taka wielka inwazje to USA sil w regionie nie ma.Na szczescie glowne zasoby ropy i infrastruktura z tym zwiazana leza w prowincji Chuzestan ktroa graniczy z Irakiem i Zatoka Perska-tam tez sa skoncentrowane glowne sily rezimu-gdyby udalo sie dokonac zmasowanej inwazji TYLKO na Chuzestan z regionu zatoki Perskiej to rezim traci glowne zrodlo zasobow oraz glowne sily bojowe i prawdopodobnie kolejna rewolta(wsparta koljnymi atakimi lotniczymi i sil spejclnaych USA)by go wywrocila.

    2.Xi i Tajwan.Troche sie Xi dziwie-Tajwan traci znaczenie w ekspresowym tempie i wlasciwie nie bardzo wiem po co mu on.Produkcja zaawansowanych czipow rusza w USA i wkrotce Europie podczas gdy fabryki na Tajwanie sa tak rozmieszczone ze beda pierwsza ofiara zniszczona w czasie inwazji.Jako okno na swiat tez traci na znaczeniu bo wokol zaciesniaja sie antychinskie sojusze ktrore okrazaja nie tylko Chiny ale i Tajwan.To co zostaje?-glupawe ego kacyka ktory chce niczym Putin "jednoczyc prastare ziemie" za wszelka cene choc to tylko problemy spowoduje?Wcale sie nie dziwe w takim razie chinskim generalom ze pomylenca probuja usunac.

    3.Postep technologiczny,deflacja,dezinflacja itp.Ogolnie to tak to dzialo u poczatkow rewolucji kapitalistycznej(inaczej to para byle jakich butow nadal kosztowalaby miesieczne zarobki)a takze w 19 wieku w USA(co oczynilo z tego kraju potege).Wiec niby slusznie ale nie wiem czy nie za pozno-obecnie caly system gospodarczy swiata(a nie tlyko USA)opiera sie na dlugu w kosmicznych wrecz ilosciach i zbyt gwaltowne tu majstrowanie moze wywolac taki kryzys ze Wielka Depresja to przy tym pikus.Ale oczywiscie nic nie robienie to jeszcze gorzej i faktyczny upadek gospodarki zachodu.Wiec kierunek zmiany jak najbardziej sluszny ale trzeba to zrobic naprawde umiejetnie i stopniowo(tu wenzezuelska ale i iranska ropa przydalby sie jako twarde aktywa podpierajace dolara i caly system w okresie transformacji).A gdzie w tym wszystkim UE?-w czterech literach rzecz jasna mozna by rzec.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już może dziś zacznie się operacja wycinania ropiejącego wrzodu, myślę że nie będzie to operacja lądowa. W zasadzie to najbardziej powinni się cieszyć monarchiści, choć może nie polscy endo-komuno-monarchiści.

      mb

      Usuń
    2. Pasztet Wigilijny1 lutego 2026 02:41

      @Piotr34 ad pkt. 2: DEKLAROWANE pretensje wobec Tajwanu mogą być tylko zasłoną dymną. I to na użytek "sojusznika", żeby dalej wykańczał swoją armię na Ukrainie. Mam dziwne wrażenie, że Chiny dążą do rekonkwisty wsch. Syberii.

      Usuń
    3. Postępowanie Chin wobec Tajwanu jest dziwaczne i mam wrażenie że tak nie załatwia się spraw. Chyba że cos przeoczyłem i Sun Tzu faktycznie napisał w swojej "Sztuce wojny": "Przez kilka lat informuj przeciwnika o swoich planach ataku i rób ciągłe prowokacje, tak żeby ten mógł się zawczasu przygotować".

      Usuń
    4. @anonimowy

      Bardzo sluszna uwaga-tez mam takie wrazenie od jakiegos czasu.Przeciez to nie ma sensu-no chyba ze probuja grozba inwazji ZMUSIC zachod do dywersyfikacji i niezaleznsoci technologicznej od Tajwanu(co juz sie zaczyna dziac)-wowczas Tajwan stanie sie tak nieistotny iz zachod Tajwan opusci i Tajwan sam wpadnie w chinskie rece(opuszczony nie bedzie mial wyjscia).Zwyciestwo poprzez wymuszenie "odwrotu" zachodu z tego regionu.Ale....patrzac po ruchach zarowno Chinczykow jak i Amerykanow troche watpie w madrosc zarowno jednych jak i drugich-nie zapmonjamy ze wielka strategia to jedno ale czasem biezaczka,ambicje i emocje biora gore.

      @Paszte wigilijny
      Stara teza-stara ale to wcale nie znaczy ze bledna.Bo coz znaczy Tajwan wobec bogactw Syberii-i tlyko ten ruski arsenal nuklearny stoi na przeszkodzie.


      Piotr34

      Usuń
  2. W sprawie Minnesoty warto trzymać się faktów, a nie narracji dorabianych po fakcie. Dostępne nagrania wideo pokazują, że Alex Pretti nie celował w funkcjonariuszy ani nie próbował dokonać „masakry”. W kluczowym momencie trzymał telefon, a broń została mu odebrana, zanim padły strzały. To właśnie rozbieżność między pierwotnymi komunikatami władz a tym, co widać na nagraniach, sprawiła, że Departament Sprawiedliwości USA wszczął postępowanie w sprawie możliwego naruszenia praw obywatelskich.

    Tezy o „suicide by cop” czy o rzekomym „wypadku z bronią” pojawiają się dziś wyłącznie jako publicystyczne spekulacje, a nie ustalenia śledztwa. Sam fakt, że coś jest badane, nie oznacza, że stanowi wyjaśnienie ani usprawiedliwienie użycia śmiertelnej siły.

    Można mieć różne poglądy na imigrację czy protesty, ale reinterpretowanie nagranego zdarzenia wbrew temu, co widać na wideo, to nie analiza geopolityczna ani realizm — to propaganda. A ta bardzo źle się starzeje w epoce kamer, zapisów i archiwów.

    Herezjarcha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pretti to żywy dowód na to że religijna ortodoksja ratuje życie a liberalizm zabija.
      Gdyby trzymał się reguł ortodoksyjnego judaizmu- czyli uszanował dzień szabasu zamiast ganiać po śniegu za fedami, gdyby traktował kobiety tak jak nakazuje pismo zamiast za nimi simpić- piłby dzisiaj swoje zdrowie. A tak... bilet do Szeolu.

      Usuń
    2. To nie jest argument ani analiza. To jest religijna racjonalizacja zabójstwa, oparta na pogardzie wobec ofiary. Niezależnie od poglądów politycznych — to przekroczenie elementarnych norm debaty publicznej.

      Herezjarcha

      Usuń
    3. Co poradzić na to że ortodyksyjni żydzi są mądrzejsi od zateizowanych? To tak jakby utrata religijności wiązała się równocześnie z dwucyfrowym ubytkiem IQ i zanikiem instynktu samozachowawczego. Pretti zastąpił w swoim życiu Boga świecką ideologią i doprowadziło go to do marnego końca.

      Usuń
    4. "religijna racjonalizacja zabójstwa" ?!
      Gdzie, w którym miejscu ?!
      To co napisałeś to obrzydliwa manipulacja, anonimowy napisał tylko to, że gdyby ofiara nie rozrabiała na ulicy to by nie zginęła, gdzie tu pogarda wobec ofiary ?!

      Usuń
    5. To nie jest dyskusja o religii ani o ‘IQ narodów’.
      Rozmawiamy o konkretnym zdarzeniu, nagranym na wideo, i o tym, jak nagle część prawicy usprawiedliwia przemoc państwa wobec uzbrojonego cywila — dokładnie wbrew własnym deklarowanym zasadom.
      Ucieczka w teologię tylko potwierdza brak argumentów w tej sprawie.

      Herezjarcha

      Usuń
    6. Fakty są takie, że Pretti był niezrównoważony i coraz bardziej agresywny. Najpierw obskoczył wpierdol za uszkodzenie samochodu, ale zamiast się uspokoić to wziął wojskową broń z kolimatorem i dwoma powiększonymi magazynkami amunicji jakby wybierał się na wojnę uliczną i znów wdał się w awanturę z fedami i zamiast się położyć przy zatrzymaniu to dalej się szarpał. Sam stworzył bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie zastrzelony. Zdarzenie było dynamiczne, a perspektywa uczestników zajścia to nie perspektywa kamer. Fedzi nie musieli widzieć, że ich kolega zabrał mu broń, a szarpiąc się z idiotą raczej nie mieli szansy spokojne przekazywania sobie informacji. Broń mu zabrano, a zastrzelony został kiedy? 2 sekundy później? Zresztą, to że napastnikowi zabrano broń nie oznacza, że to jedyna broń.

      pretti good przykład co lewacka propaganda i ideologia robi ludziom z mózgu. A wszystko w kontekście skorumpowanej złodziejskie władzy, która razem z somalijskimi nielegałami zdefraudowała 20 mld dolarów, czyli 14 krotność całego somalijskiego budżetu i równowartość rocznych wydatków na program 800+ lub szkolnictwo wyższe i naukę.

      Usuń
    7. "przemoc państwa wobec uzbrojonego cywila — dokładnie wbrew własnym deklarowanym zasadom."
      Kolego a jak to się stało że używasz takich samych długich myślników jak LLMy generujące tekst? Mam nadzieję że nie prosisz bota żeby odpowiadał za ciebie? Święty Mikołaj nie przynosi prezentów chłopczykom którzy robią tak brzydko w internetach.

      Usuń
    8. Tam, gdzie kończą się fakty z nagrań, zaczyna się teologia.

      Usuń
    9. Jeśli jedyną odpowiedzią na argument jest analiza interpunkcji, to znaczy, że argument trafił.

      Usuń
    10. Oznacza tylko tyle, że ktoś głupio skupił się na czymś innym, niż Twoje rozmydlanie tematu.

      Usuń
    11. Prettiti spędził ostatnie 2 sekundy swojego życia próbując wyciągnąć z kieszeni magazynek, co zostało uwiecznione właśnie na TYM obrazku którym tak się podniecają lewicowi.
      W kraju w którym funkcjonariusz może zastrzelić bez konsekwencji bezdomnego menela za samo domniemanie chęci użycia broni, jeżeli delikwent nie stoi spokojnie i robi coś kreatywnego z rękami.
      Jak na razie to mamy dużo materiałów które przedstawiają rzecz jednoznacznie i to nie na korzyść lewusów. Niech tylko wypłyną nagrania z bodycamów. Będzie jeszcze lepiej. Nieszczęśnika trzeba będzie zamieść pod dywan tak samo jak wariatkę która w demokratycznym uniesieniu próbowała rozjechać faceta z ICE.
      Herezjarcha dobrze pisze że to epoka kamer. Epoka internetów. Tutaj już nie wystarczy jedna stop klatka w CNN i nagłówek na MSN. Macie przerąbane.

      Usuń
    12. @Herezjarcha Fox linkuje tweeta:
      https://x.com/MrsLydiawi/status/2015639384729510224
      z nagraniem, na którym wyraźnie słychać okrzyki "Go home ICE" i "Fuck ICE", a opis jak gdyby nigdy nic sugeruje coś zupełnie przeciwnego, a Ty oczekujesz, żeby trzymał się faktów? Pierwszy raz na blogu? :)

      Usuń
    13. @OstPol

      To nie jest „rozmydlanie tematu”, tylko trzymanie się jedynej rzeczy, która w tej sprawie ma znaczenie: co widać na nagraniach i co z nimi robi oficjalna narracja.
      Cała reszta - psychologia, ideologia, Somalijczycy, 20 mld - to klasyczne odwracanie uwagi.

      @Anonimowy

      Właśnie dlatego, że to epoka kamer, nie wystarczy dopowiadać intencje do pojedynczej klatki.
      Na dostępnych nagraniach nie widać wyciągania magazynka, widać natomiast moment, w którym broń została odebrana, a strzały padły później.
      Jeśli bodycamy pokażą coś innego - wtedy będzie o czym rozmawiać. Na razie „będzie jeszcze lepiej” to tylko publicystyczne życzenie, nie fakt.

      Usuń
    14. Klasycznie po lewacku chcesz omawiać coś bez kontekstu. Odwracasz od niego uwagę dobroludzką narracją o biednym zastrzelonym dobrym człowieku.
      Fakty są takie, że Pretti był wojskowym, coraz bardziej się radykalizował, stracił pracę w szpitalu, stawał się coraz bardziej konfrontacyjny i agresywny, wcześniej już zniszczył reflektor w samochodzie fedów, za na 100% miał spore nieprzyjemności i zamiast się uspokoić wziął pistolet w typie wojskowym, z kolimatorem, dwoma (powiększonymi) magazynkami. Ewidentnie szykował się na grubą konfrontacje. Sam stworzył okoliczności swojej śmierci.
      Psychologia nie jest żadnym odwracaniem uwagi, bo sąd bierze to pod uwagę.
      Somalijczycy nie są odwracaniem uwagi, bo to o nich jest ten bój. 20 mld też nim nie jest i od tego właśnie lewica próbuje odwrócić uwagę napuszczając niestabilnych osobników i opłacanych zadymiarzy.

      A kamery mają swoje zalety, ale obecne społeczeństwo, również i Ty na ich podstawie buduje sobie przekonanie, że to była jakaś hurr egzekucja, morderstwo durr, bo 2 sekundy przed strzałem zabrano broń. 2 sekund w takiej szamotaninie to jest nic i nie dziwne, że świadomość agentów tego nie wychwyciła.

      Usuń
    15. @Herezjarcha
      Co tam jeszcze napisali na bluesky?

      Usuń
    16. @Anonimowy
      Nie wiem, nie używam.

      @OstPol i reszta

      Dlaczego "lewactwo"? Gdzie "odwracanie uwagi"? Gdzie "narracja o dobrym człowieku"? Nic takiego nie było. Była sugestia żeby nie osądzać pochopnie.
      Świat nie dzieli się na lewaków i prawaków. Jestem centrystą który obserwuje przemoc polityczną i jej usprawiedliwienie. I nie wydaję oceny, jeśli pojawią się nowe informacje to je dodaję do reszty.
      Co do kontekstu: mógłbym dorzucić dużo innych "kontekstów". Ale to zmienia temat rozmowy. Na wszystkie tematy na raz nie da się rozmawiać.
      To ludzki odruch protestować przeciw demonizacji przeciwnika.

      Herezjarcha

      Usuń
    17. To nie jest rozmowa na wszystkie tematy. To jest rozmowa o sytuacji w Minnesocie i Minneapolis, w której śmierć Jene Good i Alexa Prettiego to jeden z elementów.
      Owszem, świat nie dzieli się na lewactwo i prawactwo, też jestem centrystą i też obserwuję przemoc polityczną i jej usprawiedliwianie i doskonale widzę która strona zainicjowała tę awanturę.
      Ludzki odruch protestować przeciwko demonizacji przeciwnika? I dlatego napisałeś o rzekomej egzekucji? To określenie to właśnie język demonizujący, który ma zrobić z jednej ze strony potwory, które mordują ludzi.

      Pretti sam doprowadził tego splotu zdarzeń i swojej śmierci. Trzeba być ekstremalnie jebniętym żeby po jednej konfrontacji ze złamanym żebrem brać broń i znowu fikać do funkcjonariuszy w kamizelkach kuloodporny, którzy mają styczność z przeróżnymi pojebami i atakami, również ze strony sfanatyzowanych obywateli.
      Nie zmieni tego żadne debatowanie o odebranej broni 2 sekundy przed strzałami, ani analizowanie klatka po klatce czy faktycznie sięgał czy nie.

      Usuń
    18. @OstPol

      Nie pisałem o „egzekucji”. Fox użył tego słowa, nie ja.

      Nie twierdzę też, że Pretti był bez winy. Mówię tylko, że „sam doprowadził” to skrót myślowy. Przyczynił się — tak. Ale były tu co najmniej dwie strony i dwie sekwencje decyzji. Jedno nie kasuje drugiego.

      Moja uwaga dotyczyła jednostronnego opisu zdarzeń, a nie uniewinniania kogokolwiek. Właśnie dlatego próbuję nie wydawać ostatecznych ocen na podstawie jednego kadru czy jednej narracji.

      Jeśli to jest „lewactwo”, to znaczy, że słowo straciło znaczenie. Dla mnie to po prostu ostrożność w ocenach.

      Usuń
    19. >Pretti
      >Good
      Dajecie się robić jak dzieci. Ci ludzie nie istnieją naprawde. To crisis actors. Inscenizacja.

      Usuń
    20. "Pretti, Good [...] nie istnieją naprawdę" - o jak pięknie folia zaszeleściła. Duża dawka maskirowczanu niedojebania musiała wjechać pod jęzor.

      Usuń
    21. A ja się zapytam jakie jest prawdopodobieństwo że dwójka męczenników za nielegalnych baniogłowych, temat do pokazywania w mediach na całym świecie, ma takie dziwne nazwiska?
      Dziwadło które w 2018 zeznawało w sprawie ruskiej ingerencji w amerykańskie wybory 2016 nazywało się Reality Winner. Od początku do końca medialnej egzystencji kariera w wojsku, tam to w papierach wszystko można.
      Może obstawmy jak się będzie nazywał trzeci egzemplarz do kolekcji, bo podobno do trzech razy sztuka.
      Powierzchowność już zajęta przez Prettiego, charakter przez Good. Może "Noble"?
      Biorąc pod uwagę jak szpetny był Pretti i jaką suką była Good, pasuje tutaj tytuł "Dobry, zły, i brzydki".

      Usuń
    22. maskirowczan niedojebania1 lutego 2026 07:33

      No właśnie ... uuuu coś tu motzno podejrzane. Jeśli dodamy do tego córkę Kanye (obecnie Ye) Westa i Kim Kardashian o imieniu North to mamy North West (północny Zachód, a więc Kanada) oraz imiona rodziców to mamy Kim Ye North West czyli "Kim jest Kanada", co można tłumaczyć "czyja jest Kanada"? Tu jest przecież zaszyfrowane przejęcie Kanady przez USA. Ale ciemnota tego nie widzi.

      Usuń
    23. Facet od analizy "body language" analizuje te sytuacje.Czasem go ogladam i wydaje sie byc profesjonalny.Nie biore tu zadne stronyi zalaczam te clipy jako glos w dyskujsi ZANIM sam jej obejrzalem(wiec nie wiem co mu tam wychodzi).

      https://www.youtube.com/watch?v=I8OOgNkJNLA

      https://www.youtube.com/watch?v=IxxqtBkGlME

      piotr34

      Usuń
    24. @Piotr34

      W skrócie - oba przypadki wg analizy wideo (Dr. G):

      Renee Good
      * Od początku była w trybie ucieczki, nie ataku (auto wstecz, skręt kół, plan wyjazdu)
      * Funkcjonariusz nie postrzegał jej początkowo jako głównego zagrożenia
      * Krótki, techniczny moment jazdy „na wprost” został odebrany jako próba potrącenia
      * Strzał był reakcją fight-or-flight, wzmocnioną wcześniejszą traumą funkcjonariusza
      * Brak intencji zabójstwa po obu stronach; tragiczne nieporozumienie

      Alex Pretti
      * Sytuacja została eskalowana przez funkcjonariuszy (popychanie, wielokrotne gazowanie)
      * Prey nie wykazywał aktywnej przemocy przed obezwładnieniem
      * Broń została wyjęta z jego spodni przez osobę trzecią przed oddaniem strzałów
      * Brak jasnej komunikacji („rozbrojony”) doprowadził do paniki i błędnej oceny zagrożenia
      * Strzały padły najpewniej w wyniku chaosu i reakcji stresowej, nie „egzekucji”

      O samej metodzie analizy języka ciała:
      To nie jest ekspertyza sądowa ani dowód winy/niewinności. To analiza sekwencji zdarzeń na podstawie wideo (co, kiedy, gdzie), z ostrożnymi hipotezami psychologicznymi.
      Najbardziej wiarygodne są fakty widoczne na nagraniach; najmniej - wnioski o intencjach. Metoda dobra do porządkowania zdarzeń, słabsza do ferowania wyroków.

      Usuń
    25. @anonimowy

      Dzieki bo ciagle jeszcze nie obejrzalem.Co do metody-masz oczywiscie racje:metoda jak metoda-ma swoje mocne i slabe strony jak KAZDA inna..Jesli zycie mnie czegos nauczylo to aby NIGDY nie polegac na jednej metodzie,jednej opini,jednym wskazniku(tu przytyk do tych ktorzy traktuja pKB niczym wyrocznie boska)-to tylko glosy(wazne)w dyskusji.

      Piotr34

      Usuń
    26. @OstPol & @Herezjarcha & @Piotr34

      Cieszę się, że mam okazję widzieć Wasz wyważone centrowe wypowiedzi (sam jestem centrowcem) i powolne wspólne dochodzenie do wspólnego centrowego punktu widzenia. Ja na chwilę obecną też zauważam agresję polityczną po obu stronach sporu i brak chęci wyjaśnienia tych sytuacji. Mam jednak nadzieję, że w kwestii Renee Good i Alexa Prettiego pozwolą pracować specjalistom, którzy podadzą najbardziej prawdziwe wyjaśnienie.

      Usuń
    27. https://x.com/delestoile/status/2018257518871404818
      :
      "Funkcjonariusze zamieszani w śmiertelne postrzelenie Alexa Prettiego to Latynosi: 43-letni Jesus Ochoa, w Border Patrol od 2018 r. oraz 35-letni Raymundo Gutierrez, oficer CBP od 2014 r. Obaj są z południowego Teksasu i mają pochodzenie imigranckie.
      Idol proimigracyjnych lewaków to potomek białych europejskich kolonizatorów postrzelony przez imigrantów w USA, potomków amerykańskich autochtonów."

      Usuń
    28. @Piotr34

      Ta analiza filmów o "body language" to ode mnie. Zapomniałem się podpisać.

      @PawełW

      A dziękuję. Da się rozmawiać kulturalnie i merytorycznie.

      @OstPol

      Coś wynika z etnicznego pochodzenia sprawców i/albo ofiar? "House niggas" ICE-u, znane zjawisko.

      Herezjarcha

      Usuń
    29. @ Herezjarcha

      ""House niggas" ICE-u" - zdajesz sobie sprawę, że to obraźliwe i rasistowskie określenie? W ICE i Border Patrol jest bardzo dużo Latynosów - nie tylko dlatego, że to dobra praca dla hiszpańskojęzycznych native speakerów. Zwykli Latynosi szczerze nienawidzą imigranckich przestępców i karteli. Nie chcą, by robili oni taki syf w USA jak w Meksyku, Kolumbii czy do niedawna (przed rządami Bukele) w Salwadorze.

      Usuń
    30. @Fox

      :)))))))))
      "obraźliwe i rasistowskie określenie", od Ciebie?
      "House niggas" nie jest określeniem rasistowskim tylko określeniem sprzedawczyka, często bardziej okrutnego niż jego Pan.

      Herezjarcha

      Usuń
    31. @Herezjarcha
      I ty mówisz, że nie jesteś lewakiem? :D
      "Housr niggas" jest jak najbardziej rasistowskim określenie, bo opiera się na rasistowskiej optyce. Twierdzenie, że ktoś o ciemniejszej karnacji zdradza kolektyw ludzi ciemniejszej karnacji to czysty rasizm. Tak samo zresztą jak twierdzenia, że biała kobieta zdradza rasę związując się z "kolorowym" albo debilne heheszki korwina, że nie mógł się przemóc do murzynki. I doskonale każdy wie, że bynajmniej nie chodzi tu o gust urody.

      Usuń
    32. Tia... nie chwal dnia przed zachodem słońca... ¯\_(ツ)_/¯ 🤦

      Usuń
    33. @ Herezjarcha

      ""House niggas" nie jest określeniem rasistowskim tylko określeniem sprzedawczyka, często bardziej okrutnego niż jego Pan." - a dlaczego sądzisz, że latynoscy agenci ICE są sprzedawczykami swojej rasy? To tak jakby stwierdzić, że czarnoskóry policjant, który łapie czarnego dilera narkotykowego też "zdradził swoją rasę"... Przecież Latynosi służący w ICE nie ślubowali lojalności nielegalnym imigrantom, więc jak mogli ich sprzedać?

      ""obraźliwe i rasistowskie określenie", od Ciebie?" - generalnie jestem przeciwnikiem źle ukierunkowanego rasizmu. Taki rasizm widzieliśmy choćby przez wiele dekad w Europie Zachodniej i Północnej - Polaków postrzegali jak pijaków i złodziei, gardzili nie tylko innymi imigrantami z Europy Środkowo-Wschodniej, ale też z Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Turcji... A teraz są ultrapolitycznie poprawni wobec autentycznych kryminalistów z bliskowschodnio-afrykańskich slumsów. Tak samo amerykańskie WASP-y - nie podobali im się Irlandczycy, Włosi, Polacy, a później Latynosi, to mają teraz somalijskich scammerów, w obronie których umierają w starciach z latynoskimi agentami ICE.

      Usuń
    34. @OstPol

      „House nigga” to termin krytyczny z tradycji afroamerykańskiej, używany nie jako obelga rasowa, lecz jako metafora postawy polityczno-społecznej. Oznacza osobę z grupy podporządkowanej, która identyfikuje się z władzą dominującą, broni jej interesów i aktywnie działa przeciw własnej grupie, często w zamian za względne przywileje. Pojęcie odnosi się do roli i zachowania, nie do pochodzenia biologicznego.

      @Fox

      Sam sobie odpowiedziałeś: wcześniej ten rasizm dotykał "nie wystarczająco białych", Włochów, Irlandczyków, Polaków; potem ich dokoptował i zrobił z nich nadzorców "zupełnie nie białych". Teraz dokoptował niektórych "zupełnie nie białych" i używa do gnębienia innych. A u zarania: właśnie "house nigga", czarny nadzorca czarnych niewolników. Oczywiście, nihil novi sub sole, strategia "divide and conquer" jest starożytna.
      Nie twierdzę że wszyscy funkcjonariusze robią to świadomie ale dali się wmontować w chory system.
      Na naszym podwórku też obecne: "honorowi Niemcy" Czechowa w nowym wydaniu: chcą być bardziej Aryjscy, jakby to rozwiązało problem stereotypów o Polakach. Tak to tylko się dajemy wrobić w toczenie nie swoich wojen.

      "generalnie jestem przeciwnikiem źle ukierunkowanego rasizmu" :)
      Nie zauważyłem.

      Usuń
    35. Jest to termin w oczywisty sposób mający podłoże rasowe. Jak sam zauważyłeś jest z tradycji AFROamerykańskiej i oznacza zdrajcę grupy podporządkowanej za jaką AFROamerykanie i latynosi się uważają. Pojęcie zupełnie ignorujące to czy dana osoba w ogóle postrzega rasę czy pochodzenie etniczne za istotne i czy w ogóle pochodzi z grupy dla której to było w jakikolwiek ważne. To, że jakaś rodzina jest np. czarna czy biała nie oznacza, że funkcjonowała w jakiś umysłowym gettcie segregującym po kolorach.

      Jest naprawdę dużo czarnych i latynosów, którzy mają konserwatywne poglądy, kochają swój kraj, popierają deportacje nielegalnych imigrantów i funkcjonują w różnorodnym środowisku w którym ważny jest charakter, a nie kolor skóry.

      "Nie twierdzę że wszyscy funkcjonariusze robią to świadomie ale dali się wmontować w chory system."

      Chore to jest myślenie w którym kolor skóry ma jakiekolwiek znaczenie. Problemem jest to, że ludzie, którzy nazywają siebie antyrasistami tworzą jakieś durne konstrukcje, typu akcje afirmacyjne albo "czarna kultura" które tylko pogłębiają kolektywizmy rasowe. O ile historycznie albo kontynentalnie ma to jakieś znaczenie o tyle we współczesnych stanach mieszanych jest tylko źródłem problemu.
      Oczywiście nie mówię o Tobie, bo rasistą jesteś ewidentnym.

      https://www.youtube.com/watch?v=QU8nNJjv7H0

      Usuń
    36. "rasistowski" nie równa się "mający pochodzenie rasowe". Oskarżenie było o rasizm.
      Czarnoskórzy sami go często używają.

      "Oczywiście nie mówię o Tobie, bo rasistą jesteś ewidentnym." ???
      Nie jestem.

      Reszta wypowiedzi jest krytyką pozycji której nie zajmuję.

      Herezjarcha

      Usuń
    37. PS.
      Czy jak funkcjonariusz ICE będący latynosem akurat deportuje białego nielegalnego imigranta to nadal jest "house nigga" czy przez chwilę nie?

      Usuń
    38. @OstPol

      Nie wiem. Nie siedzę w głowie "funkcjonariusza ICE będącego Latynosem" siedzącego w Twojej głowie.

      Podałem kontekst który moim zdaniem ma znaczenie. Wymiar sprawiedliwości w Stanach gwałtownie się militaryzuje. Niektórzy podejrzewają że na imigrantach trenują środki których użyją potem do reszty populacji. Cyfrowy totalitaryzm, świadczenia socjalne obcięte, siła robocza zastąpiona przez AI - sytuacja niedługo może być rewolucyjna. Siły paramilitarne będą jak znalazł.

      Herezjarcha

      Usuń
    39. Widzę, że lubisz udawać głupiego.
      Ja link i cytat z tego twitt wrzuciłem informacyjnie oraz satyrycznie, bo wykpiwa lewicowe biadolenie o deportacjach wymierzonych w kolorowych.
      Ty nazwałeś tych funkcjonariuszy "house niggas", coś zacząłeś bączyć o sprzedawczykach, grupach podporządkowanych, i większym okrucieństwie od Panów. Kim zatem są ci "mniej okrutni Panowie", skoro murzyni i latynosi są grupami podporządkowanymi? :))
      Twierdzisz, że nie jesteś rasistą i lewakiem, a posługujesz się rasistowskimi i marksistowskim kliszami, walki ras i klas.

      Cyfrowy totalitaryzm to póki co najbardziej próbuje wprowadzić UE. A co do świadczeń socjalnych to największy na nie wpływ mają raczej władze stanowe.

      Usuń
    40. @OstPol

      Nie posługuję się kliszami, wręcz przeciwnie, piszę jak rasa i klasa wchodzą ze sobą w skomplikowaną interakcję. Nie wartościuję ras, obserwuję jaka hierarchia się wyłoniła na skutek procesu historycznego. Nie podoba mi się to ale przyjmuję do wiadomości rzeczywistość. I staram się czynić kroki do naprawienia sytuacji przez spokój i zdrowy rozsądek. Ok, dopuściłem się złośliwości pod adresem ICE. Nikt nie zginął. I to prawica nazywa lewicę przewrażliwionymi śnieżynkami.

      Klarowne wyjaśnienia a nie "coś bączenie".

      Dziwne to Twoje skojarzenie lewicowości z rasizmem. Mnie się bardziej kojarzy z prawicą (oczywiście nie całą, być może nawet nie z większością). Na lewicy widzę tego dużo mniej. Nawet prawica często oskarża lewicę nadmierny egalitaryzm, również w tym względzie.

      Klasa czy kasta czy warstwa społeczna: obserwowanie że coś podobnego istnieje nie czyni marksistą, to normalna uproszczona nomenklatura socjologiczna. Interakcja to niekoniecznie walka, może być rywalizacja, może być harmonijna współpraca.

      Herezjarcha

      Usuń
  3. Tak jak w przypadku konfliktu z socjalatynosami głównie idzie o utrzymanie dostępu do Kanału Panamskiego to ciekawi mnie jak przy konflikcie Iranem zostanie załatwiony dostęp do udziałów Iranu przy EAPC.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasztet Wigilijny1 lutego 2026 02:29

    @"Uczciwe wybory to bowiem, takie w których możesz zagłosować bez okazywania żadnego dokumentu potwierdzającego twoją tożsamość"
    - ŁAŁ! I to dopiero jest demokracja! Jakby tak u nas było, to lemingi nie musiałyby stać 6 godzin w nocnej kolejce do niewykorzystanych kart, i to tylko za pizzę. Swoją drogą nasza młoda demokracja ma jakieś własne rozwiązania, skoro w nocy 1-2 czerwca ub. r. udało się dosypać Rafali Kidawie ok. 1 miliona głosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pasztet Wigilijny1 lutego 2026 02:55

    @Fox "dług prywatny - czyli czynnik, który doprowadził do kryzysu z 2008 r." - to raczej nie był jedyny czynnik. W 2008 cena ropy skoczyła na rekordowy poziom, a po krótkiej korekcie wróciła na niewiele niższy i utrzymywała go przez 4 lata:

    https://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=ROPA

    Nawet Maczeta uważał, że to już Peakoil. Z tego, co czytałem wtedy, "zapalnikiem" kryzysu był nie tyle dług prywatny, co bańka spekulacyjna na nieruchomościach, która zmuszała ludzi do kupowania domów w dużej odległości od miejsc pracy. Gwałtowny skok cen paliw wywrócił budżety domowe a wartość domów na odległych przedmieściach gwałtownie spadła. Licytacje nie pokrywały wartości długu i banki zaczęły tracić na kredytach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Pasztet Wigilijny
      Peak oil był w latach 70tych

      Usuń
    2. @anonimowy

      Ale tylko w ZSRR(i jak sie to skonczylo wiemy).Peak oil wszedzie indziej to na razie spekulacja i kwestia przyszlosci.Prawie mi sie nawet rzeklo iz w tym kontekscie "zielone polityki" UE sa sluszne...ale nie sa-sa zbyt nastawione na zarobek dla niemieckich producentow i anglosaskich bankow a nie na REALNA zmiane energetyczna.Idea moze i sluszna ale wykonanie nie tylko tragiczne ale w wielu punktach wrecz pogarszajace sytuacje(jak chocby wciskanie wszedzie na sile solarow co nie tlyko czyni nas bardzije zaleznymi od zasobow metali ziem rzadkich ale jeszcze dodatkow destabilizuje siec energetyczna).

      Piotr34

      Usuń
  6. Nowy wpis luminiarza pisowskiej post-prawdy jest jak poranny kloc, ktory wpada z głuchym pluskiem do kibla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że w tej przenośni to ty jesteś kiblem?!?

      Usuń
    2. Nie, tym kiblem jest twoja szeroko otwarta paszcza, ale ty wolisz by cię określać pisuarem.

      Usuń
    3. Wolę żebyś odbył stosunek seksualny ze swoją twarzą. I żebyś następnym razem komentował na onecie a nie tutaj.

      Usuń
    4. Będę komentował gdzie mi się podoba i takim piso-śmieciom jak ty nic do tego. Idź lepiej zagłosuj na swój piSS by wprowadzili kolejny gówniany program pod lobby deweloperskie jak ten BK2% bo mieszkania nadal są za tanie. ZA TANIE - tak mi powiedziała jednak antyludzka kurwa głosująca na piSS.

      Usuń
    5. @anonimowy

      A i juz wiem co cie boli.Rodzina na swoim i inne programy ktore spowodowaly wzrost cen mieszkan.Coz tu akurat trudno sie z Toba nie zgodzic-te programy to bylo prawdziwe kurestwo ze strony PISu ktory ulegl tu lobby deweloperskiemu.Tylko po co rzucac miesem i to przekladac na cala reszte lacznie z pisowskim elektoratem?Te programy sa znienawidzone takze przez polowe elektorau pisu oraz popierane takze i przez wielu wyborcow PO-podzial nie idzie po lini partyjnej a po lini juz posiadajacy vs nieposiadajacy mieszkanie poniewaz brutalnie mowiac juz posiadajacy sa za glupi aby zrozumiec iz ten wzrost im niewiele daje ale rujnuje przyszle pokolenia.Tak ta polityka to badzmy szczerze bylo gowno ktore pograzylo wielu ale przeciez obaj wiemy ze i PO takie kurestwa mialo na swoim koncie(czyz podobnym gownem nie bylo blokowanie socjalu dla dzieci typu 500+ gdy badania pokazywaly przed 2016 rokiem ze ponad polowa polskich dzieci nie jadla sniadan w szkole poniewaz rodzicow nie bylo stac-czy to nie bylo kurestwo ze strony PO?-szczegolnie ze w tym samym czasie zagraniczne firmy placily podatki bliskie zeru).A pisze to jako posiadacz nierchomosci wiec teoretycznie nie powiina mi RNS przeszkadzac-ale przeszkaddza bo rujnuje kolejne pokolenia Polakow(wzrosty cen mieszkan-nie oszukujmy sie i tak bylyby ale znacznie mniej drastyczne i powolniejsze).To PIS popieral RNS,megasocjal dla Ukraincow i inne gowna ale to PO byla przeciw socjalowi dla polskich dzieci,sprzedawala majatek polskiego panstwa za grosze zagranicznym korporacjom czy promowala umowy smieciowe i nie scigala cwaniakow od vatu co generowalo ciagly dlug(ktory to TY musisz splacac w podatkach)-a co NAJGORSZE choc przerzucaja sie odpowiedzialnoscia niczym goracym ziemniakiem OBIE partie popieraly takie rujnujace nas gowna jak "zielona transformacja energetyczna" czy umowa z Mercosour-bo widzisz podzial NIE JEST na lini WYBORCY PIS vs WYBORCY PO-politycy bardzo CHCA abysmy tak mysleli i szczuja nas przeciwko sobie ale PRAWDZIWY PODZIAL jest na lini zwykli ludzie vs politycy-to jest PRAWDZIWA linia wojny-reszta to detale.

      Piotr34

      Piotr34

      Usuń
    6. Próbujesz przekonać trolla, który się wielce dziwi, że jego obraźliwe komentarze wobec gospodarza tego bloga są kasowane (i tak uważam, że fox jest wobec niego zbyt tolerancyjny) i który jest zwyczajnym, agresywnym frustratem, który uważa, że kolesie, którzy przestali rządzić ponad dwa lata temu są odpowiedzialni za jego wszystkie dzisiejsze klęski życiowe. Anonimowy troll nie zaruchał - wina programu kredytowego wprowadzonego w końcówce rządów PiS. Wszedł w gówno na chodniku - na pewno wina polityki pieniężnej z sprzed kilku lat. Ktoś mu napisał, że jest debilem - na pewno pisowiec nasłany przez Nowogrodzką.

      Usuń
    7. @anonimowy(drugi?)

      Moze masz racje a moze nie ale nie zmienia to faktu iz progrmy typu RNS byly kurestwem i zlodziejstwem do kwadratu ktore bylo rownie szkodliwe jak nieslawna "zielona transformacja"(w ktorej zreszta takze PIS maczal palce-choc tym razem nie tylko oni).Dziwi cie frustracja kogos kto powiedzmy odkladal przez lata nie chcac brac kredytow i niewolnikiem bankow tylko po to aby mu ceny odjechaly "dzieki" RNS?Mnie nie dziwi-sam sie o malo nie przejechalem na czyms podobnym w UK(tylek mi uratowaly tylko spekulacje finansowe i dobra znajomosc prawa ale nie kazdy MUSI sie na tym znac-ludzie chca normalnie zyc a nie ciagle sledzic co debile politycy ZNOWU szkodliwego wymyslili).A ze ludzi czasem nerwy ponosza--a kogo nie ponosza w tych idiotycznych czasach-ja sam tu pare razy bylem uspokajany(i slusznie) jak mnie ponioslo-prawda jest tak ze czasy sa oszukancze i zwyklego czlowieka probuja gnoic na kazdym kroku to i ludziom nerwy czasem puszczaja(niepotrzebnie rzecz jasna i tu MASZ racje ale czlowiek jest tylko czlowiekiem),
      Piotr34

      Usuń
    8. Tutaj macie ciekawy wykres:

      https://cms.vivainvest.pl/content/images/size/w1000/2024/10/Zrzut-ekranu-2024-10-26-o-09.45.16.png

      W przypadku cen mieszkań w Warszawie trend się nie zmienia od 2005 r., a w każdym pięcioleciu dynamika cenowa jest podobna. Ceny odjechały każdemu, kto odkładał na mieszkanie, a nie zarabiał 20 tys. zł miesięcznie. Jeśli się więc nie chce szukać (często większych niż Warszawie) nieruchomości poza miastem, to bez kredytu się nie obejdzie. Pytanie tylko o jego warunki. Kiedyś wtryniano fajnopolakom kredyty frankowe - i lemingi się cieszyły jak głupie, że są takie mądre, bo wzięły kredyt z niższym odsetkami niż w złotówkach, a później płakały, że ich nie stać na spłatę. Preferencyjne kredyty wspierane przez państwo nie są złe - pod warunkiem, że państwo również skonfiskuje samorządom ziemię pod zabudowę i samo na nim postawi bloki. Jak w Singapurze.

      Usuń
    9. Jesli panstwo zacznie budowac sensowne osiedla, to skonczy sie kasa od deweloperow.

      Glownie to stoi na przeszkodzie...

      Usuń
    10. A i oczywiście problemem jest to, że mieszkania są traktowane przede wszystkim jak aktywa spekulacyjne. Tak bowiem jest ustawiony system podatkowy. Nie kieruje oszczędności na giełdę, tylko w mieszkania pod wynajem. Co oczywiście wykorzystują wielkie fundusze wykupujące mieszkania na pniu. Tymczasem od lat wlecze się sprawa regulacji pozwalających na powstawanie polskich REITów - inwestujących w nieruchomości komercyjne (galerie handlowe itp. - nie mylić z nieruchomościami mieszkaniowymi). Na działających w Polsce galeriach handlowych zarabiali więc niemieccy czy holenderscy emeryci, bo polskim drobnym inwestorom nie dano takiej możliwości.

      Usuń
    11. @anonimowy

      "Jesli panstwo zacznie budowac sensowne osiedla, to skonczy sie kasa od deweloperow."

      Ty to rozumiesz,ja to rozumiem i jakies 90% czytajacych tego bloga to rozumie-ale oczywiscie dziennikarze i rozni dzialacze partyjni "nie rozumieja" i udaja iz tematu nie ma-"zadziwiajace"...albo i nie.

      Piotr34

      Usuń
    12. @Piotr34 Zagradzam się z tym co piszesz. Pis atakuje dlatego bo na tym blogu o Pis to najczęściej tylko dobrze albo wcale. Poza tym to partia schizofreników: z jednej strony 500+ a potem 800+, z drugiej walenie w mordę tych, co by chcieli założyć rodzinę i mieć gdzie to zrobić ( własne mieszkanie, a nie jakiś wynajem, badania opinii publicznej pokazały, że Polacy nie chcą posiadać potomstwa w wynajmowanych często za gruby hajs mieszkaniach od panów landlordów) poprzez doprowadzenie do drastycznych podwyżek cen nieruchomości. I przypomnieć warto, że oni mieli pełnię władzy i wszelkie środki by ukrócić wszechwładztwo deweloperów, rentierów, spekulantów na mieszkalnictwie. Co z tym zrobili? NIC. Jest nawet gorzej bo ich powrót do władzy spowoduje powrót do tych praktyk, co już przewija się w wypowiedziach ludzi związanych z tą partią. Zero wyciągania wniosków przez durni z pisu.

      Usuń
    13. "foxmulder2 lutego 2026 06:55
      Tutaj macie ciekawy wykres:

      https://cms.vivainvest.pl/content/images/size/w1000/2024/10/Zrzut-ekranu-2024-10-26-o-09.45.16.png

      W przypadku cen mieszkań w Warszawie trend się nie zmienia od 2005 r., a w każdym pięcioleciu dynamika cenowa jest podobna. Ceny odjechały każdemu, kto odkładał na mieszkanie, a nie zarabiał 20 tys. zł miesięcznie. Jeśli się więc nie chce szukać (często większych niż Warszawie) nieruchomości poza miastem, to bez kredytu się nie obejdzie."

      Ale ten człowiek (autor bloga) tym komentarzem udowadnia jedynie swoją ignorancję i tylko potwierdza moją intuicję co do mentalu pisowskich naganiaczy. Wyskakuje mi z tą swoją "Wszafką", a ceny mieszkań w Polsce powiatowej w której mieszkam również odjechały w ostatnich latach i w mały miejscowościach do 30-40 tys. mieszkańców klitki do 30-40 m2 mają ceny koło 10-12 tys. z metra. Tak jojczy na kawiorowych lewaków warszawskich a sam jest reprezentantem podobnego myślenia. Jeździsz gdzieś po Polsce B czasem? Czy nosa nie wyścibiasz poza tą swoją Warszafkę i wielkie przygody w egzotycznych krajach rodem z Księgi tysiąca i jednej nocy? Prawda jest brutalna i czas ją przyjąć: pro-deweloperski program BK2% wprowadzony przez pis zniszczył i tak już fatalne krajowe mieszkalnictwo, dostępność mieszkań. Bezczelna pisowska minister Marlena Maląg perorowała do mediów, że to cytuję: "największy program wsparcia polskich rodzin". tymczasem dane GUS mówiły coś innego: większość nabywców mieszkań w okresie wprowadzenia dopłat do kredytów to zamożni single, którzy już posiadali zdolność kredytową bez tego programu pisowskiego oraz rozporządzający zarobkami blisko 20 tys. zł miesięcznie. Czyli biedni bez szans na mieszkanie w podatkach dopłacili do kredytów zamożnym ludziom. takie skali bydlactwa dawno nie było.

      Usuń
    14. @ Powiatowy silniczek

      " w mały miejscowościach do 30-40 tys. mieszkańców klitki do 30-40 m2 mają ceny koło 10-12 tys. z metra" - zależy gdzie. W Markach czy Piasecznie - tak. Ale w miastach powiatowych bardziej oddalonych od metropolii:

      Iława: https://sonarhome.pl/ceny-mieszkan/ilawa

      Jelenia Góra: https://sonarhome.pl/ceny-mieszkan/jelenia-gora

      Mysłowice: https://sonarhome.pl/ceny-mieszkan/myslowice

      Wałbrzych: https://sonarhome.pl/ceny-mieszkan/walbrzych

      Nawet Radom: https://sonarhome.pl/ceny-mieszkan/radom

      "Jeździsz gdzieś po Polsce B czasem? " - jak parę lat temu odwiedziłem Ryki (miasto powiatowe 9,5 tys. mieszkańców), to na miejscu dowiedziałem się, że zbudowano tam w ramach rządowego programu bloki z mieszkaniami na tani wynajem, ale nie ma chętnych, bo młodzi wyjeżdżają do Warszawy i Lublina.


      Usuń
    15. Generalnie rządy PiS odniosły porażkę w kwestii mieszkalnictwa (tak jak wszystkie poprzednie od czasów Jaruzela), ale gdyby zamiast nich rządziła po 2015 r. PO, to ch... byłby z nawet najlepszego programu mieszkaniowego, bo rosyjskie wojska stałyby na linii Wisły - tak jak przewidywały plany strategiczne, które sklecił Klich z gejnerałami Cieniuchem i Różańskim. Mieliśmy wówczas służby współpracujące z FSB, armię w stanie likwidacji, a politykę wobec Ukrainy prowadzilibyśmy tak jak chciałby Scholz. W przyszłości być może będzie się stawiało pomniki Dudzie i Morawieckiemu za oddalenie ryzyka wojny od Polski. Tak jak się stawia Piłsudskiemu czy Paderewskiemu, mimo, że w II RP trudno było o mieszkania i pracę

      Usuń
    16. Dalej arogancja i brak argumentów to sypią się teksty o jakiś "silniczkach" (termin ukuty przez pisowskie gadzinówki) z którymi nie miałem i nie mam nic wspólnego poza tym, że mam ubaw rodem z dobrej komedii jak pisowskie kmioty jęczą, że ich te całe silniczki ścigają i dręczą. Ale mogę być nawet dla naszego Wielkomiejskiego Warszawo-centrycznego Propagandysty Pis kim on tam chce. A młodzi to wyjeżdżają zawsze, z miejsc gdzie nie ma sensownego rynku pracy - wiec to gadanie to unik w dyskusji, a nie szersze spojrzenie na omawiany temat.

      Usuń
    17. @foxmulder

      Temat wzrostu cen mieszkan by dosc mocno omawiany w Polsce bodaj w wakacje 2025.Wyliczenia pokazywaly dosc jasny trend-za rzadow PO ceny wzrosly w ujeciu realnym o okolo 20%,za rzadow PIS 70%-wiec roznica jest wyrazna.Pewnie ze roznie to sie rozkladalo w czasie i przestrzeni(najogolniej to w czasach PO najpierw tez mocno roslo ale potem dosc mocno sflaczalo podczas gdy za PIS tylko roslo napedzane programami typu RNS-a TYLKO roslo bo jak juz mialo spadac to pis sztucznie podtrzymywal trend rosnacy).Takze ludzie maja tu sluszna intuicje-za PIS ceny mieszkan wzrosly drastycznie i co NAJGORSZE cie idioci juz mowia ze jak tylko wroca do wladzy to znowu jakis taki program wprowadza--no ale jak ma sie premiera bankstera to i nie dziwota.Nie ma co ich wybielac @fox-jak wiesz ja zasadniczo ich popieram bo sa jakos tam konserwatywni(a to dla mnie najwazniejszy wskaznik)ale jak cos psuja to oszczedal ich nie bede i bede walil w nich jak beben bo w paru tematach to mocno zasluzyli.

      Piotr34

      Usuń
    18. " brak argumentów" - przytoczyłem konkretne dane liczbowe, do których się nie odniosłeś.

      "(termin ukuty przez pisowskie gadzinówki" - termin ukuty przez internautów mających polewkę z debili od Pińskiego

      " pisowskie kmioty jęczą, że ich te całe silniczki ścigają i dręczą. " - no nie, z silniczków to jest powszechny ubaw w internecie. Śmiejemy się z ich głupoty i nabzdyczenia

      Usuń
  7. https://wiadomosci.wp.pl/epstein-byl-rosyjskim-agentem-media-przedstawiaja-zaskakujaca-teorie-7249680508193152a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Antosia

      Alez to bardzo mozliwe(szczegolnie biorac pod uwage iz dziewczyny ktore "zalatwial" byly na ogole z tego regionu swiata).Co nie zmienia faktu iz JEDNOCZESNIE mogl byc takze agentem Mossadu czy CIA.Kiedys sie smialem z tych "peruwiansko-japonskich" agentow podczas stalinowskich procesow-potem jak poczytalem rozne ksiazki to okazalo sie iz wiekszosc tych znanych postaci to najczescije byla agentura KILKU roznych stron-podowjni,potrojni i wiecej-to zapewnialo im bezkarnosc i wladze w roznych krajach i w roznych systemach(czesto nawet po roznych stronach Zelaznej Kurtyny podczas Zimnej Wojny).Patrzac na Epsteina bogactow(nie do konca jasnego pochdozenia co juz wielu zauwazylo)i bezkarnosc pomimo operowania na calym globie jest oczywiste iz Epstein nie pracowal tylko dla jednej ze stron tylko dla kilku jednoczesnie(i dlatego jak juz wpadll potem takze bardzo szybko "popelnil samobojstwo"-bylo wielu zainteresowanych aby tak wlasnie sie stalo w ramach zacierania sladow).

      Piotr34

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=lkETlsolKEU


      Piotr34

      Usuń
  8. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-01-31/miliony-stron-akt-ws-epsteina-wstrzasaja-ameryka-wsrod-nazwisk-trump-musk-i-gates/

    OdpowiedzUsuń
  9. https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32569226,rosyjskie-dziewczyny-i-bill-gates-w-aktach-epsteina-rzecznik.html

    OdpowiedzUsuń
  10. To co zostało opublikowane z Epsteina jeszcze 10 lat temu zostałoby uznane przez najbardziej paranoidalnych zwolenników teorii spisku za absurd.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie ma nic o Epsteinie? szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co o tym mówić? To niedobra jest.

      Usuń
    2. Mnóstwo ciekawych linków, na moim profilu na X-ie. Większość z nich pojawiła się w sobotę wieczorem. Już po oddaniu tego wpisu - nawet jakby pojawiły się wcześniej, nie miałbym czasu na rozwleczenie wpisu.

      Usuń
  12. Epstein-Srepstein, a tymczasem europejscy przywódcy latają do Pekinu en masse bić czołem przed wielkim chanem:
    https://www.scmp.com/news/china/diplomacy/article/3341938/full-pivot-or-anxious-hedge-europes-leaders-flock-china

    OdpowiedzUsuń