sobota, 11 listopada 2017

Największe sekrety: Pontifex - Cichy Pucz

Ilustracja muzyczna: Beat the Clock - The Young Pope OST






Benedykt XVI sprawiał wrażenie papieża "nie z tej epoki". Uznawany za konserwatystę walczącego wcześniej przez ponad dwie dekady z lewicowymi herezjami, "Pancernego Kardynała", strażnika Doktryny, obejmował władzę nad ziemskim Kościołem w czasach, w których takie rzeczy kojarzyły się z "przedsoborowymi mrokami średniowiecza" (bo jak przekonują liberalni teologowie, średniowiecze skończyło się dopiero na soborze watykańskim II). Podobnie jak Jana XXIII postrzegano go więc jako "przejściowego papieża", który porządzi parę lat a później zrobi miejsce liberalnemu, progressywistycznemu Pontifexowi. Chodziły zresztą słuchy, że wybrano go, by uniknąć wstąpienia na Tron Piotrowy domniemanego szefa watykańskich służb specjalnych kard. Tarcisio Bertone (wyobraźcie sobie reakcję w domu Eugeniusza Sendeckiego, gdyby doszło do takiego wyboru :). Swoje zrobiło też to, że wielu progressywistów znało go jeszcze z czasów soboru, gdzie Ratzinger reprezentował liberalnych, niemieckich  szkodników z Grupy Reńskiej. Mówiono wówczas na niego Raat Singer, czyli "Soborowy Śpiewak". Ten niezwykle inteligentny teolog zorientował się jednak, że soborowa "reforma" prowadzi do destrukcji i stał się najbliższym współpracownikiem Jana Pawła II. Kontestował zresztą część jego decyzji - np. w sprawie ekskomunik rzuconych na biskupów Bractwa Św. Piusa X. Jako papież Ratzinger zaczął wdrażać program stopniowego wycofywania się z posoborowych błędów i wypaczeń. Pozwolił na ponowne odprawianie mszy trydenckiej, zdjął ekskomuniki z biskupów FSSPX, powściągnął ekumenizm (a nawet ekumenistów zraził do siebie komentarzami na temat morderczej natury islamu) a w jego nauczaniu brakowało progressywistycznych wtrętów. Zaczęła się więc wojna psychologiczna przeciwko papieżowi. Dosrywano mu w mediach, walono w kurię (i kard. Bertone) przeciekami, pokazywano jako nazistę a biskupi otwarcie sabotowali jego decyzje (np. w kwestii mszy trydenckiej). Benedykt XVI stał się niewygodnym papieżem  a każdy dzień jego pontyfikatu wywoływał podobne spazmy nienawiści u liberałów jak prezydentura Trumpa.



Nic dziwnego więc, że planowano "zmianę reżimu" w Watykanie. Wskazywać na to mogą wykradzione maile Johna Podesty, znanego waszyngtońskiego lobbysty (prowadzącego szeroko zakrojone interesy z rosyjskimi podmiotami), późniejszego szefa kampanii Hillary Clinton, wielkiego miłośnika pizzy i dzieci, a przy kolesia bawiącego się w okultystyczne zabawy (podczas jednego z rytuałów, w których mazał po ścianie własną krwią zmieszaną z kałem, wdało mu się zakażenie w palec :).W szeregu wiadomości pocztowych z 2012 r. Podesta oraz inni współpracownicy Hillary Clinton (która była wówczas sekretarzem stanu USA) dyskutują na temat konieczności doprowadzenia do „katolickiej wiosny", czyli zmian w Kościele równie rewolucyjnych jak przewroty i wojny domowe wywołane w ramach „arabskiej wiosny" (w których jak wiadomo maczały palce Departament Stanu i CIA). Z dyskusji tej wynika, że Kościół miałby przyjąć w wyniku tej rewolucji bardziej lewicowo-liberalne stanowisko na wiele kwestii społecznych. Nie minął rok od tej dyskusji, a ówczesny konserwatywny papież Benedykt XVI niespodziewanie abdykował.



Abdykacja ta wywołała wiele domysłów. Z dokumentów NSA wynika, że agencja ta na przełomie 2012 i 2013 r. inwigilowała Watykan. Podsłuchiwała m.in. telefon papieża Benedykta XVI. I najprawdopodobniej szpiegowała też konklawe. Na kilka dni przed rezygnacją Benedykta XVI zablokowano międzynarodowe transakcje z Bankiem Watykańskim, w związku z podejrzeniami dotyczącymi prania brudnych pieniędzy przez ten bank. Po ogłoszeniu przez papieża zamiaru abdykacji, nagle tę blokadę zniesiono. Włoski dziennikarz Maurizio Blondet wskazywał, że to był element szantażu mający zmusić papieża do ustąpienia. Czyżby więc ktoś z zewnątrz zagroził, że zrobi z Banku Watykańskiego mini-Lehman Brothers i zada w ten sposób ogromny cios dla prestiżu Stolicy Apostolskiej? Być może elementem nacisków była też sprawa ks. Georga Ratzingera, brata papieża, który przez wiele lat kierował chórem chłopięcym w Regensburgu, w którym dochodziło na pedofilii i sadystycznych rytuałów? Czy próbowano też sięgnąć po ostrzejsze środki? Wener Mauss, legendarny niemiecki detektyw-superszpieg twierdzi, że brał udział w zduszeniu mafijnego spisku mającego na celu otrucie Benedykta XVI. Włoska mafia była wcześniej wykorzystywana przez lożę P2 do "brudnej roboty".



Do największych wrogów Benedykta XVI należał belgijski, ultraliberalny kard. Godfried Danneels. Kardynał Danneels przyznał później w swojej biografii, że zorganizował „grupę podobną do mafii" sprzeciwiającą się polityce papieża Benedykta XVI. Grupa ta była nazywana "mafią z Sankt Gallen" i została założona w 1996 r. przez szwajcarskiego biskupa Ivo Fuerera (!). Jej członkowie tworzyli plany "zdecentralizowanego Kościoła po Jana Pawle II".Do grupy tej należał m.in. argentyński kardynał Jorge Maria Bergoglio SI, którego grupa próbowała umieścić na Tronie Piotrowym już w 2005 r. Udało się to w 2013 r. Gdy na balkonie Bazyliki Św. Piotra pojawił się nowy papież - Franciszek, towarzyszył mu kard. Danneels. 



Przyjrzyjmy się bliżej postaci tego belgijskiego hierarchy. Kard. Danneels to emerytowany arcybiskup Antwerpii, prymas Belgii w latach 1979-2010. Znany był głównie z bardzo daleko idącej tolerancji wobec homoseksualistów i pedofilów. Jak pisze Grzegorz Górny:

"Szczególne miejsce na mapie belgijskiej pedofilii zajmuje Brugia, gdzie do 2010 roku biskupem był Roger Vangheluwe. Musiał wtedy ustąpić ze stanowiska, ponieważ udowodniono mu pedofilię. Wykorzystał seksualnie m.in. swojego bratanka, gdy ten miał zaledwie pięć lat. Później molestował go nawet po tym, jak został już biskupem. Kiedy sprawa miała wyjść na jaw, ówczesny prymas Belgii kardynał Godfried Danneels nakłaniał ofiarę do milczenia. W materiałach tzw. Komisji Adriaenssensa, powołanej przez władze kościelne do zbadania sprawy pedofilii wśród księży, znajduje się 475 zgłoszeń dotyczących tego procederu. Nazwisko Godfrieda Danneelsa pojawia się w około 50 dokumentach – w kontekście tuszowania afer.
Warto też wspomnieć, że “ukochanym dzieckiem” i “oczkiem w głowie” prymasa Danneelsa było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii. Z czasem zamieniło się ono niemal w klub gejowski. Po licznych skandalach zostało w 1999 roku zamknięte, a jego dyrektor ks. Marc Gesquiere popełnił później samobójstwo. Komentatorzy religijni w Belgii byli przekonani, że po tych wszystkich skandalach Godfried Danneels raz na zawsze usunie się z życia publicznego. Tymczasem 13 marca 2013 roku pojawił się u boku Franciszka w logii bazyliki św. Piotra, gdy ogłaszano wynik konklawe. Później Franciszek zaprosił go osobiście na obrady Synodu Biskupów ds. Rodziny jako swojego specjalnego gościa.

(...)

W 1984 roku ­– gdy prymasem Belgii był kardynał Godfried Danneels – katolicki ksiądz Jozef Barzin założył w Antwerpii działającą jawnie i ogłaszającą się w mediach Ekumeniczną Grupę Roboczą Pedofili. Dziś twierdzi on, że była to tylko grupa samopomocy. Jednak deklaracja ideowa tej organizacji nie pozostawia wątpliwości. Można w niej przeczytać, że celem istnienia formacji jest “podnoszenie świadomości Kościoła o zjawisku pedofilii, przekazywanie informacji oraz przeciwdziałanie uprzedzeniom”. Kościół miał stał się “miejscem spotkań dla pedofilów w celu wymiany poglądów (…) w duchu otwartości, szacunku i niezawodności.”
W największym katolickim tygodniku w Belgii “Kerk & Leven” (Kościół i Życie) rozprowadzane były wówczas broszury z nowej dziedziny naukowej, tzw. “pedophile study”, w których można było przeczytać m.in.: "Wiele kontaktów seksualnych między osobami starszymi i dziećmi nie musi być szkodliwych, są też kontakty seksualne, które są przyjemne i cenne dla dzieci.
Dojrzały mężczyzna próbujący umieścić swego penisa w pochwie dziewczynki lub odbycie chłopca, w większości przypadków wie, że to będzie bolało dziecko. Dlatego więc pedofile często rezygnują z tego. Co więc robią? Rozmawiają, śmieją się razem, wspólnie grają itp. Kochający się nawzajem pedofile i dzieci czują się dobrze ze sobą. Pokazują swoje genitalia. Dorośli masturbują chłopca lub dziewczynkę, albo zadowalają się oglądaniem dziecka i pozwalaniem, by ich masturbowało."
Autorzy broszury rozpowszechnianej przez katolicki tygodnik “Kerk & Leven” uspokajali rodziców:
"Przyjaźń między pedofilem a dzieckiem nie powinna być powodem do paniki. Nie ma również żadnych powodów do obaw. Nawet gdy się dowiesz, że w ich związku dochodzi do kontaktów seksualnych. Trzeba mieć zaufanie do swojego dziecka. Jeśli twój syn lub córka czują się w tym związku dobrze, to znaczy, że związek ten nie jest szkodliwy.""

(koniec cytatu)



W 2010 r. policja znalazła w domu kardynała Danneelsa akta sprawy znanego pedofila-mordercy Marca Dutroux. Dutroux twierdził, że jedynie dostarczał dzieci na pedofilskie przyjęcia uczęszczane przez przedstawicieli belgijskich i europejskich elit. (Tak się akurat składa, że w mailach marzącego o „katolickiej wiośnie" Johna Podesty konspirolodzy dopatrzyli się pedofilskich słów kodowych, mających jakoby rzekomo wskazywać, że Podesta uczęszczał na podobne imprezy „z pizzą, ping-pongiem i bogatym wyborem serów".) Część zeznań pokrzywdzonych została skompilowana w książce "Dossier X". Znalazły się tam opisy pedofilsko-sadystyczno-satanistycznych rytuałów z udziałem przedstawicieli belgijskich elit (na liście podejrzanych byli też członkowie belgijskiej rodziny królewskiej). Część z tych osób była powiązana z tajnymi służbami i uczestniczyła w budowie siatek Gladio. Powiązany był zaś z nimi pułkownik armii USA Michael Aquino, specjalista od wojny psychologicznej, twórca satanistycznej Świątyni Seta, łączony z szeregiem skandali pedofilsko-satanistycznych w USA. (Co ciekawe, z działalnością płka Aquino jest łączony dziwny zgon brytyjskiego konspirologa Maxa Spiersa, do którego doszło w zeszłym roku w Warszawie.)



Z ciekawymi ludźmi się kumplowali promotorzy "kościoła otwartego" i kard. Bergoglio...



Gdy kard. Bergoglio został papieżem, mało zorientowani lewacy wypominali mu niejasną rolę w argentyńskiej "brudnej wojnie". Oskarżenia opierały się na książce "Milczenie" Horacio Verbitzky'ego. Verbitzky nie był autorem obiektywnym. Był bliskim współpracownikiem skonfliktowanej z kard. Bergoglio argentyńskiej prezydent Cristiny Fernandez de Kirchner a wcześniej wysokiej rangi członkiem grupy terrorystycznej Montoneros. Książke "Milczenie" przygotował jednak bardzo rzetelnie a fragmenty dotyczące Bergoglio są tam tylko drobną częścią. Verbitzky przytoczył zarówno relacje tych, którzy mówią, że Bergoglio donosił na lewackich księży jak i tych, którzy uważają, że ich ratował z rąk bezpieki. Najważniejsze są jednak dokumenty. W książce przytoczono list, w którym przyszły papież Franciszek wstawia się u władz za dwoma lewackimi jezuitami oraz pismo, w którym Bergoglio twierdzi, by nie zwracać uwagi na jego poprzedni list wysłany dla zmyłki, i by nie dawać paszportów umożliwiających ucieczkę z kraju tym dwóm jezuitom. 



W książce Verbitzky'ego przytoczona jest też wiele mówiąca scena. Późniejszy papież Franciszek spotyka się z adm. Masserą, jednym z przywódców argentyńskiej junty. - Jak leci Bergoglio? - lekceważąco go pyta admirał. - Jak leci Massera? - odpowiada mu jezuita. Tak się akurat złożyło, że adm. Massera był członkiem loży P2 znanej nam z poprzednich odcinków serii "Pontifex".




W 2015 r. włoski watykanista Antonio Socci opublikował książkę „Czy to naprawdę Franciszek?", w której postawił tezę, że wybór kardynała Bergoglio na papieża nie tylko był wynikiem spisku grupy liberalnych kardynałów, ale był też wadliwy pod względem proceduralnym. Według niego, podczas konklawe złamano konstytucję apostolską „Universi Dominici Gregis" regulującą zasady wyboru papieża. Bezprawnie anulowano bowiem czwarte i piąte głosowanie, które nie poszło dobrze dla kard. Bergoglio. Został on wybrany dopiero w szóstym głosowaniu, które zgodnie z konstytucją apostolską nie miało prawa się odbyć tego samego dnia, co poprzednie. Jednego dnia może dojść tylko do czterech głosowań w trakcie konklawe. Artykuł 76 tego dokumentu wyraźnie zaś mówi, że w przypadku takich błędów proceduralnych, wybór papieża uznaje się za niebyły i nieważny.
Sławomir Cenckiewicz, omawiając książkę Socciego w 2015 r. na łamach „Plusa Minusa" pisał: „Bezprecedensowa (bo sprawa Celestyna V z XIII wieku była zupełnie inna) rezygnacja Benedykta XVI owiana jest wciąż tajemnicą. Zrezygnował przy milczącym aplauzie większości hierarchów, z których jeden – kardynał Romeo – podczas podróży do Chin prorokował nawet jego rychłą śmierć... Nie namawiany przez nikogo do zmiany decyzji, osamotniony Benedykt XVI odleciał z Watykanu do Castelgandolfo, by odpocząć, oczekiwać na wyniki konklawe i zakończenie remontu jego nowej rezydencji, po czym wrócił do Rzymu. Powody jego rezygnacji są niejasne, a nawet mało poważne (utrata sił fizycznych i duchowych – sic!), a w dodatku teologicznie i kanonicznie wątpliwe.
Zdaniem Socciego papież zrezygnował ze sprawowania urzędu, ale nie z papiestwa, czego potwierdzeniem mają być zadziwiające słowa Benedykta XVI z 27 lutego 2013 r. o tym, że przyjęcie posługi Piotrowej jest „na zawsze", a „decyzja o rezygnacji z czynnego sprawowania posługi nie odwołuje tego"! Na skutek tego powstała sytuacja trudna do zinterpretowania: jest papież Franciszek i papież emeryt Benedykt XVI, który zachował białą sutannę (początkowo tłumaczono to brakiem czarnej), imię papieskie, nie całuje następcy w Pierścień Rybaka, mieszka na Watykanie, pojawia się publicznie, a jego portret towarzyszy dorocznej odnowie przysięgi Gwardii Szwajcarskiej...
Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty i symbole papiestwa. Zaś Franciszek nie tylko to toleruje, ale i mówiąc o sobie, że jest jedynie „biskupem Rzymu", jakby ustępuje miejsca Benedyktowi XVI."



Papież Franciszek zyskał miano "papieża SJW". Dużo miejsca poświęca w swoim nauczaniu poświęca ekologii, feminizmowi, otwieraniu się na masową nielegalną imigrację czy Donaldowi Trumpowi. Po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa, papież Franciszek został nazwany nawet przez „Wall Street Journal" „nowym przywódcą światowej lewicy". Mamy więc początek "katolickiej wiosny" wymarzonej przez Podestę. Nie ma się co łudzić - w obecnej sytuacji Watykan jest ośrodkiem politycznym, który nie jest nam przyjazny. 

Problem jednak w tym, że poglądy papieża Franciszka są równie przestarzałe jak Hillary Clinton. Pasowałyby do świata, w którym Hillary niszczyłaby cywilizację zachodnią, ale nie pasują do świata, w którym rozpoczęła się populistyczna rewolta i fronda wewnątrz elit. Idee papieża Franciszka oraz stojącej za nim grupy z Sankt Gallen zmierzają na śmietnik historii. Być może więc ktoś przestawi wajchę w Watykanie i następny papież będzie alt-rightowym, młodym papieżem zza Oceanu Piusem XIII? A może w końcu doczekamy się chińskiego papieża? Ja jestem za. 




***

To nie ostatni odcinek serii "Pontifex". Będzie jeszcze jeden związany bardziej z "metafizycznymi" sprawami i także korzeniami chrześcijaństwa. Disciplina Arcani. Odłożę go jednak nieco w czasie. W przyszły weekend będę akurat w Londynie, spotykać się z tamtejszą finansjerą :)

***

Nawiązując nieco do wątku z Gladio i P2. "Wyborcza" opublikowała niedawno artykuł o strasznym włoskim neofaszyście Roberto Fiore. Jak zbudował on imperium biznesowe i jak jeździ do Rosji i bierze pieniądze od ludzi Putina. Skoro FSB daje mu pieniądze, to oznacza, że topi je w błocie. Fiore to bowiem człowiek włoskich tajnych służb, członek siatki Gladio. Nawet się z tym specjalnie nie kryje: jego jedna z firm nosi nazwę Gladio Consulting. Tak samo jest pewnie z innymi przedstawicielami "proputinowskiej prawicy" którą nas nieustannie straszą. Ci ludzie pracują dla służb swoich krajów a do Moskwy jeżdżą w celach szpiegowskich i by doić finansowo rosyjskie tajne służby. To odwrócona operacja "Trust". W latach 60-tych na podobnej zasadzie holenderskie tajne służby założyły partię maoistowską - po tym jak rząd im obciął funduszę, ratowali się kasą z Pekinu.

***

Przy okazji tej całej akcji #meetoo przypomniał mi się fragment znakomitej książki Michaela Hastingsa "Wszyscy ludzie generała". Jeden z oficerów od gen. Flynna opowiadał w niej jak jedna amerykańska dziennikarka pokazała cycki żołnierzom oddziału specjalnego, bo chciała się z nimi zabrać na patrol. Inna lecącą śmigłowcem w Afganistanie trzymała się cały czas za biust. Spytana czy coś jej dolega, odparła, że jej implanty marzną. - Chcesz dotknąć? Bardzo proszę! - położyła rękę żołnierza na swoich buforach. Była wówczas znaną prezenterką telewizyjną. I to raczej nie była Megyn Kelly...

33 komentarze:

  1. Targalski w jakimś wykładzie kiedyś opowiadał, że Whittaker Chambers, gdy partia komunistyczna kazała zapłacić mu za aborcję ciąży u własnej żony, zaczął się nad tym zastanawiać po czym doszedł do dwóch wniosków: Bóg istnieje i aborcja jest zła. Po czym wsypał mnóstwo osób z partii. W tym samym okresie zaczęła też sypać Bella Dodd (https://en.wikipedia.org/wiki/Bella_Dodd). Jak czytamy “In the late 1920’s and 1930’s, directives were sent from Moscow to all Communist Party organizations. In order to destroy the [Roman] Catholic Church from within, party members were to be planted in seminaries and within diocesan organizations... I, myself, put some 1,200 men in [Roman] Catholic seminaries”.

    Amerykanie pewnie przejęli komunistyczną agenturę, wzbogacając ją swoim narybkiem. O Aquino i związkach z Belgią co nieco napiszę na blogu, na razie stawiam stronę, pierwszy tekst będzie mam nadzieję 23 listopada. Co do Podesty to podobno znajduje się on na przygotowywanej liście 33 niejawnych oskarżeń. Hollywodzkie szambo też coraz bardziej wybija Crazydaysandnights wypuściło ostatnio potwierdzenia dawnych blind items (plotek bez nazwisk) o Kevinie Spacey w tym o orgiach w Bohemian Grove (idiota robił tam zdjęcia więc go zawiesili) a teraz poszło to, o śmierci Heather O'Rourke: (http://www.crazydaysandnights.net/2017/11/todays-blind-items-molesters-killed-her.html) i to (prawdopodobnie o Jaredzie Leto) (http://www.crazydaysandnights.net/2017/11/blind-item-13_9.html). Podobno Amanda Bynes (ta laska z czipem w głowie) też chce się wysypać w mediach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. David Seaman o 33 aktach oskarżenia: https://www.youtube.com/watch?v=V5o1C3cch60

      Usuń
    2. Poproszę link do Twojego blogu :)

      Usuń
    3. Na razie jeszcze nic nie ma, nawet strony postawionej, jest za to domena zarezerwowana "spiskologia.com" o ile dobrze pamiętam. Tam będę wrzucał teksty.

      Usuń
    4. Co do Kevina arcy-bydlaka (i jemu podobnych kutych asów) to tylko czapa, a nie żadne lewackie leczenie - choć są oczywiście metody lecznice ale to tylko ala frankenstein tu się nadają.

      Przy okazji jakoś mało kto, zauważył, że praktycznie wszyscy znani nie heteroseksualni mężczyźni to okazują się po czasie gwałcicielami chłopców, tudzież mężczyzn, moim zdaniem powód jest oczywisty skoro są odwrotnością hetero - czyli mężczyzn którzy interesują się dorosłymi/dorodnymi (ale ich nie gwałcą z reguły) kobietami - to interesują się gwałceniem męskiej płci w wieku dziecięcym/dorastającym oprócz tego wiedzą też, że w takim przypadku są mniejsze szanse, że się chłopiec gdzieś poskarży (mniej mu osób uwierzy), lub też im skutecznie nie przypierdzieli niż w przypadku dorosłego mężczyzny. Po prostu to co jest (lub przynajmniej było) uważane przez hetero za patologie, to wśród nie hetero-normalnych męskich świń jest uważana za normę (mówię wręcz o ponad 90% przypadkach). Dlatego też wciskanie (bardzo niebezpieczne jak pokazuje praktyka od czasów Sodomy i Gomory) wciskanie gówno prawdy jakoby homo-bi/Qurwe dziady to nie byli z definicji pederaści to ohydne kłamstwo za które powinna być przymusowa dożywotnia odsiadka w najmniej przyjaznej części wszechświata. To samo tyczy się wszelkich promotorów (jawnych jak i używających swoich lobbystów) przyjmowania i tolerowania (a jak w przypadku tych gnojków belgijskich to i akceptowania oraz miłości) do wpływowych (na społeczeństwo-ludzi) stanowisk (jak np. duchowni, nauczyciele, wykładowcy, dziennikarze, pisarze, lekarze, sportowcy, czy wszelkiej maści artyści; aktorzy, piosenkarze, scenarzyści itp.) takich zwyrodnialców-padalców. W przeciwnym razie jest to nie konsekwencja gdyż (oficjalnie) na stanowisko celnika nie bierze się przemytnika, a szefa policji antynarkotykowej znanego dilera itp.!!
      Inna sprawa, że jak pokazuje historia Polska to są już np. duchowni alkoholicy promujący trzeźwość, sami przy tym robiący wypadki po pijaku.
      Odkrywca

      Usuń
    5. Kolejny stolec: https://www.thedailybeast.com/hollywood-producer-gary-goddard-denies-molesting-er-star-anthony-edwards

      Oczywiście załgane w takim przypadku argumenty o poczuciu winy przez psycholi których podnieca gwałcenie i wykorzystywanie dzieci, to są bezczelne jajaca skoro nie zmienili swoich zachowań seksualnych/preferencji to jak kur!3 można mówić, że komuś jest przykro, przykro to byłoby mu w grobie (hehe). To samo tyczy się częstych i wciskanych przez główny odchodów ściek tezom jakoby ktoś dobrowolnie oddalił zarzuty itp. nie ma takiego bicia. Jedyne powody do cofnięcia oskarżeń w takich przypadkach wpływowych ludzkich odchodów to przekupienie, zastraszenie, wyciszenia, zepsucie ofierze opinii, zaszczucie przez zasrany układ degeneratów (których życie ma ujemną wartość) itp. Przecież to jest tak jakby ktoś chciał w Iranie skazać za podobne rzeczy (dawniej) Chomeiniego. Tak jak w przypadku starożytnego Rzymu powinna być wprowadzona kara infamii wobec tych wszystkich zdeprawowanych aktorów, a następnie ofiary/wkurzeni ludzie mogliby im dosadnie wytłumaczyć/wymierzyć sprawiedliwość.
      Odkrywca

      Usuń
    6. @ Anonimowy Spiskolog

      Nie wiem kim jesteś, ale robisz świetną robotę. Nie mogę się doczekać, aż ruszysz ze swoim blogiem. Może wówczas tak być, że będę to czytał z podobnym uczuciem jak Wiktor Suworow książki Marka Sołonina :)

      Co do Spaceya - w trailerze do nowej serii "House of Cards" wystąpił w klipie nabijającym się z Bohemian Grove:

      https://www.youtube.com/watch?v=RoO6pwhGoFA

      Usuń
    7. Doceniam pochwały, zwłaszcza, że czytam tego bloga jeszcze od starej wersji i to on mnie wprowadził w spiskową wersję polityki. Nie widziałem trailera bo przestałem oglądać House of Cards od sezonu z Putinem, ciekawe.
      Mogę powiedzieć, że pierwsze będzie tłumaczenie tekstu u Charlesie Mansonie, a potem dosyć długa seria związana z Kalifornią.

      Usuń
    8. No pięknie - to i ja dołożę swoją cegiełkę : byłem dzisiaj na filmie ''Kryptonim HHhH'' traktującym o Heydrichu i zamachu nań, rzecz została wyprodukowana przez firmę Weinsteina :

      http://variety.com/2015/film/global/weinstein-hhhh-nazi-thriller-jason-clarke-rosamund-pike-1201628742/

      - porządny obraz i jak na dzisiejsze standardy zaskakująco przyzwoity, wprawdzie niepostrzeżenie zamienia się z historii nazisty w opowieść o uczestnikach zamachu nań ale narracja jest na tyle sprawnie poprowadzona, że ta niekonsekwencja fabularna nie jest odczuwalna jako specjalne pęknięcie. Pokazali też Lidice ale już nie tłumy Czechów manifestujące wówczas lojalność wobec fuhrera i III Rzeszy, z drugiej każdy zachodni film dowodzący, że Żydzi nie mają wyłączności na martyrologię należy docenić, tym bardziej iż pacyfikację polskich wsi jak wynika z kontekstu także ukazano w tle. Najbardziej zaskoczyła mnie rzadko spotykana w obecnym kinie a dość tutaj eksponowana rzymskokatolicka religijność co najważniejsze przedstawiona w pozytywnym świetle - jeden z zamachowców zmawia pacierz po łacinie przed akcją, oczywiście realizatorzy nie omieszkali przepleść to sceną miłosną ale jest ona na tyle ''niewinna'' iż nie ma się wrażenia jakiejś szczególnej profanacji, różaniec odgrywa tu ważną symboliczną rolę podobnie jak bohaterski opór i śmierć członków antyhitlerowskiej konspiracji w kościele, tylko do skończonego lewackiego kretyna może nie dotrzeć jednoznaczna wymowa takowych obrazów [ dla nas to wciąż jeszcze zrozumiałe ale ludziom na Zachodzie, Wschodzie zresztą też, trzeba tłumaczyć jak dzieciom i to głupim pokazując palcem na obrazku ]. Dobrze też się stało, że małżeństwo Heydrichów jak i sam Himmler zostali przedstawieni bez sympatii ale też i nie jako groteskowe, odczłowieczone potwory jak to zwykle niestety bywa a co przynosi zwykle niezamierzony komiczny efekt, dzięki temu historia jest bardziej wiarygodna mimo pewnej fabularnej niespójności jak powiadam, zgrzytem dla mnie była także scena, gdy Reinhard szantażuje ''honorowego'' niemieckiego generała, który nie ukrywa obrzydzenia do metod SS - wiadomo, że Wehrmacht także ochoczo uczestniczył w ludobójstwie, więc ten podział na ''dobrych'' wojskowych i złych esesmanów nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Niemniej reasumując rzecz godna obejrzenia, bez rewelacji wprawdzie uprzedzam ale dość rzadko dzisiaj zdarza się obejrzeć porządny film bez obezwładniającej dawki politpoprawnego agitpropu i formalnych udziwnień, w dobrym tego słowa znaczeniu ''staroświecki'' tzn. po jego obejrzeniu nie boli głowa, stąd polecam. Ciekawe czy przez to zamieszanie dojdzie do skutku ekranizacja scenariusza o powstaniu w getcie za którym także miał stać Weinstein :

      https://film.wp.pl/krol-hollywood-nakreci-film-o-powstaniu-w-warszawskim-getcie-mozemy-spodziewac-sie-superprodukcji-6153405687387777a

      Usuń
    9. ps. aha, zapomniałem o ''najważniejszym'' - Mariah Carey została oskarżona o molestowanie faceta i co najciekawsze antybiały rasizm :

      http://www.polskatimes.pl/strona-kobiet/ludzie/a/mariah-carey-zostala-oskarzona-o-ponizanie-i-molestowanie-seksualne-michaela-anello,12660512/

      - coraz bardziej mi się cała ta chryja podoba:)

      Usuń
    10. Właśnie stara historia (z 28 października) o starym Bushu obmacującym kobiety (http://www.breitbart.com/big-government/2017/10/28/fourth-woman-alleges-george-h-w-bush-groped-her/) przedarła się do mainstreamu:
      http://time.com/5019182/george-hw-bush-groping-allegation/ 14 godz. temu
      http://edition.cnn.com/2017/11/13/politics/george-hw-bush-groping-allegation/index.html 3 godziny temu
      To pewnie akcja zorganizowana przez Trumpa - najpierw szok psychologiczny i uderzenie we władców zbiorowej wyobraźni, na takiej fali można oskarżać potem już kogokolwiek. W takim tempie to wszystkich wyaresztują zanim coś napiszę na blogu.

      Usuń
    11. E, tak dobrze to chyba nie ma ale jeśli chociaż z niebotycznie napompowanego ego paru dupków płci obojga spuszczą nieco pary i zdechną oni w niesławie będzie całkiem nieźle.

      Usuń
    12. hehe. Dobry ten ochroniarz od Careyowej. Bidulek zwęszył kasę. Mam nadzieję że Maria puści go z torbami choć obicie jego głupiego ryja choćby i przez czarnuchów byłoby dobrym happy endem tej historii.

      Usuń
  2. Co do kościoła i tych skurwinoksów: to co się dziwić po instytucji prostytucji (sakralnej) która już 1000 lat temu tolerowała/akceptowała zachowania takie jak w przypadku z tym chórem chłopięcym (szkoda, że żaden zgwałcony student nie raczył solidnie wpierdzielić tym łajdakom tak by się znaleźli w piekielnym świecie w trybie natychmiastowym, oczywiście dla tych potwornych zboków żadnego bezpodstawnego wybaczania, przedawnienia, czy śmiesznych kary tylko kara w stylu księcia Jaremy tu powinna mieć miejsce) o czy już wspomniałem w poprzednim wpisie. Prymitywnie tylko nazywali obrzydliwymi heretykami (nikolaitami) tych duchownych mających zdrowe (debile popierdzieleni nazywają takich duchownych/świeckich cudzołożnikami a czyje jest to niby łóżko? i zrównują te mendy z samocołożnikami, podobnie jak jeden świętojebliwy patus krytykował stosunki małżeńskie hetero za bark czystości!) podejście seksualne przy równocześnie rzeczywiście heretycko-gnostyckiej akceptacji wypaczeń.
    Pokazuje to dobitnie i jawnie, że (acz sama religia nie jest wyjątkiem dotyczy to również wszystkich innych wyznań), nie stosowanie się do złotego (hetero) środka czyli wciskanie celibatu, oddzielanie kobiet od mężczyzn, antyseksualny kult dziewictwa kobiet, itp. itd jawnie prowadzą (celowo jak i jako bezpośrednie skutki uboczne głupoty) do czegoś takiego jak to belgijskie centrum (tolerancji, akceptacji i miłości) pederastii, podobnie jest wszędzie (każda religia, kultura, cywilizacja) która wciska takie reguły życia. Jak widać od 1000 lat się nic nie zmieniło - co najwyżej na gorsze, zdaniem ks. Oko w Watykanie 50 % duchownych to homo, sam papież twierdzi z kolei iż tylko 2 % duchownych to pedofile - chyba tylko miał na myśli hetero, przy takich nachalnych ilości homoseksualiści. Choć nie zgadzam się z tym księdzem jakoby tylko 1 % osób w społeczeństwie to homo, możliwe, że genetycznie tak ale dzięki rakowej kulturze/religii/prawie (oczywiście w różnych miejsca jest inaczej) jest tego typu draństwa znacznie więcej, np. w islamie dotyczy to 75 % mężczyzn (o czym wspomniał jeden islamski teolog).

    Co do kościoła katolickiego w USA to nie jestem pewien tego czy papież z USA to taki dobry pomysł, ponieważ 60 % tamtejszych księży to homoseksualiści, a 90 % amerykańskich gwałcicieli w sutannach to pederaści, więc sytuacja jest znacznie gorsza niż twierdzi ks. Oko, acz dla uczciwości wykorzystywanie seksualne wśród anglikanów wynosi 100 % homo "normy".
    Co do wstrętnych hierarchów to ten belgijski knur popiera homo-związki, a jakoś nie słyszałem, by tak wysoko postawieni duchowni popierali małżeństwa duchownych z kobietami, czy poligamię, widać, że nie są to żadne (jak chcą wcisnąć naiwnym wiernym od zawsze) niby wartości ala czystość itp. tylko są równi i równiejsi, np. jeden taki liberał arcy biskup Rembert Weakland miał masę kochanków (nie przyznał się ilu chłopaków zgwałcił), popierał aborcję i ukrywał księży pederastów dodatkowo popiera stosunki homoseksualne dla takiego arcy-gnoja, to tylko infamia i definitywny wyrok.
    Odkrywca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracając do tego belgijskiego potwora to ten typ, miał zostać wybrany na papieża już w 2005 roku, ale po donosie związanym z pedo-sadystycznym-filmem z jego udziałem stracił szanse. Oczywiście zakłamani debile twierdzili, że cała afera z sadystycznym duchownym gwałcicielem (chodziło o dwie dziewczyny) jest wymysłem, tyle, że sam film z jego udziałem widział belgijski senator (który rozpoznał też na nim kardynała) - który to przyznał publicznie, a później miał złożyć doniesienie do sądu, o czym można było przeczytać nawet w polskich media. Sam kardynał/prymas jest zaprzyjaźniony z rodem królewskim, na który wywierał nacisk by zalegalizować aborcję, a sam król Baldwin uważany za jakiś katolicki konserwatywny wzór, zrobił ludzi w konia bo był niby przeciw aborcji ale po rozmowie z kardynałem oraz zboczonymi politykami poddał się do dymisji na jeden dzień po to by mieć czyste ręce i ktoś inny w jego zastępstwie podpisał się za aborcją (i dzięki temu przekrętowi król jest uważany przez debili za anty-aborcyjnego, przecież gdyby taki był to wykorzystał by fakt, że ma prawną możliwość by do tego nie dopuścić przez całe swoje życie, a tak to wywiódł ludzi w pole), król też polował razem z partyjniakami w Arłamowie, etc. Zresztą czego się spodziewać po Belgii - podobnie jak w całym burdel-luxie - wyjątkowo paskuda trójca, jest tam zalegalizowana aborcja, homo-małżeństwa (jako drugie państwo na świcie), nie ma kary śmierci, i kazirodztwo jest legalne, a od połowy lat 50 było legalne tam porno z udziałem dzieci dopiero po ujawnieniu afery z tym psychopatom, gwałcicielem Markiem Dupotroxem ją zdelegalizowali, o działalności islamistów, czy dilerów oraz alfonsów to nawet nie warto wspominać, to są państwa gówniane (bardziej upadłe niż dziwka).

      Taka ciekawostka w stylu WTF:
      Z reguły gdzie jest karalne to:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Polygamy#/media/File:Legality_of_polygamy.svg

      oraz nie ma tego (z wyjątkami potwierdzającymi regułę):
      https://en.wikipedia.org/wiki/Capital_punishment#/media/File:Capital_punishment_in_the_world.svg

      jest legalne to (lub przynajmniej zmierza):
      https://en.wikipedia.org/wiki/Same-sex_marriage#/media/File:World_marriage-equality_laws.svg

      taka to korelacja, która dowodzi iż mam racją, tzn. moja teza nie jest tylko moimi przemyśleniami ale jak sama moja nazwa wskazuje odkryciem kulturowym ostatnich 2500 lat
      Odkrywca
      *Pytanie do Foxa: czytałeś to książkę o o belgijskim archiwum X? Ciekawostka z nią związana jest ona zakazana w Belgii, ale czytał/dostał ją były belgijski premier i rozczochrany eurokrata, o wyglądzie menela Gnoui WierchownyStad i nic z tą wiedzą policyjną nie zrobił:
      http://www.fecwis.org/blog/guy-verhofstadt-marc-dutroux-w-jednym-stali-domu-o-nazwie-belgia

      Usuń
    2. Słuszne uwagi na temat króla Belgii. Zachował się jak Piłat albo i gorzej, a można znaleźć debila, który uważa jego postawę za jakiś sprzeciw i wyjście z twarzą. Nie wiem coś się tak uczepił tej poligamii, jej zakaz ma swój sens moim zdaniem i jest właściwy. Monogamia służy, a może raczej służyła kiedyś, dzieciom i kobietom, związuje mężczyznę z rodziną i ten skupia się na wychowaniu tych dzieci, nie ma konfliktów i podgryzania starszej żony przez młodsze, młodszych przez starsze i podziałów wewnątrz rodzeństwa. Chociaż monogamia i tak w pewien sposób odchodzi do lamusa, poprzez powszechne rozwody, samotne rodzicielstwo, ile dzieci już mieszka z "wujkami"? Ogólnie seria Pontifex jest dołująca, hordy pedofili, obrzydliwe, nie widać jakiejś odnowy na horyzoncie. Zresztą co sam papież może? Jest w dużej mierze uzależniony od swojej machiny biurokratycznej, a taką machinę wyczyścić i ustawić pod siebie pewnie łatwo nie jest. Nasi biskupi też Rzymu słuchają jak im pasuje. Za Benedykta, który nie lubił dziewczyn z gitarami w prezbiterium, komunii na rękę itp. ignorowali to i na mszach radosna twórczość księży, dzieci Maryi dominowała. Teraz chętnie słuchają instrukcji dotyczących uchodźców.
      Górnoślązak

      Usuń
    3. Co do poligamii to powiem tyle, że nie podoba mi się, że praktycznie wszędzie tam gdzie jej nie ma są legalizowane szybko i nachalnie homo-małżeństwa, i jakoś nie ma takiego oburzenia jak wobec tego wielożeństwa powiedzmy. Jakoś wielu pseudo-konserwatystów chrześcijańskich/ateistycznych liberałów krytykuje różne grupy chrześcijańskie czy nawet sam islam za ten zwyczaj (ale za inne gorsze rzeczy często już nie tak chętnie:/) typu nie europejska, nie zachodnia tradycja poligamii ale już te homo-związki usankcjonowane prawnie czy nawet kościelne im jakoś nie wadzą (lub przynajmniej dużo słabiej). Po prostu ten paradoks (choć w w tym szaleństwie uważam, że jest reguła) dziwi/szokuje mnie, że skazuje się kobiety i mężczyzn za bigamię ale już za popełnienie ślubu z osobą tej samej płci to wszystko jest ok.
      Nie rozumiem też czemu osoby hetero uparcie walczące o związki partnerskie/małżeństwa jednopłciowe, praktycznie w ogóle nie podejmują (nie mam na myśli tolerancji wobec islamu) tego tematu - widzę w tym jakąś starożytną formę prymatu homoseksualizmu nad związkami i zachowaniami hetero.

      Oprócz tego skoro taka Szwecja jest krajem wolności, równości i tolerancji dla wszystkich to dlaczego chcieliby zalegalizować wielożeństwo tylko dla muslimów, skoro nie jest to państwo muzułmańskie a świeckie do cna? A gdzie równe prawa wobec innych religii, czy nawet ateistów? Rozumieć mam, że tylko naśladowcy Mahometa mają po kilka kobiet/kochanek, a innowiercy to już nie? W tym przypadku jest to też forma prymatu islamu nad resztą społeczeństwa Szwecji z paru powodów: polit-poprawność (czyli pełna akceptacja islamu), wycofanie się przed agresywnymi przybyszami i danie (próba udobruchania) im czego chcą bo inaczej mordują i są zamieszki itp, oraz dla pokazania całej reszcie która religia ma dominować i podobnie jak w państwach szariatu gdzie są różne prawa dla wiernych i nie (w celu ich poniżenia ale i zachęcenia do konwersji na islam) tutaj byłoby to tak: chcesz mieć oficjalnie/legalnie kilka żon - to musisz przejść na islam, taki warunek.
      Nie podoba mi się też, że historycznie (i jeszcze nadal karze) skazano wiele osób mężczyzn ale też nawet i kobiet (choć nieporównywalnie rzadziej) za bigamię, jako coś strasznego (co w tym złego?), i jeszcze przy tym wciska się te mądrości typu wielka zbrodnia niby kulturowo-prawno-cywilizacyjno-religijna (niby podkopuje cywilizację rozumną - raczej odwrotnie), a równocześnie się publicznie ciągle przeprasza za niby starsze wydarzenia/czy przepisy typu akcja Wisła (jako zbrodnia wielka zbrodnia choć równocześnie rzeź wołyńska ludobójstwem nie jest dla tych co tak krytykują akcję Wisła), obrona Europy przed najazdami islamskimi w średniowieczu, czy przesadzone przepraszanie za przymuszone cywilizowanie dzikich kultur czy to w Ameryce Środkowej czy w Afryce, a tu przepraszania poligamistów ni ma (ale nie islamistów, czy takich interesujących się pseudo-ślubami z dziećmi).
      Są jeszcze powody czysto pragmatyczne-ludzkie takie jak lepiej by gość miał 4 dzieci z każdą z 4 żon (czy ile tam chce) niż z jedną miał 16, ponieważ ta jedna nie da rady tyle zdrowych/silnych urodzić, czy wszystkie równie dobrze wychować/się nimi opiekować.
      Odkrywca

      Usuń
    4. @ Odkrywca

      Nie czytałem "Dossier X", bo znalazłem w necie jedynie flamandzkie wydanie tej książki.

      A co do poligamii - z własnych doświadczeń wiem, że bycie w związku z dwiema dziewczynami na raz bywa męczące. Kto wytrzymałby z czterema? No chyba, że w cywilizacji, w której kobiety są tylko niewolnicami.

      Usuń
    5. Heh, święte słowa - warto przypomnieć tu historię Mrożka, który zaangażował się w pewnym momencie życia na emigracji w związki jednocześnie z trzema kobietami zaliczając jeszcze na boku jakieś dupinki-aktoreczki, rzecz może i mogłaby się udać, bo każda z pań mieszkała w innej europejskiej stolicy a jedna nawet za oceanem, gdyby nie PRL-owski wywiad wmieszał się w roli ''stróża moralności'' [ pan Sławek podejrzewał zresztą później, że nie o niego poszło a jedną z jego ''miłości'', ponoć ważną reprezentantkę ''Solidarności'' za granicą ] tak czy siak bywało iż list miłosny do jednej lądował mu na twarzy rzucony przez drugą bo ''życzliwy'' podesłał fotokopię, to samo tyczyło zdjęć itd., działy się tam jeszcze gorsze rzeczy ale to już wykracza poza temat, kto ciekaw odsyłam po szczegóły do tomu jego korespondencji ze szwedzkim krytykiem Gunnarem Brandellem. Natomiast co się tyczy niewolnictwa kobiet większość z nich i tak nimi już jest, część nieformalnie chodząc na niewidzialnej smyczy kredytów itp. zobowiązań oraz wskutek presji formatów medialnych i społecznych, które jako z natury bardziej podatne na manipulacje zwykle ochoczo przyjmują, a wiele i dosłownie sama wybiera sobie taki los tak jak ta żona austriackiego kompozytora żyjąca z nim w związku s/m bo też kto zabroni Murzynce być niewolnicą białego mężczyzny skoro ma ona na to ochotę ? :

      ''46-letnia Mollena Lee Williams – aktorka, pisarka i edukatorska seksualna specjalizująca się w tematyce BDSM, która sama o sobie mówi The Perverted Negress. Pani Williams-Haas ma medianą osobowość i niezwykłą charyzmę. Jest autorką kilku książek. O jednej z nich – The Toybag Guide to Playing Taboos (Greenery Press 2010) – czytamy: „Dla tych, którzy podniecają się przez dawanie lub otrzymywanie władzy, najgorętsze fantazje są często najmniej akceptowalne – odzwierciedlają historyczną opresję (nazism, niewolnictwo), zbrodnię (kazirodztwo, age play, gwałt) i inne nieakceptowane zachowania. Ponieważ te fantazje są głęboko piętnowane, należą do najbardziej ryzykownych, a ich realizacja jest wyzwaniem. Niemniej są możliwe i często dają ogromną satysfakcję. W swym przewodniku Mollena Williams, Murzynka, która czerpie przyjemność z gry rasizmem i niewolnictwem z odpowiednią osobą, wyjaśnia sposoby zabezpieczenia tych trudnych scen, by zapewnić emocjonalne i fizyczne bezpieczeństwo tego typu zachowań. W rozdziałach o grze z taboo seksualnymi jak age playing czy gwałt, taboo kulturowymi jak rasa i tożsamość, oraz taboo fizycznymi jak scat znajdziemy gruntowne i odpowiedzialne wprowadzenie do najdalszych rejonów BDSM”. [...] Na profilu facebookowym kompozytora znajdziemy wiele zdjęć ukazujących panią William-Haas w ekscentrycznych przebraniach, na przykład prowadzoną przez męża na smyczy podczas ulicznej parady BDSM w Nowym Jorku. W niezwykle szczerym wywiadzie udzielonym internetowemu magazynowi o muzyce klasycznej „VAN”, Georg Friedrich Haas wyznał: „Nie potrzebuje już wstydzić się swoich skłonności, nie mam też problemu, by mówić o tym publicznie”. [...] Pamiętam Georga Friedricha Haasa z „Warszawskiej Jesieni” jako człowieka skrytego, by nie rzec zblokowanego. Dzisiaj ten mający za sobą trzy nieudane małżeństwa mężczyzna tryska radością i szczęściem. Podkreśla też, że relacja z Molleną zdecydowanie zwiększyła jego twórczą produktywność. Z pewnością przyczynia się do tego jej rola uległej, która – jak mówi sam Haas – pozwala mu zajmować się wyłącznie komponowaniem (w czym niektórzy widzą zwyczajne wygodnictwo i ironizują, że też chcieliby mieć taką niewolnicę, by móc w pełni oddać się pracy twórczej). [...] Podstawą dla trzeciej części był, zgodnie z tytułem, marszowy puls, który w miarę rozwoju kompozycji stopniowo przyspieszał, przemieniając się w puls taneczny i ujawniając coraz więcej elementów rodem z muzyki żydowskiej (para Haas-Williams wzięła ślub w takim obrządku).''

      https://pasiecznik.wordpress.com/2016/05/11/georg-friedrich-haas-mollena-williams/

      Usuń
  3. Niezły wysryw w komentarzach. Miej sobie i kilka dup odkrywco ale nie dorabiaj do tego ideologii. Nawiasem mówiąc poligamia jest reliktem w krajach ja dopuszczajacych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z powodów finansowych tak niestety jest, ponieważ trzeba zapłacić "okup" (prezent) rodzinie za kobietę. No i nie dorabiam ideologii (jedynie przypominam konsekwentnie pewną ideę), a samą poligamię/bigamię itp nie ja wymyśliłem. Mam rozumieć, że prostytucja czy homo-małżeństwa, związki pederastyczne itp, są lepsze/normalniejsze?
      Odkrywca

      Usuń
    2. A odwal się od prostytucji purytanku dymający kilka żon.

      Usuń
    3. "A co do poligamii - z własnych doświadczeń wiem, że bycie w związku z dwiema dziewczynami na raz bywa męczące. Kto wytrzymałby z czterema? No chyba, że w cywilizacji, w której kobiety są tylko niewolnicami."

      Pełna zgoda, z tym że męczące jest już utrzymywanie kontaktu z jedna laską, które mają zaczipowane trucie dupy facetowi i nie chodzi tu bynajmniej o ciosanie kołków na głowie, że za mało kasy przynosi do domu czy naczyń nie pozmywał. Dlatego zupełnie nie dziwię się homosiom, że preferują facetów. Gdyby jeszcze mieli cycki to sam bym chętnie został homo :-). Na szczęście w dzisiejszych czasach z seksem nie ma problemu, choć i tu preferuję proste transakcje.

      Usuń
    4. Przecież są faceci z cyckami, praktycznie wszyscy mężczyźni je mają ale ci co mają sztuczne to są transy.

      No i homo wybierają facetów z innych powodów (np. cipowstręt), a jeśli chodzi o ich zachowanie to jest ono bardziej rakowe niż w przypadku kobiet, wystarczy zobaczyć ile jest wśród nich różnych patologii: depresji, pijaństwa, narkomanii itp. to się skądś bierze, a mówimy tu o państwach bardzo tolerancyjnych więc nie można zwalić winy na nietolerancje.

      Tu masz faceta po szczegółwej przeróbce płci:
      http://jastrzabpost.pl/newsy/transplciowa-kobieta-ines-rau-zostala-kroliczkiem-playboya_586069.html#galeria2
      http://jastrzabpost.pl/wp-content/uploads/2017/10/ines4.jpg
      Gdyby homo spotykali się z takimi facetami/kobietami (jak powyżej) to byłoby dużo normalniej niż dziś, może z czasem by zmądrzeli...
      Odkrywca

      Usuń
  4. Widzę, że inni teraz wyrabiają za mnie normę hektarów tekstu w komentarzach, to dobrze:) Mój zaś właściwie mógłby wyglądać tak : ... - nawet gdyby z 1/4 zawartych tu informacji była prawdą wystarczy aż nadto, prośba jedynie byś następnym razem Fox umieszczał może jakieś ostrzeżenie przed co bardziej hardkorowymi treściami bo artykuł zalinkowany pod frazą '' z udziałem przedstawicieli belgijskich elit'' w passusie o Dutroux zawiera obrazy, które nie wiem czy uda wymazać mi się ze świadomości - każdy kto zna moje wypowiedzi wie, że nie cierpię tak samo purytanizmu jak i hedonizmu bo ekstrema te wzajem się karmią sobą, niemniej to jest już czysta satanistyczna ohyda, potwierdzenie mojej dawno wyrażonej tutaj tezy, że skurwysynom na szczytach naprawdę odpierdoliło od nadmiaru władzy i bogactwa, uwierzyli że są ''bogami'' i mogą z resztą uczynić dosłownie WSZYSTKO. W polemicznej młócce komentatorom umyka widzę bodaj najistotniejsza jak sądzę teza wpisu - dotychczasowy paradygmat obyczajowy zdycha właśnie na naszych oczach co czyni ''postępowców'' żałośnie anachronicznymi, ci śmieszni frajerzy i stare wyzwolone z mózgu idiotki nie kumają kompletnie, że są już wyautowani ginąc od własnej broni i potykając o swoje nogi jak przyszywana ''żona'' pedzia Mikrona, oto jeden z tego typu bałwanów :

    ''Tak to działało np. w przypadku niedawnej, głośnej afery wokół Denisa Baupina, byłego już wiceprzewodniczącego francuskiego parlamentu z ramienia „lewackich” Zielonych (EELV). Zieloni to rodzaj politycznego wzoru feministycznego, ze ścisłym parytetem, wieloma wybitnymi i odważnymi polityczkami, które głośno domagają się m.in. poszanowania praw i godności kobiet. Ba, tego szacunku głośno domagał się również Baupin, ale w paryskiej siedzibie Zielonych był rutynowym sprawcą sytuacji jak z cytatu na początku tego teksu. A jednak upokarzająca omerta trwała latami. Cichy, społeczny szantaż „zaszkodzeniem instytucji”, „sprawie partii”, czy np. „antysemityzmem”, jak w przypadku Hollywoodu, działał bez problemu, dopóki nie został przekroczony pewien poziom krytyczny, zauważony zresztą zawsze o wiele za późno.''

    http://strajk.eu/seks-feminizm-i-cisza/

    - nie znam francuskiego i nie chcę znać bo to język dupków i przypomina kupę, ale google tłumacz nie grzeszy jak wiadomo perfekcją więc może znajdzie się ktoś tutaj co dokonałby ewentualnej korekty czy prawdą jest, iż ten pierdzielowaty oblech i bezczel przedstawia się w poniższych wypowiedziach jako ''niezrozumiany libertyn'' - ? Jeśli tak potwierdzałoby, że podobnie jak reszta kontkulturowego śmiecia ludzkiego niczego kompletnie nie kuma, przede wszystkim iż czas takich jak on kończy się definitywnie i nadchodzi nieubłaganie dlań pora dawno wyczekiwanej i tak przecież zachwalanej ale tylko dla innych, tych ''gorszych'' eutanazji [ a czy stwarza to automatycznie koniunkturę alt-right'owcom to już insza inszość ] :

    http://www.bfmtv.com/police-justice/denis-baupin-va-deposer-plainte-contre-ses-accusatrice-et-eelv-1116876.html

    https://tempsreel.nouvelobs.com/politique/20160531.OBS1591/exclusif-baupin-il-a-pu-y-avoir-des-situations-de-libertinage-incompris.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ten typ stwierdził (preferuje on takie wyjaśnienie), że to było niezrozumienie (jego) libertynizmu, w temacie tego francuzika jeszcze: jego żona Cosse (koza z nosa) jest feministkom, i oczywiście obrończyniom praw wiadomej grupy seksualnej: https://en.wikipedia.org/wiki/Emmanuelle_Cosse

      jakby inaczej idiotka, też broni mężusia przed oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne (ciekawe czy zazdrości tym kobietom, czy sama była też jego ofiarą?), no i na koniec ostatni listek figowy spadł (mówi): "Jesteśmy niezwykle bogatym krajem o wyjątkowo dużej zdolności przyjmowania. We wrześniu 2015 r. Powiedziała, że ​​"możemy przyjmować uchodźców bez ograniczeń we Francji, tak jak w całej Europie" !

      W ostatnim czasie jest wysp mniej lub bardziej odrażających przypadków wśród elity - głównie artystów, choć nie tylko, idioci zastanawiają się czy można wyleczyć Kevina S. z seksoholizmu, jego można wyleczyć ale z alkoholizmu, biseksualizmu i pederastii ale metodami nie stosowanymi już dzisiaj niestety i efekt byłby dożywotni.
      Jednak pojawił się obrońca Kewina, presstytutka z NYT o moralności Kajetana z Poznania, nomen omen o przypadkowym imieniu Gej, ten dziad twierdzi bezczelnie, że jak tenże zgwałcony aktor mógł zniszczyć taką świetną karierę Kevinowi po 10 latach, w wyniku Niedyskrecji(!) trwającej 10 minut, w dodatku co za z niego gnój i chuj, porównuje tego pederastę i seryjnego gwałciciela do Dalajlamy (porównanie z dupy), że pewnie też zrobił coś wstydliwego jak każdy, no ale nie każdy po pijaku lub na trzeźwo gwałci dzieci/chłopców czy nawet dorosłych, i jeszcze według niego ten młody aktor powinien to przełknąć, zapomnieć i trzymać mordę w kubeł: https://www.thedailybeast.com/gay-talese-defends-kevin-spacey-jesus-suck-it-up-once-in-a-while

      Oczywiście dla tych dwóch przypałów powinna być konkretna kara, ale nawet nie eutanazja, a aborcja po porodowa o której część lewackich intelektualistów bredzi od paru lat. Temu dziadowi gryzipiórkowi można powiedzieć jedynie szczere Spieprzaj Dziadu!

      Nie wiem czy czytałeś ale polecam ten tekst (jest o znanych i lubianych wpływowych, pederastach męskich szmatach do dupy i gównojadach z czasów złotej ery Hoollyshit-większość z tych odpadków atomowych tam wymieniono choć paru pominięto jak np. Walt Disney):
      https://www.thedailybeast.com/why-gore-vidal-loved-scotty-bowers-hollywoods-best-known-pimp-who-fixed-him-up-with-rock-hudson

      Szkoda, że Bóg nie potraktował tego całego śmietniska jak Sodomę i Gomorę, ekhm gówniana kanapka...

      Ostatnio powstał w Polsce taki kontrowersyjny z nazwy zespół muzyczny - w którym śpiewa jedna dziewczyna z Ukrainy:
      https://www.youtube.com/watch?v=e_ooxjzzR0o

      Odkrywca

      Usuń
  5. Zajebać sqrwieli psycholi pedofilów! Jak można być takim potworem i pisać takie rzeczy (tu apropo cytatu tych pedofilskich wypocin). Powołać tajny oddział specjalny. Bracia starsi w wierze pokazali jak się robi. Pozbyć się zjebów wraz z ich chorym pedofilskim DNA.

    W zburzył nas ten cytat...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy artykuł po polsku odnośnie rewolucji seksualnej i jej „owoców” w Belgii znajdziecie tu:
    http://bobolanum.pl/images/studia-bobolanum/2017/01/StBob_2017_1_Kobylinski.pdf

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielu facetom marzy się trójkąt z dwoma kobietami i wielu z rozmarzeniem myśli o tym aby mieć kilka żon. Koncept tylko na pierwszy rzut oka wydaje się fajny. Po głębszej analizie już na taki nie wygląda. Jedna żona wystarczająco potrafi mężowi nagdakać, a co dopiero będzie, jeśli kilka żon zawrze sojusz. Jest jeszcze kwestia utrzymania tego stadka. Czytałem, że w islamie w krajach arabskich muslim może mieć kilka żon, ale pod warunkiem, iż jest w stanie je utrzymać. W kalifacie europejskim jest im łatwiej, bo durni biali Europejczycy ich sponsorują. Czytałem niedawno, że Szwecji pewien Arab miał 4 żony i państwo kpiło im 4 apartamenty o łącznej wartości 1,5 melona eurasów. Walić durnych Szwedów. Niech sami spłacają swoje hipoteki.
    Jako zdecydowany heteryk jestem przeciwko legalizacji pedalstwa. Jeśli powie się „a”, to kwestią czasu jest kiedy zalegalizują inne zboczenia z pedofilią włącznie.
    Tak na marginesie, to nikt nie zwrócił uwagi jak takie molestowanie w dzieciństwie wpływa na psychikę człowieka, gdy dorośnie. Nie znam takich przypadków z własnego otoczenia, ale z tego co czytałem to „zły dotyk” naprawdę rujnuje psychikę takiego rozwijającego się małego człowieczka.
    Za molestowanie dzieci i gwałty na nich powinna być czapa bo nie ma sensu skurwieli utrzymywać na koszt społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale "pedalstwo" jest zalegalizowane od dawna. Było jest i będzie, bo tak wynika z historii i etnografii, w każdej kulturze i czasie. I nic z tym kolego nie zrobisz he he.

      Usuń
  8. Obejrzałem dopiero co (z opóźnieniem) ostatnie 4 filmiki dr Targalskiego, umieszczone na Jego stronie. Im więcej oglądam Jego wypowiedzi, tym większym szacunkiem Go darzę.
    Mocno objechał Waszczykowskiego i niestety w pełni słusznie. Te same uwagi i ja bym zgłosił.
    Z Jego wiedzą, dr Targalski świetnie by się nadał na ministra spraw zagranicznych.
    Może drogi Foxie współzorganizujmy jakąś kampanię adresowaną do Pani Premier i/lub do Pana Prezesa pod hasłem "dr Targalski na ministra spraw zagranicznych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słusznie , dawno nie było PZPR-owca na stanowisku ministra SZ. Bardzo popieram.

      Usuń
    2. Oj pamiętam jak Targalski zarzekał się w TV Republika, że Putin to tak tylko straszy z tym Krymem, na uzytek wewnętrzny. I nic nie będzie. 3 tygodnie później Krym był już częścią Moskovii :)

      Usuń