niedziela, 7 stycznia 2018

Gniew Irańczyków, zdrada Bannona i zniknięcie Sorosa




Na pierwszy rzut oka wygląda, że fala zamieszek w Iranie już opadła. A przynajmniej żadne wiadomości o nich nie przedostają się na zewnątrz. Bezpieka zdołała zablokować Telegram i inne "okna na świat". Można się jednak pokusić o kilka obserwacji. Protestowały ponoć głównie warstwy niższe: robotnicy, chłopi, studenci, prekariat. Inteligencja trzymała się z daleka, podobnie jak kupcy z bazarów (tamtejsze "Mirki"). Hasła społeczne i antykorupcyjne łączono z przesłaniem "Iran First", czyli żądaniami by kraj nie angażował się w niepotrzebne konflikty w krajach arabskich, by przestał dotować Hezbollah i Palestyńczyków marnując pieniądze, które przydałyby się na wsparcie socjalne dla młodych ludzi. Bezpośrednio zaatakowano też szariat, ajatollahów, Chomeiniego i całą tę "niearyjską tradycję". Demonstranci odrzucali nawet islamskie przesłanie z protestów z 2009 r. (przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim.) Młode dziewczyny zrzucały hidżaby, chłopaki zaś obrzucały koktajlami Mołotowa siedziby milicji basiji i bezpieki. Podpalano szkoły koraniczne. Niszczono portrety ajatollahów. Wznoszono nawet hasła na cześć dawnego szacha Iranu. 



Choć ta fala protestów się załamała, to decydenci z Teheranu byli nią naprawdę przestraszeni. Mogę się mylić, ale te protesty nie wyglądały na wywołane przez obce służby - jeśli już to raczej przez jakąś frakcję w krajowej bezpiece. Świadczy o tym choćby to, że za "podburzanie tłumu" aresztowano byłego prezydenta Mahmuda Sabourdżiana vel Ahmadinedżada. Zachodnie ośrodki wyraźnie były tymi zamieszkami zaskoczone. A CNN nawet wspierała irańską, reżimową propagandę! No cóż, dla sporej części liberalnych lewicowców i SJW's (a także różnych duponarodowców, którzy jednocześnie krzyczą "Stop islamizacji!") reżim ajatollahów reprezentuje siły dobra, bo przecież jest antyamerykański, antyizraelski oraz islamski a islam jest trendy. Wszak amerykańskie feministki zakładają hidżaby, by solidaryzować się z islamskimi nachodźcami przeciwko "opłesyjnej i patjałchałnej kulturze białego człowieka". Część prawicy chwali zaś Iran za to, że się "stawia Ameryce i buduje konserwatywny model rozwoju". Skopcom podoba się zaś irańskie, purytańskie prawo obyczajowe. Młodzi Irańczycy z biedniejszych grup społecznych mają jednak oczywiście zupełnie odmienny pogląd na te kwestie. W Iranie dorosło pokolenie, które zna okres rewolucji islamskiej jedynie z książek. Całe życie są rządzeni przez tych samych ludzi, gospodarka kraju ma się kiepsko, a młodzież przecież ma swoje aspiracje i nie chce żyć w chlewiku. Sytuacja podobna jak w schyłkowym PRL. Protesty pewnie wybuchnęłyby już kilka lat temu, ale administracja Obamy poluzowała Iranowi ekonomicznie "śrubę" (i pozwoliła na zdobycie doświadczenia w programie nuklearnym). Administracja Trumpa zapewne liczy, że irański reżim sam się załamie w ciągu 10 lat, tak jak się kiedyś załamał Związek Sowiecki. I to moim zdaniem jest słuszna strategia. Możliwe nawet, że USA nie wycofają się w pełni z porozumienia nuklearnego z Iranem, ale już wprowadzają na nowo sankcje przeciwko instytucjom gospodarczym powiązanym ze Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.





Analizując sytuację w Iranie trzeba oczywiście przypomnieć o ważnym fakcie: rewolucja islamska z 1979 r. została wywołana przez obcą agenturę (nie-Irańczyk Chomeini współpracował ze Stasi oraz zachodnimi służbami, swoje też dodała administracja Cartera), po to by zatrzymać rozwój gospodarczy i cywilizacyjny Iranu. Wielu ludziom nie podobało się, że Szach prowadził niezależną i bardzo asertywną politykę zagraniczną. Ten władca szybko modernizował też Iran: budował fabryki, rafinerie, rurociągi, uniwersytety. Za petrodolary kupował na Zachodzie nowoczesne technologie. To za jego czasów rozpoczął się irański program nuklearny. Tworzył też ciekawy balans pomiędzy kulturową westernizacją (widoczną m.in. w strojach Iranek) z budowaniem narracji o chwalebnej, przedislamskiej, turboaryjskiej przeszłości (tutaj macie film z państwowych uroczystości w Persopolis) Pod jego rządami Iran miał szansę stać się najbardziej obok Izraela rozwiniętym gospodarczo krajem Bliskiego Wschodu. Agentura obaliła jednak Szacha za pomocą "kolorowej rewolucji" i zainstalowała sekciarza piszącego książki o defekacji...

Mitem jest również to, że "Iran to bastion antyamerykańskiego oporu". W sumie to administracja Cartera pomogła zainstalować w Teheranie reżim ajatollahów. Administracja Reagana/Busha sprzedawała im izraelską broń w ramach Iran-Contra. Irańczykom odpuszczano wysadzanie w powietrze amerykańskich koszar i ambasady w Bejrucie. Owszem, wprowadzano sankcje i słownie potępiano Iran, czasem mu psuto nuklearną maszynerię jakimś Stuxnetem, ale poza tym mnóstwo rzeczy uchodziło ajatollahom na sucho. Bush Jr de facto podarował ajatollahom Irak a Obama pozwolił Teheranowi na chwilę gospodarczego oddechu. Teraz wszystkie rządy zdominowane przez liberalnych globalistów stoją po stronie reżimu ajatollahów. Dlaczego? Bo tak jak np. reżimy Maduro czy jakiś afrykańskich dyktatorów trzyma on w biedzie i cywilizacyjnym zacofaniu swój naród. A globalne elity jak wiadomo chcą, by biedni z krajów Trzeciego Świata pozostali biedni, bo tak ich można lepiej eksploatować. A że reżimy takie jak irański są skorumpowane? Tym lepiej, bo łatwiej można z nimi robić interesy. Reżim irański jest agresywny i angażuje się w liczne wojny? Fajnie, bo można na tym też świetnie zarobić. Pamiętacie Iran-Contra?

Ps. Szukając filmików w turboaryjskich, perskich klimatach znalazłem dwie ciekawostki. Pierwszy filmik to Iranka czytająca list od "szacha Aryjczyków" do arabskiego kalifa, w którym szach odrzuca islam i wskazuje, ża Arabowie są niższą, prymitywną rasą! Drugi jest niestety bez napisów, ale turboaryjska dziewoja ma ciekawą urodę...

***

Anthony Scaramucci powiedział kiedyś, by nie porównywać go ze Stevenem Bannonem, bo w odróżnieniu od Bannona "nie próbuje ssać swojego własnego fiuta". Myślę, że to bardzo trafne określenie. Bannon rzeczywiście taki jest. I właśnie to pokazał. Książka "Fire and Fury" Michaela Wolffa, to jego robota.



Michael Wolff sam przyznaje, że nie wie, czy część jego książki jest prawdziwa. Łapano go wcześniej na fabrykowaniu cytatów w jego poprzednich książkach. Wolff nie ukrywa przy tym, że ma nadzieję, że "Fire and Fury" doprowadzi do upadku prezydenta.  Wszystko wskazuje zaś na to, że Bannon był głównym źródłem "rewelacji" z tego dziełka. Są tam opisane m.in. rozmowy w cztery oczy Bannona z byłym szefem Fox News Rogerem Ailesem. Ailes nie żyje od jakiegoś roku, więc kto mógł ich szczegóły opisać Wolffowi. O ilu kilka osób w tej książce gwałtownie zaprzeczyło, że miało coś takiego powiedzieć, to Bannon od sprawy się nie odcina.



W książce tej pojawiły się interesujące wątki, które mogą być prawdą. Choćby to, że Tony Blair rzekomo informował Trumpa o tym, że jego kampanię szpiegowała brytyjska agencja szpiegostwa elektronicznego GCHQ. Prawdopodobne jest również to, że Henry Kissinger nazwał spór doradców Trumpa "konfliktem między Żydami a nie-Żydami".  Zapewne prawdą jest to, że Trump boi się otrucia i nie pozwala nikomu na dotykanie swojej szczoteczki do zębów. Nie ufa też kuchni Białego Domu i zamawia sobie na boku hamburgery w McDonaldsie, które je w łóżku - ale według jego córki Tiffany robi to tylko od czasu do czasu.  W książce "Fire and Fury" znalazły się jednak też łatwe do zidentyfikowania piramidalne bzdury. Totalną nieprawdą jest to, że rzekomo Trump nie chciał wygrać wyborów prezydenckich. Wiele faktów wskazuje bowiem, że zaczął się przygotowywać do tych wyborów już w 2012 r. a ambicje prezydenckie pojawiły się u niego gdzieś koło 1999 r. Zwracano też uwagę na to, że w książce Wolffa pojawił się zarzut, że Trump nie kojarzył kim był John Boehner, przewodniczący Izby Reprezentantów. To niemożliwe, bo przecież przez kilka ostatnich lat Trump wielokrotnie twittował na temat Boehnera. 



Ogólnie narracja w książce Wolffa jest prowadzona w ten sposób, by pokazać, że Trump jest chorym psychicznie analfabetą, który zachowuje się w dziwaczny sposób. Trump jest też tam pokazany jako chronicznie niewierny mąż. Dostaje się bardzo mocno jego synom: Ericowi i Donowi Jrowi. Bannon zarzuca Donowi Jrowi nawet zdradę - nieco ożywiając w ten sposób zdychającą śmiercią naturalną narrację o rzekomej rosyjskiej ingerencji w wybory. (Bannon jakoś nie zwraca uwagi na to, że Natalia Weselnicka była uczestniczką prowokacji przeciwko Trumpowi. Pracowała dla firmy Fusion GPS, która stworzyła niesławne dossier Christophera Steela. No cóż, książka była pisana pewnie na świeżo po ujawnieniu prowokacji Weselnickiej, zanim ekipa specjalnego prokuratora Muellera się skompromitowała w wyniku afery Strzoka.) Najmocniej jednak dostają Ivanka i Jared Kushner, czyli osobiści wrogowie Bannona. Wolff twierdzi np., że Ivanka chce zostać prezydentem i że Jared Kushner "zna wszystkich złodziei w Izraelu". Dosrywa się też tam wiceprezydentowi Pence'owi i ambasador przy OBZ Nikki Haley, czyli osobom które mogłyby przejąć schedę po prezydencie. Banon jest pokazany przy tym wyłącznie z dobrej strony. To człowiek, który o 6:00 rano jadał śniadanie z prezydentem i miał wyjątkowy dostęp do jego ucha. To też jedyny człowiek, który może postawić się Chinom.  Bannon nie ukrywa przy tym, że chce kiedyś zostać prezydentem.

I tu prawdopodobnie mamy klucz do całej sprawy. T-shirty "Bannon 2020" już są sprzedawane, choć oczywiście po ostatnim wyskoku wszyscy się odcięli do Bannona a on sam niedawno zaliczył ogromną wpadkę z Royem Moorem i wyborami uzupełniającymi w Alabamie. Bannon kilka miesięcy temu mówił, że Trump jest na drodze do kolejnego, miażdżącego zwycięstwa w wyborach prezydenckich a powstrzymać do może tylko impeachment. Wskazywał też, że może to być impeachment w związku z rzekomą chorobą psychiczną prezydenta. Jak widać Bannon i jego pacynka Wolff postanowili dostarczyć amunicji do tego impeachmentu. Ich gra jest oczywista. Tylko czemu to robi? Po ewentualnym impeachmencie Trumpa, prezydentem zostałby wiceprezydent Mike Pence. Bannon planuje, że wówczas stanąłby na czele populistycznej rewolty wewnątrz Partii Republikańskiej. Zbudowałby nowy, lepszy trumpizm. Czy tak jak mówi Trump Bannon stracił rozum, po utracie posady w Białym Domu czy też może od początku był głęboko zakonspirowanym agentem Głębokiego Państwa? Faktem jest, że po tym jak pracował w Białym Domu, Trump nadal go wykorzystywał do pewnych zadań. Ale dla kogo on naprawdę pracuje? Steve Bannon to porucznik marynarki wojennej, na przełomie lat 70-tych i 80-tych asystent szefa operacji morskich. Później bankier inwestycyjny i producent filmowy, który zaczął kierować serwisem Breitbart po dziwnym zgonie jej twórcy Andrew Breitbarta. Czyżby jego zadaniem było przechwycenie alt-rightowej rewolucji?

Ludzie Trumpa bynajmniej nie są bierni w tej tajnej wojnie. Toczy się zakulisowa rozgrywka, która może doprowadzić do uwolnienia Juliana Assange'a.  Pojawiły się poszlaki mówiące, że to powiązana z amerykańskimi służbami firma CrowdStrike zainstalowała malware na serwerach Narodowego Komitetu Partii Demokratycznej i sfingowała atak hakerski na nie.  W sieci pojawiło się zaś tajemnicze źródło Q-Anon, ktoś mający dostęp do informacji wywiadowczych z najwyższej półki i dokonujący przecieków. Q-Anon powiązał niedawną rezygnację Erica Schmidta, prezesa koncernu Alphabet (Google) z dekretem Trumpa uderzającym w spółki sprzedające sprzęt i oprogramowanie do inwigilacji obcym bezpiekom. Q-Anon łączy też Schmidta ze stworzeniem lipnej narracji o rosyjskiej ingerencji w wybory. Schmidt był jednym ze sponsorów kampanii Hillary Clinton, jego ludzie odpowiadali za jej systemy komputerowe i był powiązany z firmą prawniczą Perkins Cole, która opłacała prowokacje Fusion GPS. Maile DNC miał wykraść Seth Rich, zawiedziony zwolennik Berniego Sandersa. Debbie Wasserman-Schultz, ówczesna przewodnicząca DNC zleciła zabójstwo Richa gangowi MS-13. Q-Anon pisał też, że "mamy specjalne miejsce dla GS" i od tego momentu (czyli od listopada) Soros nagle przestał twittować. Zaniemógł czy co?


62 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o Iran, to zdziwił mnie jakoś taki brak specjalnej informacji w ogólnie dostępnych w przeciwieństwie do osławionej "Arabskiej Wiosny" z 2011 r. Zupełnie jakby narracje nie były gotowe, lub po prostu niezbyt skoordynowane. Teza o frakcyjnych walkach w ichnim "Głębokim Państwie" wydaje mi się więc jak najbardziej uzasadniona.
    Co do Bannona to o ile dobrze pamiętam Chechelmut w jednym z komentarzy w zeszył roku lub dawniej wyraził podejrzenia co do jego osoby. Póki co wydaje się jednak, że Bannon za bardzo przeliczył się do co swoich talentów i teraz dostanie po dupie. Nie na tyle, żeby zniknął z debaty publicznej, ale po prostu żeby trochę przycichł na pewien czas. Później zawsze będzie go można ewentualnie uruchomić jako insajdera trumpowskiego środowisku z kolejnymi "anegdotkami". BTW oczywiście nasze TVN i inne Polszmaty powielają narrację dot. "szokującej prawdy" w swoich satyrycznych przeglądach tygodnia. Doprawdy ten panujący u nas intelektualny uwiąd, przejawiający się w tępym i bezkrytycznym powtarzaniu obowiązującej linii informacyjnej zachodniego mainstremu jest męczący. Chociaż, może po prostu nie taka jest ich rola.
    Abstrahując od tematu - Kurski TV wypuściła na antenę historyczna szmirę pt. "Korona królów". Wychodzi na to, że ostatni polscy Piastowie siedzieli na jakimś zamku w środku lasu (czyt. zadupiu) i podejmowali skomplikowane próby międzynarodowych mariaży i zadowalania papieża. Oczywiście to bardziej telenowela niż serial z prawdziwego zdarzenia, ale doprawdy jeśli jest to element szeroko zakrojonej polityki historycznej to ludzi za to odpowiedzialnych trzeba zrzucić z Caracala do Bałtyku. Siermiężne dialogi, biedna scenografia i kostiumy czy też po prostu brak nawet elementarnej próby zrozumienia mentalności ówczesnych ludzi wołają pomstę do nieba. Wizja historii niczym z jakiejś szkolnej czytanki z Edziem Listonoszem w jednej z głównej ról. Ech gdzie te czasy wysokobudżetowych produkcji z (o zgrozo) komuny. Czerwonym propaganda wychodziła (i wychodzi) nad wyraz dobrze, a szeroko pojętej prawicy idzie jak krew z nosa. Najśmieszniejsze jest robienie ze stosunku do tego paździerza testu patriotyzmu. Kurde to, że jest się patriotą nie oznacza, że jest się idiotą a ciemny lud to kupi. Kurski nie ch spierdala z TVP, bo zdaje się robić tam więcej szkody niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spora część winy leży po stronie Cherezińskiej i jej pisarstwie skierowanym głównie do gimbazy. Stąd problemy z pokazaniem mentalności ludzi z epoki i wizja przeszłości, w której Piastowie siedzą sobie w lesie na zadupiu. Wyszedł w sumie taki serial dla średnio zorientowanych Grażyn, ale może o to chodziło?

      Usuń
    2. Osobiście uważam, że potrzebne są historyczne filmy/seriale o Polsce za czasów Piastów. "Korona Królów" to niestety straszna kaszana, no ale czego oczekiwać, skoro za scenariusz odpowiedzialna jest Łebkowska ("M jak Miłość" chociażby). To po prostu durna telenowela dla prostych ludzi. Z jednej strony może to i dobry krok, ale z drugiej to TVP zaczyna zmierzać poziomem na dno, promując durne telenowele i discopolo. Kurski raczej nie jest odpowiedni do zarządzania TVP.

      Usuń
    3. @Sheckley - owszem, pisałem tak o nim i jak widać moje intuicje potwierdziły się, wystarczyło zresztą powiązać logicznie powszechnie dostępne o nim informacje.

      @Fox - a jakże, Grażynkom bardzo się podoba, sam słyszałem w bibliotece parę dni temu, gdy jedna cała w zachwycie wypożyczała pod wpływem piastowską część cyklu Jasienicy - nie jesteście targetem, nie znacie się:) Ale owszem, Kurski - ten ''prawicowy'' bo pamiętajmy, że drugi obstawia GWno - powinien być spuszczony i to już dawno, sk...l posunął się do uprawiania bezczelnej autopromocji podczas koncertu kolęd jaki miałem okazję oglądać u rodziny w święta tak że cała uroczystość zamieniła się w bluźnierczą niemal celebrację jego ego, kamera co i rusz pokazywała pana prezesa w tak nachalny, chamski wręcz sposób, że nawet ateistę powinien przy tym szlag trafić, tu nic poza nachapaniem się u tego cwaniaczka nie ma, obok Tarczyńskiego to jedna z najpodlejszych kreatur w obozie rządzącym kompromitująca ''dobrą zmianę''.

      Usuń
  2. Czytałem kiedyś o Iranie i przed dyktaturą ajatollahów był to jeden z najbardziej światłych i nowoczesnych światopoglądowo krajów arabskich. Po upadku szacha w kraju zrobiło się nieciekawie. Więc z jednej strony masz rację, że te zamieszki to ruch oddolny. Z drugiej nie wierzę, że służby specjalne z innych krajów nie wmieszają się w całą sprawę, bo zawsze można coś wartościowego ugrać przy obalaniu dotychczasowych władz w państwie.
    Dodatkowo Trump, dwoi się i troi aby podbić cenę ropy, bo branża łupkowa cienko przędzie, a działa na kredyt, a w zasadzie na emisje obligacji. Jeśli cena ropy WTI zejdzie poniżej 50 baksów i tam się dłużej utrzyma to nastąpi krach na tych obligacjach i coś a'la powtórka 2008. Dlatego zakładam, że USA niemal na pewno wesprze te zamieszki i podkręci je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariusz,Iran to nie jest kraj arabski !!! a co do regionu to światłości trochę tam uświadczysz. Kobiet studiuje więcej niż facetów (jeśli to zaliczać. Mogą mieć prawko i jeździć autem. Jest wolność religijna, umiarkowana,ale jest. Do tego w tym kraju mieszka mniejszość żydowska. w porównaniu do kalifatu zatokowego to jest XXI wiek

      Usuń
    2. Chcesz w ryj? Bo to zwyczajowo otrzymuje się za nazwanie Persa arabem.

      Usuń
    3. Ciekawostka, aryjskie DNA w Iranie ma 20-25% populacji, najwięcej tegoż DNA (ponieważ 43%) w regionie zatoki Perskiej (jak to brzmi) ma arabskie plemię w Kuwejcie: https://en.wikipedia.org/wiki/Shammar
      Iran to państwo Ariów tylko z nazwy, podobnie jak Germany mające z germanami głównie wspólną nazwę, język czy krainę zamieszkania.
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b0/Y-Haplogroup_R1_distribution.png
      Odkrywca

      Usuń
    4. No fakt. Z rozpędu napisałem o Iranie, że jest arabski. Czytałem o tych badaniach DNA, o których wspomniał Odkrywca i jak widać perskość Iranu to pobożne życzenie Itańczyków. Po prostu arabusy rozlazły się po całym okolicznym terenie.

      Usuń
    5. tak informacyjnie, bo media głównego nurtu milczą. w ZEA odłączyli wszystko na Voip, FB, whatssup, skype, viber. ni ma dzwonienia. trzeba wykupić u dostawcy abonament za 50 czy 500 ichniejszych paciorków (nie pomnę a sprawdzać nie warto - podobno sporo)

      Usuń
    6. No proszę, znaczy że tam też idzie na grubszą rozpierduchę - czego się boją, inwazji Saudów czy kontry Iranu ?

      Usuń
  3. Islam zrobił z Iranem czy Persją jak kto woli to samo co rzymski katolicyzm zrobił z Polską czy Lechią jak kto woli. Tak się zastanawiałem dlaczego nic nam się nie udaje od 200 lat i dlaczego jesteśmy tacy wobec siebie i doszedłem do wniosku że jedyne co się nie zmieniło przez 200 lat w Polsce to kościół katolicki. Papieże się zmieniają a Polacy od małego co niedziele na kolanach. To w jakim środowisku dorastasz ma wpływ jak widzisz świat i jak traktujesz innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Dżef chrzanisz. Te 200 lat to niby jaka cezura czasowa. To wcześniej Polacy byli poganami i z pogańskimi hymnami na ustach gromili Krzyżaków pod Grunwaldem, Ruskich po Kłuszynem, Szwedów pod Kirholmem, a poganiaczy wielbłądów po Wiedniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty nie wiesz o czym piszesz. Chodziło mi mniej więcej o czasy rozbiorów gdzie Jezuici zrobili katolików niewolników z wolnych Polaków. Ostatnia Polska inteligencja została rozstrzelana przez Rosjan w Katyniu, Miednoje i innych miejscach kaźni zostali właśnie tacy jak ty wykształciuchy i to jest tragedia Polski. Po krotce omówię te 4 bitwy, które wymieniłeś żeby ci udowodnić że nic nie wiesz.

      Bitwa pod Grundwaldem - Należy sobie zadać pytanie co wojska Watykanu czyli Krzyżacy czyli zakon Najświętszej Marii Panny czyli Niemcy robili na ziemiach Polskich. Watykan zmusił pod groźbą klątwy Konrada Mazowieckiego do nadania im ziem. Bitwa wybuchła bo chciwość i zachłanność Niemców była już nie do zniesienia. Po bitwie Papież Marcin V obłożył klątwą króla polskiego i wszystkich Polaków do entego pokolenia. A co do pogańskich hymnów To Maćko z Bogdańca zanim zaśpiewał Bogurodzicę to pokłonił się Słońcu.

      Bitwa pod Kłuszynem – Fantastyczne zwycięstwo nad siłami Europejskimi i Rosyjskimi które dzięki Katolikom zostało zmarnowane. Na tą bitwę szli ludzie, którzy zostali wychowani na Konfederacji Warszawskiej akcie tolerancyjnym przeciwko , któremu byli oczywiście prymas Uchański i polscy biskupi. Po Bitwie Rosjanie chcieli obwołać Carem królewicza Władysława IV Wazę i powołać Unię Polsko-Rosyjską pod warunkiem że przejdzie na prawosławie, niestety jego ojciec Zygmunt III Waza za namową Jezuitów nie zgodził się na to. A Polska mogła by dziś sięgać do Władywostoku.

      Bitwa pod Kirholmem – moja ulubiona bitwa, zwycięstwo w niej zawdzięczamy tylko i wyłącznie jednemu człowiekowi, Hetmanowi Janowi Karolowi Chodkiewiczowi, który za swoje pieniądze wyprawił wojsko. Generalnie bitwa całkowicie niewykorzystana przez podziały w Polskiej polityce.

      Bitwa pod Wiedniem – Ja ją nazywam Obroną Watykanu, gdyby Turcy ją wygrali następny krok to był Watykan nawet się mówi że była to obrona chrześcijańskiej Europy. Polska z Austrią podpisała umowę, której gwarantem był Papież Innocenty XI gdy Kraków lub Wiedeń zostaną zaatakowane druga strona udzieli pomocy, już widzę jak Austriacy śpieszą na pomoc Krakowowi. Proponuje poczytać jak Watykan wysyłał emisariuszy do Polski żeby Sobieski już ruszał. Obroniliśmy Austrię , która 100 lat była jednym z zaborców i zabrała część Polski.

      Dodam jeszcze jedną bitwę rok 1989 upadek komunizmu 10 mln Polaków w Solidarności. Okrągły stół , kto do niego doprowadził z jednej strony siły komuchów z drugiej ich agentów Bolków i innych a z trzeciej Episkopat. Bitw nie została wykorzystana politycznie 3 mln Polaków po bitwie musiało wyjechać z kraju za pracą prawie wszystkie zakłady zostały zrujnowane lub sprzedane w obce ręce. Najlepiej wyszedł na tym Watykan, który wzmocnił wpływy w Polsce i się wzbogacił i byli sbecy i agenci WSI, którzy nie tylko nie ponieśli odpowiedzialności ale zarobili świetna kasę a ich protegowani potworzyli środki masowego przekazu.
      Teraz się zastanów nad tym co napisałem i kto cię chrzani od 250 lat

      Usuń
    2. Odnośnie Odsieczy Wiedeńskiej nie masz racji. Po podbiciu Austrii Turcy ruszyliby na Polskę i to z dwóch stron bo także od strony Krymu.
      Okrągły stół to typowa ustawka. Z jednej strony ubecy, a z drugiej szpicle, którzy zostali przez ubecję uwiarygodnieni jako bohaterscy opozyjoniści. Tu masz rację.

      Usuń
    3. Widzisz nie czytasz uważnie przy okrągłym stole siedzieli: komuniści, komunistyczni agenci, i EPISKOPAT. duchowni katoliccy walnie przyczynili się do powstania tej hańby narodowej.
      Odnośnie bitwy pod Wiedniem gdybyś był muzułmaninem i pokonał Austrię chciałbyś przejść do historii jak ten , który walczył z Polską i poniósł duże straty czy tym , który zdobył Watykan.

      Usuń
    4. Ale zauważ jedną rzecz, otóż ci katoliccy duchowni z czasów okrągłego wałka to też byli "grubymi bolkami", a najczęstszymi powodami było to popapraństwo:
      http://www.polskatimes.pl/artykul/532047,ks-isakowiczzaleski-homoseksualizm-w-kosciele-im-wyzej-tym-gorzej,id,t.html
      http://www.wspolczesna.pl/polska-i-swiat/art/5811181,w-kosciele-dziala-mafia-homoseksualistow,id,t.html
      Odkrywca

      Usuń
    5. Dżefi, biedaku mentalny - nie ma to jak wszystko wytłumaczyć sobie równając pod jedną prostacką sztancę typu żydzi, katolicy, reptile itd. Wyrazy współczucia.

      Usuń
    6. To znajdź lepsze wytłumaczenie Helmut.

      Usuń
    7. Na początek radzę sprawdzić co znaczy ''pars pro toto''.

      Usuń
    8. masz szanse powiedzieć całą prawdę, chętnie posłucham

      Usuń
    9. Przede wszystkim w przeciwieństwie do ciebie nie roszczę sobie śmiesznych pretensji do posiadania ''całej prawdy'', skromności trochę - brniesz chopie okazując tylko jak aroganckim bubkiem jesteś.

      Usuń
    10. nie znasz całej prawdy ale wiesz że inni na 100% sie mylą, piszą bzdury, są mentalnymi biedakami i aroganckimi bubkami. Jak to nazwać? Bufonizm.

      Usuń
    11. O proszę, kogo my tu mamy: DŻEFF! Takich pacjentów tośmy u foxa jeszcze nie widzieli.

      Usuń
  5. czy to kiedyś opadnie to bardzo wątpię

    OdpowiedzUsuń
  6. fox, napisz coś o potopie, nic tak nie zniszczyło Polski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Potopie właśnie Polacy już całkowicie stali się katolikami, dlatego że Szwedzi byli protestantami, więc polak protestant był podejrzewany o współpracę.
      Pierwotnie Szwedzi mieli zaatakować Rosję ale do wojny z Polską popchnął Szwecję Cromwell , który nienawidził Papieża i katolików i obiecał Szwedom pomoc

      Usuń
    2. Zanim wpierw należy opisać całą sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do ostrego kryzysu politycznego w Rzeczpospolitej [ przede wszystkim obłędne dążenie Władysława IV do wojny z Tatarami i sułtanem, które było tak naprawdę w interesie śmiertelnych wrogów RzPlitej czyli Habsburgów a nade wszystko Kremla, każąc mu wchodzić w potajemne konszachty z kozakami z Chmielnickim na czele i nielegalnie, wbrew Sejmowi uzbroić tych dywersantów co nie pozwoliło zdławić ich buntu w zarodku jak wcześniejszych rebelii ] wykorzystanego przez mocarstwa ościenne i nie tylko, przede wszystkim Moskwę - armia, którą car Aleksy rzucił w 1654 r. na teren Litwy była 3- a licząc z posiłkami kozackimi 4-krotnie większa od wojsk szwedzkich, których maksymalny stan nie przekraczał ok. 25 000 żołnierzy tymczasem samych Moskali było ponad 70 000 + blisko 20 000 kozaków Chmielnickiego, łącznie stanowiło to prawie 100 tysięczną armię więc jeśli to był ''potop'' w takim razie tamto należałoby nazwać chyba ''inwazją orków''. A przede wszystkim do dziś nie usłyszałem wiarygodnego wytłumaczenia jakim cudem Moskwa zdobyła się na wystawienie tak ogromnej armii, której główną siłą uderzeniową byli zachodni najemnicy - owszem, zwyczaj ich werbowania był wówczas powszechny, choćby większość szwedzkiej tylko z nazwy armii inwazyjnej stanowili tak naprawdę Niemcy, u nas również były wcale liczne cudzoziemskie regimenty itp., ale nie na aż taką skalę - środki uzyskane z gwałtownej zwyżki podatków i deprecjacji monety, które doprowadziły do dwóch poważnych buntów ''solnego'' i ''miedzianego'' moim zdaniem starczyły jedynie na spłatę odsetek i bieżące rachunki, kto więc dał Moskwie na to potężny kredyt w ramach ówczesnego ''lend lease'u'' ? Bo przecież ten kraj nigdy nie dysponował wystarczająco znacznym kapitałem, który by nie pochodził z rabunku własnych poddanych, podbitych ludów lub udzielonej przez kogoś z zewnątrz pożyczki, Rosja jest pasożytem.

      Usuń
  7. Dzęf traktujesz historię jak hipermarket z półkami. Raz piszesz 200 lat, w odpowiedzi napisałeś 250 lat. A w dodatku z tego co piszesz, to ten wredny Watykan robił PL w wała od kilkuset lat, bo przecież z tego co napisałeś ma wynikać, że Polacy to durnie pozbawieni zmysłu geopolitycznego, wodzeni za nos przez innych. A w ogóle, to ciągłe powtarzanie "watykan" w odniesieniu do papiestwa, zdradza twoje uprzedzenia. To jest naprawdę czytelne, wiem że IPP Chojeckiego walczy o sympatyków, ale proszę nie traktujcie historii jak Biblii, wyrywacie z kontekstu pojedyncze wydarzenia i po swojemu je przedstawiacie.Powiem jedno jeszcze, Polacy pomimo nieraz negatywnego stosunku papiestwa do Polski, byli wierni katolicyzmowi, a on sam się umocnił już wcześniej przed potopem: sukces polskiej kontrreformacji był niewątpliwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bo nie chodzi mi o konkretną datę chodzi o czas gdy zaczęły się rozbiory i cała ta Polska tragedia. Moje uprzedzenia do Watykanu wynikają ze studiowania polskiej historii, którą na przykład porównuje do historii Anglii jednak Anglicy powiedzieli adios Papieżowi i zostali imperium nad którym nie zachodzi słońce, a polska katolicka została rozebrana przez wrogów. I różnica jest jeszcze taka że to milion polaków pracuje w Anglii a Anglicy przyjeżdżają do Polski się zabawić. Ale i tak najlepsze jest to co napisałeś: "Polacy pomimo nieraz negatywnego stosunku papiestwa do Polski, byli wierni katolicyzmowi" To tak jakbyś napisał Pies mimo to że był wielokrotnie okładany kijem przez swego właściciela pozostaje mu wierny. he dobre.

      Usuń
    2. No jakoś Francji katolicyzm nie przeszkodził w osiągnięciu mocarstwowej pozycji. Belgia, Bawaria, Quebec, Austria, Szwajcaria też potrafią się urządzić, zapewnić wysoki poziom życia obywatelom, którzy nie muszą nigdzie wyjeżdżać. Tylko jak zwykle my zostaliśmy przez kogoś wyruchani, jak nie przez ruskich to przez Watykan. Może my jesteśmy jacyś upośledzeni, może pora zwinąć sztandar, przyłączyć się do Niemiec i ciul z tym wszystkim?
      Górnoślązak

      Usuń
    3. Dokładnie, gdyby Weberowskie kocopoły o ścisłej korelacji między protestantyzmem a bogactwem [ jakie stanowiły zresztą odpowiedź na teorie o takowym związku z judaizmem ] były prawdą mieszkańcy Polinezji praktykujący surową obyczajowo jego wersję wbrew tropikalnym warunkom od dobrych kilku pokoleń byliby zamożni a jakoś kurna nie są - tacy Szkoci za to owszem, ale świeżej daty i zyskali od dawna będąc zlaicyzowanym narodem, dzięki złożom odkrytym w wodach przybrzeżnych wcześniej klepiąc długo kalwińską biedę.

      Usuń
    4. Do tego Hanysa. Ja synek te ale ciulosz.
      Żabojady też miały swoich Hugenotów, mieli też rewolucję i tak dalej, W Austrii połowa to katolicy, Belgia to taka Polska na zachodzie, Bawaria jest częścią protestanckich Niemiec, Szwajcaria bogactwo czerpie z czegoś innego. Tu chodzi o to że 250 lat temu nas wykastrowali jezuici z wolności.
      A do Helmuta
      Tu chodzi o to że w Biblii jest napisane jak stać się bogatym tu chodzi o system wartości w którym się dorasta, jeśli na taki grunt trafi system gospodarczy jakim jest kapitalizm, to zawsze prowadzi to do bogactwa. Żydzi i Protestanckie kraje są najbogatsze, inni wygrali w lotka bo trafili na jakieś surowce naturalne.

      Usuń
    5. Francja swoją potęgę osiągnęła w czasach gdy była nazywana najstarszą córą Kościoła i jakoś wtedy katolicyzm nie stanowił przeszkody dla prężnie rozwijającego się kapitalizmu. Słabych jezuitów tam wysyłano. Taki z ciebie wytrawny historyk, to chyba wiesz co Francja z Hugenotami zrobiła? My też mieliśmy swoich arian i kalwina niejednego. Może tutaj jest pies pogrzebany, może trzeba było się nie pieprzyć z mniejszościami religijnymi? Bawaria jest częścią protestanckich Niemiec i chyba nadal jest najbogatszą częścią tych Niemiec. Może to Niemcy są bogaci dzięki promieniowaniu wartości z Bawarii, a nie Bawaria bogata dzięki protestantyzmowi z Prus? Belgia Polską Zachodu? No ciekawe, można rozwinąć? I nie synkuj mi tutaj, chyba masz większe ambicje niż zapisanie się w historii tego bloga jako ignorant podciągający wszystko do swoich wyobrażeń, a do tego cham.
      Górnoślązak

      Usuń
    6. Synek Hiszpania też była imperium katolickim jeszcze większym niż Francja i jak wygląda Ameryka pd., środkowa czy Meksyk wszędzie familoki znaczy fawele. a jak wyglądają kolonie Anglii w Ameryce Pn. Francja to straciła prawie wszystkie kolonie co miała. tak tak Katoliki wyrzucili Arian z Polski a zostawili Żydów, ciekawe czego Jezuici tak się bali. Bawaria to było katolickie zadupie pełne wieśniaków wypasających krowy i biedaszybów przez długi czas. Bawaria rozwinęła się dzięki amerykanom po II wojnie światowej. Jak wjechałem do Belgi to tak się poczułem jak w Polsce w latach 80. Moją ambicją jest to by nasze dzieci nie dziadowały tak jak my przez 250 lat i nie walczyły w Lidlu o cukier za 1,99. A pisze to co widzę chacharze.

      Usuń
    7. Taa, gdziekolwiek ci Brytole się pojawiali g... zamieniało im się w rękach w złoto, Bangladesz była angielska kolonia przecież słynąca z ''zamożności'' najlepszym dowodem. A iluż to protestantów jest za to w Singapurze czy Hongkongu ? Tu i tam mniej niż 10% ludności itd. Natomiast kolonie w Ameryce płn. były BOGATSZE od Anglii, o to i absolutystyczne zapędy brytyjskiego parlamentu poszło - tu ciekawie rzecz wyłożono :

      https://www.youtube.com/watch?v=AGo83L1grFo&t=1s

      ''Katoliki wyrzucili Arian z Polski a zostawili Żydów'' - a może to Żydzi stali za wypędzeniem arian ? Wielu przejmowało przecież po nich majątki...

      ''Po wygnaniu Braci Polskich z Chmielnika budynki poariańskie zajęli Żydzi - niewykluczone więc, że XVII-wieczna synagoga powstała z przebudowy dawnej budowli ariańskiej.''

      https://www.facebook.com/szlakbracipolskich/posts/1044732418896291

      Usuń
    8. Trzeba odróżnić osadnictwo i kolonizację czyli osiedlanie się ludzi od protektoratu czyli administrowania daną prowincją. USA, RPA, Australia tam było osadnictwo czy zsyłka, Indie , Bangladesz, częściowo Afryka tam była administracja. Protestantyzm nie jest warunkiem bogactwa, tu chodzi o to że protestanci czytają Biblie, która oprócz zasad moralnych, posiada spisane prawa ekonomiczne, które jeśli zastosujesz staniesz się bogatym.
      Nie musisz być protestantem wystarczy stosować te zasady.

      ''Katoliki wyrzucili Arian z Polski a zostawili Żydów'' - a może to Żydzi stali za wypędzeniem arian ? Wielu przejmowało przecież po nich majątki..."

      chcesz mi wmówić ze za wszystkim stoją Żydzi. Tak Żydzi wypędzili wykształconych i bogatych Arian, którzy mieli przyjazny stosunek do Żydów.
      A zostawili katolików, którzy co jakiś czas organizowali pogromy Żydów, oskarżali ich o zabicie Jezusa i składanie ofiar z dzieci.
      Gratuluje bystrości umysłu masz tak od urodzenia czy to tylko chwilowy przebłysk Geniuszu.

      Usuń
    9. @ Jeff Lebovsky

      Ja tylko przypomnę, że kapitalizm powstał w miastach północnej Italii, pod koniec XIV w. Tak samo nowożytna bankowość i parę innych finansowych innowacji. Protestantyzm jeszcze wówczas nie istniał a Włochy jakoś prosperowały.

      "Protestantyzm nie jest warunkiem bogactwa, tu chodzi o to że protestanci czytają Biblie, która oprócz zasad moralnych, posiada spisane prawa ekonomiczne, które jeśli zastosujesz staniesz się bogatym." - jakie niby prawa ekonomiczne są w Biblii? Są tam wzmianki w stylu "nie będziesz gotował cielaka w mleku jego matki" czy "przekłujesz ucho niewolnika swego pod bramą", ale jakichś szczególnych praw ekonomicznych tam nie ma. No chyba, że chodzi o to, by nie pożyczać ziomkom na procent...

      Usuń
    10. Kapitalizm jako taki istniał od dawna/zawsze np. starożytni kupcy feniccy, żydowscy itp. A co do tych biblijnych zasad to oprócz tych pożyczek oprocentowanych, to rozchodzi się o podatki czyli dziesięcina dla państwa, czy o dniu wolnym od pracy, dziedziczność ziemi/majątków, etc znalazłoby się jeszcze parę innych zaleceń.
      Odkrywca

      Usuń
    11. Kapitalizm nie powstał w XIV w. w Italii, kapitalizm powstał jak człowiek zmienił styl życia ze zbieracko-łowieckiego na osiadły rolniczy. Tak nowoczesna bankowość, weksle etc powstały wtedy w Italii zresztą chyba nawet niektóre krucjaty były po to żeby te rody bankierów się bogaciły.
      Ja nie napisałem że protestantyzm jest konieczny żeby być bogatym wystarczy stosować ekonomiczne zasady, które również są w Biblii.

      Tak jak już kolega wyżej napisał jest tam o pożyczkach, podatkach, długach, uczciwości w biznesie etc. no i przede wszystkim o socjalistach lewakach:" 11 Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. 12 Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli. 2 Tes 3,11-12

      Usuń
    12. Niby tak, ale instytucje takie jak dni wolne od pracy, podatki, dziedziczność majątków etc. istniały jeszcze w starożytności i nie trzeba było lektury Biblii, by je wprowadzać...

      "kapitalizm powstał jak człowiek zmienił styl życia ze zbieracko-łowieckiego na osiadły rolniczy." - ??? Sugerujesz, że kapitalizm istniał w starożytnym Egipcie oraz w Imperium Inków?

      Usuń
    13. Dżefowi poleciłbym lekturę Williama Cobetta na temat tych zbawiennych skutków reformacji dla Anglii. Albo chociaż wyimków z tejże:

      http://rotmeister.szkolanawigatorow.pl/william-cobbett-spoeczne-skutki-reformacji

      http://rotmeister.szkolanawigatorow.pl/william-cobbett-spoeczne-skutki-reformacji-czesc-2



      Przemek

      Usuń
    14. Chociaż Dżef pewnie byłby gorącym zwolennikiem takich metod, których zastosowanie doprowadziłoby nas do świetlanej przyszłości:

      http://rotmeister.szkolanawigatorow.pl/ustawodawstwo-antykatolickie-w-protestanckiej-anglii

      P.

      Usuń
    15. Każde starożytne imperium u początków swego gospodarczego sukcesu miało system kapitalistyczny, oczywiście nie miał on charakteru XIX wiecznego kapitalizmu ale główne cechy kapitalizmu były tam widoczne a Egipt ze swoimi nadwyżkami zboża jest doskonałym przykładem. Nie znam dokładnie imperium Inków ale pewnie z kukurydzą mieli to samo. Natomiast nigdy nie słyszałem żeby jakieś imperium starożytne powstało na zasadach komunistycznych tzn dzielmy się równo naszą biedą.

      Reformacja była zbawienna dla Anglii jak dla żadnego chyba kraju na świecie ale zresztą dla Polski też czasy reformacji to złoty wiek w historii Polski chyba temu nie zaprzeczysz, w przeciwieństwie do np XIX gdzie była bieda, syf i ubóstwo, z którego to do tej pory nie możemy wyjść.
      Wiadomo że tam część tego angielskiego plebsu, która współpracowała z klasztorami i sprzedawała im wełnę to miała problem, tam zresztą było duże zamieszanie przez wiele lat raz katolicy cieli protestantów a raz protestanci katolików, i rożne jeszcze inne czynniki miały na to wpływ.
      W przełomowych momentach Historii takie rzeczy się dzieją choćby podczas rewolucji francuskiej czy nawet w Polsce w 1989r. nihil nowi.

      Faktem jest to że Anglia została krajem protestanckim.
      Faktem jest to że USA założyli protestanci
      Faktem jest to że zdecydowana liczba ludzi na świecie jeśli chce podnieść swoj byt materialny to musi wyjechać do kraju protestanckiego i nauczyć się angielskiego a nie np: portugalskiego, hiszpańskiego , rosyjskiego czy chińskiego.

      Ciekawe że niektórzy ludzie mylą fakty z własnymi wydumanymi fantazjami.

      Usuń
    16. Te pańskie imperia żywiły się krwią i mordem, w pierwszej kolejności na własnych obywatelach, a potem na innych. Może to Panu odpowiada, ale to już kwestia kondycji moralnej.

      P.

      Usuń
    17. Co to ma do rzeczy?
      Moje imperia? Związek radziecki żywił się krwią i mordem, może głupota Pani/Panu odpowiada ale to kwestia osobistego wyboru.

      Usuń
    18. Uważa Pan, że Imperium Brytyjskie nie żywiło się krwią i mordem w drodze do swego rozkwitu?

      P.

      Usuń
  8. anglia odeszła od papiestwa w szesnastym wieku została mocarstwem w dziewietnastym wieku.nie chce mi sie dalej pisać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, z bzdurami nie da się sensownie polemizować.

      Usuń
    2. Anglia miała wojnę domową i inne rzeczy o których nie mam czasu pisać nie zmienia to faktu że pierwsi koloniści angielscy dotarli do Ameryki 1607r.

      Usuń
  9. Po załatwieniu ''spraw porządkowych'' pora odnieść się wreszcie do zasadniczej treści wpisu - co do Iranu właściwie pełna niemal zgoda, nawet proirańskie [ ruskie, chińskie ] trolle przyznawały, że bunt nie wziął się znikąd i miał za przyczynę realne problemy wewnętrzne, ekonomiczne jak i polityczne aczkolwiek nie można wykluczać próby wykorzystania ich i pewnej inspiracji zewnętrznej przez USA i Izrael, tym bardziej, że niektórzy po tej stronie sami dokładają do pieca niedwuznacznymi sugestiami :

    ''Mossad Chief: Israel Has Eyes, Ears and 'Even More' in Iran''

    https://www.haaretz.com/israel-news/1.833884

    - trudno powiedzieć czy to tylko takie typowe bezpieczniackie napinki [ aby nie powiedzieć wprost : żydowska chucpa ], niemniej średnio to na miejscu i daje paliwo do podejrzeń. W każdym razie islamistyczny Iran od początku pomyślany był jako ''koncesjonowany terrorysta'' globalnego imperializmu i tylko naiwni idioci łykający wprost serwowany im agitprop dają się nabrać, że to na serio.

    A Bannon, cóż... Szkoda jednak bo bez uosabianej przezeń populistycznej kontrrewolucji ''efekt Trumpa'' skicha się całkiem i wszystko na powrót zabuksuje w utartych globalistycznych koleinach, poza tym podzielam jego zdanie czy raczej tych, których jest głosem o absolutnym prymacie dla USA konfrontacji z Chinami, póki co gospodarczej bo jak nie za dekadę najdalej być może nawet i na zbrojną będzie już za późno. Tymczasem konkurencyjna fakcja reprezentowana przez nawróconą na ''finansowy judaizm'' i zięcia zdaje się łudzić, że można obłaskawić czerwonego smoka jakimś nowym globalnym dilem, po mojemu popełniają gruby błąd bo bestia jest nienażarta a jej apetyt nienasycony. Gwoli uczciwości obie strony nie przebierają w środkach, pamiętam jak dymisję Bannona neokoszerwatywny szmatławiec uczcił zdjęciem z podpisem ''Goy, bye !'', ten jawny przejaw koszernego rasizmu wywołał kontrowersje nawet wśród samych Żydów :

    https://forward.com/fast-forward/380495/huffington-post-goy-bye-headline-bannon/

    Zastanawiająca jest ta seria strzałów w stopę u sprawnego dotąd menadżera i jednego z ojców sukcesu Trumpa, w cieniu zgasła też gwiazdeczka alt-rightowego pedzia Milo, jakby na rozkaz bo nie wierze w ich samodzielność a tym bardziej nagły ''obłęd'' - ktoś najwidoczniej spuścił kurtynę i zabiera ze sceny niepotrzebne już kukiełki, a może tylko zwija je na zaplecze by ponownie użyć odpowiednią porą ? Obaczymy, w każdym razie obrzydliwe jest to robienie z siebie wzajem świrów bo wariaci w przeciwieństwie do pedałów nie są ''sexy'' i nie mają swego lobby stąd można jechać po nich bez obaw, że ktoś oskarży oszczerców o ''schizofobię'', ale przynajmniej dzięki temu jawnym okazała się kompromitująca nicość psychoterapeutycznego establiszmentu biorącego udział w procederze na polityczne zlecenie niemal dokładnie tak samo co ich koledzy z ZSRR wcześniej, którzy sprokurowali absurdalną kategorię ''schozofrenii bezobjawowej'' sankcjonując masowe represje w ''psychuszkach'', pisał o tej ohydzie ostatnio Gabiś :

    http://nowadebata.pl/2018/01/08/o-donaldzie-trumpie-kim-dzong-unie-rafale-ziemkiewiczu-waltherze-rathenau-oraz-innych-osobach-i-sprawach/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alt-rightowcy (w uproszczeniu, bo część ucieka obecnie od tego zaszufladkowania) wyłożyli się o własne nogi, nie doceniając swoich przeciwników w ekipie i rodzinie Trumpa. Czy to dobrze ? Czas oceni, póki co widać kompromitacje Bannona i zwijanie jego politycznych wpływów.

      Z Milo to w sumie ciekawa sprawa, bo widać, że facet zamiast poważnych rzeczy wolał robić show ze swoją osobą w roli głównej i wszystko było ok, dopóki ktoś nie dał mu powiedzieć zbyt dużo.

      https://www.lgbtqnation.com/2017/03/joe-rogan-tj-kirk-discuss-podcasts-led-milo-yiannopoulos-downfall/

      Specjalnie go nie żałuje, bo gej, konserwatysta, antyfeminista, żyd, katolik w jednym (bo tak się przedstawiał) to postać nie z mojej bajki, a większość jego wypowiedzi i ogólnej medialnej otoczki świadczy o przerośniętym ego i ogólnym zdebileniu spektrum politycznego od lewa do prawa. Zresztą chyba zbytnio przeceniamy rolę tego rodzaju indywiduów na rezultaty amerykańskich wyborów. O wynikach zadecydowały,jakby nie patrzył, stany z innej bajki niż Zachodnie i Wschodnie Wybrzeże, do których to skierowany jest przekaz tego rodzaju śmieszków.

      Pozostając w tematach "około alt-rightowych" to ciekawi mnie zjawisko podcastów. Sam słucham ich dosyć często, głównie w trakcie podróży do stolicy i z powrotem, i muszę przyznać, że to pierwszorzędna propaganda, może nie tyle pewnych grup ale ich indywidualnych twórców, którzy przekazują poprzez nie tylko ciekawe informację czy rozrywkę, ale przede wszystkim swoje personalne poglądy. Przy okazji można się sporo dowiedzieć o mentalności Amerykanów. W Polsce, czy tez szerzej Europie podcasty są zdeklasowane przez youtube. Widać przekaz audiowizualny jest tutaj wciąż bardziej popularny niż samo audio.

      Usuń
    2. Najważniejszą kwestią jest konfrontacja z Chinami, i tak nieuchronna stąd to frakcja Bannona trzeźwiej patrzy na problem, na pewno potrzebne są realne i zdecydowane działania w sferze gospodarczej póki co zamiast histerycznego i ośmieszającego autorytet mocarstwa wygrażania na tłiterze Kimowi by po cichu zawierać jakieś dile z komunokapitalistami. Z tym wiąże się częściowa przynajmniej re-industrializacja USA, przypomnę że Trump wygrał dzięki historycznej wolcie białych robotników, którzy dotąd stanowili żelazny elektorat Demokratów i jeszcze w poprzednich wyborach gremialnie głosowali na Obamę, fatalnie gdyby to spieprzono. Zależy mi by utrzymano kurs na rozwalenie globalistycznej agendy z jej ''pakietami klimatycznymi'', mechanizmem arbitrażu wymierzonym w słabsze państwa, maniakalną wręcz promocją wszelkich dewiacji itd., tymczasem prawicowa frakcja globalistów reprezentowana przez zięciunia i koszerną neofitkę zdaje się łudzić, że wystarczy jedynie drobna korekta dotychczasowego systemu, błąd ! Milo zaś był potrzebny by namieszać w głowach ichnim lemingom, którzy podobnie jak nasi dali sobie wmówić oczywistą bzdurę jaką jest ścisła korelacja między ''orientacją'' seksualną i polityczną a wręcz, że ''humanitarny'' stosunek do pederastów jest miarą człowieczeństwa, podobną rolę i to ważniejszą nawet odegrał we Francy zastępca le Penowej Florian Philippot, dzięki któremu co najmniej 1/5 [ bo tylko tylu się przyznało ankieterom a pewnie było ich znacznie więcej ] pedałów tamtejszych zagłosowało na Front Narodowy - zgadzam się że to i tak liczbowo nie ma większego znaczenia ale należy rzecz rozpatrywać nade wszystko pod kątem propagandowym a to już ma pewien efekt oddziałując pośrednio na ''normalsów'', przez to w ich oczach prawicowość a nawet nacjonalizm przestają być synonimem obciachu i kruchty, a nawet stają się ''sexy'':) Liczą się względy pragmatyczne, to co sądzę prywatnie o tym degeneracie to insza inszość, najważniejsze by wkurwić lewaka a nic tak nie burzy jego opartego całkiem na prostackich schematach pożal się światopoglądu jak skrajnie prawicowy pederasta i dobrze gdyby przy tym jeszcze Murzyn i Żyd w jednym, pod tym względem Milo był niemal idealnym produktem ale najwidoczniej spełnił już swą rolę albo zużył się i postanowiono go schować do pudełka skąd się powziął [ poza tym on tylko otwarcie na głos powiedział to co praktykują niespecjalnie się nawet z tym kryjąc establiszmentowe męty, w ich nieświętym oburzeniu widać gigantyczną hipokryzję jaką się cechują ].

      Fajnie ze słuchasz ichnich podcastów, nie mój teren stąd nie chcę się rządzić ale sądzę że nie tylko we własnym imieniu tu zachęcam byś pokrótce choćby relacjonował co tam w eterze piszczy od czasu do czasu w komentarzach bo pozwoli to zorientować się w mniej więcej w którą stronę będą sterować wydarzenia.

      Usuń
    3. W USA jest obecnie mnóstwo podcasterów, Ci najbardziej popularni oczywiście mają konotacje liberalne w różnym ujęciu od klasycznego liberalizmu, przez liberalizm integralny a la Clinton po szurowski libertarianizm. Zdecydowana większość nadal jednak hołubi "american way" różniąc się jedynie co do tego co można w nim ująć.

      The Joe Rogan Experience - prowadzacy to komik, aktor i prezenter telewizyjny znany z emitowanego również u nas programu Fear Factor (w jego polskieg edycji wystąpił jako prowadzący Roman Polko !?). Raczej luźne gadki szmatki trwające około 3 godzin na wszelkie tematy jakie przyjdą do głowy. Wiele zależy od poziomu wiedzy i elokwencji samego gościa, bo prowadzący poza tematami palenia trawki,polowania i MMA do tuzów intelektu raczej się zalicza.

      Hardcore History/Common Sense - bardzo popularne programy autorstwa Dana Carlina. Pierwszy jest historyczny, trwa nawet do 6 godzin i jest wypuszczany w nieregularnych odstępach czasu. Drugi wychodzi co miesiąc i komentuje politykę starając się zachować obiektywizm. Jedyny zarzut jaki miałbym do prowadzacego jest to, ze czasami w dążeniu do obiektywizmu jest bezjajeczny, bo nie chce nikogo skrzywdzić. Najbardziej jaskrawo widać to w Common Sense, gdzie czasami jedzie po Trumpie jako niemoralnym osobniku, który nie powinien być prezydentem. Sam określa się jako demokrata w starym wydaniu, czyli nie jest za Clintonami, ale widać, że ciągnie do Carteryzmu itp.

      Steven Crowder - koncesjonowana konserwa, republikanin, który nieco okazjonalnie kompromituje się starać obalać niektóre teorie naukowe, jako lewackie.

      Mixed Mental Arts - głównie wywiady z naukowcami ogólnie ciekawa sprawa.

      Ponadto multum innych twórców, reprezentujących różny poziom. Widać gigantyczna wojnę kulturową toczącą się w USA - setki argumentów, kontrargumentów i emocji.Czasami mam jednak odczucie pustki tych walk - kultura jaka jest bowiem każdy widzi, a co za tym idzie każdy może ją skomentować, by zająć określone stanowisko. Tymczasem rządzące elity wykorzystują to do coraz większej kontroli społecznej, co czyni z tych napuszonych pseudowalk odpowiednik igrzysk. Wszystko idzie dobrze, bo póki co nie braknie chleba.

      Tutaj więcej: http://podbay.fm/browse/top

      Usuń
    4. @ Chehelmut

      "A Bannon, cóż... Szkoda jednak bo bez uosabianej przezeń populistycznej kontrrewolucji (...) Zastanawiająca jest ta seria strzałów w stopę u sprawnego dotąd menadżera i jednego z ojców sukcesu Trumpa"

      Litości! Bannon nie był żadnym liderem populistycznej frakcji. Próbował nim zostać i tyle. Populistyczna frakcja wciąż w dużej mierze popiera Trumpa - co widać np. w programach Alexa Jonesa.

      Bannon nie był też żadnym ojcem sukcesu Trumpa. Przystąpił do jego kampanii w późnej fazie a później przypisał sobie wszystkie zasługi. Teraz złapali go na tym, że w 2015 r. robił antytrumpowskie wrzutki o powiązaniach Donalda z mafią i próbował go udupić w prawyborach.

      Usuń
    5. Bannan był przeciwnikiem interwencji wojskowej USA w Syrii i w Korei Północnej, i tu robił (złą robotę) za wielkiego doradcę od siedmiu boleści.

      Milo debilo to moim zdaniem podstawiony degenerat który miał za zadanie przejąć (w sensie politycznym, propagandowym-przejąć ich dusze, serca, i dupy dosłownie mówiąc) ten ruch wkurzonych bezrobotnych i pracujących za psie stawki ludzi, i sprawić by stał się on fasadową alternatywą wobec bogatych i wpływowych liberalnych-lewackich dewiantów i im nie zaszkodził. A jeśli by się to nie udało to przynajmniej swoją postacią doprawiał im złą mordę, tak by wkurzeni normalni ludzie nie mogli się identyfikować z tym ruchem, czyli zasada dziel i rządź.
      Prawdziwą chucpą było to, że przywódcą ruchu rzekomo anty-establiszmentowemu, który miał zwalczać miłośników "jedzenia pizzy" i międzynarodowych pedo-siatek sam był jawnym ćwokiem popierającym pederastię i lubiącym "robić łaskę murzynom" (jak sam przyznał), podobna jaczejka jak Ernest Rohm czy ten łysy nazi-homo holender chwalący się "robieniem łaski arabom", śmieć twierdził, że wie o znanych uczestnikach pederastycznych orgii - ale raczej by ich nie zdemaskował ponieważ swoich miałby ujawniać?, no i mogłoby się wydać, że sam w takich uczestniczył. Zresztą to tak jakby (w porównaniu do "Debillo" i tegoż holendra) w Polsce przywódcą ruchu niezależnej prawicy/narodowców itp był van Kajetan (tak ten sam) z Poznania. Podobnie ma się sprawa z tą francą z francuskiego ruchu narodowego, przez takie polipy wszelkie ten ruchy narodowe, konserwatywne itp nie są ''sexy'' uważam, że nawet jeśli dostałyby/dostaną się do władzy (co tacy łajdacy im mogą nie tylko utrudnić poprzez niechęć części elektoratu, ale też umożliwić skoro robią za bezpieczniki-więc zła elita nie ma się czego bać- K.Mać) i zmieni się jedyni listek figowy ale dalej będzie jak było tylko inna retoryka.
      Odkrywca

      Usuń
    6. @Odkrywca
      Milo jest za a nawet przeciw, ewidentny troll odstawiony do schowka, po wykonaniu swojego zadania (?).

      http://www.pinknews.co.uk/2017/10/23/weeks-after-his-gay-wedding-milo-yiannopoulos-tells-australians-to-vote-no-to-equal-marriage/

      Usuń
  10. Foxie pisz o rekonstrukcji bom ciekaw. Szczególnie o dymisji hetmana. Mam wrażenie, że zamieniono tygrysa na owczarka i wpływ na to miała banda Solocha. Z drugiej strony to dosylanie medali Dudzie mnie bawi. Bez zwycięstwa Dudy w 2015 żelazny elektorat dalej mógłby "trwać w podziemnej walce". Teorie , że Duda - prezydent jako cena za zwyciestwo PiS i w ogole teorie o wszechwladzy "W-S-I" brzmią równie paranoicznie jak wynurzenia Klaudi Jachiry czy Krystyny Jandy.

    Z poważaniem - stały czytelnik

    OdpowiedzUsuń