sobota, 5 sierpnia 2017

Zemsta Bushów. Wojna generałów u Trumpa


Ilustracja muzyczna: Health - Blue Monday - Atomic Blonde OST

"Ja jestem z Nowego Jorku, ty jesteś z Nowego Jorku, prezydent też jest z Nowego Jorku"  - to jeden z charakterystycznych cytatów Anthony'ego Scaramucciego, do niedawna dyrektora w Białym Domu ds. komunikacji a wcześniej m.in. gostka który wygłosił jedną kwestię w "Wall Street 2".. ( i ponoć miał romans ze znaną dziennikarką Fox News Kimberly Guilfoyle). Jego zwolnienie było czymś szokującym. Gostek poświęcił się dla prezydenta, zostawił swoją firmę dla dużo mniej płatnej i niewdzięcznej roboty. Wziął się ostro do pracy i już po kilku dniach mu ją przerwano. Stało się tak, mimo że sprowadzili go wcześniej do Białego Domu Jared Kushner oraz Ivanka. A więc ludzie mający ogromny wpływ na prezydenta.



O jego zwolnieniu zdecydował jednak gen. John Kelly, nowy szef sztabu Białego Domu, do niedawna sekretarz ds. bezpieczeństwa narodowego. Czy to oznacza, że Biały Dom jest obecnie przejmowany przez Pentagon?



Trump jak dotąd prowadził politykę bardzo przyjazną wojskowym i moim zdaniem od samego początku mógł liczyć na ich wsparcie. Gen. Flynn nie wziął się przecież z powietrza - to był dawny szef DIA, czyli agencji wywiadu wojskowego i współpracownik gen. McChrystala. Koleś wzięty żywcem ze "Szklanej Pułapki 2". Nieprzypadkowe było również entuzjastyczne poparcie dla Trumpa Dicka Cheneya czy też Erica Prince'a, założyciela Blackwater. Trump daje wojskowym zarobić i się wykazać. Czasem tylko postawi im się w niektórych sprawach, jak choćby sensu kontynuowania wojny w Afganistanie. Ale np. w kwestii Syrii stanął po stronie wojskowych i zlikwidował nielubiany przez Pentagon program CIA polegający na zbrojeniu Frontu Al-Nousra. Wojskowi mogą więc liczyć na Trumpa. Ale czy Trump może liczyć na nich? No, cóż wojsko nie jest monolitem...

Gen. Kelly to człowiek zasłużony. Pierwszy od czasów Chesty'ego Pullera, oficer marines, który zdobył w boju generalską gwiazdkę. Kelly, kierując Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego, doprowadził do ogromnego spadku nielegalnej imigracji poprzez południową granicę. Jest człowiekiem, który ma wnieść do Białego Domu wojskową dyscyplinę. Mógł pozbyć się Scaramucciego ze względów bezpieczeństwa narodowego - "Mooch" sprzedał tuż przedtem swój fundusz hedgingowy chińskiej firmie HNA Capital, która nie podobała się amerykańskim służbom. 
Być może gen. Kelly zabierze się za przecieki, tak jak zabrał się już za nie prokurator generalny Jeff Sessions (który złapał na dokonywaniu przecieków m.in. jednego z głównych prawników FBI).  Początek jego misji wygląda jednak źle. Doszło do kryminalnych przecieków zapisów rozmów prezydenta Trumpa z prezydentem Meksyku i premierem Australii. Ktoś na bardzo wysokim szczeblu w Białym Domu sabotuje politykę Trumpa. Czy gen. Kelly zabierze się za niego?



Jako osoba winna przecieków jest obecnie najczęściej wymieniany prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego gen. H.R. McMaster, bohater bitwy o Easting 73 podczas wojny w Zatoce Perskiej. McMaster to człowiek, który czyści Radę Bezpieczeństwa Narodowego z nielicznych lojalistów Trumpa.  To także człowiek, którego przyłapano na dokonywaniu przecieków (!) i manipulowaniu danymi wywiadowczymi przedstawianymi prezydentowi. To gostek, który wygryzł gen. Flynna i Sebastiana Gorkę. To bliski przyjaciel byłego szefa CIA, gen. Davida Petraeusa. Nie jest lubiany przez wyborców Trumpa: Alex Jones nazywa go "największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego" i mówi o konieczności kopnięcia go w "łysy łeb". Może jednak tak być, że gen. Kelly ochroni McMastera. 



Robert Mueller, szef FBI za rządów G.W. Busha i pierwszej kadencji Obamy a zarazem specjalny prokurator w dochodzeniu o domniemanej rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA, zwołał specjalną radę przysięgłych w sprawie "Russiagate". Już wiadomo, że desperacko będzie ona szukała czegokolwiek na Trumpa - np. zajmie się tym, kto mieszkał przez ostatnich 20 lat w jego apartamentowcach.  Przykład dochodzenia w sprawie Netanjahu wskazuje, że taka próba puczu może potrwać wiele lat i nie przynosić efektów. Warto jednak przy tej okazji przypomnieć kim jest Mueller. To agent FBI, który wyjechał zabezpieczać ślady na miejscu zamachu w Lockerbie jeszcze zanim samolot pasażerski Pan Am został zniszczony w wybuchu nad tą szkocką miejscowością. Lotem Pan Am 103 zmierzało do USA dwóch agentów DIA, którzy w Libanie natrafili na ślad tego, że CIA handluje heroiną wspólnie z syryjskim bossem Manzurem el-Kassarem. Były izraelski agent Yuval Aviv opowiedział mi jak ludzie Ahmeda Jibrilla, na zlecenie Irańczyków wymienili walizkę z heroiną (mającą trafić do USA w ramach chronionego przez CIA kanału narkotykowego) na walizkę z bombą. Gdyby agenci DIA dotarli do Waszyngtonu, prezydent Bush musiałby się nieźle tłumaczyć z kryminalnej aktywności swoich ludzi - a afera uderzyłaby też w niego.



Niedługo wchodzi do kin film o Barrym Sealu, jednym z największych przemytników kokainy do USA, bohaterze afery Iran-Contra, agencie CIA. Jego samoloty lądowały zwykle w Mena w Arkansas - lotnisku na zadupiu, które było wyposażone jak wielka baza wojskowa. Przejmowanie ładunków oraz ich dystrybucję miał nadzorować gubernator Arkansas Bill Clinton. (Cała sprawa jest niezwykle dobrze udokumentowana - odsyłam choćby do trylogii "Bill i Hillary Clintonowie" Victora Thorna.)  Seal został zabity w 1986 r. przez komando kolumbijskich płatnych zabójców. Jego bliski współpracownik Terry Reed uczestniczył wcześniej w telekonferencji m.in. z udziałem wiceprezydenta George'a H.W. Busha, w której narzekano na to, że ktoś z trójki Noriega, Seal i Clinton kradnie im duże ilości towaru. Wkrótce potem IRS przypieprzył się do Seala. On próbując się bronić zagroził, że ujawni taśmę video, na której Jeb Bush i George W. Bush odbierają parę kilo kokainy. Agent CIA Gene Tatum wspominał później, że gdy odwiedzał wraz płk Northem kokainową fabryczkę chronioną przez armię Hondurasu, North mówiąc o Sealu stwierdził, że "Jeb zorganizuje coś z Kolumbii". Jeb mówił zaś: "Kocham swojego ojca i mógłbym dla niego zabić".


Gdy w 2015 r. zaczynał się wyścig wyborczy w USA, nowojorscy bankierzy mówili, że idealnym rezultatem byłby dla nich pojedynek Hillary z Jebem Bushem. "Niezależnie, kto by wygrał, wynik byłby znakomity" - mówili. Wielkie nadzieje na zwycięstwo syna miał również George H.W. Bush. W kampanię poszło co najmniej 100 mln USD. Jeb był mocno pompowany w mediach. I być może wygrałby prawyborczą rywalizację z kilkunastoma bezbarwnymi kandydatami, a także z drem Benem Carsonem, Randem Paulem i senatorem Tedem Cruzem. Ale tak się złożyło, że wystartował Trump i ośmieszył oraz zgniótł Jeba na wczesnym etapie kampanii. Bushowie byli wściekli... Takich rzeczy nie wybaczają. Potrafią wypominać komuś, że stał przeciwko patriarsze rodu w wyborach do Senatu w 1970 r czy w republikańskich prawyborach z 1980 r. A jeśli ktoś im wejdzie w drogę...



Tak się składa również, że Bushowie to rodzina bliska Clintonom. Barbara Bush mówi, że kocha Billa Clintona jak syna. George W. nazywa go "moim bratem z innej matki". Jeb wręczał Hillary jakiś lipny Medal Wolności . Obie rodziny wspólnie się bawią i wspólnie prowadzą interesy np. w ramach Iran-Contra i szabru Haiti po wielkim trzęsieniu ziemi z 2010 r. Mają też wspólnych sponsorów. Nie chodzi mi tylko o Saudyjczyków. W latach 80-tych inwestorem w jedną z lipnych spółeczek energetycznych George'a W. Busha był George Soros, obok Salema bin Ladena oraz Jamesa Batha i Jacksona Stephensa z banku BCCI. W prawyborach z 2015 r. na kampanię Jeba Soros zrzucił się używając swojego chińskiego wspólnika.

Bagno. Jakże trafne określenie, jakiego użył prezydent Trump...

Oczywiście w tym bagnie też jest nieżle pogrążona Partia Demokratyczna. Weteran amerykańskiego dziennikarstwa śledczego Seymur Hersh potwierdza, że to Seth Rich wykradł i przekazał WikiLeaks maile DNC, które rzekomo wykradli mityczni rosyjscy hakerzy. Roger Stone twierdzi, że Rich w noc swojej śmierci był na przyjęciu, na którym pojawił się też Imran Awan, pakistański kryminalista, który został zatrudniony przez Debbie Wasserman-Schultz do obsługi serwera pocztowego DNC. Awan kierował siatką szantażującą kongresmenów i senatorów. Brat Debbie to prokurator z Waszyngtonu, który ukręcił łeb w śledztwie dotyczącym śmierci Richa. Okazuje się też, że mityczny rumuński haker Guciffer 2.0, który rzekomo dokonał włamu na serwery pocztowe kampanii Hillary to prawdopodobnie postać fikcyjna, wymyślona przez CIA, by zatuszować sprawę Richa.

***



No i jeszcze nieco o Hanoi Johnie McCainie. Tym razem nie o jego sponsorach. Pajacowanie tego kolesia doprowadziło w 1967 r. do ogromnego pożaru na lotniskowcu Forestal. Wszystko przez to, że chciał się popisać wykonując tzw. "mokry start".  Zabił w ten w sposób 167 ludzi, omal nie zatopił lotniskowca a sam ledwo uszedł z życiem. Zatuszowano to, bo był synem i wnukiem zasłużonych admirałów. A przy okazji uzyskano świetny materiał do szantażu.

***

Polecam "Atomic Blonde". Cholernie klimatyczny film o końcówce Zimnej Wojny. Naprawdę fajnie się oglądało. A pomimo całej komiksowości tego dzieła, mordobicia i lesbijskich numerków, to bardzo mi przypominało dzieła LeCarre'a. Gdyby główna bohaterka była antropomorficznym kotem, to uznałbym, że w pisaniu scenariusza brał udział dr Targalski (Nya!). No i teksty w stylu: "Myślałem, że Merkel jest tu tylko kelnerem" :

38 komentarzy:

  1. Mocne, naprawdę mocne - niby człowiek zdaje sobie sprawę ze zgnilizny jaka kryje się za frazesami o ''demokracji'' i ''prawach człowieka'' jednak podanie tego w pigułce jak to właśnie uczyniłeś robi wrażenie. A propos wspólnego spędzania czasu przez mafijne klany Bushów i Clintonów - ci ostatni znani byli także z upodobania do swingers party's, wolę nie wiedzieć jak tego typu impreza mogłaby wyglądać z Barbarą Bush:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto sobie zdaje sprawę, ten sobie zdaje. My wiemy, że politykę na 33 levelu robi się na 1488% i nie są to rurki z kremem, ani zabawa dla pizdusiów. Natomiast dla randomowego Janusza (60+) z Klubu Gazety Polskiej czytanie takich rzeczy, to jak rysowanie gwoździem po winylu Fleetwood Mac kupionym za dolary w Pewexie. Srogie blasphemy, za które zarzut noszenia onuc do sandałów, należy do najlżejszych.

      No bo jakże to tak? "Moralitet z amerykańskim aniołem" stoi na półce obok biografii Reagana i encyklik JP2, cola się chłodzi w lodówce, levisy się popruły na dupie raptem 10 lat temu po 20 latach noszenia, jeszcze swędzą fantomowe odleżyny od styropianu i żylaki od stania przy powielaczu, a tutaj takie rzeczy wypisują! Jakaś penetracja Głębokiego Gardła Głębokiego Państwa; CIA handlująca prochami, skrytobójstwa, prezie z pozornie przeciwnych obozów zblatowani ze sobą, nocami bijący czołem przed posągiem sowy-giganta w jakimś lesie, swingowanie, zamawianie "pizzy", orgie na prywatnych Wyspach Bergamutach.....a przecież miała być jazda na białych koniach w stronę zachodzącego słońca i strzelanie z coltów do agentów Sowieckiego Imperium Galaktycznego...

      i cO teRaS???...przecież to woda na młyn odwetowców z Eurazji

      ...a jak jakaś Grażyna (bo takie też tu bywają :)) zada pytanie graniczne: "Jaka jest różnica między waszyngtońskim SWAMP, a kremlowskim oligarchatem, oprócz tej, że tym pierwszym nie śmierdzi z ryjów i mają lepiej dopasowane marynarki w ramionach?"

      https://www.youtube.com/watch?v=6ul-cZyuYq4

      Kamil T.

      Usuń
    2. Owszem, sam przecież doświadczyłem tego na własnej skórze wyzywany przez nich srodze za to iż ośmieliłem się mieć wątpliwości co do Majdanu, stąd pusty śmiech mnie ogarnia, gdy dziś część z nich budzi się z twarzą w nocniku dokonując odkrycia Ameryki, poniewczasie stawiając kwestie, które już wtedy podnosiłem np. że banderyzm jest wymarzonym wrogiem dla Moskwy i jak wszystko na to wskazuje jej agenturą, więc nawet z tych powodów jeśli już nie patriotycznych należy trzymać doń dystans co najmniej a wręcz ostro zwalczać [ nawiasem do dziś nie doczekałem się odpowiedzi jakim to cudem Michał Broniatowski, jawny niemal rosyjski agent wpływu, był jedynym ''Polakiem'' w nadającej na żywo z Majdanu internetowej tv, to samo tyczy różnych Kramków wspieraniem jakich PiS strzelił sobie w oba kolana naraz i teraz właśnie to wychodzi ]. Aczkolwiek Grażynki z KODu są stokroć gorsze - akurat starłem się z jedną robiąc wczoraj z rana zakupy w ''Owadzie'', pierdzieliła coś stojąc przy kasie o ''rozbudowanym socjalu'' przez który hołocie nie chce się robić, stąd ona musi zapierdzielać w upał za meneli wystających pod sklepem - i w ten deseń bzdety. Oczywiście nie zdzierżyłem i wygarnąłem jej aby nie chrzaniła iż każdy beneficjent ''pińcset'' to zaraz żul, znam wiele przypadków takich jak brat znajomej, ciężko pracujący ojciec czwórki dzieci, którego krezusem jakoś te świadczenia nie uczyniły, co najwyżej pozwoliły odłożyć nieco forsy po tylu latach dopiero na używany samochód dla całej rodziny itd. zrugałem ją jak się należy - chamica położyła uszy po sobie, coś tam pierdnęła pod nosem bełkotliwie o ''eurodeputowanym'', który może zajrzy jakimś cudem do dyskontu i wysłucha naszych skarg by coś zmienić w tej sprawie [ serio, nie wymyśliłem sobie tego - to jest zbyt głupie by nie być prawdziwe:) ] i zmyła się szybko, dlatego nie zdążyłem ją ochrzanić i za to. Oto właśnie sposób ''myślenia'' tumanów z gorszego [re]sortu, liczenie na to, że jakaś Róża von Thun und Hohenstein z domu Woźniakowski zlituje się nad nami, łaskawie zstąpi z ojroolimpu i nam wygodzi - nie mam cierpliwości do tych białasów, mentalnych kundli, faktycznie nic tylko ich dymać we wszystkie otwory naraz, sami o to wręcz skomlą, stąd pamiętam ściąłem się kiedyś z Tobą co do rzekomej ''megalomanii'' Polaków, zaprawdę jesteś wybrańcem bogów skoro napotykasz takowych, mi niestety w udziale przypadają zwykle podobne spierdoliny umysłowe.

      A tak w ogóle miło powitać na tym forum z powrotem bom już sądził, że moje srogie tyrady przeciw Karolowi i rodzimożercze spekulacyje Foxa przegnały cię stąd na amen:)

      Usuń
    3. Przechodziłem z tragarzami i usłyszałem jakiś hałas. Początkowo sądziłem, że to Woodstock, a to był Festiwal Bąkowszczyzny. Podziemne pierdnięcia z wysokiego C, jakby przycichły. Zostały tylko porozbijane flaszki po burbonie. Ja, co prawda, wolę burbonów wieszać, ścinać i gwałcić im żony, ale w taki upał nie pogardziłbym jedną butelczyną.

      Kamil T.

      Usuń
    4. Witamy serdecznie Kamila T.! Niech mu Światowid błogosławi :)

      Cieszymy się wszyscy z wielkiego powrotu.

      Baj de łej rodzimożerstwa: Polecam wszystkim wizytę w Niepokalanowie. Warto tam obejrzeć Panoramę Tysiąclecia - mechaniczną szopkę, z dużymi, pięknie wykonanymi figurami. Historia Polski zaczyna się tam od Światowida, którego posąg paraduje przed figurą Matki Boskiej. Jest też tam mason Kołłątaj, jest Słowacki i turbosłowiańska Lilla Weneda, jest też Wtajemniczony Marszałek Piłsudski obok Hallera. Radykalnym tradsom by się to nie spodobało...

      Usuń
    5. Jeszcze bramę uplećcie z kwiecia jak Żydzi na cześć krasnoarmiejców. Odjebało wam? Tu nie Błękitna Ostryga ani Wydawnictwo Podziemne, tu się nie liżemy po fiutach.

      Nigdzie nie odchodziłem. Czytam na bieżąco, tylko nie komentuje z braku czasu. Za dużo zleceń nabrałem, nie mogę się przerobić, jeżdżę od budowy do budowy. Na dodatek mam moralnego kaca z powodu swojej pisaniny. Okazało się, że zamiast odstraszać i zniechęcać do buddyzmu czy hinduizmu, to zachęciłem i zareklamowałem. Matka Honorata od Kotów poszła w tango z lamaizmem. Dramat! To przynajmniej jedna znana ofiara moich wysrywów. Kto wie ilu lurkerów poszło jej śladem? Będą mnie z tego sądzić po śmierci.

      Pani Honoratko jeśli Pani tu nadal zagląda, to wujek Kamil ostrzega po raz wtóry. Nie bądź ezo-Grażyną i zejdź jak najprędzej z tej błędnej drogi. Zanim wpadnie Pani w noc okultyzmu -czarną jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra...

      Jeśli już bardzo, ale to bardzo pupka swędzi, kotom sierść wypada i wyskakują kurzajki z niechęci do naszej rodzimej tradycji, to niech to już będzie dr Bhante Henepola Gunaratana, Ajahn Sumedho czy nawet Ajahn Brahm, byle nie ten duński hochsztapler Ole Nydahl.
      Tym mogę wystawić warunkowy certyfikat koszerności (z terminem ważności do czasu odbudowy Świątyni Jerozolimskiej), choć czynię to drżącą jak w delirium ręką i z poczuciem gigantycznej porażki dydaktyczno-wychowawczej.

      Kamil T.

      Usuń
    6. @ Kamil T.

      Powstrzymaj się od dygresji nie na poziomie wymierzonych w moich znajomych.
      I skąd posiadasz taką wiedzę o ich życiu prywatnym? W komentarzach na blogu nikt się tutaj nie podpisywał imieniem "Honorata" i nie uzewnętrzniał na temat swojego wyznania?

      Usuń
    7. @Kamil T.

      Panie Piotrze,

      Upraszam Pana o zaprzestanie tego typu komentarzy na mój temat. Tak się składa, że zupełnie Pana nie znam, ani tym bardziej Pan mnie nigdy nie poznał osobiście. Widzę, że w całym swoim zapracowaniu związanym z wykonywanym przez Pana zawodem architekta, znalazł Pan czas na przejrzenie mojego profilu na Facebooku, natomiast nie wiem zupełnie czym zasłużyłam sobie na ten wątpliwy zaszczyt.

      Myślę, że popełnił Pan podstawowy błąd, który polega na osądzeniu człowieka na podstawie zaledwie kilku informacji na jego temat. Nigdy nie czytałam Pana wypocin, lub jak Pan woli, “wysrywów”, i nie sugerowałam się żadnym Pańskim słowem w swoich poczynaniach życiowych.

      Jestem ciekawa, czy zadał sobie Pan chociaż trud sprawdzenia, czym zajmuję się zawodowo w swoim życiu. To może być dla Pana obecnie interesująca informacja, jako że udało się Panu zwrócić na siebie moją uwagę.
      Nie mam w zwyczaju udowadniać, że nie jestem wielbłądem, dlatego nie będę tu kwestionować absurdalności Pańskich słów zwiazanych z moimi domniemanymi związkami z okultyzmem. Moi rodzice także oszczędzili mi wątpliwej przyjemności posiadania imienia Grażyna :)
      Wolałabym natomiast, aby nie wspominał Pan więcej o moim życiu prywatnym, filozofii która stała się dla mnie ważna, oraz aby dał sobie Pan spokój z wskazywaniem mi, co Pana zdaniem jest koszerne, a co nie.
      Dobrze byłoby także, aby nie zajmował się Pan kwestią tej części mojego ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Nie znam nikogo, komu usiłowania upupienia mnie wyszły na dobre.

      Proszę pamiętać, że Pan udostępnia wiele swoich danych publicznie w internecie, i nie mam na myśli Pańskiego profilu na popularnym portalu społecznościowym, a raczej kwestie związane z Pańską pracą zawodową. Dane te można wykorzystać w rozmaity sposób, oczywiście daleka jestem od sugerowania tych negatywnych.

      Rozumiem, że ma Pan sporo więcej lat ode mnie na smutnym liczniku upływajacego życia, jednak będę wdzięczna za unikanie zdrobnień w moim imieniu, a także za zwracanie się do mnie z politowaniem. Proszę tak mówić raczej do dzieci obecnych w Pana dużej szlachetnej rodzinie, niż do mnie, ponieważ jestem Panu osoba obcą niemal zupełnie.

      Internet daje wiele możliwości do bycia anonimowym, jednak pseudonim sugerujący, że ma Pan na imię Kamil, właśnie przestał Panu w tym pomagać. Proszę pamiętać, że anonimowość w sieci ma swoje granice.

      Widziałam ogólnodostępne wideo, które przedstawia jeden z Pańskich wykładów. Zdecydowanie wolę być może wydawać się trochę kolorową, może nawet naiwną osobą niektórym obcym osobom, jednak wolę to od bycia mężczyzną sporych gabarytów, który ma szeroką wiedzę być może tylko o betonie, a mówi o niej cienkim, przypominającym mi pewnych panów w starożytnym Egipcie głosem.

      Z wyrazami szacunku, wobec Pana jako istoty ludzkiej.
      Honorata

      Usuń
  2. Jakby ktoś chciał przeczytać po polsku, co się działo w Arkansas za czasów Clintona:
    https://www.wykop.pl/wpis/21058071/smierc-na-torach-albo-samotna-krucjata-lindy-ives-/

    OdpowiedzUsuń
  3. No żesz !!! Chehelmut ubiegł mnie i napisał to co i ja bym napisał ! Zajebiście mocna rzecz !!! Napisałeś, że ten film niedługo wchodzi do kin ? Muszę go obejrzeć i to koniecznie. I tu nasuwa się pytanie. Skoro film oparty jest na faktach i wszyscy, wszystko wiedzą, to jakim kurwa cudem, Bushowie i Clintonowie nadal są jeszcze na wolności ? Pytanie oczywiście retoryczne. Takim cudem jak u nas banda złodziejskich ubeków nadal hula na wolności (choćby bury). Była szansa, że niedługo ta banda kurwiów mogłaby się znaleźć "pod celom", ale niestety dzięki "naszemu" prezydentowi może się to nie zdarzyć nigdy. Obym się mylił i oby PAD przejrzał na oczy z kim trzyma i kogo popiera.
    A przy okazji, to baner na Legii wyśmienity. Wielu kurwiom szczena opadła na podłogę. I jak ładnie zgrane z publikacją o wszczęciu wyliczenia roszczeń od szwabów za zniszczenia wojenne. Nareszcie czuję, że jestem w swoim kraju, a nie w jakiejś jebanej kolonii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się że w tym filmie nie pokażą najważniejszych wątków. Ale i tak można się wybrać :)

      Usuń
    2. 1. Po tym tekście zadaję sobie pytanie: jakim cudem stary Bush został vice przy R. Reaganie? Wątpię by Ronald nie wiedział (choćby po latach) o zakulisowych machlojach tej rodziny. A zwłaszcza po wybuchu afery Irangate, która uderzała w niego jako prezydenta państwa (była to nieudana próba obalenia RR, jak wcześniej Nixona?).

      2. Baner na Legii uderzył w bardzo czuły punkt rzeczników niemieckich interesów w Polsce. Gwałtowna reakcja na niego pozwoliła zobaczyć jak liczną agenturą wpływu dysponuje rząd niemiecki w Polsce.

      3. Co do PAD nie mam złudzeń. Moim zdaniem przestał udawać i się określił po której stronie stoi. Dr Targalski ma rację, że żadnej reformy sądownictwa już nie będzie.

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
    3. @ Marcos

      Reagan wypowiedział się o wyborze Busha na wiceprezydenta: "Czemu nie mogę wybrać kogoś, kogo lubię?". Sam proponował wiceprezydenturę Geraldowi Fordowi (!). Jak widać Bush został mu w pewien sposób wtryniony.

      Roger Stone podziela zdanie, że Iran-Contras była w pewnym stopniu uderzeniem w Reagana. Podejrzewa też Busha o zamach z 1981 r.

      Co do baneru na Legii i niemieckich reparacji - znakomicie, niech się Niemcy tłumaczą, zamiast pouczać nas o demokracji.

      O PAD nie chcę się wypowiadać. Tak pewnie czuli się alt-rightowi zwolennicy Trumpa po nalocie na Syrię.

      Usuń
    4. 1. Ford miał kompleks "prezydenta z nominacji" i bycie vice uderzało w jego osobiste ambicje. Przyjęcie propozycji Reagana uzależniał od zgody na zwiększenie uprawnień vice do stopnia niemal "drugiego prezydenta". Takie warunki były oczywiście nie do przyjęcia. Jakieś wewnątrz partyjne rozgrywki wymusiły na Reaganie start z Bushem w roli vice. Może to miało być "pojednanie" wśród Republikanów podzielonych po prawyborach '76?

      2. Niedawno obejrzałem film "Zabić Reagana" o zamachu z '81. Film dobrze zrobiony, fajnie przedstawione relacje Ronald-Nancy. Ale fabuła ilustruje oficjalną wersję: "szaleniec" Hinckley "działał sam". Mnie osobiście intryguje kto zlecił zabójstwo prezydenta. Z Bushem jako inspiratorem to mnie zaskoczyłeś. Skoro on stałby za zleceniem to wiadomo, że w tle jest CIA. Bush był przecież szefem tej instytucji 1976-77. Czyżby Reagan nadepnął jakiejś frakcji w CIA na odcisk?

      3. Niemców mi wcale nie szkoda. Baner na Legii poszedł w świat, a histeryczne reakcje zrobiły mu najlepszą reklamę :-)

      4. W USA bez wątpienia mamy do czynienia z wojną służb specjalnych. Czy CIA zostanie poskromiona, czy uda się jej obalić Trumpa?

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
    5. 2. Może rozchodziło się o prezydencki stołek, czyli być nr.1 a nie 2...
      RR był aktorem, więc wiele (sam) nie mógł, ten wiceprezydent był z bogatej znanej rodziny, był szefem tajnych służb, więc miał dużo silniejszą pozycję w szczególności w zakulisowej polityce. Po nieudanej próbie odebrania mu życia, po 81 RR wstąpił do jakiejś loży (w końcu jego wiceprezydent miał status wielkiego mistrza), zapewne też go szantażowali. Moim zdaniem Ronald był aktorem grającym rolę prezydenta którą reżyserowało głębokie bagno, czy wręcz szambo.
      Odkrywca

      Usuń
    6. RR był aktorem ? Dobre sobie. Facet działa w polityce dziesiątki lat, zostaje 2 razy gubernatorem największego stanu i wg ciebie nie ma znaczącej pozycji w partii he he. Tylko że polityka to zawsze gra zespołowa, i trzeba układać się z wszystkimi frakcjami. Gdyby był tak ubezwłasnowlniony to mógł zrezygnowac po I kadencji.

      Usuń
    7. @Anonimowy (z godz. 09:59)
      1. Owszem Ronald Reagan był aktorem. Nigdy nie wypierał się tego fragmentu swego życiorysu. Nie miał zresztą ku temu powodu. Wypominanie mu zawodu aktorskiego było jedną z oznak bezsilności antyreaganowskiej propagandy. Tymczasem dzięki zawodowi aktora RR w odróżnieniu od innych polityków wypadał naturalnie przed kamerą, świetnie operował nie tylko słowem ale i mową ciała. Nie darmo nazywano go "wielkim komunikatorem". Świetne mowy porywały słuchaczy. To był jeden z jego ogromnych plusów.

      2. Nic mi nie wiadomo o tym, by RR należał do jakiejś loży masońskiej. W tym przypadku interesowałoby mnie konkretne źródło, najlepiej lożowej proweniencji, gdzie byłoby czarno na białym o jego członkostwie. W zebranych przeze mnie publikacjach o RR nie znalazłem takiego info. Nawet zajadli krytycy RR o prorosyjskich konotacjach nie mają konkretnych argumentów w tej sprawie.

      3. Bushowie toną w lożach od dawna.

      @Anonimowy (z godz. 23:57).
      R. Reagan zagrał w wielu filmach aczkolwiek specjalnej kariery w Hollywood nie zrobił. To jest fakt, niemniej solidne obycie z kamerą bardzo się mu potem przydało. RR startując w prawyborach '76 nie był politycznym nuworyszem, człowiek znikąd ale miał za sobą solidną szkołę polityki na urzędzie gub. Kalifornii ('67-'75), co słusznie zauważyłeś. Propaganda sowieciarzy z lubością podkreślała aktorski fragment życiorysu RR, jakby miało go to szczególnie dyskwalifikować do urzędu prezydenckiego. W odróżnieniu od czerwonych kacyków RR miał prezencję i charyzmę. Wystarczy przyjrzeć się gębusiom "czerwonej arystokracji" uwiecznionym na licznych fotografiach w pompatycznych pozach, by zrozumieć skąd im wyrastają nogi. Drugim zarzutem równie mocno podnoszonym był wiek. RR miał prawie 70 l. przy objęciu urzędu. Tu i ówdzie liczono na szybkie złożenie go przez jakąś chorobę, niedomagania typowe dla wieku itp., co pozwoliłoby na usunięcie go z urzędu. Ale i tu się przeliczyli.

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
    8. Co do aktorstwa to miałem na myśli iż mogło mu się to przydać w polityce, w sensie iż polityka przed kamerą/wyborcami to teatr pod publiczkę. Zgadzam się iż twarz miał odpowiednią do telewizji, publiki.
      Z tym Buszem to mogło być tak, iż głębokie bagno powiedziało, że albo będzie działał razem z nimi i weźmie Georga do siebie albo nie dostanie dotacji itp, będą robić anty-reklamę etc.
      Co do loży to czytałem o tym jakiś czas temu, i nie było wspomniane żadne konkrety (jaka loża etc.) Przy okazji RR należał do tej libertyńskiej zdeprawowanej-pseudo artystycznej grupy:
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/c/cf/Harvey_Hancock_at_Bohemian_Grove_1967.jpeg

      Wśród osób powiązanych z RR (w różnym stopniu, oficjalnie) było dużo podejrzanych osób z szamba.

      Przy okazji takie współczesne szambo:
      https://www.youtube.com/watch?v=4IrE6FMpai8
      i te kiczowaty typ (Rudy) popiera homo-prawa i aborcję, jego ojciec był włoskim banditą. Takich polityków prawicowych czy konserwatywnych jest całe multum (w sumie więcej od "tych porządnych"), ich miejscem schadzek jest właśnie ten las z tym posągiem sowy. Amerykańska (i nie tylko) prawica wygląda w dużym stopniu jak ten pajac, czyli na pokaz "elegancka oficjalszczyzna" a prywatnie popierają aborcję, i homo prawa/aktywności (w sensie, że sami są homo-pedo-manami), i z czasami wychodzi to szydło/szambo z worka/rozporka, jako przykład podam właśnie MacKain, Rudy, Rubio czy zresztą nawet Flynn popierał homo-małżeństwa. Dlatego też tak trudno będzie zabrać się za różnych liberalno-lewackich miłośników, pizzy, kurczaków itp.
      http://www.newsmax.com/Politics/michael-flynn-indicate-support-same-sex-marriage/2016/07/13/id/738450/
      Jest tego yetisyństawa dużo więcej, okazało się ten udający skrajną prawicę dziwak to skrajny grecki pederasta (nic dziwnego, praktycznie każdy znany/lub krypto homo okazuje się z czasem pederastą): http://www.theblaze.com/news/2017/02/19/video-surfaces-of-milo-yiannopoulos-defending-pedophilia-acu-board-reportedly-not-consulted-on-cpac-invite/
      Dla takich typów co powyżej aborcja/kara śmierci to absolutne minimum:)
      - banda grecko-rzymskich nowoczesnych (lewacy) tradycjonalistów (pseudo-konserwa) konserwująca najgorsze elementy antycznych (i obecnych) kultur/cywilizacji/religii.
      Odkrywca

      Usuń
    9. 1. RR dołączył do Bohemian Grove w 1975 (wcześniej bywał zapraszany jako gość na konwektyle). W następnym przystąpił do rywalizacji o nominację republikańską w wyborach prezydenckich. Motywu członkostwa łatwo się domyślić. Z BG w jego administracji było kilka osób na znaczących stanowiskach (m.in. Bush, Weinberger, Shultz). Do tego grona nie przyjmuje się i nie zaprasza osób z ulicy lecz poważne, wpływowe persony.

      2. W kampanii wyborczej '80 RR miał mocno pod górę. Nie był faworytem mediów tzw. głównego nurtu wspierających Cartera. Medialną krytykę obszedł stawiając na bezpośredni kontakt z wyborcami. Objazd kraju ze szczególnym uwzględnieniem średnich i małych miast był strzałem w 10. Poza super przemówieniami pełnymi typowego dla Amerykanów patriotycznego patosu, obietnicami przywrócenia USA wielkości, wypadł bardzo dobrze na debatach z szeroko uśmiechniętym Jimmym [szczerze mówiąc Cartera kojarzę tylko z jego uśmiechu z tymi wielkimi zębami :-)], co w ichniej kulturze politycznej ma ogromne znaczenie.

      3. Czytałeś P. Buchanana "Śmierć Zachodu" i "Prawica na manowcach"?

      4. Amerykańska prawica uległa politycznie poprawnemu rozwodnieniu. Zamiast trzymania się twardych zasad trwało przesuwanie granic coraz dalej i dalej. Przydałby się nowy RR ze swoją rewolucją.

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
    10. 3. Nie czytałem, i mam dość ambiwalentne zdanie na temat autora tych książek, otóż ma rację w kwestii - zmiany na gorsze, wysokie podatki, aborcja etc. ale z drugiej strony bredził w innych sprawach, np. w temacie II wojny światowej gdzie wybiela Hitlera - w sensie iż nie chciał wojny, z Polską, ZSRR, Francją itp - http://buchanan.org/blog/did-hitler-want-war-2068
      pomimo tego, że swoim wyborcom, przemysłowcom, wojskowym, itp Adolf obiecywał odzyskanie różnych ziem jak Alzacja czy przynajmniej część Polski itp., a to, że armia niemiec nie miała wtedy wystarczających sił na podbój Europy/Świata to inna sprawa. Jednak nie dowodzi to, że Adolf nie chciał rządzić światem, po prostu jeszcze wtedy nie mieli wiele nowoczesnych broni, sam malarz uważał iż należy w pierwszej kolejności wysłać do walki stary sprzęt by się go pozbyć (i zaskoczyć później przeciwnika), nowe rodzaje broni były dopiero opracowywane, wojna z Polską była formą ćwiczeń na poligonie dla przetestowania nowej strategii i uzbrojenia. P. Buchanan bredził też w sprawach Holocaustu, oraz narzekał iż nie ma wśród sędziów Sądu Najwyższego ani jednego protestanta a są Żydzi (3) i katolicy (6), bredził w stylu, że nie jest to ani równe ani nie jest ekwiwalentem populacji etnicznej/religijnej, tyle, że do sądów i innych instytucji polityce wybierają ludzi kierując się względem poglądów politycznych, znajomości, a powinni umiejętności i sprawiedliwości/uczciwości. Przy okazji Żydzi nie stanowili wtedy w USA 2% populacji a 3% a to i tak są dane oficjalne, rzeczywista etniczna populacja jest znacznie większa, przy okazji Patryk tak wyczulony na kwestie rasowe/etniczne do sędziów katolików-amerykanów zaliczył przynajmniej jedną osobę wywodzącą się od sefardyjskich konwertytów. Z kolei jako dobrego protestanta wymienił on sędziego Harrego Blackmuna, yetisyna-pożytecznego idiotę który był przeciwnikiem kary śmierci i zwolennikiem aborcji (czyli anty-wartości) - został on nominowany na to stanowisko przez Nixona, ten sędzia jakoś nie zauważył, iż nienarodzone dziecko, nadal jest ludzkim dzieckiem i człowiekiem :/, w przeciwnym przypadku zjedzenie takiego płodu przez np. Chińczyka nie byłoby ludożerstwem. W temacie kary śmierci miał on poglądy dość arcy-yetisyńskie np. uważał iż za gwałt nie powinna być kara śmierci - za coś takiego zasłużył sobie na piekło po śmierci i karę śmierci za życia i to mówił niby protestant, a ci się chwalą znajomością Biblii i inspirowanie starym testamentem?! Głupek nie rozumiał iż gwałt jest formą śmierci psychicznej/seksualnej i zmienia ludzi na gorsze (pijaństwo, narkomania, czy islamizm w przypadku gwałconych chłopców w krajach Islamu), tacy jak ten sędzia podpierając się biblią czy rozumem zrobili z tych dwóch kloakę, przy okazji kara śmierci nie jest tylko i nie powinna być tylko do morderców, przykładowo islamista próbowałby zamordować parę osób, ale by mu się nie udało - "tylko" by zranił ludzi, to też mu się należy co mu się należy (KŚ), nie wspominając, że kara śmierci ma po prostu czegoś uczyć czyli nie rób tak bo cię nie będzie kanalio:), a w dodatku kara z reguły musi być większa (mieć większy ładunek/wartość) od zbrodni (inaczej się jedynie równa zbrodni, a to jest niebezpiecznie blisko permisywizmowi). Dlatego ten protestancki sędzia-matoł nie był lepszy od żydowskiej lesbijki Kagan, problem nie stanowi oficjalna wiara (protestantyzm, katolicyzm, judaizm) czy kolor skóry sędziego ale jego prawdziwa wiara (lewactwo) czy upodobania (homo), gdyż to one rzutują na jego wyroki.
      Odkrywca

      Usuń
    11. 4. Uważam, że prawica-konserwatyści się zdeprawowali do reszty nie tylko przez dostosowywanie się do lewackich standardów życia społecznego/medialnego i politycznego ale dużo wcześniej już poprzez zwykłą korupcję, nepotyzm, kumoterstwo, partyjniactwo, zakłamanie, oligarchię, pijactwo, narkomanię, pozoranctwo, itd.

      Nawet taki (symbol-uważany za autorytet) konserwatysta jak B. ZłotaWoda uważał prawo do aborcji i homo-prawa za konserwatywne wartości wolności, - raczej anarchii ponieważ całkowita wolność to anarchia a skrajny liberalizm to libertynizm.

      Odkrywca

      Usuń
  4. Roger Stone odpala bombę twitem z wczoraj- ponoć Flynn ma listę pedofilów z głębokiego państwa:
    https://www.youtube.com/watch?v=btSMlOKsuII

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film już zlikwidowany. Ale o tej liście pedofilów słyszałem już kilka miesięcy temu...

      Usuń
    2. Film? Chyba twit. No cóż Twitter znany jest z cenzury, więc trzeba się zalogować albo mieć bezpośredni link:
      https://twitter.com/RogerJStoneJr/status/893825040189452288
      Ostatnio na twitterze syn generała Flynna robił sugestie o pizzagate a Stone nazwał Podestę pedofilem. Chyba coś idzie do przodu

      Usuń
  5. Gabinet generałów znaczy gabinet wojenny. Nareszcie jakaś porządna rozróba się szykuje, bo te popierdółki z czasów obamy to nudziarstwo jakich mało. Może nastąpi powrót do czasów wielkich Bushów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Mak-Kain jest pseudo-konserwatystą ponieważ ustawa Obamacare funduje też aborcję, a sam Hanoi John parę lat temu poparł publicznie homo śluby, już wtedy było widać kim łun jest. Pacan-reklamiarz z prominentnej rodziny,
    Odkrywca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. McCain to taki "nowoczesny konserwatysta" ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami. Pamiętam jego nieudolną kampanię wyborczą w 2008 r.

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
    2. Przecież cała ta altprawica to jest zbiorowisko frików, dokładnie tak samo jak pisowcy. Taki Czaruś zgryz łazi non stop zachlany, podobnie jak młody dziki kamień, który równie zachlany czaruje laski po warszawskich lokalach. Pewien polski ciapak ładuje do nosa co popadnie itd. Alkohol, narkotyki, dziwki, rozwody, zdrady i wszystko inne. Może tylko po pedofilię nie sięgają. Blogerzy to kolejne szambo. Cała ta czeredka w osobach ściosa, coryllusa, matki kurki, androsiewicza etc to wszystko połamani w młodości agnostycy.

      Usuń
    3. No agnostycy mogą też być normalni jak jeden tu piszący buddysta, zresztą znam osobiście i ateistę który nie przepada, za multi-kulti, feminizmem, nachodźcami itp. Problemem są wojujący ateiści, ale też i różni wierzący idioci.
      Odkrywca

      Usuń
  7. https://www.youtube.com/watch?v=5HyNAIRs7g0

    tu masz kilka ciekawostek o tej twojej propagandzie, która się kupy nie trzyma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o co chodzi? Jakiś dziadzio wypowiadający się o szkodliwości szczepionek. Co to ma wspólnego z tematem wpisu?

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Raczej shitów.
      Odkrywca

      Usuń
  9. Bushowie rządzą służbami od lat 70tych. Clintonowie przez narkotyki są z nimi powiązani, pewnie uzależnieni. Clintonowie rządzili partią demokratyczną a Bushowie republikanami. Wszyscy ludzie służb zaczynali karierę za czasów jak nie starego Busha to Clintona a potem znowu Busha a potem znowu Clinotnowej. Podobno George’a Busha na Vice-prezydeta wcisnął Reganowi sam Dawid Rockefeller. Wiec to jest głęboki szambo/gardło. CIA, Wall Street, loże i lewacy intelektualiści. Ja mam pytanie czy wypadku zabójstwa prezydenta wybuchnie wojna domowa w stanach zjednoczonych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. RR nie darzył zbytnią (jeśli jakąkolwiek) sympatią D. Rockefellera. W ogóle mocno krytykował tzw. wielką finansjerę i polityków z nią związanych. Pewnie też dlatego był swoistym frontmanem tzw. goldwaterowskiego skrzydła partii republikańskiej dystansującej od finansowego towarzystwa. Nie wykluczam, że wzięcie starego Busha na vice miało być jakąś formą porozumienia z tym skrzydłem Republikanów, którego politycy (m.in. Bush) byli związani z tzw. finansistami. Może to był też wyraz swoistego pragmatyzmu RR. Po doświadczeniach "bratobójczej" walki w prawyborach '76 nie chciał powtórki, a do usunięcia Cartera potrzebna była jedność środowiska republikańskiego. Faktyczne motywy znał tylko RR. My możemy tylko na podstawie dostępnych danych próbować rekonstruować przebieg wydarzeń i domyślać się motywów dziwnych dla nas - osób z zewnątrz - decyzji.

      2. Nie wierzę w jakąkolwiek "wojnę domową" w USA. Partyjne kacyki przeciw innym partyjnym kacykom? Czy wojna specsłużb o jakieś mętne interesy? Poszukiwanie sposobów na obalenie Trumpa zaczęło się już po jego wygranej. Na razie przeciwnicy są w defensywie.

      Pzdr
      Marcos

      Usuń
  10. Rozumiem wiarę Autora w zamach w Smoleńsku. Nie długo trzeba było szukać, że McCain nie spowodował żadnej tragedii. A na pewno wet start nie mógł odpalić żadnej rakiety, bo tył jego samolotu w chwili tragedii był skierowany na zewnątrz.
    "No "Wet Start"

    A special note is in order here. We have seen some baseless claims that McCain was somehow responsible for the Forrestal disaster. One incorrect but widely quoted theory has him triggering the Zuni missile with the exhaust of his own plane by "wet-starting" – deliberately dumping fuel into the afterburner before starting in order to shoot a large flame from the tail of the aircraft. This is a preposterous notion. For one thing, the tail of McCain's plane was pointed over the side of the carrier and away from other planes at the time, and the F4 Phantom fighter that fired the missile was facing McCain's plane from the opposite side of the deck, as shown in a diagram in Freeman's book (p. 281)"
    Nie jest Autor jedynym świetnym fachowcem, którego wiarygodność spada do zera po cytowaniu ogromnych bzdur. Na drugim biegunie jest Maczeta Ockhama, niezły specjalista od zielonej energii. Też wierzy w zamach i jak tu wierzyć, że pisząc o wiatrakach nie zmyśla.
    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń