środa, 13 listopada 2013

11.11.2013 - Efekt Bastylii i prowokacje w tle

Ilustracja muzyczna: Shingeki no Kyojin - Opening 1 (polish female fundab)

(Tekst piosenki z ilustracji muzycznej jest nieco rymkiewiczowski. Np.
   "Bóg nikogo nie ocali
     Nic nie dadzą nam modlitwy
    Tylko własną wolą walki
     Zdołasz zmienić przebieg bitwy!
     Strach zamroził bydłu w żyłach krew
     Będzie gnić w swoim śnie o własny chlew
     Daj im w zagrodzie chwalić "swobodę"
     Wypuść na wolność bestie!" : )

Dlaczego Francuzi upamiętnili szturm na Bastylię świętem narodowym? W historii rewolucji 1789 r. były przecież ważniejsze, bardziej przełomowe momenty. Sama Bastylia nie była zaś Łubianką czy Auschwitz absolutystycznego reżimu. W więzieniu tym siedziało kilku drobnych przestępców, kilku chorych psychicznie i markiz de Sade - utalentowany pisarz, libertyn lubiący upokarzać kobiety, który trafił do Bastylii na prośbę rodziny, której nie podobało się, że trwoni familijną fortunę na chłostanie dziwek. Bastylia była broniona przez grupkę tzw. inwalidów - starszych żołnierzy niezdolnych do liniowej służby, mających podobny zapał do walki jak ochroniarze w Tesco. Załoga "twierdzy" szybko się poddała, ale mimo to tłum był na nią wściekły. Jeńców zmasakrowano a komendantowi Bastylii czeladnik rzeźniczy przez kilkanaście minut odrzezywał głowę nożem. Co spowodowało taką wściekłość? Wyjaśnił to chyba najlepiej Andrzej Bobkowski w "Szkicach piórkiem": kuchcik szlachtując Bogu ducha winnego komendanta Bastylii nie uderzał w konkretną osobę, on wyładowywał swoją złość na całym systemie. I z podobnym zjawiskiem mamy od kilku lat do czynienia każdego 11 listopada.

Dr Targalski już od kilku tygodni wskazywał, że sojuszowi BUL-Schetyna ("z dupy wyszedłeś i do dupy wrócisz, nie do Wrocławia" - polityczny cytat roku:) zależy na tym, by skompromitować Tuska. A jak go najlepiej skompromitować? Sprawić, by musiał się tłumaczyć przed Putinem. Gdy zauważyłem, że ambasada rosyjska nie jest otoczona policyjnym kordonem (w zeszłym roku mocno ją chroniono), zrozumiałem, że obiekt będzie celem prowokacji (podobny chwyt jak ze zdemolowaniem sowieckiego konsulatu w Szczecinie w 1956 r.). Naprawdę nie potrzeba było w tłumie funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej po cywilnemu (których obecność zapowiadano wcześniej). Zwykli narodowcy pokazali, że ich uczucia wobec Rosji są dokładnie takie same jak uczucia piłsudczyków - Rosja to dla nich państwo wrogie i gwarant systemu, z którym walczą. Kanonada petard jaka poleciała na ambasadę byłą tych uczuć wyrazem. Warto jednak zauważyć, że wbrew oficjalnej propagandzie budka strażnicza (Buda Ruska), która spłonęła nie znajdowała się na terenie ambasady! Organizatorzy prowokacji bali się, że ktoś przesadzi, więc skończyło się na spaleniu bezpiecznego celu :)

Inną sprawą jest atak na Tęczę na placu Zbawiciela. Gdy zobaczyłem zdjęcia i nagrania pokazujące płomienie trawiące Tęczę byłem zafascynowany. Te kolory, ten światłocień, ta ekspresja... Tandetne "dzieło sztuki" po podpaleniu stało się prawdziwą instalacją artystyczną o wielkiej mocy przekazu, której znaczenie można interpretować na tak wiele sposobów. :) Wysyp dziesiątek memów poświęconych temu rewolucyjnemu czynowi potwierdza moją intuicję. Tęcza na Placu Zbawiciela jest tutaj taką Bastylią. Sama w sobie nic nie znaczyła. Była kolejnym gównianym elementem zaśmiecającym miejską przestrzeń. Płonąca, niczym dawniej wóz TVN, stała się symbolem buntu. Nadającym się na koszulki o wiele lepiej niż stary nieudacznik Che Guevara. Czy spalenie Tęczy było czynem kryminalnym? Tak. Czy zburzenie Bastylii było czynem kryminalnym? Jak najbardziej. Psychologia tłumu przekształca jednak często zdarzenia kryminalne w mity budujące tożsamość narodu.
(Na miejscu pojawili się już Obrońcy Tęczy. Proponuje urządzić im happening: "Gdzie jest Tęcza!" :)






11 listopada traktowano mnie jak "honorowego narodowca". Eugeniusz Sendecki sprawił, że tłum skandował moje nazwisko pod pomnikiem Dmowskiego (sic!). Ja też się czułem takim honorowym, nieortodoksyjnym narodowcem, mimo że zwykle tę tradycję mocno krytykuje i obśmiewam. Moją uwagę zwróciło kilku "oenerowców", którzy pod pomnikiem Piłsudskiego krzyczeli "Marszałku wróć! Potrzebujemy Cię!" i następnie wdrapali się na pomnik i zerwali z niego BUL-owski kotylion.

Z narodowcami nie podzielam jednak optymizmu co do kondycji narodu. Coraz częściej dochodzę do przekonania, że Polska skończyła się w 1945 r. a to co mamy to postPolska, w której dominują postPolacy a przedstawiciele dawnego narodu to marne niedobitki. Mentalnie postPolacy różnią się od Polaków z II RP, tak jak współcześni Grecy od starożytnych Hellenów. Poniższa scena, pochodząca z ze znakomitego serialu "Higurashi..." ("Gdy płaczą cykady"), to tylko z pozoru pokaz sadyzmu. Ta scena jest tak naprawdę bardzo głęboka. Gdy Rika mówi "tolerowałam Cię przez chwilę, bo masz twarz kogoś kto był kiedyś moją najlepszą przyjaciółką", tak samo ja mogę powiedzieć o narodzie postpolskim - mieszkańcach naszego kraiku - tolerowałem ten naród tylko dlatego, że przypominał mi kogoś kogo kochałem - dawny naród polski. Ten naród mnie irytuje. A jak tysiące innych ludzi wyrwanych z postpolactwa dojdzie do tego samego wniosku co ja, zacznie się u nas zmiana, albo masowe szaleństwo...

38 komentarzy:

  1. Właśnie zaatakowano ambasadę Polski w Moskwie. W Rosji zależy komuś, aby Putin tłumaczył się przed Tuskiem?:) Spisek goni spisek - nie dali ochrony? Wiadomo, chcieli podpalenia. Dali by wzmocnioną? No wiadomo, specjalnie, aby prowokować. Jak nie kijem to pałką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza władza jest wobec Rosji bardzo spolegliwa. W normalnej sytuacji prędzej by dali TV Republika na multipleks, niż pozwoliliby żeby rosyjska ambasada ucierpiała.

      Usuń
  2. O kurde, znam Kozieła. :-D

    A do meritum:
    "Nasz naród jak lawa..." Skurwienie elit i apatia społeczna powtarzają się cyklicznie co jakiś czas, po czym następuje "kuźnia" (często krwawa), związana z ograniczeniem suwerenności lub jej likwidacją, w wyniku czego miejsce dawnych elit zajmują nowe, często z importu lub dokooptowane, które znowu przekształcają społeczeństwo w naród zdolny zaskakiwać swoją spoistością, siłą i dynamiką.
    Takich wpisów, jak twój, można poczytać setki w minionych stuleciach. Potem następuje zwrot i hajże na Soplicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marudzenie na swój naród jest bez sensu! Mieliśmy Solidarność 30 lat temu. Wilki narodowy zryw! Mamy niepodległy kraj z problemami. II RP była o wiele gorsza do życia niż III RP. Problem mamy ten sam od 400 lat - elity. Sprzedajne elity wyhodowane przez obce służby specjalne. Autorytety moralne z tańca z gwiazdami, ludzi bez honoru. Ale mamy za sobą 45 lat komunizmu i dopiero dzisiaj dojrzewa pokolenie braku perspektyw, braku awansu społecznego. Dojrzewa pokolenie gotowe na zmiany. Naród
      zaczyna rozumieć, że by godnie żyć trzeba walczyć o swoje jako wspólnota. Nikt nie musi przekonywać Francuza, że Francuski jest dla niego najważniejszy, że francuski biznes jest dla niego najważniejszy.
      Nie wygramy wyborów gadając o powstaniu warszawskim, powołując się na jego symbolikę ale mówiąc o tym, że potrzebna jest zmiana w rozwoju całego państwa, a elita III RP już ustawiona nie jest tym zainteresowana.
      Po smoleńsku część ludzi się obudziła. Ale gdzie kierować to przebudzenie. Moim zdaniem nie jest źle, ludzie zaczynają dostrzegać wroga co oznacza, że zaczynają się jednoczyć! Będzie zmiana!

      Usuń
    2. Oj, będzie. I to szybciej, niż niektórzy przypuszczają. Wystarczy, że zamkną się perspektywy emigracyjne, a już to zachodzi, a ludzie poczują się w pułapce. Jeśli nałoży się na to powrót części emigrantów wyganianych z krajów UE, nastąpi eksplozja.

      Usuń
    3. o to to - jak zabraknie wentyla bezpieczeństwa, nie będzie już gdzie wypychać sfrustrowanych, czar Owsika i Kupy W. przemianowujących potencjalnych buntowników w fajnopolaczków pryśnie a komornik wsiędzie lemingom na konta nie zostanie nawet kamień na kamieniu - pytanie tylko co dalej, oby nie zainstalowano tej fali jakiejś neobolszewickiego czy naziolskiego łba.

      Usuń
    4. ONRowcy skandowali na cześć Piłsudskiego? Brawo - tak trzymać! Może urodzi się kiedyś nowy OZON ;) Polska nie będzie wolna, dopóki nie dojdzie na pewnym poziomie do syntezy najlepszych koncepcji Piłsudskiego i Dmowskiego. W IIRP narodowcy rozumieli to - Śmigły również.

      Majkel

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie będę się czepiał niezamierzonego bluźnierstwa [ mam nadzieję ] jakim jest porównywanie marszu upamiętniającego odzyskanie przez nas Niepodległości z tym głupim wydarzeniem którym było tak szumnie zwane zdobycie Bastylii i cała ta pieprzona rewolucja [anty]francuska. Spalenie ''tęczy'' było EPICKIE [ faktycznie niezły motyw na koszulkę ] - ten-ta-to odpowiedzialne za toto powinni być wdzięczni za ten performans bo dopiero dzięki niemu ich ''dzieło'' ożyło, nabrało barw, zaczęło się mienić wszystkimi kolorami... Reakcje tych ONR-owców nie dziwiłyby cię tak gdybyś częściej zaglądał na lumpenkoserwatyzm.prl, choćby po irytacji Wielopołykaczowskiego czy Wani Engelgarda zorientowałbyś się, że to żadni neoendecy, przynajmniej nie w ich pojęciu. Rozumiem twoje wkurwienie Fox na postpolaczków ale jak już pisałem myślę, że przesadzasz, to wynika z porównywania obecnej nędzy z wyidealizowanym obrazem przedwojennej Polski czy nawet tej sprzed odzyskania niepodległości - w II RP nie brakowało pożytecznych idiotów i jawnych zdrajców, byli nawet gorsi i bardziej agresywni niż dziś, na to nakładały się jeszcze niesłychanie ostre konflikty społeczne i narodowościowe, które wybuchły z całą siłą podczas wojny. Polecam dla otrzeźwienia pracę Wilhelma Feldmana, piłsudczyka żydowskiego pochodzenia, ''Dzieje polskiej myśli politycznej 1864 - 1914'', której reprint właśnie poczytuję, passus opisujący rozpaczliwy stan w jakim znajdowali się Polacy w zaborze rosyjskim przed wybuchem rewolucji 1905 r. jest zbyt długi by mi się chciało go tu przepisywać w całości, więc podam jedynie namiary - str. 296-7 i parę zdań :

    ''Ogromna większość narodu - we wszystkich swych warstwach - kategoriami politycznymi nie myślała. Długoletnia działalność Ligi Narodowej i PPS w duchu irredentystycznym stworzyła względnie nikłe wysepki organizacyj spiskowych w morzu zupełnej bierności, które niesłychanem poświęceniem i wytężoną energją podtrzymywały złudzenie jakiej takiej opozycji względem Rosji. Do opozycji bowiem poważnej i konsekwentnej społeczeństwo było niezdolne zupełnie. Polityka rosyjska konsekwentnie przeprowadzająca swój program ''dogłupit' Polszu do urownia Rossii'' - ogłupiania Polski by zeszła na poziom Rosji - osiągnęła skutki'.'' itd. w ten deseń - bieda, bandytyzm, kurewstwo, alkoholizm, syf osiągnęły wtedy szokujący nawet jak na dzisiejsze standardy poziom, więc nie ma co histeryzować, parę stron dalej pada wymowne zdanie : ''Kwestja niepodległości Polski była aktualną tylko dla garści straceńców''...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bastylia - epizod ten uczciwie opisałem i przywołałem go tylko ze względu na mechanizmy psychologii tłumu

      Czy jest rzeczywiście gorzej niż przed 1905 r.? Jedna rzecz stawia nas w gorszym położeniu - techniki inwigilacji i prowokacji ma współczesna Ochrana lepsze. Poza tym walczymy nie tylko z jednym państwem.

      Usuń
    2. a Prusy i zbyt łagodnie traktowana ówczesna Austria ? Fakt, że nastąpił niesamowity postęp jeśli chodzi o narzędzia inwigilacji ale jak wszystkie twory ludzkie noszą na sobie piętno niedoskonałości, to pocieszające tym bardziej, że wywiady tych obcych państw mają często różne cele i mogą wzajem się podsrywać, tu widzę szansę.

      Usuń
  5. a propos prowoków, trafne spostrzeżenie :

    ''Jeśli ktoś nie wierzy w to co tu przeczytał, w tę całą nędzną ustawkę, niech sobie poczyta o tym jak narodowcy zaatakowali squoty. TE SQUOTY CZYLI MIESZKANIA ZAJĘTE PRZEZ DZIKICH LOKATORÓW ZNAJDUJĄ SIĘ W BEZPOŚREDNIEJ BLISKOŚCI KOMENDY POLICJI NA WILCZEJ. W Polsce poza tym nie ma czegoś takiego jak squot, w sensie w jakim zjawisko to występuje na przykład w Londynie. Jeśli pojawia się zaś jakiś squoters trzeba zapytać go od razu czy nie ma wujka w telewizji, czy jego starszy brat nie jest kolegą Sławka Sierakowskiego, a babcia nie pracowała czasem na Mysiej. Według praktyki europejskiej squoty są zwalczane przez prawo na mocy obowiązujących przepisów, squotersi zaś próbują te przepisy obejść i mają w tym wprawę, dlatego likwidacja londyńskich squotów trwa nie raz całymi latami. Nie można na przykład wyrzucić squotersów z mieszkania, w czasie kiedy jeden z nich tam przebywa. Dlatego właśnie urzędnicy muszą łazić po tych lokalach i czyhać na moment, kiedy nikogo tam nie będzie. Nie do pomyślenia jest sytuacja, w której squot znajduje się koło posterunku policji, a policja udaje, że go nie widzi. Jeszcze do tego w Polsce, gdzie nie ma żadnej tolerancji dla takich zjawisk jak squot. Pamiętajmy o takich drobiazgach.''

    http://coryllus.salon24.pl/547544,syn-pana-prefekta-dal-glos

    I ciekawy komentarz ''a-tem''-a o tej magicznej budce przed kacapską ambasadą :

    http://januszwojciechowski.salon24.pl/547521,wojna-w-warszawie-pis-w-krakowie#comment_8371334

    Edzia nieutulona w żalu po śmierci jej [ i Tuska ] menago mr Kubiaka składa potęczowe wieńce :

    http://www.pch24.pl/zaloba-po-spalonej-teczy---pograzeni-w-zalu--edyta-gorniak-i-gazeta-wyborcza,19127,i.html

    - bądźmy litościwi dla nieszczęsnej, rozpacz i jad kiełbasiany na ryju pomieszały jej we łbie.

    I na koniec żebyś wreszcie Fox przestał dorabiać mi maniakalnie gęby ideowego katamity Bartyzela dorzucam cośkolwiek histeryczną reakcję pana profesora [ którego nadal szanuję co jednak nie oznacza bezkrytycznego uwielbienia ! ] na niedoszłe podpalenie ruskiej ambasady czym nie będę ukrywał mię w...nerwił :

    http://www.legitymizm.org/oswiadczenie-marsz-niepodleglosci-2013

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Policja udaje, że nie widzi? Policja ich uprzedziła, że może być zadyma. Dwa razy. Zamiast przymusowo ewakuować zgodnie z przepisami Ustawy o zarządzaniu kryzysowym.

      Usuń
    2. "Hasło jebać policję nie jest hasłem konserwatywnym" - bezcenne :))))

      Usuń
    3. @M.Pietraszczyk - tu chodzi o to, że policja toleruje anarchistyczną, nielegalną komunę pod nosem, na 100% mamy do czynienia z ''koncesjonowaną opozycją'', wystarczy przypomnieć sobie fakt iż pierwszą anarchistyczną gazetę założyła tajna policja.

      @Fox - dlatego nie jestem konserwatystą czyli zachowawczą pizdą a uważam się za re-akcjonistę, utopijność nie polega jak roi sobie Wielomski na samej zmianie rzeczywistości tylko przesłankach z jakich się ją czyni.

      Usuń
  6. Obawiam się i to bardzo się obawiam, że to typowy pomarszowy haj. Haj, który widzę co roku po Marszu Niepodległości. Haj, w który wpada część ludzi po Marszu widząc nieubłaganą perspektywę zmian, krocząca rewolucję, drugi Budapeszt, wiarę w powstanie nowego OZONu, czy cokolwiek innego, czym ten haj się objawia. Widziałem ten haj od pierwszego Marszu Niepodległości. Widzę go dziś i będę widział pewnie nastęne lata. Może się mylę, może będę musiał kiedyś to odszczekać, ale nie wierzę w żadną rewolucję i żadne nowe pokolenie. Ludzie po Marszu wracają do domów i wszystko się rozmywa, a sytuacja w kraju chociaż daleka od wyśnionej nie wygoni ludzi z domów, bo po prostu nikt nie będzie ryzykował tego co ma. Musi więc dojść do jakiegoś załamania, a jakoś ciężko mi je sobie wyobrazić w najbliższych kilku latach.
    I nawet jeżeli się mylę i będe wszystko odszczekiwał, to pozwolę sobie pozostać pesymistą. Nawet wtedy. Bo lud, ktróry burzy Bastylię już mamy. Nawet jeżeli go mamy raz w roku. Lud. Nawet nie Naród. Tylko nie mamy elit, które potem ten lud prowadzą i budują Nowe. Obawiam się wiec, że to co powstałoby po zburzeniu tej Bastylii znacznie odbiegałoby Hubercie od wzorca Serves Twoich, czy moich oczekiwań. Niestety.
    Leśne Licho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ końcówka mego wpisu jest przecież bardzo pesymistyczna. Nie identyfikuje się z narodem zamieszkującym obecnie postPolskę.

      Usuń
  7. ...jeszcze jedno :''Wyjaśnił to chyba najlepiej Andrzej Bobkowski w "Szkicach piórkiem"... - nie powoływałbym się na Bobkowskiego jako wiarygodne źródło historyczne bo jak właśnie się okazuje sporo tam nakonfabulował np. Żydzi w ''Szkicach...'' są ''drożdżami cywilizacji'' ale w oryginalnych zapiskach z czasu wojny byli ''bakcylami destrukcji''... Podobnych cymesów jest tam więcej :

    ''…co do jednego Europa nie powinna się mylić: że pomimo wszelkich różnic, Ameryka nie jest niczym innym, jak tylko zamorską filją żydów europejskich – tych z Bełza, Rzeszowa i Tarnopola. To jest okropne – i niebezpieczne. Kiedy się czyta o tych Morgenthauach, Borahach, Lippomanach i dziesiątkach, innych otaczających właśnie Roosevelta, to zimno się robi.

    Piszę co najmniej jak Goebbels, ale co gorsze, że coraz bardziej wierzę iż der internatzionale Jude, że ten żyd anglo-amerykański jest tak samo zabójczy, jak tratujący nas w tej chwili Aryjczyk.

    Poza tym wojna z Ghettem warszawskim. A to się żydy postawiły. Niesamowite. Smutne w tym jest tylko to, że zniszczenie małego żyda nie rozwiązuje problemu. Problem pozostaje zawsze ten sam, dokąd pozostaje wielki żyd u steru gospodarki światowej. Każdy banknot St. Zjedn. nosi podpis Morgenthau’a. Coraz wyraźniej przebija w tej wojnie walka wielkiego żyda o dalszą supremację nad światem.''

    ''W rękopisach porównywał ZSRR i USA. Uznawał je za dwa zagrożenia dla starej Europy. Wykazywał wspólne cechy dwóch materialistycznych systemów dążących do zmaszynowienia człowieka i przeciwstawiał je duchowemu podejściu europejskiemu, stawiającemu na piedestale jednostkę. Pisał z pogardą o technicznym intelekcie bez serca, o mentalności każącej postrzegać dom jako maszynę do mieszkania. W Szkicach jest inaczej: nie wykazuje już Bobkowski podobieństw między ZSRR i USA, lecz – zgodnie z zimnowojenną logiką – przeciwstawia je sobie, a w amerykańskim umaszynowieniu życia widzi nie tyle zagrożenie dla człowieczeństwa, co – poezję. Dziś byłby pewnie jeszcze aktualniejszy, gdyby nie uległ dyskursowi zimnowojennemu.''

    http://wojtekwalczak.wordpress.com/2011/10/26/rekopis-prawde-ci-powie-bobkowski-i-operacje-na-pamieci/

    ''[...] Bobkowski postrzegał Gwatemalę jako swego rodzaju świeżą ziemię, gdzie będzie mógł się w pewnym sensie stworzyć od nowa. Dopiero kiedy Gwatemala stała się jednym z punktów zapalnych zimnej wojny, Bobkowski przyjął postawę radykalnie proamerykańską. Przedtem Ameryki po trosze się bał, a po trosze nią gardził. Podczas wojny pisał na przykład o wizycie w kawiarni, w której grano swing i o tym, jak nie mógł znieść tej muzyki, bo przypominała mu ówczesną epokę – otępiającą i płaską. W 1957 roku, kiedy już się zmieniała rzeczywistość polityczna, poprawił oryginalną notkę pisząc, że cieszył się, kiedy nareszcie usłyszał swing, a nie Chopina czy Schuberta. Zmienił więc swoją historię w taki sposób, żeby dać wyraz swojemu rozczarowaniu Europą.''

    http://kulturaliberalna.pl/2012/12/11/beylin-mikolajewski-podolska-rodak-kiezun-andrzej-bobkowski-antysemita-antynacjonalista-apanstwowiec-debata-kultury-liberalnej/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie ma nic do rzeczy, Bobkowski wielkim pisarzem był

      Usuń
    2. Oczywiście, nawet krytykujący go badacze tego nie kwestionują, zresztą większość z jego oryginalnych uwag bynajmniej go w moich oczach nie dyskredytuje...

      Usuń
  8. Nie powiedziałbym, żeby płonąca tęcza miała jakąś głęboką symbolikę. Jak się paliła, tłum skandował "Zakaz pedałowania" i do niczego głębszego się to nie sprowadza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ktoś tu powołał się na konserwatyzm.pl...;polecam końcówkę oświadczenia:

    "Pojednanie, zgoda i współpraca między Polską a Rosją nie tylko pozostają możliwe i konieczne – ale i stanowią oczywisty, racjonalny i naturalny wybór dla obu naszych narodów i temu dziełu Konserwatyzm.pl będzie starał się nadal efektywnie służyć!"

    Czyli co? Jawnym tekstem przez pomyłkę napisali, jakie mają zadanie statutowe? ;) Nadgorliwa ta agentura tak, że aż nieostrożna!

    Majkel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że agentura zawsze musi działać skrycie, tajnie i niejawnie?

      Usuń
    2. Dokładnie, obok działających w cieniu szpiegów jest coś takiego jak ''agentura wpływu'', poza tym niby czemu mieliby się specjalnie z tym kryć, ktoś im tu za to łeb urwie ?

      ''Ktoś tu powołał się na konserwatyzm.pl....'' - wypraszam sobie, nie powoływałem się na ten szmatławy dość portal tylko zasugerowałem Foxowi by nieco częściej nań wchodził to pro-piłsudczykowscy narodowcy nie będą go tak zdumiewać, jak dla mnie zbyt przejął się dawnymi, mocno zdezaktualizowanymi podziałami ideologicznymi.

      Usuń
    3. Chehelmut - daj linki do tekstów "propiłsudczykowskich narodowców" :) Muszę zobaczyć, bo nie uwierzę ;) Kiedyś interesowałem się OZONem.

      Majkel

      Usuń
    4. Napisałem wyraźnie powyżej - wejdź na ''konserwatyzm.pl'' i poczytaj co o Ruchu Narodowym wypisują Wielomski, Rękas czy Engelgard, jak demaskują go jako ''romantyczną'', piłsudczykowską ''kontrabandę''.

      Usuń
    5. OK. Myślałem, że masz na myśli jakieś konkretne teksty... że może coś się rodzi nowego na scenie. Na Kąserwatyzm.pl wolę nie wchodzić - szkoda zdrowia ;) Dla nich piłsudczykiem i romantykiem jest każdy, kto nie rozkłada nóg przez carem.

      Majkel

      Usuń
  10. A nikt nie komentuje ciut sadystycznego filmiku, który wkleiłeś. Czyżbyś był bardziej S niż M? :))))

    Dersu Uzała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera, znowu myślisz, że mnie rozgryzłeś :P

      Usuń
  11. Żałosne, żałosne...
    I ani śladu zastanowienia, dlaczego Bufetowej tak zależy na istnieniu tęczy...
    Po prostu - chodzi o to by właśnie ją palić.
    Prezentuje się wyraźny cel - i pieski Pawłowa rzucają się robić to, co oczekuje się, że zrobią...
    Dokładnie tak, jak sypanie kamieni na Akropolu, by turyści mieli co zabierać na pamiątkę...
    Bo inaczej, to by mogli wpaść na coś innego, co mogło by być - co najmniej - kłopotliwe dla rządzących...
    (Mam wrażenie, ze choćby zachęcenie do szczania po kątach u Bufetowej wzbudziło by u niej autentyczną furię ;) )

    @Majkel & Maciej Pietraszczyk
    Jeżeli ktoś jest agenturą to są nią akurat ci, co realizują tutaj amerykańskie interesy - np. blokując budowę rurociągu Rosja-Niemcy.

    mmm777

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo agentura może być tylko jedna? LOL

      Usuń
    2. No tak - Ci co realizują interesy amerykańskie to agentura...a Ci co realizują interesy rosyjskie to...polscy patrioci? :D Widzę że kolega ciągle jeszcze żyje tematem stonek zrzucanych na nasze biedne, pan-słowiańskie ziemniaki.

      Majkel

      Usuń
    3. Parafrazując Halbera: Chwała nam i agenturze, kiedy ma interes tożsamy z polskim . Chuje precz
      Leśne Licho

      Usuń
    4. Żałosne nie żałosne tu liczy się, że płomienie wypełniły żywą treścią tą pokraczną instalację paraartystyczną, poza tym szczanie po kątach byłoby jeszcze łatwiej przerobić w zwykłe chuligaństwo i spacyfikować, medialne nagłośnienie i spektakularność są zarówno słabością jak i siłą podobnych akcji jak ta.

      Usuń
    5. ''Jeżeli ktoś jest agenturą to są nią akurat ci, co realizują tutaj amerykańskie interesy - np. blokując budowę rurociągu Rosja-Niemcy. ''

      - tzn. że ścisła współpraca między Niemcami a Rosją i przemiana Polski w ich kondominium i ''kraj tranzytowy'' [ jak to brzmi ! ] leży w naszym interesie ? I jaka ''blokada'', przecież położyli se rurę na dnie Bałtyku z wielką pompą i bezsilne, pozbawione wsparcia początkowo gardłującej przeciwko temu Szwecji o USA już nie wspominając władze Rzeczpospolitej mogły im nagwizdać. Gdyby Amerykanie rzeczywiście nie chcieli tego rurociągu to znaleźliby sposoby by temu zapobiec, najwidoczniej jednak dali temu zielone światło [ z South Stream-em to już nieco inna bajka ]. Wielokrotnie tu wyrażałem dystans co do naszego bezmyślnego lizusostwa względem USA [ co nie znaczy, że mamy niczym rozczarowany własnymi złudzeniami kochanek obrażać się na Amerykę, chodzi jedynie o trzeźwiejsze patrzenie na ich politykę ] czy Izraela i kłóciłem się o to z Foxem, ale zapytajmy w takim razie co do zaproponowania mają nam Niemcy a zwłaszcza Rosja ? Ci pierwsi jak za zaborów tylko nieco łagodniej dążą do sproletaryzowania nas, zamiany w bandę polaczków pozbawionych własności i praw we własnym [ ? ] kraju, zaś co do drugich szkoda nawet gadać, co innego poza brutalnym wydymaniem złagodzonym nieco wazeliną sentymentalnych pierdół o Annie German, ''słowiańskim braterstwie'' itp. mogą zaoferować nam czekiści ? Gdyby polskie firmy zostały dopuszczone przez nich do eksploatacji na korzystnych dla nas warunkach złóż na Syberii i w postsowieckiej strefie wpływów z Mongolią włącznie to proszę bardzo, tylko że pierwej Putin zrezygnuje z katamitów niż to się stanie, chyba że ja coś nie wiem więc proszę mnie oświecić jakież to świetlane perspektywy ekonomiczne dałaby nam współpraca ze wschodnim mocarstwem bo póki co mimo Tuskowego wylizywania Putinowych rodzynów mamy g... za przeproszeniem [ nie mówię, że mają nas traktować jako równego sobie partnera, wystarczyłoby zaprzestanie wycierania nami posadzki, typowego dla psychopatów obsesyjnego poniżania ].

      Usuń
  12. Rosja historycznie nie jest większym wrogiem niz np. Niemcy, dodatkowo mamy na swoim terytorium "Ziemie Odzyskane", któych może Niemcy nie zajmą bo tak jak większośc narodów Europy maja potężne problemy demograficzne, ale de facto przewodzą UE, kontroluja naszą gospodarkę, mamy 300 tys mniejszośc nimiecką na Sląsku i następne kilkaset tysięcy "ślązaków" z RAŚ. To jest poważny problem, no ale lepiej masturbować się nad Putinem i Rosją. Rosja nie ma do nas pretensji terytorialnych bo nie ma u nas mniejszości rosyjskiej. Nawet Białorusini stanowią widoczna mniejszość w kilku marginalnych gm. woj Podlaskiego.

    Geopolitycznie Rosja nie potrafi nawet przełknąc w większości rosyjkojęzycznej i prawosławnej Ukrainy, co im do POlski?

    No i ta rzekoma pro-rosyjskość PO, niby czym się to objawia? Prawda jest taka, że jedyna partia któą od biedy można by uznac za umiarkowanie pro-rosyjską w III RP to nieboszczka Samoobrona.

    A agentura komunistyczna została przejęta po 89 r. przez służby zachodnie-nie bez kozery jest masa byłych TW wsród głównych propagatorów i ideologów integracji z tzw "strukturami euroatlantyckimi". Przecież do UE i NATO weszlismy w dużejmierze poprzez UD-ecję i jej klony, a jej pogrobowcem jest w dużej mierze PO.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy - Rosja i Niemcy są siebie warci. Nie ma co się licytować kto nam więcej za skórę zalazł.. - jeśli chodzi o czas okupacji to z pewnością Rosja(zabory, WWII, PRL). Jeśli chodzi o ilość ofiar, to pewnie w WWII Niemcy nieco "podkręcili" sobie statystki zdziczałym nazizmem i doszlusowali do Rosji,.

    Trzeba jednak uważać z takimi wypowiedziami - nie wolno stwarzać wrażenia, że Rosja nie jest groźna. Historia - w więc fakty - mówią coś innego. Bez względu na panujący ustrój(carat, bolszewia/sowieci, putinada) traktowali nas zawsze tak samo. I to się NIGDY nie zmieni - nie ma co mącić ludziom w głowach. Nie zmieni się, ponieważ nie zmieni się położenie geograficzne Rosji i Polski które generuje konflikt. Jakkolwiek by to dziś śmiesznie nie brzmiało - walczymy o dominację na terenach wschodnich. Albo my - albo oni. Rosja nie potrzebuje silnej Polski - a Polska nigdy(dobrowolnie) się nie zgodzi być wasalem Rosji,

    Majkel

    OdpowiedzUsuń