Trump w ostatnich miesiącach trzymał nas w niepewności, a jego ludzie puszczali sprzeczne przecieki do mediów. Prawdopodobieństwo amerykańskiego ataku na Wenezuelę wydawało się więc spadać, a prezydent USA sugerował, że uderzenie może spaść na Iran. Jeszcze kilkanaście dni temu magister Bartosiusiak przekonywał, że "Maduro obnażył słabość USA".
Choć niektórzy wróżyli Ameryce "drugi Wietnam", to wojna okazała się tak krótka, że większość osintowców po prostu ją przespało.
Cała operacja wojskowa w Caracas trwała chyba tylko ze cztery godziny. Amerykanie nie ponieśli żadnych strat, a wenezuelskie straty w ludziach też raczej były niskie.
Amerykański oddział Delta Force po prostu wleciał helikopterami do centrum miasta i porwał Maduro oraz jego żonę.
Towarzyszyło temu szereg uderzeń w różne cele wojskowe. Użyto śmigłowców, rakiet i artylerii okrętowej. Według kolumbijskiego prezydenta Gustavo Petro:
Baza lotnicza La Carlota została wyłączona z użytku i zbombardowana.
Koszary Cuartel de la Montaña w Catia zostały wyłączone z użytku i zbombardowane.
Pałac Legislacyjny Federalny w Caracas został zbombardowany.
Fuerte Tiuna, główny kompleks wojskowy Wenezueli, został zbombardowany.
Lotnisko w El Hatillo zostało zaatakowane.
Baza F-16 nr 3 w Barquisimeto została zbombardowana.
Prywatne lotnisko w Charallave, niedaleko Caracas, zostało zbombardowane i wyłączone z użytku.
W pałacu Miraflores, siedzibie prezydenta w Caracas, aktywowano plan obrony.
Duże części Caracas, w tym Santa Mónica, Fuerte Tiuna, Los Teques, 23 de Enero oraz południowe dzielnice stolicy, pozostały bez prądu.
Zgłaszano ataki w centrum Caracas.
Baza śmigłowców wojskowych w Higuerote została wyłączona z użytku i zbombardowana.
Wenezuelska opozycja sugeruje, że doszło do "negocjowanego ewakuowania Maduro". Jeśli tak, to raczej nie negocjowano go z samym Maduro, tylko z jego generałami. Zobaczymy czy będziemy mieć teraz wdrożony plan transformacji ustrojowej, czy też kolejne uderzenia dekapitujące reżim. Możemy być jednak pewni, że usłyszymy straszliwe wycie różnego rodzaju onucowców, libkowskich pięknoduchów i "ekspertów" w rodzaju magistra Bartosiusiaka czy Romcia Kuźniara. Dochodzi już do zabawnych sojuszów - choćby
ortodoksyjnie balcerowiczowska Defratyka ramię w ramię z autystycznym chłopcem Memcenem broni komunizującego wenezuelskiego reżimu przed amerykańskim imperializmem :)
Faktem jest to, że Amerykanie po prostu wlecieli do Caracas i porwali Maduro. To była dużo sprawniej przeprowadzona operacja choćby od interwencji w Panamie w 1989 r. USA pokazały, że nadal są supermocarstwem i ośmieszyły wrogą oś geopolityczną, tak jak wcześniej Izrael totalnie ośmieszył Iran i Hezbollah, a wspierani przez Turcję rebelianci z HTS zrolowali reżim Assada.
Wielu Wenezuelczyków teraz świętuje i
niszczy portrety Maduro - podobnie jak diaspora kubańska w Miami. Teraz wystarczy zwiększyć presję na finansowane dotychczas przez Wenezuelę komunistyczne reżimy w regionie - Nikaraguę i Kubę. Na pewno Stolicy Apostolskiej też spodoba się, gdy antykatolicki, komunistyczny skurwysyn Ortega dostanie, na co zasłużył.
***




Planowałem, że ten wpis poświęcę
wielkiej aferze z Somalijczykami,
którzy ukradli z budżetu stanowego Minnesoty miliardy dolarów (sumę prawdopodobnie
większą od nominalnego PKB Somalii), za pomocą sieci lipnych przedszkoli. Aferę tę odkrył
koleś bawiący się w dziennikarstwo obywatelskie. Pokazał, że w tych somalijskich przedszkolach nie było żadnych dzieci. S
zyld na jednym z takich ośrodków wskazywał, że to
"Quality Learing Centre" - Somalijczycy zrobili więc błąd w słowie "Learning" :) Powstało na ten temat mnóstwo memów a
Somalijczycy wskoczyli na pierwsze miejsce najbardziej znienawidzonych grup etnicznych w USA. I trudno się temu dziwić - mocno na to zapracowali. Wielu Amerykanów pamięta też im incydent "Black Hawk Down" w Mogadiszu i uważa, za skandal, że wpuszczono do USA taką masę agresywnych, kryminogennych, osobników z kraju-shitholu, w którym przeciętne IQ wynosi 67. Ci, którzy organizowali przekręty z przedszkoli chyba reprezentowali somalijską elitę intelektualną. Przykładem jest tutaj
kongreswoman Ilhan Omar, która zdobyła amerykańskie obywatelstwo, po tym jak wzięła fikcyjny ślub ze swoim bratem. Zanim dostała się do Kongresu, jej majątek netto wynosił minus 45 tys. USD (miała po prostu długi), a obecnie sięga 30 mln USD.
 |
|
Przekręty nie mogłyby się zapewne odbywać, gdyby nie wsparcie od demokratycznej mafii. Minnesotą rządzi gubernator
Tim "Retard" Walz, który był w zeszłym roku kandydatem na wiceprezydenta u boku Kamali Harris. Przekonywałem wówczas, że ten koleś to straszny dupek, ale libkowskie trolle pisały: "NIEEEEEEE!!!! On i Kamala to wspaaaaaaniali kandydaaaaaci! Na pewno wygrają z Pomarańczowym Człowiekiem!". I co? I libki jak zwykle nie miały racji. Walz zastał w Minnesocie sporą nadwyżkę budżetową, a mimo to podniósł podatki o łącznie 9 mld USD i mocno ściął wydatki budżetowe -
poza tymi na przedszkola. Numer telefonu jednego z tych lipnych przedszkoli
był numerem telefonu do... biura Walza. Koleś albo jest więc rzeczywiście ostrym "retardem", którego Somalijczycy doją na kasę jak chcą, albo był ich wspólnikiem. Wiadomo, że informacje o somalijskich przekrętach pojawiały się w Minnesocie od lat, a za każdym razem Walz oraz jego współpracownicy atakowali "sygnalistów"
oskarżając ich o rasizm oraz islamofobię. Walz nawet zmienił flagę stanu Minnesota, bo Somalijczycy skarżyli się, że jest na niej krzyż. Wymienił ją na taką z białą gwiazdą na niebieskim tle, bardzo przypominającą flagę Somalii... Przypominam też, że Walz był finansowo bardzo blisko agentury ChRL. Pamiętajmy również o tym,
że w czerwcu 2025 r. zastrzelona została demokratyczna stanowa kongreswoman z Minnesoty Melissa Hortman oraz jej mąż, a ciężko ranny w zamachu został inny demokratyczny stanowy parlamentarzysta John Hoffmann. Sprawca miał być "antyaborcynym fanatykiem", który jednak zasiadał przez pewien czas w radzie ds. pracy przy gubernatorze Timie Walzu i prowadził działalność biznesową w Kongo. Ciekawe, czy to było likwidowanie świadków somalijskich przekrętów?

Propalestyńskie lewactwo twierdzi oczywiście, że ujawnienie gigantycznego, somalijskiego złodziejstwa w USA, to "kampania nienawiści" wobec Somalijczyków, mająca przykryć to, że Izrael uznał niepodległość Somalilandu, czyli separatystycznego terytorium będącego najlepiej zarządzaną częścią Somalii. Teraz Izraelczycy zainstalują tam swoje bazy -
naprzeciw jemeńskich Hutich i rzekomo przesiedlą tam Palestyńczyków (
tak przynajmniej twierdzi prezydent Somalii).
***
A na koniec specjalna tabelka, z dedykacją dla twierdzących, że "wierzę w wiele naiwnych prawicowych teorii". Co nam ta tabelka mówi? Pewnie to, że się w krajach Europy Zachodniej mocno zmieniły przez ostatnie 17 lat "czynniki socjoekonomiczne"? Czy to bieda powoduje gwałty, czy pornografia, a może patriarchat? Czemu jednak w państwach biedniejszych i bardziej patriarchalnych, takich jak Bułgaria, statystyki wyglądają inaczej? No bo chyba, nie da się tego wytłumaczyć "rasistowskimi" teoriami? Zwłaszcza, że Węgry, Czechy i Chorwacja również doświadczyły wzrostu tego wskaźnika... Jeśli na podwórku pod blokiem gryzą się pitbule, a nie golden retrievery, to czy winne temu są "czynniki socjoekonomiczne"?
Parafrazując klasyka, ceny ropy pójdą teraz albo do góry albo w dół.
OdpowiedzUsuńUSA dokonało projekcji siły i korzystając z ofszerbalansingu w Europie, zrobiło piwot na Karaiby z najniższego szczebla drabiny eskalacyjnej przez dekapling nejwi sils na kwadrat Maduro i jego lepszej połowy. Nał ju noł, a jak chcesz więcej noł, to dej pinionżka na subskrypcje dla VIP members.
OdpowiedzUsuńJuz taki urok podstarzalych, sfrustrowanych feministek: uwielbiaja pierdolety o patriarchacie ale juz maja totalnie wyjebane na to co robia np. gangi pakistanczykow w UK.
OdpowiedzUsuń''I o ile nie jest zaskoczeniem, że Amerykanom udało się obezwładnić wenezuelskie systemy dalekiego czy średniego zasięgu (było ich stosunkowo niewiele i niemal na pewno nie były to najnowsze warianty, znaki zapytania budzi wyszkolenie, a zdolności USA jeśli chodzi o przełamywanie obrony powietrznej są bardzo wysokie), to wprowadzenie w zasadzie w pierwszych godzinach operacji śmigłowców do serca stolicy i wykonanie z powodzeniem operacji stanowi o kompromitacji obrony Wenezueli, a zatem i Rosji, która dostarczała jej systemy obronne. W dużej mierze miała ona się opierać na elementach rozproszonych - zestawach MANPADS, systemach klasy Pancyra, czy może nawet dronach FPV.''
OdpowiedzUsuńhttps://defence24.pl/sily-zbrojne/amerykanskie-smiglowce-zdobywaja-wenezuele-rosyjskie-rakiety-bezradne-komentarz
''Russia Tests Resolve of US' Venezuela Blockade .''
https://www.energyintel.com/0000019b-8050-da2f-abbb-ef7afda50000
Dobrze że Amerykanie nie wpieprzyli się przy tym, póty co przynajmniej, w powtórkę z interwencji w Iraku i Afganistanie, na co liczył sam Maduro:
https://defence24.pl/geopolityka/wenezuela-komandosi-wywiad-i-decepcja
Przy czym sama operacja zbrojna przeciw Wenezueli prędzej wygląda na czyszczenie ''tyłów'' USA przed ewentualną konfrontacją z Chinami, niż powrót ''hemisferyzmu'' o jakim trudno mówić tym bardziej jeśli dojdzie do ponownego ataku na Iran:
https://www.americasquarterly.org/article/chinas-quiet-security-push/
https://www.americasquarterly.org/article/chinas-inroads-are-encouraging-stronger-u-s-ties/
Najbardziej zabawne będzie teraz zesrańsko popłuczyn po BLM o porwanie/areszt Maduro, bo typ akurat zaczynał dowodząc szwadronami śmierci masakrującymi głównie czarnych gangusów z wenezuelskich gett:
''He who repressed the popular classes during the People’s Liberation Operations (PLO) between 2015 and 2017, which left thousands of young black men from the neighbourhoods dead? This was a security programme implemented by the Maduro government, which took the form of militarised interventions by the Special Security Forces (FAES), a police force whose masked members intervene in neighbourhoods in search of so-called criminals. Fieldwork, both quantitative and qualitative, shows that these PLOs are responsible for thousands of deaths of young black and poor people from popular urban neighbourhoods.''
https://internationalviewpoint.org/spip.php?article8630#nb2
Kieleccok
...wypada też przypomnieć, że władze Wenezueli de facto popierały agresję zbrojną Rosji na Ukrainę, a sam Maduro wyzywał Zełeńskiego od ''klaunów'' i przegrywów'' jedynie za to, iż ów odrzucił obleśne sugestie antypapieża Franciszka, by ''zawrzeć pokój'' tj. skapitulować przed Kremlem. O postawie tego ostatniego, i zjebów pokroju Prilepina, jacy odkryli nagle, że atakowanie drugiego państwa to ''niedopuszczalne złamanie umów międzynarodowych'' szkoda w ogóle gadać. Niech więc wszyscy zamkną mordy, bo stojąc po kolana w g... wypominają innym zafajdane podwórko, jakie to ruskie:
Usuńhttps://mideastdiscourse.com/2024/03/12/zelensky-a-clown-for-badmouthing-the-pope-maduro/
Kieleccok
cytat "... to wprowadzenie w zasadzie w pierwszych godzinach operacji śmigłowców do serca stolicy i wykonanie z powodzeniem operacji stanowi o kompromitacji obrony Wenezueli, a zatem i Rosji, która dostarczała jej systemy obronne."
Usuńto na defence24. pl takie pierdoły opowiadają?
pzdr
fantazy
Ciekawym wątkiem poruszonym gdzieś na twiterze, jest fakt, że Minnesota była do niedawna mocno skandynawskim stanem i tradycyjną destynacją dla Szwedów, Norwegów i Duńczyków. I tak jak w krajach skandynawskich, tak i w Minnesocie socjalistyczne rozwiązania sprawdzały się, bo bazowały na homogenicznych społecznościach o silnym etosie pracy i odpowiedzialności. Dokładnie te same społeczności niemal z dnia na dzień otwarły się właśnie na Somalię, mocno rozwalając tradycyjną tkankę społeczną. Ciekawe z czego wynika ta uderzająca zgodność w myśleniu jedych i drugich? Czy tkwi w tym mocno zakorzeniona w tej kulturze autodestrykcyjna dyscyplina połączona z myślą protestancką i wydumanym poczuciem winy, która zmusiła te w 100% białe społeczeństwa, które nigdy nie miały poważnych kolonii i nie brały udziału w zniewalaniu czarnych, to wzięcia na siebie odpowiedzialności za zbrodnie "brzemienia białego człowieka"? Bez wątpienia to zjawisko zasługuje na dogłębne zbadanie.
OdpowiedzUsuńBruck
... a co tu badać? ...wklep w google -"Barbara Lerner Spectre" i wyszukaj najczęściej spadający z rowerka wykład dla szwedzkich Julek i Oskarków w temacie konieczności ubogacania Europy subsaharyjską biomasą. Podręcznikowy przykład hagady na gojów.
Usuń@Anonim2
UsuńNiezadowolenie rozumiem, natomiast cały czas czekam na przedstawienie realnego planu na wzrost dzietności. Przynajmniej te 2.1 (w Polsce ostatni raz ten poziom był w 1988 roku, w 2024 było 1.09, a prognoza na 2025 to 1.03) wśród kobiet 18-34 lata co pozwoli na zastępowalność par robiących dzieci, bo żeby mówić o zastępowalności całego społeczeństwa to dzietność w tym przedziale wiekowym musiałaby wynosić koło 5.0-6.0 (taka dzietność występuje aktualnie właśnie wyłącznie w krajach subsaharyjskich). Biorąc pod uwagę % kobiet niezdolnych do zajścia w ciąże rośnie to do 7.5.
Natomiast, żeby możliwe to było na dzietności 2-3 to wymagałoby to importu 7-13 milionów kobiet.
Powrót do 2.1 nie udał się żadnemu krajowi, który zszedł z dzietnością poniżej 1.6
I proszę mi tu przypadkiem nie bredzić, że rzekomo chcę importu "inżynierów". Czekam na ten realny plan, a nie zbiór życiowych frustracji o złym rządzie.
Oczywiście takiego planu nie będzie, bo jest on niemożliwy do zrealizowania. Populacja w Polsce zmniejszy się tak czy inaczej, a pierwszymi, którzy będą popierać masowe sprowadzenia imigrantów będzie rosnąca armia starszych ludzi i emerytów którzy będą mieli w dupie to kto będzie im ją podcierał. :)
Katastrofy demograficznej już nie da się odwrócić i polski krajobraz kulturowy radykalnie się zmieni. Pogódź się z tym.
Polecam: "The birth of Sweden’s multicultural policy. The impact of Olof Palme and his ideas"
Usuńcytat: "OstPol3 stycznia 2026 13:13
UsuńNiezadowolenie rozumiem, natomiast cały czas czekam na przedstawienie realnego planu na wzrost dzietności."
na początek mały krok w tył i należałoby przywrócić dawną ustawę określającą w jakich przypadkach można przerwać ciążę (co ostatnio postulował główny ginekolog i położnik Polski) - prawdopodobieństwo wad płodu wzrasta wraz z wiekiem kobiety - możliwe, że pary rezygnują z tego powodu z kolejnego (ewentualnie pierwszego) dziecka.
pzdr
fantazy
Na zero z demografią, bez wymiany populacji, wyjdzie pierwszy kraj w którym w ciągu 20 lat uda się wdrożyć to co działa.
UsuńZ kryzysu demograficznego wyjdzie pierwszy kraj który w tym czasie zrobi to co konieczne.
@OstPol
UsuńJa mam plan w kwestii demograficznej Polski do zaproponowania. Import kobiet z Filipin i kilku krajów Am.Poł. oraz uczynienie z Polski zagłębia produkcji rękodzielniczej biżuterii i usług fizioterapeutycznych dla emerytów z zachodu.
W ten sposób załatwi się dwie sprawy, sprowadzi płodne kobiety do PL i da im zatrudnienie.
Jak dasz kobietom zatrudnienie=samowystarczalność to przestaną być płodne. Może to jest ten klucz do problemu.
Usuń@PawelW Można też z Somalii, w której przeciętne IQ wynosi 67. Ile na Filipinach?
UsuńPrawa nowego świata zostaną spisane krwią na skórach zdartych z simpów.
Usuń@Anonim/fantazy
UsuńZabawne jest, że prawica dała sobie narzucić sposób myślenia i obecnie ma takiego samego jak lewica zajoba na punkcie wpływu aborcji na demografię.
Aborcja jest moralnie zła i niedopuszczalna, ale akurat na demografią, przynajmniej w Polsce nie ma większego wpływu. W 2024 roku wykonano ich 896, co stanowi jakieś 0,4% w stosunku do liczby urodzeń.
Prawdopodobieństwo wad płodu rośnie wraz z wiekiem kobiet, ale ma to niewielkie znaczenie dla demografii, bo w ramach urodzeń po 35 czy 40 roku życia dzietność wynosi ok. 0.2, co jest wartością szczątkową i pomijalną.
Ciąże u kobiet w tym wieku są rzadkością i nie potrzeba do tego żadnych obaw o jakieś wady.
Prawica ogólnie dała sobie narzucić sposób myślenia odnośnie rozrodczości i mówi lewicowym językiem i pojęciami typu "planowanie rodziny", "decydowanie się na dziecko", "rezygnowanie z dziecka".
Otóż w normalnym świecie i u normalnych ludzi nie ma żadnego planowania czy decydowania się na dziecko, tylko dzieci się pojawiają. Można rozmawiać o tym, że lepiej żeby pojawiały się w małżeństwach, ale mowa jest właśnie o pojawianiu się. (skądinąd, operowanie pojęciami typu "pary" to też zwycięstwo lewicowej dekompozycji struktury społecznej).
A dlaczego dzieci przestały się pojawiać? Przez urbanizację, edukację i niezależność kobiet, brak zagrożeń i nadmiar pożywienia. I wszystkiego tego dokonał wolny ryneczek i uprzemysłowienie. Edukacja kobiet wzięła się stąd, że przemysł potrzebował rak do pracy.
Demografia nie wzrośnie dopóki ludzie będą gonić za jeszcze większym dobrobytem, jeszcze bardziej bać się spadku standardu życia, jeszcze mniej odpoczywać i jeszcze bardziej się atomizować. Ludzie po prostu nie dostrzegają tego, że większy standard życia mają wtedy kiedy nie są w pracy, a nie wtedy kiedy akurat zapierdzielają. Nie mówię o żadnym porzucaniu pracy, tylko o tym, że ludziom skutecznie zaszczepiono nerwicę. Ledwo się fizycznie zregenerują i już są w stresie, że trzeba wracać do zapierdolu. Jak w takich warunkach ma być prokreacja i rodzenie dzieci? Systemowi jest zupełnie obojętne czy rdzenny będzie miał dzieci. Ba, nawet lepiej żeby nie miał, bo rdzenny się ceni i ma wymagania.
@OstPol Tym razem jesteśmy zgodni (nie włączałem się dotąd, jedynie podrzuciłem PawłowiW pomysł sprowadzania Somalijek ;) Generalnie tu jest sedno problemu - turbodoładowujący siedem grzechów głównych model neoliberalnej wersji kapitalizmu z wbudowanym weń konsumeryzmem (na wszystkich możliwych płaszczyznach). W tym momencie w Polsce kwestia aborcji nie ma realnego wpływu na demografię, niemniej jej pełna liberalizacja, do czego dąży libleft już miałaby. Wiemy już, że pozycjonowanie się Rosji jako cywilizacyjnej alternatywy było tylko zwodzeniem prawicy, a to oznacza, że alternatywy wobec przetestowanego w Chile neoliberalizmu, następnie upowszechnionego w skali globalnej (także w Rosji) brak. Z aktualnej sytuacji geopolitycznej wynika, że o odejściu od tego modelu cywilizacyjnego musiałoby zadecydować jądro Zachodu, bowiem prawdziwe rewolucje są programowane przez elity. Trump poczynił w tym kierunku pewne kroki, jednak jest zakładnikiem swego życiorysu, toteż trudno zakładać jak daleko jest w stanie się posunąć, by zdemontować system, którego był częścią. Ale wszystko przed nami - przecież po tym, jak go załatwiono po pierwszej kadencji szanse powrotu były równe zeru.
UsuńZ demografią guzik się da zrobić przez najbliższe lata... w efekcie albo system sypnie się całkiem albo zwrot z kapitału zacznie relatywnie spadać (tzn. większe dochody z pracy mniejsze dochody z nieruchomości i innych rodzajów "rent")... że sporej części populacji "od..." jest zauważalne, ale zjawiska nie sprowadzają się raczej tylko do kapitalizmu w formie kapitałowej (tu chyba zwanego liberalnym); trzeba by dodać globalizację, internet (szybkość wymiany informacji+globalna społeczność+portale społecznościowe+wirtualna rzeczywistość), rozpad społeczności... można dalej wymieniać i nie wiadomo co jest skutkiem, co przyczyną i jakie są sprzężenia.
UsuńTrump chyba gra na wojnę... albo zewnętrzną albo domową; obie możliwości to dobicie obecnego systemu.
TT
@Anonim
UsuńAle nie wiem w czym się nie zgadzaliśmy. Anonimów bez podpisu trochę tu jest.
@TT
Globalizacja i internet mają tylko skutek pogłębiający. W Polsce dzietność po krótkotrwały wzrośnie po II WŚ od lat 50tych zaczęła spadać. Powodem była edukacja kobiet i orientacja na urbanizację i przemysł. Poniżej zastępowalności zeszła 1988 roku. Później doszedł jeszcze czynnik socjoekonomiczny w wyniku promowania neolibaralnej atomizacji i straszenia młodych ludzi chorobami wenerycznymi i dzieckiem jako końcem wolności.
Z demografią nie da się zrobić nic nie tylko przez najbliższe lata, ale w ogóle. Kapitalizm jest systemem, który zakłada atomizację, wysoką mobilność, wysoką specjalizację i brak samowystarczalności. W świecie w którym wsi już nie ma nie można być ani samowystarczalnym, ani nie ma też realnej wspólnoty na której można się oprzeć. Przecież chyba nie będziemy dywagować jako o sąsiedztwie na dzielnicy i opiece żłobkowej jako wspólnocie. Obecnie ciąża to wyłącznie 9 miesięczna choroba obniżająca efektywność w pracy.
@OstPol
UsuńCzyli obecny system (cywilizacja) upadnie... import z Afryki subsaharyjskiej - to się nadaje na Ubera i gońca z jedzeniem... może kucharza.
Cywilizacja jako gra w papier-kamień-nożyce? industrializacja bije wieś (nie wiem jak to nazwać), industrializacja kloapsuje...:-)
TT
@OstPol
UsuńDemografia nie wzrośnie dopóki ludzie będą gonić za jeszcze większym dobrobytem, jeszcze bardziej bać się spadku standardu życia, jeszcze mniej odpoczywać i jeszcze bardziej się atomizować. Ludzie po prostu nie dostrzegają tego, że większy standard życia mają wtedy kiedy nie są w pracy, a nie wtedy kiedy akurat zapierdzielają. Nie mówię o żadnym porzucaniu pracy, tylko o tym, że ludziom skutecznie zaszczepiono nerwicę. Ledwo się fizycznie zregenerują i już są w stresie, że trzeba wracać do zapierdolu. Jak w takich warunkach ma być prokreacja i rodzenie dzieci? Systemowi jest zupełnie obojętne czy rdzenny będzie miał dzieci. Ba, nawet lepiej żeby nie miał, bo rdzenny się ceni i ma wymagania.
Bardzo trafnie. Na podobne obserwacje swego czasu trafiłem na tym blogu:
https://zarobmy.se/ustroj/
@Anonimowy 5 stycznia 2026 04:40
Somalijki mają ten problem, że są muzłmankami. Filipinki są chrześcijankami, więc odpada ten problem.
IQ akurat w Azji jest sporo wyższe niż w Afryce.
"
📊 Average IQ in Southeast Asia (2025)
Here’s the latest ranking of average IQ scores in Southeast Asian countries, based on the International IQ Test results:
1 🇸🇬 Singapore: 105.14
2 🇹🇭 Thailand: 101.52
3 🇲🇾 Malaysia: 100.48
4 🇻🇳 Vietnam: 100.12
5 🇧🇳 Brunei: 98.14
6 🇲🇲 Myanmar: 97.37
7 🇵🇭 Philippines: 96.66
8 🇰🇭 Cambodia: 93.97
9 🇮🇩 Indonesia: 93.18
10 🇱🇦 Laos: 92.05"
Zatem znowu wyszło by to na plus.
Ale zasadniczym problemem jest to co napisał @OstPol i co jest wyrażone w zalinkowanym przeze mnie wyżej artykule. Tryb życia się tak zmienił, że on automatycznie depopuluje.
Ciekawa wymiana komentarzy ale prowadzi do nikad A prowadzi do nikad poniewaz problemy sa dwa
Usuń1.nalezy rozpoznac jaki system jest funkcjonalny oraz
2.ow system wprowadzic.
Z punktem 1 NIE MA ZADNEGO PROBEMU-wiadomo co dziala-to samo co dzialo w 19 wieku czy nawet i pierwszej polowie 20 czyli brak masowej antykoncepcji i aborcji,promowanie rodziny,promowanie modelu w ktorym mezczyzna pracuje a kobieta nie pracuje a siedzi w domu i opiekuje sie dziecmi razem z dziadkami,forsa nie jest bogiem i ciagle licza sie takze inne wartosci itp itd.
2-punkt drugi-czyli takowy system wprowadzic.Bez jakiegos cywilizacyjnego kolapsu calkowieci niemozliwe do zrealizowania a i przy takowym kolapsie tez raczej sie nie uda(konkurencja z innych cywilizacji tylko czeka aby pozrec resztki).
Po prostu przyszedl juz czas na te cywilizacje(jak i na wiele innych wczesniej) i jej uratowac sie nie da(zreszta biorac pod uwage jakie to bagno jest to chyba nawet ratowac nie warto).To nie tlyko moze i musi ale nawet POWINNO upasc.Trzeba sie skupic na wlasnej rodzinie,tworzeniu enklaw i przekazaniu wiedzy aby niczym grupy chrzescijan po upadku Rzymu zbudowac calkwiecie nowa cywilizacje oparta na nowych(a tak naprawde starych/tradycyjnych)zasadach.Ratowanie obecnego zachodu to strata czasu i wysilku-no chyba ze taka proba ratowania wyszlaby faktycznie od owego zachodu elit ale przeciez wszyscy widzimy iz owe elity sa tak naprawde rozsadnikeim zgnizliny i niczego ratowac nie beda(i jak slusznie ktos powyzej zauwazyl Trump bedac zakladnikiem wlasnego zyciorysu tez wiekszej nadziei nie daje-choc oczywiscie niech sobie nieudolnie bo nieudolnie ale probuje-a nuz sie uda).
Reasumujac-czytac,pracowac i robic dzieci najlepiej w rodzinie i starac sie aby jak najwiecje ludzi dookola robilo to samo to moze sie jakas enklawa stworzy-i to wszytsko.
Oczywiscie moge sie mylic i nawet mam NADZIEJE iz sie myle(WOLE sie mylic skoro prezentuje pesymistyczny punkt widzenia)ale siedze nad tym tematem pol zycia i innej przyszlosci nie widze.
Piotr34
@TT
UsuńNie wiem skąd w Tobie ta pogarda do kierowców taksówek, gońców czy kucharzy. Wszystko to są pożyteczni ludzie. Ludzie z subsahary są różni i jest ich 1,3 miliarda. Co więcej, większość z nich (jakieś 780 milionów) jest chrześcijanami (chyba lepiej mieć chrześcijanina z subsahary, niż islamistę z północnej Afryki). Także nie skreślałby tak od razu, no chyba, że ktoś ma zajoba na punkcie rasy.
Co więcej, to akurat ludzie którzy wykonują proste prace są "solą ziemi" i mają więcej dzieci. Ci wszyscy "słabo wykształceni, ze wsi i mniejszych ośrodków".
Co do Twojego pytania, owszem, cywilizacja się wyjebie i głupi ryj sobie rozwali. Nie ma od tego odwrotu, bo rozwój jest jednokierunkowy, wszędzie ludzie dążą do tworzenia ośrodków miejskich, mimo, że w historii wielokrotnie kończyło się piekłem i to już u zarania dziejów. Subsahara jest ostatnim regionem świata gdzie ludzie mają dużo dzieci, a i tak od lat 50tych ekspresowo spada. Afryka będzie następny miejscem intensywnego rozwoju, mocarstwa już to wiedzą i wyścig o wpływy trwa.
Chinami nie ma się co podniecać, bo to społeczeństwo starzej się równie szybko co Zachód. Jadą jeszcze na produkowaniu badziewia i pchają automatyzację ile mogą, bo za moment będą mieli ogromne problemy z obsługą całych sektorów gospodarki.
@PawelW
A przepraszam bardzo, co po inteligentnej kobiecie w kontekście demografii? Ja lubię inteligentne kobiety, ale dużo dzieci to one nie rodzą.
Filipinki? Jedyną ich zaletą jest rodzinność i mityczne szanowanie mężczyzny (czyli coś czego potrzebują faceci w Polsce i na Zachodzie, którzy sami są sobie winni, ale to oddzielna rozmowa), która właśnie się kończy, bo dzietność od 2017 do 2022 roku, czyli w 5 lat spadła im z 2,7, do 1,9 i utrzymuje się na tym poziomie. I nie jest to efekt jakichś zawirowań, tylko trend u kobiet, że decydują się na mniejsze rodziny, antykoncepcję i późniejsze rodzenie.
No i pełna zgoda z @Piotr34,
ja to piszę wszystko jak otrzeźwiający plaskacz na uświadomienie sytuacji. Nie ma żadnych złudzeń co do możliwości uratowania cywilizacji. Cokolwiek się nie zrobi to w najbliższych dekadach nastąpi makabryczne zestarzenie społeczeństwa (Już jest stare, mediana wieku kobiet w Polsce to 45 lat, czyli wiek w którym już nie rodzą. W 1988 roku, gdy ostatni raz była zastępowalność mediana wynosiła 34 lat. W Subsaharze wynosi... 17. Rozumiecie to? Połowa kobiet jest młodsza, niż 17, a połowa starsza...). Młodzi ludzie dosłownie będą niewolniczo tyrać na emerytów, których będzie coraz więcej, więcej, którzy będą głosować za kolejny przywilejami dla siebie i opłacaniem przymusu i represji.
W końcu nastąpi gwałtowny spadek populacji, który nie przyniesie odrodzenia z tego prostego powodu, że nie będzie wspólnoty pomagającej w wychowaniu (już jej nie ma).
Istnieje jeszcze opcja, że zostanie osiągnięta produkcja ludzi (badania w tym kierunku są intensywne, szczególnie w Chinach), tylko w takim świecie to chyba nikt by żyć nie chciał.
Także cóż, chcecie coś ratować, a nie myślcie o cywilizacji. O enklawach też nie, bo nie oszukujmy się, to też są mrzonki, bo wszyscy jesteśmy zatopieni w wygodzie tego systemu, nikt z nas nie jest Mojżeszem, nie zmieni aż tak radykalnie swojego życia, nie cofnie się cywilizacyjnie i nie znajdzie wystarczającej liczby sfanatyzowanych ludzi gotowych rzucić wszystko i odciąć się od cywilizacji. System zresztą takie grupy skutecznie eliminuje środkami miękkimi, a ostatecznie używa siły.
Ratować można tylko "siebie", trzymać się z podobnymi sobie, płodzić dzieci, wychowywać tak żeby były jak najmniej zależne, też chciały się rozmnażać i mieć nadzieję, że jakimś cudem geny przetrwają to co nadchodzi.
BTW. Jednym z głównych powodów dla których dzietność jest niska jest brak mieszkań. Jest to mechanizm rozpoznany już na poziomie społeczności żyjących w szałasach.
UsuńAle powiedz prawakowi, że trzeba przytemperować deweloperów narzucających chore ceny to zacznie rwać włosy z jajec, pierdolić o wolnym ryneczku i rechotać, że młodzi ludzie są upośledzeni, mają dwie lewe ręce etc. Naprawdę okropne jest obserwować to zmienianie się pokolenia w takich samych starych dziadów, którzy ich krytykowali i podkładali nogę żeby było śmiesznie, że młodziakowi życie pokazało.
@OstPol
UsuńNie pogarda, stwierdzenie faktu... spróbuj z takiego Subsaharyjczyka zrobić sensownego specjalistę i zabezpieczyć się przed tym aby szybko NIE poszedł w politykę/władzę a pozostał jakże potrzebnym specjalistą... Ani u Siebie ani gdzie indziej NIE bardzo się udaje.
Coś chyba z preferencjami co do czasu oczekiwania na nagrodę - strzelam...
TT
@Fox
UsuńMój komentarz został zniknięty przez Aksimet. Proszę wyciągnąć z moderacji.
@TT
UsuńCzyli z jednej strony uważasz, że nadają się tylko na taksówkarzy, gońców i kucharzy, a z drugiej strony przyznajesz, że daje się z nich zrobić specjalistów tylko po prostu nie podobają Ci się ich osobiste ambicje polityczne. Fantastycznie.
Może w takim razie wychodzi na to, że są lepsi od nas, bo nie dość, że mają odwagę do migrowania, nie dość, że ciężej pracują, nie dość, że awansują, nie dość, że mają więcej dzieci, to jeszcze na koniec potrafią angażować się politycznie?
Cały problem polega właśnie na tym, że faceci w świecie zachodnim uważają, że wszystko z nimi w porządku i są jakimś wzorem czegokolwiek, podczas gdy są rozleniwionymi łamagami bez siły witalnej.Nie potrafią zidentyfikować problemu i go właściwie przeanalizować, tylko robią jakieś głupie prawackie protesty, którym ostatecznym przekazem jest pochwała tego co jest przyczyną problemu i co ich niszczy.
Rozmawiamy o demografii i patologii powodowanej rozwojem cywilizacji, podaję Ci dane historyczne, korelacje spadku z wymienionymi zjawiskami, w tym ciągłym przesiadywaniem w pracy i kultem zapierdolu. Czym odpowiadasz? Troską o robienie "specjalistów", czyli o dalszy zapierdol. Chcesz zjeść jabłko i je mieć. Tęsknisz za światem pełnym dzieci, ale nie jesteś w tym celu gotowy poświęcić czegokolwiek.
Świat, w tym Zachód nie potrzebuje więcej specjalistów. Potrzebuje dobrze opłacanych prostych ludzi. Traktowanych z szacunkiem i godnością, a nie jak zasób do eksploatowania jak najwięcej godzin za jak najmniejszą stawkę. Tak żeby mogli utrzymać siebie i rodzinę i mieć dla niej w ogóle czas.
Zamiast tego mamy kapitalizm i wolny ryneczek dla lidlów, w których kobiety są gniecione tak, że po robocie już nie mają siły na nic, a co dopiero na sporty łóżkowe. No ale facetom się przecież wolny ryneczek podoba, bo łechcze ich dumę, ambicję i marzenia o byciu bohaterem we własnej fYrmie. A z drugiej strony narzekanie na roszczeniowe karynki. Nie przeczę, że charakter mają zjebany, nie są "pobożne" i chcą doić na fanaberię, jednakowoż są ilustracją tego jaki jest koszt, gdy chcesz mieć kobietę zajmującą się domem (one tego nie robią, ale to nie istotne). Spośród moich znajomych jest tylko jeden facet, który ma dużo dzieci (czwórkę) i żona (bardzo pobożna) nie pracuje i zajmuje się domem. Tyle tylko, że on zarabia taką kasę, że byście zbledli. Wszystko utrzymuje i na tym się nie kończy, bo jeżdżą po całym świecie. A wszystko na etacie.
Może to więc Ci uzmysłowi dlaczego subsaharyjczyk zapierdziela kilkanaście godzin i pcha się gdzie tylko może, a baby wolą być z kimś takim, niż z narzekającym januszem, który niczego nie chce zmieniać, nie potrafi ogarnąć własnego bałaganu, a bajdurzy o ratowaniu cywilizacji.
@Ostpol
Usuń"Może w takim razie wychodzi na to, że są lepsi od nas, bo nie dość, że mają odwagę do migrowania, nie dość, że ciężej pracują, nie dość, że awansują, nie dość, że mają więcej dzieci, to jeszcze na koniec potrafią angażować się politycznie?"
Hm hm ten tego-ciezko mi to przechodzi przez usta ale tez ostatnio doszedlem do takiego "obrazoburczego" wniosku.Moi znajomi z ktorymi podzielilem sie tym wnioskiem najpierw sie oburzyli ale po wytlumaczeniu nie mieli argumentow przeciw.Bo czym jest przecienty facet z zachodu obecnie?-simpem co mieszka w garazu rodzicow albo korposzczurem dla ktorego bogiem jest kasa i "swiete prawo wlasnosci" a wszyscy ktorzy sa z miejsowosci mniejszej niz on akurat mieszka to "ciemnogrog"-to jest 90% facetow obecnie na zachodzie(takze w Polsce).Afryka jest slabo wyksztalcona,sfanatyzowana i roszczeniowa ale to "zywi ludzie"-zachod to juz mumia.Jak zawsze w historii-bogaci zniszczyli biednych(tym razem pod przykryciem wolnego rynku a nie tak jak poprzednimi razy pod przykryciem "mandatu boskiego")i nastepuje przejecie habitatu przez bardziej prezna i jakos tam odporna na obecna narracje populacje-moze sie to nie podobac ale nie ma od tego odwrotu(no chyba ze do Polski wroci z 5 milionow emigrantow RAZEM z dziecmi-nawet wracaja ale nie w takiej liczbie wiec chyba jednak nie).
P.S.Ja jestem chrzescijaninem i ostateczny kierunek widze nieco inny ale juz juz personalny wybor i inna perspektywa czasowa i mentalna ktora nic wspolnego z ratowaniem obecnego PSEUDO zachodu nie ma.
Piotr34
@OstPol
UsuńMasz kłopoty z językiem polskim? Osobiście widziałem kilkadziesiąt prób zrobienia z subsaharyjczyka inżyniera, w kilku też brałem udział... pełni zapału, z wiedzą nie odstawali tak bardzo od naszych i wykrzaczali się jak dochodziło do jakichś działań długo terminowych czy wymagających od nich planowania w dłuższej perspektywie...
Biorąc pod uwagę aktualną politykę UE powinienem być zasypywany informacjami, że zdjęli kogoś z pontonu a on potem super funkcjonuje - pracuje, uczy się... odnosi sukcesy. Brak takich informacji, za to pełno rzewnych historii jak to uciekali do lepszego świata.
Skoro interesuje Cię powrót nie wiem średniowiecza? wędrówek ludów czy wczesnego neolitu to znalazłeś rozwiązanie. Tylko zastanów się jaki wtedy był zajeb :-)...
Albo zastanów się co bez specjalistów jesteś w stanie utrzymać w funkcjonowaniu? wytniesz sobie wyrostek? odbierzesz poród? rozpoznasz źródło zagrożenia epidemiologicznego? dostarczysz sobie energię? sam zbudujesz schronienie od podstaw (glina, patyki, kamienie, jakieś źródła energii), zakonserwujesz albo choć wyprodukujesz sensowną ilość żywności?
I ile według Ciebie można zapłacić za relatywnie prostą pracę, wbrew pozorom nie wymagającą aż takiego wysiłku fizycznego? Prości się zagryzają sami - jak tylko awansują to stosują dokładnie opisane przez Ciebie metody.
A jak się NIE podoba "wolny rynek" to są alternatywy do wyboru: "komunizm" - w różnych odmianach, "ruskij mir", wspólnoty klanowo - pierwotne... do wyboru do koloru. Tylko jakoś ruch ciągle jeszcze jest jednostronny.
TT
PS. Ponieważ nie rozumiesz po polsku - tu była bardzo szeeroka definicja specjalisty; ktoś (bez precyzowania płci) kto potrafi robić coś sensownego i na co jest zapotrzebowanie.
Raczej opozycja wenezuelska ma tu rację i doszło wcześniej do dilu. Albo z generałami, którzy go wystawili, albo po prostu odegrano spektakl aby wąsacz "wyszedł z twarzą". Proponowano mu oddanie władzy za zachowanie życia i kasy jeszcze w listopadzie. Alternatywą był los Saddama czy Kadafiego. Przecież ten latino misiek nie ma nawet 5% tego poziomu testosteronu co mieli ci dwaj. Poszedł na układ już pewnie miesiąc temu. Przez ten czas negocjowano z mundurową nomenklaturą zasady przekazania władzy, uzgadniano jaki będzie udział starych trepów w nowej rzeczywistości (nowe kłamstwa w miejsce starych) i kto będzie twarzą, nowej lepszej demokratycznej Wenezueli. Czy ta pani od Nobla czy ten już prawie zapomniany nominat jeszcze chyba z czasów Obamy.
OdpowiedzUsuń... a sam Maduro? Pewnie siedzi gdzieś teraz w swojej nowej willi na Florydzie i ogląda wiadomości sącząc Caipirinhię przez słomkę.
Niewątpliwie część reżimu musiała pójść na układ, pewnie wycofają się na ''z góry upatrzone pozycje'', jak u nas komuchy i esbecja po '89. Za gwarancje bezpieczeństwa i możność grabienia nadal kraju będą musieli się pewnie nieco posunąć, rezygnując nade wszystko z wszelkich szemranych układów z Chinami, chyba że pod kontrolą Amerykanów. Dokooptują im więc tę babę Machado, bo inaczej Wenezueli grozi wojna domowa, a chyba nie jest to potrzebne żadnej z zaangażowanych w awanturę stron.
UsuńKieleccok.
Dokładnie. Tropikalne Kiejkuty już tam pewnie zakładają Bartimpexy paliwowe, a "Pani od Nobla" szuka jakiś gejów i feministek do Rządu Jedności Narodowej. Stałe fragmenty gry.
UsuńKorekta! Dobre wieści: zagorzała stronniczka Zesraela i Satanjahu raczej nie będzie jednak rządzić WenezueLLą. Trump na konferencji prasowej spuścił ją po brzytwie stwierdzając, zgodnie z prawdą zresztą, że nie ma ona większego poparcia i autorytetu we własnym kraju. Reszta pewnie jednak bez zmian, bo i jak inaczej?
UsuńKieleccok
> a sam Maduro? Pewnie siedzi gdzieś teraz w swojej nowej willi na Florydzie i ogląda wiadomości sącząc Caipirinhię przez słomkę.
UsuńA w Nowym Jorku to jego sobowtór czy klon?
"Poszedł na układ już pewnie miesiąc temu. Przez ten czas negocjowano z mundurową nomenklaturą zasady przekazania władzy, uzgadniano jaki będzie udział starych trepów w nowej rzeczywistości..." - i powstanie Wenezuela Michników, Kulczyków i innych Tusków. I tyle.
UsuńA najgłośniej po Maduro płaczą lewaki odmieniające słowo "demokracja" przez wszystkie możliwe przypadki i prawaki z antykomunizmem na sztandarach i obwieszeni zdjęciami wyklętych.
OdpowiedzUsuńNaprawdę żyjemy w symulacji i to takiej wykucowanej przez hindusów.
Lewaki to pikuś,największe łzy żalu wylewają rusofile,że Władimir jeszcze nie ruszył z odsieczą i nie zdążył baz wojskowych utworzyć,aby Jankesom z czterech liter zrobić średniowiecze.No i żadnej bombki specjalnej ,ani widu i słychu.No smutni są.Żałoba nieutulona.Taką piękną demokrację znieważyć przez rapt jak dziewicę przed ślubem.
UsuńSojusz ekstrementow, antifa i kamraci
UsuńJa to aż takiego festiwalu wycia wśród prawicowych pizd się nie spodziewałem i nie chodzi mi o żadnych "antysystemowców", kamratów itp., ale o tych wszystkich "Maduro był zły, ale nie można...". Jakiś trzecioświatowy komuch prowadzący wojnę hybrydową przeciwko USA, z tym że zamiast nachodźców używa narkotyków, popierający agresję Rosji na Ukrainę, no ale nie można... Jestem pewien, że gdyby Maduro uchodził nie za komucha tylko faszystę, takiego współczesnego Pinocheta, to jużby było można. Wtedy już byłoby można, a nasz naczelny zawodowy katolik Terlikowski z pewnością uzasadniłby to Ewangelią, która przecież wyklucza "faszyzm".
Usuńmb
Rozmawiałem na Sylwestra z małolatami z Jemenu i za głównego bliskowschodniego mąciciela uważali właśnie nie Izrael, ale Iran. Trochę szoczek. O_o Także się pośmialim wspólnie z szyitów i ich tańców z uderzaniem w pierś, zjedlim halala.. tfu... oni zjedli.
OdpowiedzUsuńJakie książki o historii Ameryki Łacińskiej w XIX-XX wieku może Pan polecić? Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńCiekawa - Wojciech Ganczarek, "Upały, mango i ropa naftowa" - o Wenezueli. A poza tym posucha...
UsuńOperacja niesamowita militarnie i chyba Putinowi z zazdrosci gula skoczyla-bo jedni robia juz niemal 4 letnia operacje specjalna a innym zajmuje to 3 godziny.A i wielu pomniejszych dytatorkow bioracych inwestycje z Chin i bron z Rosji chyba powaznie zwatpi w moc swoich protektorow-i chyba o TO wlasnie chodzilo i to byl PRAWDZIWY cel operacji.Ale czy to FAKTYCZNIE byl sukces to dopiero czas pokaze-jak tranzycja wladzy bedzie skuteczna i jakis zwrot w kierunku w kierunku demokracji i wolnego rynku to bedzie sukces ALE jak zrobia z tego kolejna Libie czy Irak to znowu sie bedzie smord za Ameryka ciagnal latami.Tak wiec czy to naprawde sukces na dluzsza mete to dopiero czas pokaze.
OdpowiedzUsuńPiotr34
Trump z Kongresem zrobi co zrobi,ale co tam robiła FR w takiej sporej odległości i Chiny jeszcze większej?. Chyba nie kręcili się po Wenezueli dla masażu egzotycznego?
Usuń"Komuchowa "mieszanka FR-Chiny we współczesnym wydaniu niczym dobrym nie pachnie,raczej smród zostaje na wiele pokoleń.
Co tam FR i Chiny robily to wiadomo-rozprzestrzenialy sie niczym komuszy rak-mozna sobie poogladc filmy na roznych portalach jak sie wenezuelczycy ciesza ze Maduro zostala zalatwiony-ja tlyko zwracm uwage na to iz teraz to trzeba przekuc w dlugotrwaly sukces a nie zrobic kolejna Libie(badzmy realistami i nie udawajmy iz kazda interwencja USA to byl succes story).Amerykanie POKAZALI is sa SPRAWNIEJSI niz Ruscy teraz jeszcze MUSZA pokazac iz sa LEPSI niz Chinole-poprzeczka nie jest zawiesozna zbyt wysoko ale jednak trzeba to zrobic a nie wydoic Wenezule z ropy za poldarmo(nawet mam nadzieje iz Trump to rozumie ale troche boje sie wplywow naficarzy w Waszyngtonie).Powtorze aby byc dobrze zorumianym-Ameryka jako LIDER(a nie opresor)wolnego siwata ma byc nie tlyko silneijsza ale i LEPSZA niz FR+Chiny i to teraz trzeba swiatu POKAZAC.
UsuńPiotr34
Nie mam zamiaru nikomu kadzić,ale podoba mi się ta"trzeźwa"konstatacja ,bez ozdobników @piotr34.Moje obawy co do nafciarzy i Kongresu na upojenie się tym zwycięstwem jest także nie całkiem pewne,co wykombinują i jak będą pazerni.
UsuńNa szczęście Wenezuelczyków ten dziki "socjalizm " nie trwał ponad pół wieku,więc może zbyt wielu burzycieli ten system nie usadził w strukturach.
A naród potrzebuje,lekarstw i zwyczajnego chleba aby żyć,bez obawy o jutro.
A tak w ogole to polecma zwrocic uwage na noworoczne "manewry" imigrantow-islamistow w Berlinie czy Holandi-bo tak to wlasnie wyglada jak manewry wojskowe przed wlasciwa operacja.
OdpowiedzUsuńPiotr34
Oj tam,takie manewry były do przewidzenia,nic nowego dla różnej maści hołoty.
UsuńManewr "awarii technicznej "z powodu rzekomo przestarzałej technologi był w Grecji 4 stycznia 2026 .Sprawcą był "techniczny",jak zwykle. I cisza!
Jakoś to kojarzę z sobotnim seryjnym który skutecznie próbował nawiedzać ludzi o długich jęzorach.No nie wiem,nie wiem ,może jestem przewrażliwiona? Oby tak było.
@Piotr34
UsuńNeeee. Tym razem to nie były "manewry" imigrantow-islamistow, a sabotaż przez własnych "pożytecznych" idiotów w formie ekstremistów lewackich.
https://www.tagesschau.de/inland/regional/berlin/stromausfall-vulkangruppe-100.html
Niestety, taki mamy klimat, że mamy 5-te kolumny w Europie, złożone z nabuzowanych ekstremistów, którzy dają się prawdopodobnie inspirować z zewnątrz. I tego tak łatwo nie da się zwalczyć.
@PawelV
UsuńNie mowimy o tym samym wydarzeniu.Ty mowisz o sabotazu sieci energetycznej ktrory faktycznie zostal dokonany przez lewakow a ja mowie o setkach atakow na policje w Niemczech czy Holandii w Nowy Rok.
@Sylwia
Ja mowie o setkach atakow na policje w Niemczech i Holandii w Nowy Rok.Ataki gdzie czesto wciagano policje w zasadzke zglaszajac jakis incydent a kiedy policja przyjezdzala atakowano ja racami i molotowami raz za razem setki razy(o ile pamietam bylo takich incydentow okolo 300 w samym Berlinie).Sprawdzasz w ten sposob czas i procedury dzialania policji,jej metody walki z tlumem i morale a jednoczesnie cwiczysz wlasna organizacje,logistyke i zaprawiasz wlasnych ludzi w walce.A ze w Nowy Rok-no to absolutnie najlepsza data na takie manewry-w kazdy inny dzien roku bylaby afera a tu "drobne incydenty podczas swietowania","ludzie sie sie bawia" ewentualnie "nieliczne huliganskie wybryki" ktrore zostana zamiecione pod dywan.
Piotr34
Wiem o czym piszesz,ale spokojnie.Tak jest od kilku Sylwestrów i teraz nie było inaczej.To taki zbrojny karnawał dla młodych osiłków.Niestety poprawność polityczna nie pozwala im wydusić słówka od czasu przywitania frau Merkel "Herzlich willkommen!"Do tego jeszcze "vulkangruppe".To moje wrażenie,niestety ono co roku przybiera w rozmiarach.
UsuńMi to większy niepokój wzbudził incydent 4 stycznia 2026 w Grecji.
Z powietrza zakłócono niemal wszystkie częstotliwości obsługiwane przez ateński FIR. Uziemiono ruch, paraliż totalny, zmuszono Grecję do ogłoszenia awarii.
Nie zrobiły tego byle osiłki. No sama nie wiem co o tym myśleć,ale jest to niepokojące.A pogoda była tam ,bez huraganów i burz.
Nowa logika nacisku: paraliż bez wojny. ?Sprawdzenie czasu reakcji, zdolności koordynacji cywil–wojsko.No i cisza w temacie.
@Sylwia
UsuńNo wiesz "manewry" przeprowadza sie co jakis czas po utrzymujac sily w gotowosci i czekajac na okazje-ta jeszcze nie nadeszla po prostu.
A to o czym piszesz(zaklocenia)-nawet bym sie nie zdziwil gdyby to byla jak Berlinie jakas lewacka organizacja wsparta z Rosji(to bardziej prawdopodbne)lub Chin(to prawdopoodbne mniej bo Chiny zdaja sie grac na podporzadkowanie Europy ale nie jej zniszczenie).
Piotr34
Teraz zaczną się poszukiwania nowego prezydęta abo prezydętki. Czas wysłać cv, list motywacyjny oraz gończy.
OdpowiedzUsuńRece precz od Wenezueli!
OdpowiedzUsuńhttps://berlin.t-online.de/region/berlin/id_101066758/berlin-hunderte-protestieren-gegen-us-angriff-auf-venezuela.html