sobota, 3 stycznia 2026

I po Maduro!

 


Trump w ostatnich miesiącach trzymał nas w niepewności, a jego ludzie puszczali sprzeczne przecieki do mediów. Prawdopodobieństwo amerykańskiego ataku na Wenezuelę wydawało się więc spadać, a prezydent USA sugerował, że uderzenie może spaść na Iran.  Jeszcze kilkanaście dni temu magister Bartosiusiak przekonywał, że "Maduro obnażył słabość USA".

Choć niektórzy wróżyli Ameryce "drugi Wietnam", to wojna okazała się tak krótka, że większość osintowców po prostu ją przespało.

Cała operacja wojskowa w Caracas trwała chyba tylko ze cztery godziny. Amerykanie nie ponieśli żadnych strat, a wenezuelskie straty w ludziach też raczej były niskie.

Amerykański oddział Delta Force po prostu wleciał helikopterami do centrum miasta i porwał Maduro oraz jego żonę. 


Towarzyszyło temu szereg uderzeń w różne cele wojskowe. Użyto śmigłowców, rakiet i artylerii okrętowej. Według kolumbijskiego prezydenta Gustavo Petro:




Baza lotnicza La Carlota została wyłączona z użytku i zbombardowana.
Koszary Cuartel de la Montaña w Catia zostały wyłączone z użytku i zbombardowane.
Pałac Legislacyjny Federalny w Caracas został zbombardowany.
Fuerte Tiuna, główny kompleks wojskowy Wenezueli, został zbombardowany.
Lotnisko w El Hatillo zostało zaatakowane.
Baza F-16 nr 3 w Barquisimeto została zbombardowana.
Prywatne lotnisko w Charallave, niedaleko Caracas, zostało zbombardowane i wyłączone z użytku.
W pałacu Miraflores, siedzibie prezydenta w Caracas, aktywowano plan obrony.
Duże części Caracas, w tym Santa Mónica, Fuerte Tiuna, Los Teques, 23 de Enero oraz południowe dzielnice stolicy, pozostały bez prądu.
Zgłaszano ataki w centrum Caracas.
Baza śmigłowców wojskowych w Higuerote została wyłączona z użytku i zbombardowana.

Rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej po raz kolejny okazały się być gówno warte. 

Zostało też zbombardowane Mauzoleum Hugo Chaveza.


Wenezuelska opozycja sugeruje, że doszło do "negocjowanego ewakuowania Maduro". Jeśli tak, to raczej nie negocjowano go z samym Maduro, tylko z jego generałami. Zobaczymy czy będziemy mieć teraz wdrożony plan transformacji ustrojowej, czy też kolejne uderzenia dekapitujące reżim. Możemy być jednak pewni, że usłyszymy straszliwe wycie różnego rodzaju onucowców, libkowskich pięknoduchów i "ekspertów" w rodzaju magistra Bartosiusiaka czy Romcia Kuźniara. Dochodzi już do zabawnych sojuszów - choćby ortodoksyjnie balcerowiczowska Defratyka ramię w ramię z autystycznym chłopcem Memcenem broni komunizującego wenezuelskiego reżimu przed amerykańskim imperializmem :)

Faktem jest to, że Amerykanie po prostu wlecieli do Caracas i porwali Maduro. To była dużo sprawniej przeprowadzona operacja choćby od interwencji w Panamie w 1989 r. USA pokazały, że nadal są supermocarstwem i ośmieszyły wrogą oś geopolityczną, tak jak wcześniej Izrael totalnie ośmieszył Iran i Hezbollah, a wspierani przez Turcję rebelianci z HTS zrolowali reżim Assada.

Decyzja o przeprowadzeniu operacji w Caracas zapadła tuż po tym, jak wyszło na jaw, że marynarka wojenna ChRL przeprowadziła grę sztabową przewidującą konfrontację z US Navy na Karaibach i w Zatoce Ameryki/Meksykańskiej. Kilka godzin przed amerykańskim uderzeniem, Maduro przyjął u siebie wysłannika od Xi Jinpinga.

Wielu Wenezuelczyków teraz świętuje i niszczy portrety Maduro - podobnie jak diaspora kubańska w Miami. Teraz wystarczy zwiększyć presję na finansowane dotychczas przez Wenezuelę komunistyczne reżimy w regionie - Nikaraguę i Kubę. Na pewno Stolicy Apostolskiej też spodoba się, gdy antykatolicki, komunistyczny skurwysyn Ortega dostanie, na co zasłużył.

Trwa też presja na Iran, który przechodzi pogłębiający się kryzys gospodarczy i wywołane nim antyreżimowe zamieszki, miejscami przeradzające się już w starcia zbrojne. Oś geopolityczna budowana przez lata przez Moskwę i Pekin mocno się więc już wykruszyła, co jest oczywiście również w naszym interesie. Powinno nam przecież zależeć na tym, by Moskwa traciła sojuszników. No i możemy też przyjąć jako kraj ładne uchodźczynie z Wenezueli - wpuście je, a niech służby później sprawdzą kim one są.

***







Planowałem, że ten wpis poświęcę wielkiej aferze z Somalijczykami, którzy ukradli z budżetu stanowego Minnesoty miliardy dolarów (sumę prawdopodobnie większą od nominalnego PKB Somalii), za pomocą sieci lipnych przedszkoli. Aferę tę odkrył koleś bawiący się w dziennikarstwo obywatelskie. Pokazał, że w tych somalijskich przedszkolach nie było żadnych dzieci. Szyld na jednym z takich ośrodków wskazywał, że to "Quality Learing Centre" - Somalijczycy zrobili więc błąd w słowie "Learning" :) Powstało na ten temat mnóstwo memów a Somalijczycy wskoczyli na pierwsze miejsce najbardziej znienawidzonych grup etnicznych w USA. I trudno się temu dziwić - mocno na to zapracowali. Wielu Amerykanów pamięta też im incydent "Black Hawk Down" w Mogadiszu i uważa, za skandal, że wpuszczono do USA taką masę agresywnych, kryminogennych, osobników z kraju-shitholu, w którym przeciętne IQ wynosi 67. Ci, którzy organizowali przekręty z przedszkoli chyba reprezentowali somalijską elitę intelektualną. Przykładem jest tutaj kongreswoman Ilhan Omar, która zdobyła amerykańskie obywatelstwo, po tym jak wzięła fikcyjny ślub ze swoim bratem. Zanim dostała się do Kongresu, jej majątek netto wynosił minus 45 tys. USD (miała po prostu długi), a obecnie sięga 30 mln USD.




Przekręty nie mogłyby się zapewne odbywać, gdyby nie wsparcie od demokratycznej mafii. Minnesotą rządzi gubernator Tim "Retard" Walz, który był w zeszłym roku kandydatem na wiceprezydenta u boku Kamali Harris. Przekonywałem wówczas, że ten koleś to straszny dupek, ale libkowskie trolle pisały: "NIEEEEEEE!!!! On i Kamala to wspaaaaaaniali kandydaaaaaci! Na pewno wygrają z Pomarańczowym Człowiekiem!". I co? I libki jak zwykle nie miały racji. Walz zastał w Minnesocie sporą nadwyżkę budżetową, a mimo to podniósł podatki o łącznie 9 mld USD i mocno ściął wydatki budżetowe - poza tymi na przedszkola. Numer telefonu jednego z tych lipnych przedszkoli był numerem telefonu do... biura Walza. Koleś albo jest więc rzeczywiście ostrym "retardem", którego Somalijczycy doją na kasę jak chcą, albo był ich wspólnikiem. Wiadomo, że informacje o somalijskich przekrętach pojawiały się w Minnesocie od lat, a za każdym razem Walz oraz jego współpracownicy atakowali "sygnalistów" oskarżając ich o rasizm oraz islamofobię.  Walz nawet zmienił flagę stanu Minnesota, bo Somalijczycy skarżyli się, że jest na niej krzyż. Wymienił ją na taką z białą gwiazdą na niebieskim tle, bardzo przypominającą flagę Somalii... Przypominam też, że Walz był finansowo bardzo blisko agentury ChRL. Pamiętajmy również o tym, że w czerwcu 2025 r. zastrzelona została demokratyczna stanowa kongreswoman z Minnesoty Melissa Hortman oraz jej mąż, a ciężko ranny w zamachu został inny demokratyczny stanowy parlamentarzysta John Hoffmann. Sprawca miał być "antyaborcynym fanatykiem", który jednak zasiadał przez pewien czas w radzie ds. pracy przy gubernatorze Timie Walzu i prowadził działalność biznesową w Kongo. Ciekawe, czy to było likwidowanie świadków somalijskich przekrętów?




Propalestyńskie lewactwo twierdzi oczywiście, że ujawnienie gigantycznego, somalijskiego złodziejstwa w USA, to "kampania nienawiści" wobec Somalijczyków, mająca przykryć to, że Izrael uznał niepodległość Somalilandu, czyli separatystycznego terytorium będącego najlepiej zarządzaną częścią Somalii. Teraz Izraelczycy zainstalują tam swoje bazy - naprzeciw jemeńskich Hutich i rzekomo przesiedlą tam Palestyńczyków (tak przynajmniej twierdzi prezydent Somalii).

***

A na koniec specjalna tabelka, z dedykacją dla twierdzących, że "wierzę w wiele naiwnych prawicowych teorii". Co nam ta tabelka mówi? Pewnie to, że się w krajach Europy Zachodniej mocno zmieniły przez ostatnie 17 lat "czynniki socjoekonomiczne"? Czy to bieda powoduje gwałty, czy pornografia, a może patriarchat? Czemu jednak w państwach biedniejszych i bardziej patriarchalnych, takich jak Bułgaria, statystyki wyglądają inaczej? No bo chyba, nie da się tego wytłumaczyć "rasistowskimi" teoriami? Zwłaszcza, że Węgry, Czechy i Chorwacja również doświadczyły wzrostu tego wskaźnika... Jeśli na podwórku pod blokiem gryzą się pitbule, a nie golden retrievery, to czy winne temu są "czynniki socjoekonomiczne"?







31 komentarzy:

  1. Parafrazując klasyka, ceny ropy pójdą teraz albo do góry albo w dół.

    OdpowiedzUsuń
  2. USA dokonało projekcji siły i korzystając z ofszerbalansingu w Europie, zrobiło piwot na Karaiby z najniższego szczebla drabiny eskalacyjnej przez dekapling nejwi sils na kwadrat Maduro i jego lepszej połowy. Nał ju noł, a jak chcesz więcej noł, to dej pinionżka na subskrypcje dla VIP members.

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz taki urok podstarzalych, sfrustrowanych feministek: uwielbiaja pierdolety o patriarchacie ale juz maja totalnie wyjebane na to co robia np. gangi pakistanczykow w UK.

    OdpowiedzUsuń
  4. ''I o ile nie jest zaskoczeniem, że Amerykanom udało się obezwładnić wenezuelskie systemy dalekiego czy średniego zasięgu (było ich stosunkowo niewiele i niemal na pewno nie były to najnowsze warianty, znaki zapytania budzi wyszkolenie, a zdolności USA jeśli chodzi o przełamywanie obrony powietrznej są bardzo wysokie), to wprowadzenie w zasadzie w pierwszych godzinach operacji śmigłowców do serca stolicy i wykonanie z powodzeniem operacji stanowi o kompromitacji obrony Wenezueli, a zatem i Rosji, która dostarczała jej systemy obronne. W dużej mierze miała ona się opierać na elementach rozproszonych - zestawach MANPADS, systemach klasy Pancyra, czy może nawet dronach FPV.''

    https://defence24.pl/sily-zbrojne/amerykanskie-smiglowce-zdobywaja-wenezuele-rosyjskie-rakiety-bezradne-komentarz

    ''Russia Tests Resolve of US' Venezuela Blockade .''

    https://www.energyintel.com/0000019b-8050-da2f-abbb-ef7afda50000

    Dobrze że Amerykanie nie wpieprzyli się przy tym, póty co przynajmniej, w powtórkę z interwencji w Iraku i Afganistanie, na co liczył sam Maduro:

    https://defence24.pl/geopolityka/wenezuela-komandosi-wywiad-i-decepcja

    Przy czym sama operacja zbrojna przeciw Wenezueli prędzej wygląda na czyszczenie ''tyłów'' USA przed ewentualną konfrontacją z Chinami, niż powrót ''hemisferyzmu'' o jakim trudno mówić tym bardziej jeśli dojdzie do ponownego ataku na Iran:

    https://www.americasquarterly.org/article/chinas-quiet-security-push/

    https://www.americasquarterly.org/article/chinas-inroads-are-encouraging-stronger-u-s-ties/

    Najbardziej zabawne będzie teraz zesrańsko popłuczyn po BLM o porwanie/areszt Maduro, bo typ akurat zaczynał dowodząc szwadronami śmierci masakrującymi głównie czarnych gangusów z wenezuelskich gett:

    ''He who repressed the popular classes during the People’s Liberation Operations (PLO) between 2015 and 2017, which left thousands of young black men from the neighbourhoods dead? This was a security programme implemented by the Maduro government, which took the form of militarised interventions by the Special Security Forces (FAES), a police force whose masked members intervene in neighbourhoods in search of so-called criminals. Fieldwork, both quantitative and qualitative, shows that these PLOs are responsible for thousands of deaths of young black and poor people from popular urban neighbourhoods.''

    https://internationalviewpoint.org/spip.php?article8630#nb2

    Kieleccok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...wypada też przypomnieć, że władze Wenezueli de facto popierały agresję zbrojną Rosji na Ukrainę, a sam Maduro wyzywał Zełeńskiego od ''klaunów'' i przegrywów'' jedynie za to, iż ów odrzucił obleśne sugestie antypapieża Franciszka, by ''zawrzeć pokój'' tj. skapitulować przed Kremlem. O postawie tego ostatniego, i zjebów pokroju Prilepina, jacy odkryli nagle, że atakowanie drugiego państwa to ''niedopuszczalne złamanie umów międzynarodowych'' szkoda w ogóle gadać. Niech więc wszyscy zamkną mordy, bo stojąc po kolana w g... wypominają innym zafajdane podwórko, jakie to ruskie:

      https://mideastdiscourse.com/2024/03/12/zelensky-a-clown-for-badmouthing-the-pope-maduro/

      Kieleccok

      Usuń
    2. cytat "... to wprowadzenie w zasadzie w pierwszych godzinach operacji śmigłowców do serca stolicy i wykonanie z powodzeniem operacji stanowi o kompromitacji obrony Wenezueli, a zatem i Rosji, która dostarczała jej systemy obronne."
      to na defence24. pl takie pierdoły opowiadają?
      pzdr
      fantazy

      Usuń
  5. Ciekawym wątkiem poruszonym gdzieś na twiterze, jest fakt, że Minnesota była do niedawna mocno skandynawskim stanem i tradycyjną destynacją dla Szwedów, Norwegów i Duńczyków. I tak jak w krajach skandynawskich, tak i w Minnesocie socjalistyczne rozwiązania sprawdzały się, bo bazowały na homogenicznych społecznościach o silnym etosie pracy i odpowiedzialności. Dokładnie te same społeczności niemal z dnia na dzień otwarły się właśnie na Somalię, mocno rozwalając tradycyjną tkankę społeczną. Ciekawe z czego wynika ta uderzająca zgodność w myśleniu jedych i drugich? Czy tkwi w tym mocno zakorzeniona w tej kulturze autodestrykcyjna dyscyplina połączona z myślą protestancką i wydumanym poczuciem winy, która zmusiła te w 100% białe społeczeństwa, które nigdy nie miały poważnych kolonii i nie brały udziału w zniewalaniu czarnych, to wzięcia na siebie odpowiedzialności za zbrodnie "brzemienia białego człowieka"? Bez wątpienia to zjawisko zasługuje na dogłębne zbadanie.

    Bruck

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a co tu badać? ...wklep w google -"Barbara Lerner Spectre" i wyszukaj najczęściej spadający z rowerka wykład dla szwedzkich Julek i Oskarków w temacie konieczności ubogacania Europy subsaharyjską biomasą. Podręcznikowy przykład hagady na gojów.

      Usuń
    2. @Anonim2

      Niezadowolenie rozumiem, natomiast cały czas czekam na przedstawienie realnego planu na wzrost dzietności. Przynajmniej te 2.1 (w Polsce ostatni raz ten poziom był w 1988 roku, w 2024 było 1.09, a prognoza na 2025 to 1.03) wśród kobiet 18-34 lata co pozwoli na zastępowalność par robiących dzieci, bo żeby mówić o zastępowalności całego społeczeństwa to dzietność w tym przedziale wiekowym musiałaby wynosić koło 5.0-6.0 (taka dzietność występuje aktualnie właśnie wyłącznie w krajach subsaharyjskich). Biorąc pod uwagę % kobiet niezdolnych do zajścia w ciąże rośnie to do 7.5.
      Natomiast, żeby możliwe to było na dzietności 2-3 to wymagałoby to importu 7-13 milionów kobiet.

      Powrót do 2.1 nie udał się żadnemu krajowi, który zszedł z dzietnością poniżej 1.6

      I proszę mi tu przypadkiem nie bredzić, że rzekomo chcę importu "inżynierów". Czekam na ten realny plan, a nie zbiór życiowych frustracji o złym rządzie.

      Oczywiście takiego planu nie będzie, bo jest on niemożliwy do zrealizowania. Populacja w Polsce zmniejszy się tak czy inaczej, a pierwszymi, którzy będą popierać masowe sprowadzenia imigrantów będzie rosnąca armia starszych ludzi i emerytów którzy będą mieli w dupie to kto będzie im ją podcierał. :)

      Katastrofy demograficznej już nie da się odwrócić i polski krajobraz kulturowy radykalnie się zmieni. Pogódź się z tym.

      Usuń
    3. Polecam: "The birth of Sweden’s multicultural policy. The impact of Olof Palme and his ideas"

      Usuń
    4. cytat: "OstPol3 stycznia 2026 13:13
      Niezadowolenie rozumiem, natomiast cały czas czekam na przedstawienie realnego planu na wzrost dzietności."
      na początek mały krok w tył i należałoby przywrócić dawną ustawę określającą w jakich przypadkach można przerwać ciążę (co ostatnio postulował główny ginekolog i położnik Polski) - prawdopodobieństwo wad płodu wzrasta wraz z wiekiem kobiety - możliwe, że pary rezygnują z tego powodu z kolejnego (ewentualnie pierwszego) dziecka.
      pzdr
      fantazy

      Usuń
    5. Na zero z demografią, bez wymiany populacji, wyjdzie pierwszy kraj w którym w ciągu 20 lat uda się wdrożyć to co działa.
      Z kryzysu demograficznego wyjdzie pierwszy kraj który w tym czasie zrobi to co konieczne.

      Usuń
    6. @OstPol

      Ja mam plan w kwestii demograficznej Polski do zaproponowania. Import kobiet z Filipin i kilku krajów Am.Poł. oraz uczynienie z Polski zagłębia produkcji rękodzielniczej biżuterii i usług fizioterapeutycznych dla emerytów z zachodu.
      W ten sposób załatwi się dwie sprawy, sprowadzi płodne kobiety do PL i da im zatrudnienie.

      Usuń
    7. Jak dasz kobietom zatrudnienie=samowystarczalność to przestaną być płodne. Może to jest ten klucz do problemu.

      Usuń
    8. @PawelW Można też z Somalii, w której przeciętne IQ wynosi 67. Ile na Filipinach?

      Usuń
    9. Prawa nowego świata zostaną spisane krwią na skórach zdartych z simpów.

      Usuń
  6. Raczej opozycja wenezuelska ma tu rację i doszło wcześniej do dilu. Albo z generałami, którzy go wystawili, albo po prostu odegrano spektakl aby wąsacz "wyszedł z twarzą". Proponowano mu oddanie władzy za zachowanie życia i kasy jeszcze w listopadzie. Alternatywą był los Saddama czy Kadafiego. Przecież ten latino misiek nie ma nawet 5% tego poziomu testosteronu co mieli ci dwaj. Poszedł na układ już pewnie miesiąc temu. Przez ten czas negocjowano z mundurową nomenklaturą zasady przekazania władzy, uzgadniano jaki będzie udział starych trepów w nowej rzeczywistości (nowe kłamstwa w miejsce starych) i kto będzie twarzą, nowej lepszej demokratycznej Wenezueli. Czy ta pani od Nobla czy ten już prawie zapomniany nominat jeszcze chyba z czasów Obamy.
    ... a sam Maduro? Pewnie siedzi gdzieś teraz w swojej nowej willi na Florydzie i ogląda wiadomości sącząc Caipirinhię przez słomkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie część reżimu musiała pójść na układ, pewnie wycofają się na ''z góry upatrzone pozycje'', jak u nas komuchy i esbecja po '89. Za gwarancje bezpieczeństwa i możność grabienia nadal kraju będą musieli się pewnie nieco posunąć, rezygnując nade wszystko z wszelkich szemranych układów z Chinami, chyba że pod kontrolą Amerykanów. Dokooptują im więc tę babę Machado, bo inaczej Wenezueli grozi wojna domowa, a chyba nie jest to potrzebne żadnej z zaangażowanych w awanturę stron.

      Kieleccok.

      Usuń
    2. Dokładnie. Tropikalne Kiejkuty już tam pewnie zakładają Bartimpexy paliwowe, a "Pani od Nobla" szuka jakiś gejów i feministek do Rządu Jedności Narodowej. Stałe fragmenty gry.

      Usuń
    3. Korekta! Dobre wieści: zagorzała stronniczka Zesraela i Satanjahu raczej nie będzie jednak rządzić WenezueLLą. Trump na konferencji prasowej spuścił ją po brzytwie stwierdzając, zgodnie z prawdą zresztą, że nie ma ona większego poparcia i autorytetu we własnym kraju. Reszta pewnie jednak bez zmian, bo i jak inaczej?

      Kieleccok

      Usuń
    4. > a sam Maduro? Pewnie siedzi gdzieś teraz w swojej nowej willi na Florydzie i ogląda wiadomości sącząc Caipirinhię przez słomkę.

      A w Nowym Jorku to jego sobowtór czy klon?

      Usuń
    5. "Poszedł na układ już pewnie miesiąc temu. Przez ten czas negocjowano z mundurową nomenklaturą zasady przekazania władzy, uzgadniano jaki będzie udział starych trepów w nowej rzeczywistości..." - i powstanie Wenezuela Michników, Kulczyków i innych Tusków. I tyle.

      Usuń
  7. A najgłośniej po Maduro płaczą lewaki odmieniające słowo "demokracja" przez wszystkie możliwe przypadki i prawaki z antykomunizmem na sztandarach i obwieszeni zdjęciami wyklętych.
    Naprawdę żyjemy w symulacji i to takiej wykucowanej przez hindusów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewaki to pikuś,największe łzy żalu wylewają rusofile,że Władimir jeszcze nie ruszył z odsieczą i nie zdążył baz wojskowych utworzyć,aby Jankesom z czterech liter zrobić średniowiecze.No i żadnej bombki specjalnej ,ani widu i słychu.No smutni są.Żałoba nieutulona.Taką piękną demokrację znieważyć przez rapt jak dziewicę przed ślubem.

      Usuń
    2. Sojusz ekstrementow, antifa i kamraci

      Usuń
    3. Ja to aż takiego festiwalu wycia wśród prawicowych pizd się nie spodziewałem i nie chodzi mi o żadnych "antysystemowców", kamratów itp., ale o tych wszystkich "Maduro był zły, ale nie można...". Jakiś trzecioświatowy komuch prowadzący wojnę hybrydową przeciwko USA, z tym że zamiast nachodźców używa narkotyków, popierający agresję Rosji na Ukrainę, no ale nie można... Jestem pewien, że gdyby Maduro uchodził nie za komucha tylko faszystę, takiego współczesnego Pinocheta, to jużby było można. Wtedy już byłoby można, a nasz naczelny zawodowy katolik Terlikowski z pewnością uzasadniłby to Ewangelią, która przecież wyklucza "faszyzm".

      mb

      Usuń
  8. Rozmawiałem na Sylwestra z małolatami z Jemenu i za głównego bliskowschodniego mąciciela uważali właśnie nie Izrael, ale Iran. Trochę szoczek. O_o Także się pośmialim wspólnie z szyitów i ich tańców z uderzaniem w pierś, zjedlim halala.. tfu... oni zjedli.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie książki o historii Ameryki Łacińskiej w XIX-XX wieku może Pan polecić? Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa - Wojciech Ganczarek, "Upały, mango i ropa naftowa" - o Wenezueli. A poza tym posucha...

      Usuń
  10. Operacja niesamowita militarnie i chyba Putinowi z zazdrosci gula skoczyla-bo jedni robia juz niemal 4 letnia operacje specjalna a innym zajmuje to 3 godziny.A i wielu pomniejszych dytatorkow bioracych inwestycje z Chin i bron z Rosji chyba powaznie zwatpi w moc swoich protektorow-i chyba o TO wlasnie chodzilo i to byl PRAWDZIWY cel operacji.Ale czy to FAKTYCZNIE byl sukces to dopiero czas pokaze-jak tranzycja wladzy bedzie skuteczna i jakis zwrot w kierunku w kierunku demokracji i wolnego rynku to bedzie sukces ALE jak zrobia z tego kolejna Libie czy Irak to znowu sie bedzie smord za Ameryka ciagnal latami.Tak wiec czy to naprawde sukces na dluzsza mete to dopiero czas pokaze.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trump z Kongresem zrobi co zrobi,ale co tam robiła FR w takiej sporej odległości i Chiny jeszcze większej?. Chyba nie kręcili się po Wenezueli dla masażu egzotycznego?
      "Komuchowa "mieszanka FR-Chiny we współczesnym wydaniu niczym dobrym nie pachnie,raczej smród zostaje na wiele pokoleń.

      Usuń