sobota, 3 grudnia 2016

Czy Podesta zabił Andrew Breitbarta?



John Podesta, szef nieudanej kampanii prezydenckiej Hillary Clinton i zarazem bohater opisywanej na tym blogu pedofilskiej Pizzagete (odsyłam do tego oraz tego wpisu), to dla antyestabliszmentowych republikanów od dawna uosobienie waszyngtońskiej korupcji. Wrogiem Podesty był m.in. Andrew Breitbart, założyciel portalu Breitbart News. Breitbart naprawdę nienawidził politycznej machiny zbudowanej przez Podestę. Na nagraniu video z 2010 r. widzimy jak krzyczy "Fuck you John Podesta!".  Breitbart zmarł na zawał serca 29 lutego 2012 r. (O okolicznościach jego śmierci pisałem już na tym blogu.) Dwa tygodnie później zmarł koroner przeprowadzający jego sekcję zwłok. Tak się akurat złożyło, że rok wcześniej Breitbart opublikował tweet, w którym oskarżał Podestę o związki z pedofilską siatką.



Czyżby otarł się o pewną tajemnicę i postanowił ją zgłębić? Czy kosztowało go to życie? Pamiętajmy, że to właśnie Breitbart jako pierwszy ujawnił aferę seksualną z udziałem kongresmena Anthony'ego Weinera, męża Humy Abedin, blisko związanego z Clintonami, Epsteinem i Podestą.

Do sieci wyciekł jeden z dokumentów rzekomo rozsyłanych klientom waszngtońskiej pizzerii Comet Ping-Pong mającej być centrum działania tej pedofilsko-satanistycznej siatki. Jest w nim mowa o "pięciu importowanych pizzach", które "są w złym stanie zdrowia" i "pewnie nie przeżyją". Znajduje się tam dziwna wzmianka o tym, by klienci "skończyli swoje pizze" a także ostrzeżenie, że "za złamanie reguł grożą bardzo ostre kary" i że "niewielu ludzi odważyło się złamać reguły".



Pojawiły się też nowe szczegóły dotyczące związków ludzi z tego kręgu z pewną powiązaną z Clintonami bizneswomen złapaną na próbie szmuglu dzieci z Haiti.




***

Jak słusznie pisał Lenin, kadry decydują o wszystkim. Decyzje kadrowe Trumpa jak dotąd skłaniają do umiarkowanego optymizmu. Złożył co prawda hołd lenny Wall Street nominując Stephena Mnuchina na sekretarza skarbu, ale Wilbur Ross jest za to niezłym wyborem. Poza tym, kto jak nie specjalista taki jak Mnuchin ma przeprowadzać finansowy Wielki Reset?  Znakomitym wyborem jest nominacja gen. Jamesa "Wściekłego Psa" Mattissa na sekretarza obrony. Mattis to były dowódca Centcomu, jeden z dowódców w bitwie o Falludżę w 2004 r., autor sentencji: "Wzywam Was, byście nie szli z nami na konfrontację. Bo jak to zrobicie, ci co przeżyją oraz ich potomkowie będą przez następne 10 tys. lat pisali o tym, co Wam zrobiliśmy". To również osoba niezwykle krytycznie nastawiona wobec Rosji.  Jeśli sekretarzem stanu zostanie gen. Petraeus (a wygląda raczej na to, że nominowany zostanie ten dupek Romney), to będziemy mieli epicki ból dupy zarówno u liberałów jak i u duginistycznych pojebów. Największy ból dupy od czasów zniszczenia Sodomy...


Ciekawą nominacją jest wybór Elaine Chao na sekretarza transportu. Chao była wcześniej sekretarzem ds. pracy w administracji Busha. Jest żoną Mitcha McConnella, przywódcy republikańskiej większości w Senacie. Rodzice Elaine Chao pochodzą z Tajwanu i są właścicielami morskiej firmy przewozowej Foremost Maritime Corporation. Świadczyła ona usługi dla USA podczas wojny wietnamskiej. A niedawno na jednym z jej statków, frachtowcu Ping May przeprowadzono antynarkotykowy rajd u wybrzeży Kolumbii. Odkryto na nim szmugiel kokainy. 


Trump jak na razie zszokował liberałów rozmawiając z panią prezydent Republiki Chińskiej Tsai Ing Wen.  To pierwszy amerykańsko-tajwański kontakt na tak wysokim szczeblu od 37 lat. Wywołał on irytację Pekinu.  Trump porozmawiał też z prezydentem Filipin Rodrigo Duterte. Chwalił jego krwawą i niezwykle skuteczną wojnę przeciwko narkotykowym mafiom i zaprosił go do Białego Domu.  Wygląda na to, że amerykański prezydent-elekt będzie naprawiał stosunki ze sprawdzonymi sojusznikami USA, którym poprzednie administracje wbijały noże w plecy. To świetna wiadomość dla Polski.

Nominacje Trumpa wskazują bardzo wyraźnie, że te wybory były de facto zamachem stanu w USA. Władza CIA i frakcji globalistycznej została obalona przez FBI, NSA, wywiad wojskowy DIA przy wykorzystaniu części Partii Republikańskiej (wbrew jej władzom) oraz przy współpracy ludzi z Wall Street wyłamujących się z panującego na niej konsensu (Icachan, Ross, Mnuchin...). Nie znający się na amerykańskich elitach "eksperci" tacy jak Aleksander Ścios nadal nam jednak wmawiają, że Trump to człowiek Kremla, "amerykański Lepper", który jakimś cudem wygrał wybory a amerykańskie służby były całkiem bezradne i ślepe, bo pozwoliły mu na takie zwycięstwo. No cóż, kadry naszej prawicy były kształtowane w dużej mierze na ultra naiwnej narracji dotyczącej USA kształtowanej przez RWE i Solidarność. Można do woli narzekać na to, że nie mówi się prawdy o transformacji ustrojowej, ale pozostanie to pustym gadaniem, jeśli nie dostrzeże się fatalnej roli USA w tej transformacji oraz tego, że ich walka z komunizmem była wcześniej w dużej mierze symulowana (na czym mocno tracili zresztą zwykli Amerykanie - nie tylko ci, którzy polegli w Korei i Wietnamie).

***

Jeśli kupiliście trzeci tom "Resortowych dzieci" (ja mam z autografem dra Targalskiego - nya! :), to koniecznie przeczytajcie rozdział poświęcony Leszkowi Moczulskiemu. To naprawdę mocna i porażająca rzecz. Przy tym gostku Maleszka był małym, nic nie znaczącym dupkiem. Moczulski jako agent był niezwykle złośliwy - doniósł nawet na czytelnika, który w liście poprosił go o to, by w magazynie "Stolica" napisano coś o wymarszu Kadrówki z Krakowa w 1914 r. Gdy gen. Roman Abraham przekazał mu rękopis swoich wspomnień, Moczulski dał go swojemu oficerowi prowadzącemu, by SB naniosła poprawki. Z memoriału przekazanego przez późniejszego lidera KPN w połowie lat 70-tych do SB wynika, że prognozował on kryzys ustroju komunistycznego i nawoływał do przeprowadzenia bądź zamachu stanu, bądź lipnej transformacji ustrojowej. Deklarował chęć założenia fałszywej organizacji opozycyjnej i współpracę przy niszczeniu konkurencyjnej opozycji. Regularnie dawał rady SB jak niszczyć KOR. Z dokumentów wyłania się obraz Moczulskiego jako moczarowca i marksisty. Karierę w systemie zaczął zresztą wcześnie - w 1947 r. wstąpił do ZMP. Rok wcześniej jakoby rzekomo należał do młodzieżowej organizacji antykomunistycznej w Sopocie, która szybko wpadła w łapy UB (a Moczulskiemu nic się nie stało). Co ciekawe, ani w życiorysach hagiograficzny, ani krytycznych, ani wikipedycznych nie ma nic o tym z jakiej rodziny pochodził Moczulski i co robił w trakcie drugiej wojny światowej. W 1944 r. mieszkał przecież w Warszawie. Jak go dotknęło Powstanie? Czy jako nastolatek otarł się o konspirację? Co robili jego rodzice? Jedna wielka biała plama...



Godny polecenia jest również rozdział poświęcony partii posługującej się skradzioną nazwą "PSL". Gdy czyta się o tym jak Jagieliński wraz z kilkoma osiłkami ręcznie wyrzucał Bartoszcze z biura prezesa partii czy o tym jak Gmitruk, typowany później na prezesa IPN, donosił na rodzinę Witosa, to wyraźnie widać, że ZSL to twór UB, który przez wiele pokoleń służył Resortowi. I ci sowieciarze, wspólnie z pajacem Snowdenem-Winnickim, ostatnio głosowali przeciwko sejmowej uchwale honorującej marszałka Śmigłego-Rydza...

***
A gdy ostatnio słyszałem w mediach o tym, że aresztowano senatora P. , to mi się skojarzyło z tym:


Legenda opozycji. Zapierdzielił przed Federacją Handlową kilkanaście milionów kredytów z banku na Naboo...

33 komentarze:

  1. Pytanie czy FBI i NSA i DIA będą wstanie dać osłonę Trumpowi, bo inaczej skończy może nie jak JFK ale może jak Regan który dostał kulę w brzuch i przestał mieszać tamtejszej elicie. Moim zdaniem za bardzo Demokracji pchali się na wojnę. Ich wypowiedzi by spowodować bez udziału ONZ zakazu lotów nad Syrią, było zimnym kubłem wody na całą Armię, Flotę i Lotnictwo. Potem od razu się odnalazły maile Wiedzmy Clintonowej na komputerze zboczonego senatora. Trump jest z tej elity, robił z nimi interesy, bywał na ich ślubach i zabawach u Epstaina. Dla mnie jest dziwny opór elity Republikańskiej przeciwko Trampowi, przecież jak wygra to dla nich się znajdą fuchy w administracji, a jak by przegrał to będą zwykłymi senatorami itp. A może w stanach jest już jedna partia tylko szyldy ma dwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do partii w US to W.C. w tv spuścił ich (to szambo) do WC - czyli obie strony to jedno szambo: zakłamani, skorumpowani głupi i szkodliwi dewianci.
      Odkyrwca

      Usuń
    2. Zapewne jest tak jak pisze Fox a i ja utrzymuję - część elit się zbiesiła i wynajęła do tego Trumpa choć być może mamy jedynie do czynienia z resetem systemu, zmianą, która nic nie zmieni jak w przypadku Obamy tyle, że na odwrót, obaczymy. Faktycznie warto w tym kontekście obaczyć polecane tu pod poprzednim wpisem spotkanie z Lewickim choć to agent ale pada sporo interesujących obserwacji na temat aktualnej sytuacji w USA szczególnie w drugiej połowie, dla mnie najistotniejsza jest jego obserwacja, że Trump jest de facto kandydatem niezależnym [ oczywiście w sensie j.w. ], który porwał partię Republikańską w podwójnym znaczeniu, zarówno ''za sobą'' jak i ''na strzępy'' tzn. wyciągnął wnioski z nieudanych eksperymentów budowy w tamtejszych warunkach ''trzeciej siły'' jakie mimo pewnych sukcesów [ Ross Perot, wcześniej Partia Libertariańska ] w niczym jednak nie naruszyły istotnie dwupartyjnego status quo, dlatego wykorzystał machinę partyjną Republikanów jako trampolinę do skoku na Biały Dom, jak widać skutecznie:) To przyznaję dość dobrze tłumaczy kuriozalną sytuację, gdy establiszment partii jawnie sabotował kampanię własnego kandydata, po szczegółowe wyjaśnienia odsyłam do cytowanego tutaj obszernie parę wpisów temu Sama Francisa :

      https://www.youtube.com/watch?v=0ia3m8NdIpM

      Usuń
  2. Ten filmik daje ciekawe info, pytanie tylko czy prawdziwe? Są jeszcze inne wątki. Pralnia chemiczna z tej samej ulicy na swojej stronie internetowej (https://locu.com/places/regal-custom-cleaners-washington-us/), przy ogłoszeniu o czyszczeniu skóry i futra ma dziwny bezsensowny fragment (niby przypadkowy, zdarzają się takie zbitki), który internauci zaczęli rozszyfrowywać:
    Delete the first letter, delete the last letter, unscramble in German. This is as far as I got before I was too disgusted to continue THIS IS THE REAL DEAL. ignore the punctuation!
    Enei'm:I, (mein) german for my
    ea'lherpi, (prahle) german to brag
    "c" confidential... is, W/ cleaning
    sohrbom; (links to isis related links)
    tlblisis (Capital of Georgia)
    why only me rest care specialist should be trusted to
    ICJemyow (Comey J.) leathers & fur.
    w~previde (viper?) de (of)
    de.ani'lI<g laie german for laypersons
    & color correcrion to keep'
    meatihe.t haie (sharks)
    gan:meillS ~ ~ kite?
    Są spekulacje, że pralna służyła do pozbywania się zwłok bo używa tylko naturalnych chemikaliów (czyli ługu).
    Jest też podejrzenie, że farma ze świniami Alefantisa mogła służyć do pozbywania się zwłok i kręcenia filmów porno (był podobny przypadek w Kanadzie; https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Pickton)
    Poza tym ta pojebana pizzeria leży tuż pod tunelem (tu jest dobre podsumowanie:
    https://steemit.com/personsofinterest/@ausbitbank/persons-of-interest-james-achilles-alefantis-aka-jimmycomet-at-comet-ping-pong
    facet pisze w dodatku o tajemniczej firmie kopiącej tunele i małych trumienkach na instagramie Alefantisa, o decyzji Clintona, dotyczącej zamknięcia tuneli i zahasłowanej części strony internetowej restauracji - oczywiście już zniknęła)
    Najnowszy wątek to próba powiązania Besta Pizza z Besta World Group Inc. (https://voat.co/v/pizzagate/1449130). Odkryto dzięki temu związek z "pingpongową" pizzerią w Londynie i ruski wątek z Mikhailem Konevem z Merril Lynch i praniem pieniędzy. Przed miesiącem myślałem, że Gunderson to wariat a teraz na potęgę szukam książek. Rzygać się chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze a propos wątku brytyjskiego, to Ricky Dearman aktor oskarżany o molestowanie dzieci, gwałty i morderstwa rytualne w Hampstead (wykręcił się bo sprawę uznano za wymysły). Zachęcał do pomocy na Haiti i przestrzegał przed porywaniem dzieci (https://www.youtube.com/watch?v=0ZSnFmbWScg), czyli klasyczne "łapaj złodzieja". Poza tym związany z sektą Ching Hai, która brała kasę od Clintonów. I żeby nie było - to jego własne dzieci go oskarżają, ich matka - Ella Draper jesr oskarżana z kolei o nakłanianie do fałszywych zeznań i znęcanie. Może bym w to uwierzył, ale na długo przed pizzagate, dzieci pytane przez opiekuna o to co chcą żeby ich ojciec przestał robić, mówią o "stop killing babies" a potem "All the cafes, all the pizza especially" (https://www.youtube.com/watch?v=N7_epvNbaPQ&t=1s)

      Usuń
    2. Też brałem Teda Gundersona za wariata. Ale przeczytałem jego publikacje - raporty Corruption Network oraz raport o zamachu w Oklahoma City. Jestem pod wrażeniem. Koleś mnie przekonał.

      Usuń
    3. Ciekawe czy jak Trump dostanie będzie miał już władze, to będą prowadzić dochodzenie przeciwko tej pizzerni i jej klientom? Oby, oczywiście już próbują sprawę bezczelnie wyciszyć i zatuszować, choć jetisyny wredne zapomniały iż w wielu innych podobnych sprawach okazało się (i to pomimo wyciszenia większości szokujących informacji), że informacje były prawdziwe. Idioci bredzą o fałszywych wiadoościach a sami najczęściej kłamią, manipulują, dezinformują itp!
      Właścicielem tej knajpy typu fast fucks w USA jest radykalny (homo-demokrata) pederasta, a logo przypomina symbol pederastów.

      Co do tego sprawy tego angielkiego Rki tiki Drogiegomana (chyba raczej dobermana) to twierdzono, że to polowanie na czarownice - inna sprawa, że takie polowanie by się przydało, ale według zleconych przez policję badań medycznych oboje dzieci noszą fizyczne ślady gwałtów. Więc coś złego jest na rzeczy, tym bardziej jeśli łże-media coś nachalnie krytykują.
      Odkrywca

      Usuń
    4. Jadą bogate/wpływowe świry jadą (psia ich mać!):

      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zgwalcil-torturowal-i-zabil-dwie-kobiety-w-sadzie-pokazali-nagrania,686740.html - gwałciciel, morderca, narkoman i sadysta oraz bankier na kierowniczym stanowisku w jednym

      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/karolina-poludniowa-wiezil-kobiete-na-lancuchu,689723.html, amerykański kajetan?

      http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/dzieci-znikaly-z-ulic-z-ich-kosci-i-krwi-czarownica-gotowala-eliksiry,72,1493
      "Enriqueta Marti została aresztowana w swoim mieszkaniu na ulicy Minerva w Barcelonie. Prowadziła dom publiczny, w którym oferowała usługi seksualne dzieci w wieku od 3 do 14 lat. Kary za to nie poniosła. Akta sprawy gdzieś po prostu zaginęły" - nazwa ulicy odpowiednia dla czarownicy

      "Wśród klientów czarownicy była cała śmietanka towarzyska Hiszpanii: baronowie, lekarze, prawnicy, kupcy, politycy, wysocy urzędnicy, działacze z kręgu kultury. Znaleziono zakodowane listy opatrzone podpisami z inicjałami, do tego wykazy nazwisk. Wielu wpływowym osobom zależało na tym, by sprawę wyciszyć"

      a tu islamistyczny prawdziwy yetisyn-degenerat (w dodatku na zdjęciu z pseudo-obrońcą uciskanych przez islamistów chrześcijan, kobiet i dzieci): http://www.dzienniknarodowy.pl/2232/rosja-kaukaski-mufti-chce-obrzezac-wszystkie-kobie/
      Idiota nie wie, że dzieci wtedy nie będą się rodzić bo kobiety nikomu nawet zakichanemu mężowi sadyście-islamiście nie "dadzą" (a o wychodzeniu za mąż nie będzie z ich strony nawet mowy), a po 2 nawet jak będą w ciąży to mogą się wykrwawić z bólu na śmierć/albo poronić - co jest dość częstym zjawiskiem w krajcach gdzie stosuje się ten prymitywny zabieg, nie wspominając o tym, że w wyniku tego okaleczenia blizna się zrasta i są techniczne problemy zarówno z zapłodnieniem jak i później porodem: https://pl.wikipedia.org/wiki/Infibulacja
      Jeśli ten matoł z Kaukazu rak krwawo chce dziewic, to niech się prześpi z (w) żelazną dziewicą!:)

      Jednym z niewielu zalet (ale to już powoli przeszłość z powodu islamistów) Europy/zachodu jeśli rozchodzi się o deprawacje jest fakt, że obrzezanie kobiet praktycznie nie istniało - nie było praktykowane (przynajmniej na masową skalę) nawet przez niebezpiecznych świrów - czytałem o pojedynczym podobnym przypadku jaki miał mieć miejsce kilkadziesiąt lat temu. Niestety się to zmienia: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/narodowy-skandal-170-tys-obrzezanych-kobiet-w-wielkiej-brytanii,446036.html

      Czyli dno jak było tak jest w całym świecie, nie ma większego znaczenia czy zachód czy wschód taki sam wrzód!

      *Na deser dobra wiadomość (acz raju nie czyni): http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/arabia-saudyjska-stracono-czlonka-rodziny-krolewskiej,685119.html
      Odkrywca

      Usuń
  3. Fox ale ciebie fantazja ponosi :) te twoje hipotezy trzeba zebrac-scenariusz na niezle anime. Twoje stadko lubi takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mattis jest nie w smak nie tylko Rosji ale i Izraelowi :

    http://www.jns.org/news-briefs/2016/11/22/zoa-calls-on-trump-to-not-appoint-gen-james-mattis-as-secretary-of-defense

    - ciekawe bo przecież miał być w pewnym momencie ''ostatnią deską ratunku przed Trumpem'' a tu proszę, najwidoczniej dogadali się. Też wolałbym Petrausa od uosabiającego zgniliznę tym razem republikańskiego establiszmentu Romneya, tym bardziej dziwna byłaby to nominacja w świetle osławionej już pamiętliwości Donalda boć przecież Mitt bezpardonowo go atakował w czasie kampanii wbijając przysłowiowy nóż w plecy, stanowiłoby to tak naprawdę pierwszy niepokojący sygnał, że mamy do czynienia jedynie z powtórką z rozrywki czyli ''yes we can'' tyle, że na prawicową modłę, to już niech lepiej Trump w swoim bezprzypałowym stylu od razu usadzi któregoś z Bushów na stołek w swej administracji.

    Co się tyczy Moczulskiego niech będzie przestrogą dla autora bloga jak i wielu usposobionych wrogo do endecji z pozycji neosanacyjnych komentatorów, że podszywał się on pod żarliwego zwolennika Piłsudskiego, to dość popularna mimikra wśród niektórych ubeków, nie wiem jak nazwać taki odpowiednik endokomuny - sanacjokomuna ? czerwona kadrówka ? ubolegioniści ? katokomunokasztankofile ?

    Ściosa zbeształem mocno w komentarzach, może wyszło za ostro ale nie mogłem przejść do porządku nad bredniami o budowaniu w pojedynkę praktycznie jakowejś ''światowej koalicji antyrosyjskiej'', kompletny odlot, aż mi się przypomniało majkelowe ''Marszałku prowadź na Moskwę !'', pamiętam też Moczulskiego bełkoczącego w tv na pocz. lat ' 90-ych, że gdyby w ' 81 sowieci wraz z ''sojusznikami'' chcieli zrobić nam powtórkę z ' 68 w Czechosłowacji należało rozdać karabiny ludziom i walczyć jak w Czeczenii czy byłej Jugosławii, typowy prowok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem ten komentarz ale już Ścios go wyciął.

      Usuń
    2. Ktoś zrobił screena? Chętnie poczytam, co Ścios uznał za "myślozbrodnię".

      Usuń
  5. Jeśli zaś idzie o PSL radzę zainteresować się Związkiem Młodzieży Wiejskiej bo w przeciwieństwie do ZMP i jego późniejszych klonów mało kto o nim wie a były czasy, że w niektórych rejonach jego działacze znaczyli więcej od ''wielkomiejskiej'' pożal się konkurencji, tym bardziej, że twór ten w nienaruszonym praktycznie stanie przetrwał do dziś i dzięki min. grantozie przeżywa dziesiątą już chyba młodość, oto próbka meandrów ''ideowych'' wiejskich społeczników :

    ''Ze zdobyczy sierpnia 1980 roku młode pokolenie wsi zachowało własną organizację, inne powstałe w tym czasie po stanie wojennym zaprzestały działalności. Świadczyło to o sile idei i społecznym zapotrzebowaniu na ZMW. W istniejących warunkach – zrodzony z buntu społecznego związek, aby istnieć był jednak silnie uzależniony od PZPR. Związek Młodzieży Wiejskiej w 1982 r. liczył już 200 tysięcy członków i był największą w Polsce organizacją skupiającą młodzież ze środowisk wiejskich i małomiasteczkowych. ZMW w działalności organizacyjnej korzystał ze wsparcia ZSL. Chociaż wpływy ludowców i partii często powodowały różne perturbacje we władzach związku to nie osłabiało to dążenia do uzyskiwania samodzielności i wypracowania własnych metod w pracy organizacyjnej i działalności społecznej. [...] Sprawiło to, że ZMW w okresie transformacji ustrojowej był otwarty na zachodzące zmiany. W następstwie zmian ustrojowych po 1989 r. zrzucił zależność polityczną i usamodzielnił się. Dokonał także zasadniczej zmiany w programie i formule działania, głębiej nawiązał do ideologii ruchu ludowego i „Wici” oraz etyki chrześcijańskiej. Związek chce budować społeczeństwo obywatelskie jako podstawę demokracji oraz prowadzić współpracę ze wszystkimi organizacjami społecznymi i politycznymi działającymi w środowisku wiejskim. ZMW uznał PSL za swoją polityczną reprezentację. W wyborach parlamentarnych 1991 i 1993 r. wystawił kandydatów wspólnie z PSL. Nie chce być jednak „młodzieżówką” żadnej partii, lecz – jak zapisano w uchwale – „programowo, politycznie i organizacyjnie samodzielnym Związkiem młodego pokolenia wsi”. [...] Okres ten w działalności organizacji to wchodzenie pokoleń, które urodziły się w wolnym kraju bez bagażu poprzedniego ustroju. W życiu organizacji to dalszy ciąg przemian, w której to ZMW w pełni przekształciło się na nowoczesną organizację III sektora czyli organizację pozarządową (NGO).''

    http://www.zmw.pl/article/view/44/Historia

    - ''buntowali się'' ale byli zależni od PZPR, korzystali ze wsparcia ZSL ale dążyli do ''samodzielności'', zrzucili zależność ale uznali PSL za swoją reprezentację wystawiając na listach wspólnych kandydatów itd., tak czy siak ich zawsze na wierzchu, godna podziwu giętkość kręgosłupów przede wszystkim - i kto powiada, że chłop nie potrafi być elastyczny i przystosować się do nowych warunków ?:)

    Na koniec - setnie mię ubawiło porównanie Trumpa z miodożerem, rzeczywiście fantastyczna bestia :

    https://www.youtube.com/watch?v=mnr58R1c1jg

    http://m.niezalezna.pl/90149-nadchodzi-era-ratela-kto-stoi-za-donaldem-trumpem

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy artykuł o przyczynach zwycięstwa Trumpa, wprawdzie z lewackiej strony więc wnioski fałszywe - dziś marksizm jest ideologią klas posiadających i nie tylko nie posiada wywrotowego potencjału wobec kapitalizmu ale może jak widać doskonale z nim współgrać bo też i został wykreowany jako narzędzie tumanienia i wyzysku proletów, nieprawdą jest również że czynniki kulturowe nie miały znaczenia, owszem sprzeciw wobec ściśle skorelowanego z wyzyskiem prawdziwego terroru politpoprawności, nachalnej opresji multikulti i gender także odegrał swoją rolę niemniej z poniższymi wnioskami właściwie nie sposób się nie zgodzić, do namysłu zwłaszcza dla tych prawaków, którzy nazbyt chyba wzięli sobie do serca brednie jakoby zwycięstwo Trumpa stanowiło '' biały bicz przeciwko zmieniającemu się państwu i czarnemu prezydentowi'' [ heh ] :

    ''Interpretowanie wyników ostatnich wyborów przez pryzmat rasy oraz – w mniejszym stopniu – płci, stoi w sprzeczności z faktami. Ten sam elektorat, który pokonał Clinton – multimilionerkę, symbol politycznego status quo – dwukrotnie doprowadził przecież do zwycięstwa Baracka Obamy. Zwycięstwo Trumpa to głównie zasługa nieposiadających wyższego wykształcenia białych, przeważnie w wieku 45-64 lat, głównie mężczyzn. Ta grupa demograficzna zagłosowała w sposób nieomalże jednomyślny na rzecz republikańskiego miliardera. Ci ludzie, urodzeni w latach 1952-1971, stali się siłą roboczą pomiędzy 1970 i 1989 rokiem. Z tego względu ich doświadczeniem stały się masowe zwolnienia, spadające płace i pogarszające się warunki robotniczej egzystencji. [...] Co więc było kluczowym czynnikiem decydującym o rezultacie wtorkowych wyborów? Duże, uprzemysłowione stany, które zostały zdewastowane przez likwidacje fabryk i likwidacje dobrze płatnych miejsc pracy, które głosowały na Obamę w 2012 roku, przeszły teraz na stronę Partii Republikańskiej i dały zwycięstwo Trumpowi. Stało się to głównie dzięki głosom ludzi pracy, z których większość to akurat biali – wybrali oni Trumpa w swoim proteście przeciwko prokorporacyjnej i antyrobotniczej polityce, którą kontynuował i nasilił wręcz Obama. Te stany to: Michigan, Pennsylvania, Wisconsin, Ohio i Iowa. Inne uprzemysłowione stany, które pierwotnie stały po stronie Demokratów, lecz które ostatnio przeszły na stronę Republikanów, czyli np. Zachodnia Wirginia, czy Kentucky wzmocniły jeszcze triumf Trumpa. [...] Kolejnym powodem dla głębokiego gniewu, który wyrażono przy pomocy głosów oddanych na Trumpa jest kwestia tego, że stany, które ostatecznie zagłosowały na Trumpa wcześniej (podczas prawyborów) wspierały senatora Berniego Sandersa. Było tak w Michigan, Wisconsin, Zachodniej Wirginii, Indianie i Idaho. Bezwstydna kapitulacja Sandersa na rzecz Clinton oraz jej nieuchronny wybór na kandydatkę Partii Demokratycznej odegrał dużą rolę w ostatecznym zwycięstwie Trumpa. Wyniki z Michigan, Wisconsin, czy Ohio pokazują też, że przemysłowe miasta i miasteczka, które w 2012 roku głosowały na Obamę teraz wybrały Trumpa, co ostatecznie zadecydowało o przejściu tych stanów na stronę obozu republikańskiego. Z drugiej strony rasistowskim interpretacjom wyniku wyborczego zaprzeczają także gwałtowne spadki frekwencji wyborczej w silnie afroamerykańskich miastach: Detroit, Cleveland, czy Milwaukee, które przypieczętowały klęskę Clinton. [...]

    OdpowiedzUsuń
  7. c.d. :

    ''Brak entuzjazmu w stosunku do Clinton nie sprowadza się jednak do kwestii rasowej. Była to przede wszystkim klasowa odpowiedź na kolesiostwo Wall Street, w tym na militaryzm i korupcję. W skali całego kraju Clinton otrzymała o 6 milionów głosów mniej niż Obama w 2012 roku. A wynik Obamy z 2012 roku był już i tak gorszy od tego z wyborów z 2008, nawet pomimo tego, że stanął on przeciwko Mittowi Romneyowi: prywatnemu udziałowcowi i dyrektorowi generalnemu, który był uosobieniem spekulantów z Wall Street, którzy zniszczyli gospodarkę kraju cztery lata wcześniej. Nie ma wątpliwości, że w przyszłych analizach tych wyborów zawarte zostanie, że dla ich ostatecznych wyników znacznie ważniejsza od interwencji FBI w maile Clinton była zapowiedź (na dwa tygodnie przed wyborami), że w przyszłym roku ceny ubezpieczenia Obamacare wzrosną o 25 procent. To nowe, ciężkie brzemię, które kładzie się na barkach rodzin z klasy pracującej podkreśliło jeszcze, że program ubezpieczeń Obamy to spadek zysków dla firm ubezpieczeniowych i korporacji oparty jednak na dużych wzrostach kwot, które robotnicy na ubezpieczenie muszą wydawać z własnej kieszeni.''

    http://www.dyktatura.info/?p=4344

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale cytujesz jakieś oczywistości.

      Usuń
    2. No właśnie nie tzn. dla ciebie czy dla mnie owszem ale jak wskazują niektóre komentarze bynajmniej, nie mówiąc już, że ton większości wypowiedzi na twitterze czy ekspertów za przeproszeniem jak śledzę jest diametralnie inny - albo rasizm, seksizm itp. bzdury albo po prawackiej stronie gorzkie żale i prorokowanie apokalipsy, że to ostatnie takie wybory, nie da się już wygrać bo biali będą mniejszością itd. itp. stąd trzeba orać to kompleksowo i do spodu przytaczając sensowne opinie skąd się tylko da, może dzięki temu w niektórych przynajmniej łbach się przejaśni.

      Usuń
  8. @Fox
    Bardzo cenię Twoje wpisy. Moja wiedza w temacie polityki i elit w USA jest zerowa i dlatego chętnie dowiem się co i dlaczego tam się dzieje. Brawo za kolejny ciekawy wpis.
    Cenię sobie też część komentarzy np. osoby o nicku Chehelmut. Pisze on co prawda sążniste komentarze (słusznie dzieląc je na mniejsze), ale za to treściwe.
    Sam nie zabieram zdania i nie komentuję, gdyż jak wspomniałem wcześniej za mało wiem w tym temacie, a błogosławieni ci co nie mają nic do powiedzenia, a jednak milczą :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę się rządzić na blogu Foxa ale skoro zostałem przywołany pozwolę zabrać sobie głos : z góry przepraszam za''sążniste'':) niech usprawiedliwieniem będzie, że za to ''treściwe'', staram się - może trudno w to uwierzyć ale zdarzało się iż nie zabierałem tu głosu bo zwyczajnie nie miałem nic do powiedzenie na dany temat, naprawdę też potrafię się zamknąć:) Powtarzam po raz enty : nie mam najmniejszych ambicji bycia ''ekspertem'' od czegokolwiek stąd ten blog i toczone na nim dyskusje cenię za walor edukacyjny niesłychanie ważny szczególnie dziś w dobie toczonych wojen hybrydowych także na naszym terenie, gdzie otwarcie mówi się iż polem walki jest również nasza świadomość. Ponieważ front jest tu niewidzialny, techniki bardziej perfidne a wróg zwykle ukryty dlatego też należy wkładać spory wysiłek by możliwie popsuć mu szyki, co najmniej utrudnić wciskanie kitu bo zwykle żeruje on na ignorancji, niestety większość idzie na łatwiznę stąd i jego sukcesy - odsyłam do cyklu Karonia, gdzie kompleksowo zaorał marksizm, konkretnie 4-ego bodajże z serii odcinka w którym klarownie wyłożył jak potężne implikacje rodzi pozornie błaha zamiana ''dyskusji'' na ''dyskurs'', dlatego nie wolno odpuszczać, pamiętajmy że machina agitpropu jedzie na maksymalnie prostackich memach, stawiając jej choćby minimalne intelektualnie wymagania wprawiamy ją w konfuzję od której zaciera się i dostaje zadyszki zmuszona do tworzenia bardziej wyszukanych bzdur a to już stanowi jeśli nie zaraz skuteczną zaporę, bo nie miejmy złudzeń że nie mamy złudzeń, to przynajmniej jakieś tam sypnięcie piachem w tryby, zawsze coś - twój komentarz wskazuje, że poza użeraniem się z trollami jako wliczonym w polemiczne koszta moja obecność tu niesie jednak także pozytywny sens, dzięki.

      Usuń
    2. HISTORIA MARKSIZMU CZ. 4/5 MARKSIZM SEMANTYCZNY 1
      https://www.youtube.com/watch?v=-GmMZOKrKQg

      Usuń
  9. We wpisie poruszono sporo wątków - co się tyczy konfrontacji z Chinami zakaz de facto Niemcom sprzedaży strategicznej firmy z branży IT wydany przez Obamę :

    http://www.mpolska24.pl/wiadomosc/2529011/barack-obama-nie-zgodzil-sie-na-sprzedaz-amerykanskich-oddzialow-firmy-aixtron-chinskiemu-inwestorowi

    - wskazuje, że prezydentura Trumpa będzie paradoksalnie swoistą kontynuacją tak jak to stało się w przypadku Baraka, który mimo iż tak ''antywojenny'' zaraz po objęciu urzędu wysłał kolejne tysiące żołnierzy do Afganistanu, wycofanie ich z Iraku za które to euroidioci nagrodzili go pokojowym Joblem [ heh ] było przyklepaniem decyzji poprzednika zaś dwóch kadencji nie starczyło mu aby zlikwidować mimo głośnych zapewnień w kampanii Guantanamo, oczywiście wraży Republikanie nie pozwolili choć gdy szło o przepychane kolanem za pomocą dekretów i swoich ludzi w Sądzie Najwyższym pedalskich paramałżeństw i Obamascare jakoś nie było z tym problemu a tu ''się nie dało''. Podobnie i tu - najwidoczniej jakiś wajchowy zadecydował, że miesiąc miodowy z Chinolami się skończył i trza im przykręcić śrubę bo zanadto się zbiesili, stąd tylu wojskowych w otoczeniu Trumpa a czy to dobrze wróży nam i światu to się okaże, nie sądzę aby na tyle ocipieli po jednej i drugiej stronie by fundować sobie i poniekąd reszcie globu nuklearną pożogę stąd zamiast bezpośredniej konfrontacji należy spodziewać się czegoś w rodzaju nowej zimnej wojny, jak zapowiedział otwarcie Ashton Carter ćwierć wieku konfliktów na terenie Eurazji, proxy wars na wzór tej toczącej się już w Syrii tym razem w obrębie Pacyfiku - zapewne niedługo ujawnią się jacyś ''separatyści'' na Fidżi:) Mówiąc zaś serio być może wskutek tego np. Indonezja rozpadnie się rozsadzona tamtejszą mozaiką etniczną klajstrowaną militaryzmem i do pewnego stopnia islamem, w samych Chinach nie tylko Tybet i Ujgurzy jak dotąd podniosą głowy ale kto wie jakiś zbuntowany generał nawiąże do ichniej tradycji warlordów a i w USA może być grubo bo ze względu na dużo większe niż w czasie II wojny zróżnicowanie rasowe i inne uwarunkowania taki numer jak z internowaniem na wzór Japończyków tym razem Chinoli raczej nie przejdzie, co prawda pochodzenie diaspory wcale nie musi przekładać się na jej lojalność względem władz w Pekinie, przecież nie brak wśród niej takich co uciekli właśnie przed jej zamordyzmem za ocean i pewnie gdyby co czynnie wesprą nową ojczyznę niemniej z V kolumną należy się liczyć. Niestety nie możemy odpuścić sobie poświęcania uwagi tym wydawałoby się tak oderwanym od naszego codziennego doświadczenia kwestiom ze względu na rolę Rosji w nadchodzącym a właściwie już nabierającym tempa starciu tytanów, wszystko będzie zależeć od pozycji jaką Moskwa w nim zajmie i czy rzecz przybierze takie rozmiary iż nie będzie mogła lawirować jak dotąd co jest najbardziej korzystne dla niej a opowiedzieć się jasno i wyraźnie, może pozwoli nam to wyczyścić albo przynajmniej osłabić jej agenturę i zdobyć jakąś namiastkę podmiotowości ale nie łudźmy się jedynie w wyznaczonych z góry ramach, stąd należy się szykować bez histerii możliwie i z głową czyli np. nie wdając się w jakoweś budowanie w pojedynkę ''światowej koalicji antyrosyjskiej'' bo z pełnym klonów Rotfelda MSZ to jakby ruszać na Moskwę pod wodzą Jaruzelskiego:) Może wpierw posprzątajmy gnój na własnym podwórku bo gdziekolwiek się nie dotknie - prawo, wojsko czy samorządy etc. wybija szambo a dopiero potem snujmy ambitne plany, to czy nam starczy na to czasu, środków i możliwości to już osobna kwestia, w każdym razie należy podjąć próbę bo zwyczajnie tak jak dotąd nie da się w tym postPRLowskim syfie oddychać i w miarę normalnie funkcjonować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pełną rację pisząc o walce z wrogą propagandą. Musimy (PO PROSTU MUSIMY, BO NIE MA INNEGO WYJŚCIA), walczyć z wroga propaganda i to na każdym kroku. Trzeba np. ciągle tłumaczyć zwykłym ludziom jak jest i czym może się skończyć uleganie ubeckiej propagandzie z tefałenu. Ludzie nie zbyt zbyt mądrzy i łykają tę propagandę jak młode pelikany. Może to dziwić, bo przecież peło nie kryje wcale kogo popiera i czyich interesów broni. Jest to łatwo zauważalne chociażby przy tej akcji sprzeciwu wobec zmniejszenia ubeckich świadczeń. Wyraźnie też mówią, że cofną przywileje dane przez Pisiorów, w tym zwłaszcza 500+. Już kłapią dziobami, że te 500+ to Pis musi cofnąć bo inaczej grozi Polsce bankructwo i wiadomo, że gdyby jakimś cudem doszli do władzy to pod tym pretekstem cofnęli by ten program pomocowy. Ludzie zwykli sa po prostu ograniczeni umysłowo. Pewnie faktycznie mają IQ w okolicach 80 i to niestety nie wystarcza do samodzielnej rozsądnej egzystencji. Na to nie ma rady, ale należy starać się ich chronić, nawet jeśli oni tego nie zauważą. Ktoś musi.
      Uważam, że Pisiory powinny bardziej zintensyfikowac własną propagandę z publicznej tv, a dodatkowo ustawowo zmniejszyć zagraniczne udziały w mediach. Już Pisiory lepiej się starają. Weźmy choćby ostatnie wiadomości o 19:30, gdzie dali do zrozumienia, że opozycja dąży do zamachu stanu i wprowadzi nam wszystkim stan wojenny. Ja sam poczułem cień obawy, choć dobrze wiem, że to tylko propaganda.
      Masz rację, że w tym postubeckim syfie nie da się dalej żyć. Trzeba zmieść to bagno z powierzchni ziemi.
      BTW Popieram Pisiorów tylko dlatego, że jedynie oni mogą obecnie skutecznie walczyć z okupującą Polskę ubecją. Nie ma innej siły politycznej, która mogłaby tę walkę prowadzić. Co nie znaczy, że podoba mi się wszystko co Pisiory robią, bo np. nie podobają mi się ich bliskie związki z kościołem. Jestem zdania, iż należy pomóc i pozwolić Pisowi pokonać ubecję, a za 8 lat może wreszcie powstanie tu rozsądna opozycja, na którą możnaby zagłosować.

      Usuń
  10. Kończąc chiński wątek - ciekawie w tym kontekście wygląda sprawa żydowskiego hojnego donatora Republikanów [ taki prawicowy odpowiednik Sorosa i ''konkurencja'' dlań ], który wsparł także milionami $ kampanię Trumpa, ''legendarnego króla kasyn'' jak piszą Koena Adelsona na którym ciążą poprzez jego mętne interesy w Makau zarzuty o związki z triadą :

    https://www.casino.org/news/sheldon-adelson-wrongful-termination-lawsuit-to-be-heard-in-us-court

    https://www.casino.org/news/sheldon-adelson-investigation-called-by-political-watchdog-group

    - choć z drugiej chińskie władze ponoć obawiały się, że współpracuje z CIA wykorzystując skłonność do hazardu tamtejszych skorumpowanych urzędników :

    https://www.casino.org/news/alleged-chinese-fears-over-sheldon-adelson-and-cia-links-revealed

    - tak czy siak mr Adelson jest poplecznikiem Netanjahu co zapewne ma wpływ na stosunek prezydenta elekta do obecnych władz Izraela a źle chyba wróży jednemu z niewielu pozytywów prezydentury Obamy czyli porozumieniu z Iranem niezbędnemu jeśli USA serio myślą o konfrontacji z Chinami. My zaś zamiast zwyczajowych narzekań na globalny sanhedryn co się już robi nudne powinniśmy zadać sobie pytanie czemu u cholery nie mamy równie zasobnych i ustosunkowanych lobbystów tym bardziej, że Polonia wbrew pozorom wcale tak źle nie stoi, Polacy są ponoć w pierwszej dziesiątce nacji w Stanach jeśli idzie o zamożność [ tak mówił Chodakiewicz a on się chyba wyznaje na rzeczy ] nie ma to jednak żadnego przełożenia na realne wpływy co zakrawa na skandal.

    Na marginesie : zabawnie wygląda podane na wstępie info o zakazie sprzedaży Chinom niemieckiej firmy w kontekście wciąż żywego pierdzielenia o ''wolnym rynku', jak widać kończy się on tam, gdy w grę wchodzą strategiczne, żywotne interesy danego państwa i słusznie tylko po co serwować te plewy na które nabierają się już chyba tylko małe ch...ki pokroju Wiplera czy Bartyzela juniora niestety [ senior napisał niedawno w jednym z artykułów, że syn w dzieciństwie sądził iż pieniądze biorą się z bankomatu, czytając obecne wypociny tegoż odnoszę wrażenie, że nadal tak uważa ].

    OdpowiedzUsuń
  11. Moczulski był głęboko zakonspirowanym agentem podziemia, manipulował sb i wladzami jak chciał, proszę nie przeinaczac faktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Byłam przy tym.

      Usuń
  12. https://youtu.be/WrNJ1ek8Avg?t=993
    o morawieckim i jego kontaktach z WSI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjeb kekus nadal nadaje, że też jeszcze nie dopadła go dobra zmiana.

      Usuń
  13. Nareszcie wielkie koncerny, Wall Street, sektor przemysłowo-militarny i struktury siłowe odzyskały władzę w usa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominacje pokazuja, ze wygralo wall stret, wielkie koncerny, kompleks wojskowo-przemyslowy i sluzby. I tak byc powinno, egalitarystom i antysystemowcom dziekujemy. Ich miejsce w piachu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Będzie wojna na 100 % , szykuję sobie schron, żarcie i ciepłe galoty. Oczywiście też broń, złoto i biblię.
      Kościół, szkoła, strzelnica, mennica to jest program na jutro.

      Usuń