czwartek, 20 marca 2014

Putin czyli Chruszczow 2.0


Ukraińskie wojska rozpoczynają ewakuację z Krymu - groźba odcięcia Krymowi wody pitnej i prądu postkutkowała i GRU wypuściła zakładników., w tym dowódcę ukraińskiej marynarki wojennej. Tak jak wielokrotnie już tutaj pisałem - Ukraina odpuściła sobie walkę o Krym, podobnie jak Czang odpuścił Mandżurię w 1931 r. Teraz będzie przygotowywać na powstrzymywanie dalszych rosyjskich działań. Jak bowiem mówi Andriej Iłłarionow, były doradca Putina:

"Istnieje plan agresji na Ukrainę, który był przygotowany wiele lat temu. Sześć lat temu został on zapowiedziany m.in. przez samego Władimira Putina na szczycie NATO w Bukareszcie. W 2008 roku Putin powiedział, że Ukraina nie sprawdziłasię jako państwo i że zajmuje ona olbrzymią część rdzennie rosyjskich ziem. Wynikało z tego, że wcześniej czy później kwestia odebrania tych rdzennie rosyjskich ziem –- czy też, jak przyjęło się teraz mówić: “zjednoczenia rozdzielonego narodu” -– stanie się dla Putina aktualna. Pytanie dotyczyło jedynie tego, kiedy to nastąpi. Rewolucja i obalenie poprzedniego reżimu zostały uznane za dogodny moment do rozpoczęcia owego programu.

(...)

Iłłarionow powiedział także, iż w Rosji nie tylko istnieją plany agresji na Ukrainę, lecz również na Kremlu została nawet napisana nowa konstytucja tego kraju. Przewiduje ona ustrój federacyjny Ukrainy, który da różnym podmiotom owej federacji szeroką autonomię z możliwością prowadzenia własnej polityki zagranicznej. Dokument ten wyklucza też przynależność Ukrainy do NATO.

Według byłego doradcy Putina, Rosja nie zatrzyma się na Krymie. W tej sytuacji Ukraina ma dwa wyjścia: albo wybierze drogę Czechosłowacji, albo Finlandii. "

(Baj de łej: w ostatniej "Gazecie Polskiej" jest też wywiad z Iłłarionowem. Wyjaśnia on, że o zatrzymaniu rosyjskiej ofensywy w Gruzji przesądziły trzy czynniki: 1) gruziński opór okazał się silniejszy niż planowała Rosja (chodzi zapewne o rosyjskie straty w lotnictwie - samoloty te strącane były za pomocą ukraińskich i polskich rakiet) 2) akcja prezydenta Kaczyńskiego - sprowadzenie do Tbilisi kilku europejskich prezydentów 3) działania militarne USA rządządzonych przez G.W. Busha.)"

Jak mówi prof. Marciniak: "Obecna polityka najbardziej przypomina doktrynę Ogarkowa, czyli trwające w latach 70. i na początku 80. przygotowania do konfliktu konwencjonalnego na kontynencie europejskim. Opierała się ona na twierdzeniu, że siły ZSRR się wyczerpują i jest ostatni moment, by wygrać w rywalizacji z Zachodem. (...) Kreml doszedł do wniosku, że modernizacja Rosji jest niemożliwa, pomyślna koniunktura naftowa dobiega końca, znaczna część środków została zmarnowana, a teraz jest krótki okres, 
w którym Rosja dysponuje przewagą militarną w stosunku do Zachodu." Nie zgadzam się tu jednak z ostatnim zdaniem. Rosja nie ma przewagi militarnej nad Zachodem. Gdyby nie czynnik nuklearny, dałaby się pobić samej Turcji.



Tymczasem zdobyto dowód mówiący wyraźnie, że to rosyjskie tajne służby doprowadziły do masakry na Majdanie - czyli destabilizowały reżim Janukowycza. "Jak podaje portal Selous Foundation for Public Policy Research - http://sfppr.org - z przeprowadzonej przez jedno z państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego analizy rozpoznawawczej twarzy wynika, że snajperzy, którzy kilka tygodni temu strzelali do demonstrantów w Kijowie należą do moskiewskiej jednostki FSB."

Reżim Putina zdecydowanie jednak przedobrzył. Jego akcja na Ukrainie wystawiła go na kurs kolizyjny nawet z takimi sojusznikami jak Niemcy czy Chiny. Siły międzynarodowe i wewnętrzne będą teraz grały na zmianę reżimu w Moskwie - tak jak wymieniono skompromitowanego Chruszczowa na Breżniewa, tak Putin zostanie wymieniony na Szojgu lub jakiś inny lepszy model. Obecna sytuacja bardzo mocno bowiem przypomina czasy Chruszczowa - awanturnictwo takie jak w Berlinie czy na Kubie, kretyńskie pohukiwania wobec Zachodu, rosnące na zapleczu chińskie zagrożenie, wewnętrzne walki frakcji na Kremlu, gospodarka pod presją i ruskie chamy krzyczące, że pokażą Zachodowi "Kuźkiną Mać".

Przykładzik : Roman Kokoriew, doradca rosyjskiej delegacji do Rady Europy napisał na Face'ie:

"Następny krok to Mołdawia i cała Ukraina; i wszystkie pozostałe ziemie ZSRR. Rosja zbiera się do kupy, jak zawsze. (...) Odnawia się duchowa i militarna potęga Rosji w całej jej krasie. I Alaska powróci, i kraje bałtyckie, i Polska, i Finlandia - to przecież rosyjskie ziemie."



Takie cytaty świadczą, że Rosja przebyła niewielką drogą od czasów Chruszczowa. Pokrzykiwanie i chamstwo maskują słabość.  Polecam poczytać Moczulskiego i Kudrina. 


A teraz trochę o ks. Isakowiczu-Zaleskianie. Pisałem już na tym blogu o jego dziwnych powiązaniach, a okazuje się, że ich jest jeszcze więcej. Jak bowiem pisze Katarzyna Gójska-Hejke:




"niewielka część środowisk kresowych w Polsce, w tym sam Duchowny, dała się zwieść wyjątkowo nieodpowiednim partnerom, którym przewodzi deputowany z Krymu Wadym Kołesniczenko. Kilka lat temu ów jegomość zorganizował w Kijowie wystawę poświęconą Golgocie Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Tym zdobył zaufanie m.in. naszego dotychczasowego autora. Wielką naiwnością było jednak uznanie go za godnego partnera – człowiek, który w swoim kraju od lat działa jawnie na rzecz przyłączenia Ukrainy do Rosji, na jednym wdechu może wykrzyczeć zbrodnie UPA i zaprzeczyć zbrodni katyńskiej, to doprawdy wielce niewiarygodny obrońca prawdy. Mimo to ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski przytaczał jego słowa na swoim blogu, a niewielka część środowisk kresowych gościła w Polsce.
Dziś Wadym Kołesniczenko ma zakaz wjazdu do USA. W czasie najkrwawszych dni w Kijowie organizował grupy tituszek, które napadały na protestujących ludzi. Nie wybierały sobie, czcigodny Księże, banderowców, tłukły każdego, kto stanął im na drodze. Deputowany Kołesniczenko to także jeden z głównych autorów terroryzującego Ukraińców pakietu ustaw, który u schyłku swych rządów wprowadził Janukowycz. Gdyby reżim miał czas z nich skorzystać, ich ofiarami byliby także mieszkający na Ukrainie Polacy. W tym ci, którzy od lat walczą o upamiętnienie ofiar ludobójstwa. To m.in. dlatego wzywali, by Polska poparła bunt Majdanu. Nie bali się banderowców, tylko ludzi takich jak Kołesniczenko, z którymi Ksiądz chciał walczyć o prawdę. Chcę uniknąć wszelkich niedomówień – nie uważam Księdza za „ruskiego agenta” (cytuję dokładnie Księdza wypowiedź), lecz za człowieka, który w słusznej sprawie bardzo źle wybrał sojuszników i na nieszczęście dla nas wszystkich nie potrafi z tej sytuacji wybrnąć. Pech chciał, iż niewydrukowany przez nas felieton Księdza, w którym nowy premier Ukrainy funkcjonuje jako banderowiec, zbiegł się w czasie z odrażającym wywiadem Wadyma Kołesniczenki wzywającym do rozstrzelania organizatora Majdanu, „zniszczenia suk, dziwek i bydlaków” (to o domagających się wolności obywatelach Ukrainy) oraz „utopienia we krwi dziwek i gnoi” (to o nowych władzach Ukrainy). Warto wsłuchać się w apel Polaków z Ukrainy i zastanowić, czy środowisko Kołesniczenki to ludzie zainteresowani jakąkolwiek inną prawdą niż ta wyartykułowana przez Putina."


Do agentów wpływu zaliczyłbym również "profesora" Bartoszewskiego. Kiedyś żyrował za Turowskiego (powyżej, z "własowską" kokardą). Należałaby mu się rundka w Starych Kiejkutach czy innych Klewkach.

Z lżejszych tematów: Niedawno, gdy wspomniałem na tym blogu o słodkiej idiotce prokurator Natalii Pokłońskiej, jakiś putinofil się oburzył i napisał: "bardzo ladna kobieta ta "slodka idiotka", o kilka klas lepsza niz te stare pudla ktore co jakis czas reklamujesz, nie wspominam juz zupelnie o mandze... "
Muszę go zasmucić. Prokurator Pokłońskaja trafiła już do mangi:
Co prawda o kilka klas od niej jest lepsza minister spraw zagranicznych Naddniestrza Nina Stanski, ale w przypadku Pokłońskiej połączenie słodkiej głupoty z nieco dziewczęcą urodą robi swoje i wywołuje wśród wielu facetów uczucia opiekuńcze. :) Powstał też teledysk jej poświęcony, bazujący na tym, że zamiast "chaos" mówiła ona "house" :))))

Na koniec dwie polecanki: smaczny materiał o defraudacjach w Agencji Wywiadu, dotyczący m.in. kumpla gen. Zacharskiego bohatersko wraz z nim zasadzającego się na Oleksego. Rozwalają słowa gen. Czempińskiego: "W CIA też kradną!" :)))))

Relacja video z poznańskiej manify poparcia dla Rosji. W manifie wzięło udział pięć osób - w tym Tomasz "Harry Potter" Wiśniewski, Jan Cyckiraniak ("Cyraniak!", "Przejęzyczyłem się...") i resortowy pan w dresiku. Wyszło bardziej pedalsko niż na imprezach u abpa Paetza :)

24 komentarze:

  1. Cytujesz "dziennikarzy" obrabiających pałę pisowcom?hahahaha
    Dla mnie wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie ciekawsze jest to , czy to jest prawda...
      Przypadek zalewskiego mnie nie dziwi - to typowa przypadłość ludzi skupionych na jednym temacie.

      I jeszcze jedna przykra prawda - z punktu widzenia dzisiejszej polityki niewątpliwe ludobójstwo na Wołyniu , które jest zresztą już nieźle zbadane i trudno je uznać za temat tabu ( pomijam "historycznych" lemingów ) ma takie samo znaczenie jak ofiary potopu szwedzkiego czy austriackiej polityki zaborczej.
      Jedynie istotna jest dziś odpowiedź na kilka pytań :
      - czy Ukraina jest nam potrzebna
      - jeżeli tak to jaka
      - czy może nam w przyszłości zagrażać


      Usuń
    2. "z punktu widzenia dzisiejszej polityki niewątpliwe ludobójstwo na Wołyniu , które jest zresztą już nieźle zbadane i trudno je uznać za temat tabu ( pomijam "historycznych" lemingów ) ma takie samo znaczenie jak ofiary potopu szwedzkiego czy austriackiej polityki zaborczej." Typowy przykład intelektualnego analfabetyzmu. Ma znaczenie i to bardzo duże. Żydzi cały czas wykorzystują i będą wykorzystywać ludobójstwo ich ziomków w polityce i wyciągania z tego korzyści, dlaczego my nie mielibyśmy robić dokładnie tak samo? Rosjanie zbrodnie Ukraniców z II WŚ też wykorzystują do obecnej polityki. Byłe kolonie powołując się na czasy kolonializmu chcą kasy od UK, Francji, Hiszpanii...czyli wykorzystują zdarzenia z okresu Potopu Szwedzkiego czy zaboru Austriackiego w obecnej polityce. Polityka to wojna prowadzona innymi środkami, wszystkie chwyty są dozwolone.
      Spin.

      Usuń
    3. Niestety nie zrozumiał Pan zupełnie wpisu. Powtórzę więc jaśniej z przykładem.
      Z punktu widzenia zawierania sojuszy w roku 2014 jedyne znaczenie ma sytuacja w roku 2014 ( i przewidywana w latach następnych ) a nie ma znaczenia sytuacja z roku np. 1943.
      W okresie wojen napoleońskich Francja i UK były w ostrym konflikcie , w okresie wojny krymskiej ( ledwie 40 lat później ) były już sojusznikami , gdyż o tym z kim zawierać wówczas sojusz decydowała sytuacja geopolityczna z roku 1854 a nie z 1814 ( i poniesione wtedy straty , koszty wojenne etc. )
      Odnosząc to do Pana przykładów - z tego względu zbrodnie ukrainców Rosji zupełnie nie przeszkadzały , w sytuacji gdy ukraina zmierzała do związku z rosją ( jako sojusznik ) , a zaczęły być podnoszone z chwilą gdy od tego związku się oddala.( stawiając się w pozycji wroga ).

      Usuń
  2. Polecam:
    http://online.wsj.com/news/articles/SB10001424052702304017604579447433598288634?mg=reno64-wsj&url=http%3A%2F%2Fonline.wsj.com%2Farticle%2FSB10001424052702304017604579447433598288634.html
    Najciekawszy fragment:
    Japan and South Korea are sure to consider their nuclear options as China presses its own territorial claims. South Korean public opinion is already in favor of an independent nuclear deterrent. And several Middle East countries, notably Saudi Arabia, are already contemplating their nuclear options once Iran becomes a nuclear power. Ukraine's fate will only reinforce those who believe these countries can't trust American assurances.

    Perhaps the greatest irony is that President Obama has made nuclear nonproliferation one of his highest priorities. In April 2009 in Prague, he promised to lead a crusade to rid the world of nuclear weapons with treaties and the power of America's moral example. But documents and "assurances" have never kept any country safe from the world's predators. Only comparable military power or the protection of a superpower like the U.S. can do that. When the superpower's assurances are called into question, the world becomes a far more dangerous place.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo będzie na Bliskim Wschodzie. Za parę lat bombę będą miały tam nie tylko Izrael oraz Iran, ale również Arabia Saudyjska, Egipt i Turcja.

      Usuń
  3. Pamiętasz Fox jak pisałem o ruskiej propagandzie w internecie? Kacapy już nie wyrabiają w tej izolacji i bokami im idzie. Mam kwiatek - jak w Polsce straszyli odebraniem Przemyśla, to zobacz czym straszą na Ukrainie :DD

    "Rosyjski portal o nazwie „pravda.ru” wymyślił historię o tym, że Jaceniuk obiecał za pomóc humanitarną oddać Polsce do 2014 cześć Obw. Lwow
    Te rewelacje mieli przekazać innemu portalowi Iarex.ru „źródła”, które podsłuchały rozmowy Jaceniuka z Tymoszenko. "

    I co pseudonarodowcy? Kopara opadła? :D Będziecie mieli Lwów!! ...wprost od BANDEROWCÓW w prezencie ! No chyba wierzycie Rosjanom? :)) Chyba już im rąk nie starcza do tworzenia tej propagandy i wszystko im się kiełbasi.

    Majkel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale narodowcy chyba nie chcą Lwowa , właściwie to nie wiadomo co chcą...
      Może czekają na to :
      Wojska rosyjskie niosą wam błogą wieść tego pogodzenia. Niech znikną granice, które rozdzieliły na kawałki naród Polski! Niech złączy się on w jedną całość pod berłem cesarza rosyjskiego! Pod berłem tem odrodzi się Polska, wolna pod względem swej wiary, języka i samorządu.

      Usuń
    2. Kilka tygodni temu sowieckie media podawały, że Węgry i Rumunia szykują się na inwazję Ukrainy, więc żaden absurd mnie nie zaskoczy :)

      Usuń
    3. "właściwie to nie wiadomo co chcą..."
      Oni chyba sami tego nie wiedzą. Patrząc na działania i wypowiedzi Ruchu Narodowego i narodowców w ogóle widać przede wszystkim rozpaczliwą potrzebę pokazania swojej odrębności od PiSu, gdyby mogli to by krzyczeli "MY NIE JESTEŚMY PISEM" 24 godziny na dobę i chyba stąd te głupie i bezsensowne ataki na PiS i Kaczyńskich i generalnie robienie pisowcom na przekór, co niestety prowadzi ich prosto do poglądów prezentowanych przez takich śmierdzieli jak Korwin-Mikke czy Wielomski.
      A może po prostu w endeckiej naturze leży padanie plackiem przed każdym, kto przychodzi ze wschodu trzymając nahajkę w łapie? :P

      ~ Pan Małpa

      Usuń
    4. Panie Małpa - jest chyba jak Pan podejrzewa ;)

      Narodowcy zawsze byli przeciw "narodowi". Ok - przepraszam...umówmy się, że "powojenni" narodowcy, gdyż za życia Dmowskiego ta rusofilia była jeszcze pod kontrolą. Ale:

      - Grunwald(narodowcy za komuny) był przeciw "Solidarności" i popierał Jaruzela
      - Ruch Narodowy(współcześni narodowcy) są nie tylko przeciw PiSowi(to nie grzech) ale całemu "narodowi" - bo przecież i po lemingach jadą i po "smoleńskich".

      Ruch Narodowy wspiera też "legalną władzę" czyli Janukowycza, a protestujących na Majdanie nazywa motłochem - zupełnie jak "Grunwald" nazywał "Solidarność". Ruch narodowy - choć robi też trochę dobrego - choćby oprawy patriotyczne - jest "opozycją do opozycji". Tak było zawsze od 1945 - kanalizowanie woli narodu w imię jakieś tylko im pojętej "wyższej racji narodowej"...racja ta w praktyce sprowadza się jednak zawsze do tchórzostwa i dawania tyłka ruskim.

      Kiedy Rosja przejęła kontrolę nad "ruchem narodowym" tego nie wiem - ale że ma tam wpływy to jestem na 100% pewien! I mówię to jako osoba która na początku wspierała RN...

      Majkel

      Usuń
    5. "gdyż za życia Dmowskiego ta rusofilia była jeszcze pod kontrolą."

      W rankingu narodów Dmowskiego na ostatnim miejscu byli....Rosjanie. Rusofilstwo przedwojennej endecji jest wyolbrzymiane. Ale jest postać trochę podejrzana S.Grabski, faktyczny kierownik polityki endecji 1919 -26, jako że Dmowski w zasadzie większość czasu jest zagranicą wpierw Wersal poźniej podróże i sprawuje jedynie rząd dusz. A rusofilstow jest już zupełnie śmieszne w zestawieniu z faktem, że w zasadzie po 39 jedynie NSZ są antysowieckie...
      KrissKross

      Usuń
    6. Panowie ostatnie słowo należy do Boga. To ile On dopuści zła zależy od Niego. Pamiętajmy że tow. Stalin planował zniewolić całą Europę ale Bóg mu nie pozwolił. Tym razem Bóg zatrzyma towarzysz Putina. Oddajmy Polskę pod panowanie Chrystusa Króla a zobaczycie że nic nam złego się nie stanie

      Usuń
  4. Ja tak czytam sobie, Panie Fox, no i widzę, że pan ma dużo zakulisowych informacji. Czy one ograniczają się tylko do Rosyjskiej strony wydarzeń, czy kolejny z Pana postów będzie o "drugiej stronie" ?
    Bardzo chciałbym się dowiedzieć o całym tym Majdanie.
    Wie Pan, ja już (w odróżnieniu od Pana) przeżyłem Solidarność 1980.
    Prawie podobne :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiejsza Prawda,pisze iż Jaceniuk prowadzi negocjacje, tajne oczywiściwe, z Polską celem oddania tej ostatniej trochę ziemi. Chyba,że mają na myśli jakieś tereny leśne, coby małe wyłudzonko z Unii,znaczy dotacje wziąść i jakoś budżet doklecić:)to tutaj sens jakiś widzę takiego działania,bo po huj krajowi co sie wyludnia jeszcze więcej ziemi?tego juz autorzy nie raczyli napisać.

    Rosja rzecz jasna militarnie to skansen, raczje nikt jej się nie boi co najwyżej atomówki,bo a nuż jeszcze coś odpalą i poleci to rzeczywiście tam gdzie wymierzyli. Istnieje taka ewentualność.

    Z naszego punktu widzenia to tak jak pisałem, jesteśmy w pupie. Eksport trafił szlag, i to zarowno do Rosji jak i do Ukrainy, pewnie,że ktoś powie że to nie za dużo,bo reszte upychamy helmutom,no i w ogóle nasza trans kontynentalna high tech gospodarka da sobie rade bez tego:)ale proponowałbym pójść do tak owego rolnika czy przedsiębiorcy co kase zainwestował z kredytów na wschodzie i powiedziec mu,nic sie nie stało. Doprawdy czy ktoś z rządzących nie mógł opracowac jakiegoś planu B na wypadek takiego rozwoju sytuacji, który był przeciez do przewidzenia. Jest jak zawsze, rzadzący coś wymyślaja a żeby cos posprzątac to liczy się na Tusków i innych Buzków czyli administratorów. I mamy co mamy. Nie wiem do czego jest powołany ten organizm panstowy,skoro w swej głupocie, podcina gałąż - podatkową - na której siedzi.W III RP bez mian.

    Ezechiel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. > Nie wiem do czego jest powołany ten organizm panstowy,skoro w swej głupocie, podcina gałąż -
      > podatkową - na której siedzi.
      Ten organizm państwowy jest powołany do wykonywania poleceń Berlina.

      Usuń
    2. Niezależnie co byśmy zrobili eksport na Ukrainę i tak trafiłby szlag , nie chcę mi się takich oczywistości tłumaczyć bo kto tego nie rozumie to niewiele i tak zrozumie...
      A po hu...krajowi który się wyludnia ( czyli rosji ) jeszcze więcej ziemi , można zapytać ?
      Rosja militarnie nie jest żadnym skansenem.
      Export do rosji to 4,0 % obrotów w styczniu 2014 ( w I.2013 było 4,5 % ) i rzeczywiście nasza gospodarka z tymi słabymi obrotami z rosją daję sobie jakoś radę.
      Natomiast rząd powinien być przygotowany na ewentualność zmniejszenia exportu do rosji i w newralgicznych sprawach ( jak wieprzowina ) przygotowac stosowne kroki.

      Usuń
  6. A tu znany i ceniony, słodkousty z europejskiego sojuzu, przemówił,podając nieciekawy fakty,słowo klucz- fakt
    .
    "Po raz pierwszy w tym stuleciu prawdziwi faszyści z krwi i kości zasiadają w rządzie ‒ stwierdził Verheugen. Swoboda nienawidzi Żydów, Polaków, także Rosjan. Polityk porównuje Swobodę do austriackiej neofaszystowskiej partii FPÖ, która doszła do władzy w latach dziewięćdziesiątych. ‒ FPÖ pod wodzą J. Haidera jest w porównaniu do Swobody naprawdę dziecinną igraszką ‒ stwierdził Verheugen. Wówczas, gdy FPÖ weszła do rządu, Unia Europejska nałożyła sankcję na Austrię. Dziś, w przypadku ukraińskiej Swobody, Zachód tylko biernie się przyglądał i jeszcze przyklaskiwał, podsumował Verheugen."

    A w necie jest filmik,gdzie jakiś jegomość z Swobody swobodnie macha rękoma, aby szef TV podpisl rezygnacje:)

    . Ciekawe jak się ustsunkują do tego wysokiego rangą dostojnika sojuzu,zakochane w Brukseli władza w Wawie?A tak na marginesie, średnio rozgarnięte władze by nie brały udziału w takiej zadymie. Bo przy ledwo kojarzącej opozycji taka władza by została rozjebana w drobny mak.Uraaa idzie jeno zagękać. No chyba,że to rzeczywiście wyszło z polskich oświeconych głow, ta cała operacja. Gdyby nie zaangażowanie USA,to mozna by i tak domniemywać, że o to ktoś coś z Wawy wymyślił i zachował typową dla Polski postawę obywatelską, czyli wyjebał się o rajtki na samym starcie, i jak się podnosił to ktoś się zlitował i zaoferował pomoc,taka typowa kupiecka pomoc to była. Czyli dzielimy kase równo, dla nas złoto dla was gówno. Tak po tych wszystkich zapewnienach idacych z USA,nawet geriatria w osobie Bidena do nas przywitała, jestem coraz bardziej pewien,że będziemy głownym beneficjentem wpierdolu. Jakikolwiek on nie będzie. Waznie,że moralnie jesteśmy zwycięzcami. Jak zawsze.

    Ezechiel.

    I kolejna róznica pomiędzy Rosją,która usilnie stara się grac mocarstwo a USA. Jankesi wyłączają obsługę Visa i MasterCard i z jednego z banków(rasija) kasy nie wypłacisz i nic nie opłacisz,a rasija(już nie ban a podmiot prawny) wprowadza sankcie dla McCaina,który już na Syberię na wakacje nie poleci:)i konta w ruskim banku nie założy......czekać tylko jak Nadniestrze sankcjami zarzuci. Teraz tylko patrzeć jak jakiś Mios z okienka będzie pierdzieć o zimno wojennej retoryce:)co ochoczo będą powtarzać łże media i te niezależne,aby swą niezależność utrzymać. A kto gada i nawet myśli inaczej, to zapewne ruski agent albo niekulturalny człek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry tekst. Jak zwykle w sumie.

    OdpowiedzUsuń
  8. To wszystko co pisze L. Moczulski jest prawdą. Ruskie są słabe ( ale na nas im czołgów wystarczy) ale Unia Europejska też jest słaba. Euro upadnie to rozpadnie się Unia Europejska. Jedynym beneficjentem gospodarczym dyrektyw z Brukseli są Niemcy bo mają je w dupie. My sobie walczymy dzielnie z Globalnym Ociepleniem, a oni się zbroją. Ruskie mogą przykręcić gaz i ropę, a to rozwali gospodarki Europy środkowej. Inne złoża nie będą uruchamiane oto dba już od dawna ruska i niemiecka agentura. Ja widzę tylko szansę w tym że Bruksela (Niemcy) zmądrzeje i pozwoli się innym państwom rozwijać gospodarczo. Inaczej ich cesarstwo się rozpadnie. Nasze oczy powinny być zwrócone na Berlin bo to jest test na ich przywództwo. Może Niemiecka agentura się pokuci z ruską agenturą i przegrają wybory ( tak sobie marzę !?)
    Ale dobre jest to, że konflikt na Ukrainie przyćmił inne nasze problemy jak Gender, Trynkiewicz, czy kto ukradł 150 mld zł z OFE.

    OdpowiedzUsuń
  9. fox: "jakiś putinofil" wypraszam sobie takie insynuacje.

    znajdz jedno zdanie w moich wypowiedziach ktore jest pro putinowskie.

    zaslepiony jestes niestety, kiedys cenilem twoj blog ale od jakiegos czasu tak jedziesz prosta propaganda i schematami czarne-biale ze czytajac twoje wpisy jestem zniesmaczony...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam "Grunt to bunt", rozmowy o Jarocinie i co widzę - Wielomski i s-ka po prostu happeningi Pomarańczowej Alternatywy robią na serio. Wszystko już było.

    - IPN podaje: "Największym zaskoczeniem dla funkcjonariuszy MO i SB okazała się Pomarańczowa Alternatywa, która zorganizowła w Jarocinie happening, a jej przedstawiciele wyróżniali się noszonymi na lewym rękawie pomarańczowymi emblematami z wizerunkiem gen. Wojciecha Jaruzelskiego i napisem: Boże chroń generała.

    - Możliwe, że taka akcja miała miejsce. Jaja z generała Jaruzelskiego to był bardzo częsty element happeningów PA. Często marzanny topione na Święto Wiosny były ucharakteryzowane na generała. Na akcjach popularnym hasłem było zawołanie: Jaruzelski smok wawelski. W Łodzi podczas jednego z happeningów ogłoszono powstanie Polskiej Partii Monarchistycznej, która domagała się "natychmiastowej koronacji generała Jazuzelskiego". Innym razem, podczas pewnego happeningu, ludzie modlili się do portretów generała, śpiewając na melodię znanej mantry "Hare Kryszna" wersję "Hare Wojtek". Informowano o powstaniu sekty religijnej Jaruzelianie, która ma przetrzymać koniec świata ukryta w czołgu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Putin chciał wziąć Krym i to osiągnął.
    Co do Ukrainy to pierwsi jego obywatele zjechali hucznie do naszego kraju. Ze 3 autokary z telewizją TVP widziałem w Wieluniu na Orlenie. Wrażenia boskie. Banda niby prześladowanych kradła gazety na stacji. Obsługa do dzisiaj nie może doliczyć się manka. Jakoś uciśnionych i gnębionych w nich nie widać. Na wódę mają a jedyna rozrywka to blokowanie wyjazdu z pod dystrybutora. Będą za pieniądze podatnika utrzymywaniu tu może kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda przyjeżdżają tutaj zachowują się tak, że słów brakuje.

    OdpowiedzUsuń