sobota, 1 sierpnia 2026

Czy Wolę dało się uratować w 1944 roku?

 


Powstanie Warszawskie miało jak najbardziej szansę na zwycięstwo. Warszawa jednak została zburzona dlatego, że kompletny kretyn Mikołajczyk wypaplał Mołotowowi w Moskwie, że w Warszawie AK szykuje zryw. Stalin już 1 sierpnia nad ranem kazał więc zatrzymać natarcie na najważniejszym odcinku frontu wschodniego. Oczywiście później, sowiecka propaganda - a za nią różni moskalofile - wskazywała, że Armia Czerwona "nie była w stanie dojść do Warszawy" ( choć była już w Międzeszynie) bo przegrała "ogromną bitwę pancerną" pod Radzyminem, gdzie straciła kilkanaście czołgów. Moskalofile całkowicie pomijają to, że jeszcze przed wybuchem Powstania przeprawiła się przez Wisłę, na przyczółek warecko-magnuszewski 8 Armia Gwardyjska gen. Czujkowa. Mogła łatwo przeciąć linie komunikacyjne Niemców pod Warszawą - okrążając stolicę od południa i zachodu, tak jak w styczniu 1945 r.  Niemcy zorientowali się o tym niebezpieczeństwie dopiero po kilku dniach i dopiero wtedy zaczęli w panice przerzucać siły pancerne - okrężną drogą spod Radzymina przez Modlin - pod Magnuszew. Jeśli mi nie wierzycie, to zajrzyjcie do klasycznej pracy "Powstanie Warszawskie" Jerzego Kirchmayera. 



Ów przedwrześniowy oficer, wchodzący w skład Oddziału III KG AK, generał brygady LWP represjonowany w czasach stalinowskich, zamieścił te fakty niszczące oficjalną narrację w swojej książce w sposób bardzo inteligentny - w przypisach! Przyznał w nich m.in,, że wywiad AK szybko - szybciej niż Niemcy - zorientował się w tym, że Sowieci utworzyli przyczółek. Kilka dni wcześniej, decydenci z KG AK jednogłośnie uznali, że warunkiem militarnym wybuchu powstania będzie ruszenie sowieckiej ofensywy z tego spodziewanego przyczółku. Ofensywa miała ruszyć. Rokossowski chciał zdobyć Warszawę w pierwszych dniach sierpnia. Tylko Stalin mu zakazał.

Odsyłam choćby do artykułu Waszego Ulubionego Autora. (Przypominam też jego artykuł o szansach na dużo większe lotnicze wsparcie dla Powstania.) 

Problemem było nie to, że planowano wywołać powstanie w Warszawie, ale to, że wywołano je PRZEDWCZEŚNIE.



Odpowiedzialnymi za PRZEDWCZESNE rozpoczęcie Bitwy o Warszawę byli: Chruściel z Rzepeckim, którzy wspólnie spiskowali i dezinformowali Bora-Komorowskiego w kwestii postępów sił sowieckich. Robili to, bo chcieli skoordynować wybuch Powstania z wizytą Mikołajczyka w Moskwie. Obaj byli zwolennikami Mikołajczyka, darzącymi niechęcią sanację.

Względy polityczne przesądziły też o zmianie miejsca stacjonowania KG AK w pierwszych dniach Powstania. Początkowo planowano, że będzie ono na Mokotowie, w jednej z tamtejszych willi. Na miejscu były przygotowane cztery radiostacje. Sprawdzono ich działanie. Bronić dowództwa miał pułk "Baszta" wraz z oddziałami Kedywu. Na kilka dni przed Powstaniem zdecydowano się przenieść jednak kwaterę główną do Fabryki Kammlera na Woli. Trzeba było tam szybko dostarczyć środki łączności. Już na miejscu okazało się, że radiostacja źle działa w tym fabrycznym otoczeniu - zakłócenia były zbyt duże. 1 sierpnia, jeszcze przed godziną "W" doszło do przypadkowego starcia z Niemcami pod tą fabryką. Dowództwo AK było bezpośrednio zagrożone, ale na odsiecz szli mu żołnierze batalionu "Miotła". Miejsce zbiórki sił Kedywu przesunięto z Mokotowa na Wolę, co bardzo mocno wpłynęło później na przebieg Powstania.

Dlaczego zdecydowano się na taką przeprowadzkę Komendy Głównej? Dlatego, że spodziewano się, że po wejściu Sowietów do Warszawy i braku porozumienia politycznego z nimi, KG AK będzie się przed nimi broniła w zabudowaniach Fabryki Kammlera. Willa na Mokotowie słabo się zaś nadawała na miejsce takiego "Alamo".

KG AK zdołała wysłać do Londynu i sił w kraju meldunki o wybuchu Powstania dopiero następnego dnia. 1 sierpnia wieczorem "Monter" Chruściel obserwując z dachu dymy, łuny pożarów i nasłuchując odgłosów strzelaniny w Warszawie był zadowolony. Widział też bowiem polskie flagi wywieszane w różnych punktach miasta. W tej chwili nie miał technicznych możliwości dowodzenia walką. Nie obchodziło go, czy punkty X, Y i budynek Z zostały zdobyte przez powstańców. W obliczu rychłego wejścia Sowietów do miasta, to nie miało znaczenie. Ważne, że w mieście doszło do rewolucji, w trakcie której Polacy sami wyzwolili jego część i ustanowili swoje władze. Ważne, że doszło do chaosu. 

Czemu sądzę, że to właśnie on myślał? Bo taką teorię postawił inny historyk Powstania Antoni Przygoński. Był on komunistą: dyplomatą i partyjnym historykiem. W 1980 r. wyszła jego dwutomowa monografia "Powstanie Warszawskie w sierpniu 1944 roku". Z jakiegoś powodu została ona przetrzymana przez 10 lat przez cenzurę. Mimo, że Przygoński wyraźnie obsadzał dowództwo AK oraz jego politycznych zwierzchników w roli tych złych, "nieodpowiedzialnych". Jeśli jednak z jego dzieła przefiltruje się komunistyczną narrację, to otrzyma się bardzo solidną monografię. Przygoński zwrócił bowiem uwagę na szczegóły pomijane przez innych historyków.

Z książki Przygońskiego można się więc dowiedzieć, że "Monter" nie chciał, by budowano barykady na głównych trasach przelotowych miasta - w Alejach Jerozolimskich i na ulicy Wolskiej. Uważał bowiem, że te drogi należy zostawić wolne, tak by Niemcy mogli się szybko wycofać w chwili sowieckiego natarcia. To oczywiście miałoby sens, gdyby Sowieci kontynuowali ofensywę, zgodnie z wcześniejszymi planami Rokosowskiego. Niemcy w ciągu kilku dni ściągnęli jednak siły do pacyfikacji miasta, a te  arterie stanowiły dla nich niemal otwarte drzwi. Niemal, bo zaczęto je spontanicznie grodzić barykadami. W Alejach Jerozolimskich spełniły one swoją rolę - wraz z opanowanym Dworcem Pocztowym - niemal blokując tę trasę. (Wcześniej natarcie idące Grójecką w Aleje przyblokowały dwie powstańcze reduty na Ochocie - Barska i Wawelska.) Na Woli, barykady na głównych arteriach były obsadzone słabiej - broniły ich lokalne siły AK (słabo uzbrojone, o niepełnych stanach i skrwawione po pierwszym boju), wspólnie z OW PPS (podporządkowanymi AK) oraz lokalnym oddziałem AL (którego część stanowili akowcy, którzy tam wcześniej przeszli w dziwnych okolicznościach). 



W pobliżu stało jednak duże, elitarne zgrupowanie Kedywu. Bataliony "Zośka", "Parasol", "Miotła", "Pięść", "Czata" - Zgrupowanie "Radosław". Stało ono jednak na północ od głównej linii niemieckiego ataku, w rejonie cmentarzy protestanckich i blisko KG AK. To były siły stanowczo zbyt duże jak na ochronę dowództwa. Wsławiły się one w następnych dniach w walkach na Woli - m.in. zdobywając dwie Pantery i wyzwalając Gęsiówkę (KL-Warschau). Nie blokowały one jednak wroga wzdłuż głównej osi natarcia. Dlaczego je więc tam ustawiono?

Przygoński wyraźnie wskazywał, że chodziło o możliwość stawienia przez te siły oporu Sowietom lub realizację scenariusza przewidującego uratowanie przez Sowietami najlepszych sił warszawskiej AK poprzez wyprowadzenie ich do Kampinosu. Wariant z wyjściem Zgrupowania Radosław do Kampinosu był wielokrotnie omawiany podczas walk na Woli i Muranowie, a wracano do niego przed ewakuacją Starówki. Wówczas ustawienie sił Kedywu w tym miejscu, bliżej Powązek, miało jak najbardziej sens. Za Powązkami zaczynały się już tereny podmiejskie, przez które polskie oddziały mogły w ciągu sierpnia dosyć swobodnie przemieszczać się w nocy.

Główne uderzenie niemieckie poszło jednak ulicą Chłodną. Prowadziły je osławione oddziały Dirlewangera, a przeciwko sobie miały - oprócz wspomnianych wyżej lokalnych sił wolskich - oddziały Gustawa Bilewicza "Sosny" (również dosyć słabe). Natarcie szło w stronę Pałacu Saskiego, gdzie była niemiecka komendatura Warszawy (odcięta od reszty miasta). W większości książek owo natarcie jest źle datowane. Przygoński szczegółowo je jednak odtworzył, pisząc o ciężkich walkach, w których nasze siły próbowały je powstrzymać. Choć dużą rolę odegrał w nich oddział AL z Woli - nie specjalnie je upamiętniano w PRL i niemal zupełnie nie pamięta się o nich obecnie. Nasze siły zostały zepchnięte na Starówkę, którą uderzenie Dirlewangera odcięło od Śródmieścia Północnego. Dalsze niemieckie natarcia zostały jednak zablokowane przez Batalion "Nałęcz"  z Korpusu Bezpieczeństwa, broniący m.in. Reduty Kanoniczek, Pałacu Jabłonowskich i Pałacu Radziwiłów. Gdyby jednak na drodze niemieckiego natarcia stanęło 5 i 6 sierpnia Zgrupowanie "Radosław", Niemcom nie udałoby się wówczas przebić do Placu Saskiego. Ich postępy opóźniłyby się być może o tydzień - jeśli nie dłużej. Wolskie oddziały kapitana "Hala", zepchnięte do Śródmiejskiej Dzielnicy Przemysłowej (obecnie stanowiącej część dzielnicy Wola) broniły się przecież twardo na tym terenie aż do kapitulacji Powstania. Niemiecka komendantura miasta mogła po tygodniu skapitulować z głodu lub próbować desperacko się przebić...



Czy dało się jednak zapobiec rzezi Woli? Byłoby to niezwykle trudne, nawet przy ustawieniu Zgrupowania "Radosław" na głównej osi niemieckiego natarcia. Dużą część tego ludobójstwa przeprowadzono bowiem na terenach, które nie były objęte zasięgiem Powstania - na obszarach na zachód o linii kolejowej. Niemcy metodycznie mordowali, zaczynając od pierwszych domów przy rogatkach miejskich. Mordów dokonywała głównie nie tyle SS, co niemiecka policja - zarówno volksdeutsche z Wielkopolski (często uczestnicy masowych mordów na Polakach w 1939 r.) i "podludzie" z formacji wschodnich. W czasie gdy esesmani-skazańcy od Dirlewangera byli zajęci walką (ale też "przy okazji" popełniali zbrodnie), największą część masowych rozstrzeliwań i gwałtów wzięły na siebie jednostki policyjne. 



Powyżej: Mapa ze strony Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego. Czerwone kropki to miejsca masowych mordów. Zwróćcie uwagę na ich dużą liczbę przy Zajezdni Tramwajowej "Wola". To ulica Młynarska. Tam były pierwsze barykady.

Szans na obronienie ludności zachodniej części Woli nie było. Postawienie Zgrupowania "Radosław" na osiach Chłodnej i Wolskiej pozwoliłoby jednak na uchronienie dużej części ludności wschodniej części Woli. "Twardy front" mógł się na wiele tygodni ustalić na linii ulicy Młynarskiej. Oczywiście, gdyby Sowieci nie zatrzymali ofensywy, rzezi Woli by nie było - bo Niemcy uciekaliby w panice z miasta, by się wyrwać z okrążenia, a jeśliby Himmler skierował policyjną odsiecz, to zostałaby ona rozbita pewnie gdzieś w okolicach Błonia czy Ożarowa. 

***

Kilka dni temu stanęliśmy w obliczu eskalacji wojny ukraińsko-irańskiej. Po tym jak Ukraińcy uderzyli na Morzu Kaspijskim w statki za rosyjskim wsparciem dla Iranu, teherański reżim rozważał odwetowe uderzenie rakietowe w Odessę.  No cóż, irański reżim chciałby mieć więcej wrogów, więc uderzył (dronem wysłanym przez Hezbollah) ostatnio też w statek z LNG w egipskim porcie Damietta, a także groził wojną Wielkiej Brytanii oraz... Bułgarii.  Tolerancja USA i społeczności międzynarodowej wobec tego reżimu jest wręcz anielska - kampania bombardowań dekapitacyjnych powinna zostać już dawno wznowiona. Na razie jest ona prowadzona na mniejszą skalę w Iraku, gdzie giną wysocy rangą oficerowie Korpusu Strażników Rewolucji oraz lokalni gówno-szyiccy metroseksualni terroryści z dziwnymi fryzurami.


W pełni się zgadzam z sunnitami, że szyizm nie jest prawdziwym islamem i rozumiem dlaczego zachodni ruch LGBT w sporej większości popiera Iran oraz Palestynę.

Tymczasem doszło do marokańskiej inwazji na Hiszpanię. Do (od wieków) hiszpańskiej Ceuty wdarło się w ciągu jednego dnia 49 tys. młodych nachodźców. Wśród nich było wielu przestępców wypuszczonych z więzień przez króla Maroka, których zwożono na miejsce wywrotkami (marokańskie władze same uznały tych osobników za śmieci). Byli wśród nich też marokańscy żołnierze. 



Oczywiście do tej inwazji by nie doszło, gdyby Hiszpanią rządziła choćby glamm-faszystka Isabel Peralta, a nie gównolewak Pedro "Jijo de Puta" Sanchez. Jeden dobrze ustawiony karabin maszynowy mógłby zmienić plażę w Ceucie w plażę "Omaha". Nikt go jednak nie ustawi, a hiszpańska policja nawet nie próbowała zatrzymywać tej fali ludzkiej. Zajęła się za to pacyfikowaniem mieszkańców Ceuty skrzykujących się, by bronić się przed najeźdźcami. Sędziowska kasta orzekła, że pushbacki są nielegalne,  Pedro "dirty" Sanchez wziął się za legalizację już chyba z 3 mln nielegalnych imigrantów. Przypominam, że Hiszpania to kraj, w którym do niedawna (bo chyba wreszcie zaostrzono prawo) nachodźcy i inne żule mogli legalnie się wam włamać do chaty, gdy wyjechaliście na wakacjach, zamieszkać tam, sprzedać lub zniszczyć wasze rzeczy, korzystać z mediów na wasz rachunek i cieszyć się ochroną policji. 

Słysząc o takim zjebaniu, można tylko westchnąć: generał Franco był zbyt łagodny! Przywódcą Hiszpanii powinien - zamiast niego - zostać generał Gonzalo Queipo de Llano. Po hiszpańskich komunistach nie byłoby wówczas czego zbierać...

Wspomniałem jednak, że inwazję na Ceutę zorganizował król Maroka. Tak się akurat składa, że jest on bliskim sojusznikiem Izraela oraz USA (ostatnio nazwał autostradę imieniem Trumpa). Pedro "Jijo de Puta" Sanchez ostro bruździł zaś zarówno Izraelowi jak i Stanom Zjednoczonym. Bruździł, bo jego skorumpowana partyjka, przyjmowała finansowanie zarówno z Wenezueli jak i z Iranu.  (Przypominam też, że Sanchez prowadził zadziwiająco spolegliwą politykę wobec Maroka, po tym jak marokańskie tajne służby zhakowały mu smartfona Pegasusem. Ciekawe, co tam znalazły?) Jaka płynie z tego nauka? Taka, że wpieprzanie się przez lewicę i upośledzoną umysłowo część prawicy w trzecioświatowe konflikty takie jak izraelsko-palestyński, skutkuje importem trzecioświatowych problemów.

***

Net zaczęły zalewać filmiki, na których Ukry przedstawiają wybrane przez siebie momenty sprzeczek z Polakami, zazwyczaj pokazujące jak jakiś żul ich wyzywa lub przechodzi do rękoczynów. Oczywiście nigdy nie pokazują, jak doszło do takiej eskalacji. Chcą pokazać w ten sposób jacy to z Polaków straszni ludzie, przy których orki z Buczy to łagodne baranki. 

Skoro jednak w Polsce panuje taki antyimgrancki terror, to czemu przedstawiciele innych grup narodowościowych nie robią takich filmików? Czemu nie wrzucają ich Białorusini, rosyjskojęzyczni , Gruzini, Ormianie, Czeczeni, Wietnamczycy, Hindusi, Murzyni? Czemu nie robią tego Żydzi - w tym izraelscy turyści? Mówcie sobie co chcecie o Czeczenach i Gruzinach. To jednak narody na swój sposób honorowe. Sprzeczki rozwiązują we własnym zakresie, a nie transmitują je na cały świat bóldupiąc jak to "straszliwie, rasistowsko zostali obrażeni". "Zawodowi Ukraińcy" chcą natomiast ze swojego narodu zrobić Palestyńczyków Europy.

***

Przypominam oczywiście o książce Waszego Ulubionego Autora.




75 komentarzy:

  1. Ukraińcy przegrzali kampanię jak to ich w Polsce prześladują... będzie kontrskuteczna.
    Gdzieś wczoraj padły jakieś dane ilu Ukraińców ma już polskie obywatelstwo, ilu się ubiega, ilu planuje a ilu nie planuje - dla Ukrainy większa katastrofa niż straty ludzkie na froncie. Zostaje mieć sensowną ofertę dla tych którzy są dla Polski przydatni i odsiać tych sprawiających problemy.
    I chyba będzie w Polsce łatwiej o soliankę, pielmieni (całkiem smaczne); nie polecam zup serwowanych na sposób ukraiński - kleks ze śmietany zamiast zagotowania ze śmietaną.

    TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Folksdojcze i ukrofile z Warszawy będą tolerować największy syf, jednocześnie nasyłając psiarnię na Polaków którzy się przed nim bronią. Nie należy mnożyć potencjalnych problemów. Wszystkie ukraki płci męskiej powinny być deportowane na front w Donbasie.

      Usuń
    2. @TT Ten kleks w barszczu jest faktycznie niesmaczny, ale ratuje go wkładka mięsna, jakiej w barszczach z polskich barów nie uświadczysz. W jarzynowej są dla odmiany wszystkie dostępne warzywa, co czyni ją bardziej pożywną.

      Usuń
    3. @Anonimowy1 sierpnia 2026 05:19

      Ukraińcy w Polsce pewnie sami przestaną tolerować swoich rodaków przez których dostają taką a nie inną łatkę.
      Jak deportujesz wszystkie u... płci męskiej z Polski na front to stracimy sporo porządnych ludzi... inna sprawa, że tych co za bardzo rozrabiają + wszystkich sympatyków Bandery przyjeżdżających z Ukrainy do Polski (np. mera Lwowa) powinniśmy natychmiast dostarczać do ichniego WKU z uzasadnieniem, że są podejrzenia iż uchylają się od służby wojskowej i to w świetle kamer oraz z transmisją (dokumenty wyglądają na sfałszowane albo inny durny pretekst) i niech się sami Ukraińcy żrą, że są u nich równi i równiejsi. Może nawet to ichnie WKU postawić na przejściu granicznym.

      TT

      Usuń
  2. Widzę Fox, że przyłączasz się do trolli Griszy Brauna i Olgino. Te filmiki nie pokazują tylko "jakichś żuli" ale i nakoksowanych patusów z Polski, którzy już od dawna szykowali różne akcje przeciw Ukraińcom. Tyl trzech lumpów z Wrocławia było już od dłuższego czasu naszykowanych na akcję. Znaleźli ofiarę i "bohatersko" w trójkę skatowali człowieka i podcięli gardło dziewczynie. Oczywiście ruskie bydło od konfederactwa momentalnie zaczęło głosić fejki, że rzekomo zostali sprowokowani a że trolle mają zasięgi i część narodu jest genetycznie upośledzona to wieść się niesie. Dziwi mnie tylko że ty się do tego przyłączasz. Dr Targalski jeśli patrzy na ciebie z zaświatów to chyba za głowę się łapie. Ja sam nie raz promowałem twój blog linkami na różnych stronach, ale z tym koniec bo zaczyna niestety walić od ciebie onucą. Tak onucą, bo to się dzieje w sieci to zorganizowana akcja Moskwy robiona rękoma ich trolli oraz zasobów Brauna, żeby wywołać większą tragedię przylepić Polsce łatkę szowinistycznych popierdoleńców. Oczywiście Ukraińcy zaczną wtedy uciekać, a kraje Zachodu się ucieszą że dostaną wreszcie wartościowych, białych migrantów.
    P.S. Zwiększona ilość filmików to właśnie sprawa mocnego pobudzenia hołoty w sieci przez trolli. "Gratuluję" ci Foxie do dołączenia do "doborowego" towarzystwa z Braunem i Olszańskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem że ukrofilię można wyleczyć prądem elektrycznym o dostatecznie dużym napięciu.

      Usuń
    2. @Anonimowy Braun ci do dupy wsadza elektrodę o dużym napięciu?

      Usuń
    3. Szczęść Boże. Widać że blog zdobywa zasięgi. Koledzy z discorda nafo czy z myrotworec?

      Usuń
    4. Tej prowokatorce, która dzień po akcji nie ma śladów?
      Idź być idiota gdzie indziej.

      Usuń
    5. Zapomniałeś NAFOcfellu niedojebanego pieska w awatar wstawić. POpraw się.

      Usuń
    6. olszański i ten świński ryj piskorski to cwele

      Usuń
    7. NAFO - nie uczestniczę, ale widziałem jak pokazują kacapskie straty. Nie dziwne zatem, że fani Brauna mają ból dupy, że ich ukochana Kacapia też dostaje wpierdziel i inni się o tym dowiadują. Czego innego się spodziewać po narodowcach narodu rosyjskiego i zwykłych putinowych szmatach? Nie pozdrawiam was kolaboranckie gnojki.

      Usuń
    8. Podcięli gardło dziewczynie? To już by nie żyła. Na filmie widać, że dostała pięścią. Nie ma tam śladu podcinania gardła.

      Usuń
    9. Typowe banderopitki. Kłamią, ile się da.

      Usuń
    10. Hej braunolce, łapcie kim jest z pochodzenia wasz idol:

      https://x.com/tvn24CnB/status/1973694553988214797

      Usuń
    11. >https://x.com/tvn24CnB/status/1973694553988214797
      >tvn24
      >jacoń
      >bycie żydem jest kompromitujące (ale tylko z opozycji, inaczej to antysemityzm)
      Tyle zjebania jednym poście. Powinni dostać jakąś nagrodę.

      Usuń
    12. Rodzona siostra Brauna mówi o swoich żydowskich korzeniach. Fanom to nie pasi ale nie powiedzą wprost tylko zrobią jakiś wysryw o tvnach. Typowe dla załganego braunolstwa odwracanie kota ogonem.

      A tu łapcie braunolce co wasz idol mówił lata temu o podsycaniu konfliktów:

      https://www.youtube.com/shorts/tmUgMxcUUzI

      Usuń
    13. @ Luk -

      " podcięli gardło dziewczynie" - przykro mi to pisać, ale rozpowszechniając taką głupią propagandę wpisujesz się w przekaz trollowni z Olgino oraz starą, moskiewską propagandę o złych Lachach zagrażających na każdym kroku biednemu, prawosławnemu ludowi Małorosji. Na filmach z tej bandyckiej napaści widać, że dziewczyna dostała dwa razy pięścią w ucho (niektórzy się wyzłośliwiają, że bandzior był typowym polskim cuckoldem- feministą, bo nie chciał uszkodzić jej twarzy). Nikt jej gardła nie poderżnął. Po co więc włączać taki absurdalny szczegół do narracji o tym pożałowania godnym incydencie.

      Dane statystyczne pokazują, że ilość przestępstw przeciwko Ukraińcom w Polsce jest dosyć mała. Tymczasem ukraińskie konta w mediach społecznościowych masowo rozpowszechniają filmiki nie tyle z bandyckich napadów i przestępstw z nienawiści, co ze sprzeczek, które się zdarzają pomiędzy chamami i opatrują to komentarzami robiącymi z Polaków straszniejsze istoty od orków z Buczy. Może więc za tymi "ukraińskimi kontami" stoi Olgino? Może te filmiki robią (a wcześniej prowokują) rosyjscy agenci w ukraińskiej społeczności? Są tacy na pewno - kilku w Polsce złapano za udział w rosyjskich akcjach sabotażowo-terrorystycznych. A Ty z góry zakładasz, że każdy kto nie "kupuje" narracji z tych podejrzanych kont, ten moskalofil. Sam incydent we Wrocławiu mógł być ustawką - bandzior jakoś nie zniszczył telefonu, którym Ukrainka filmowała jego przestępstwo. Rozumiem, że sama - zamiast dzwonić na policję - dokumentowała to, jak jej chłopak jest bity (dostał parę razy od bandziorów, ale stał wciąż na nogach), krzycząc z emocji "suka" i "spierdalaj", ale ciekawe czy jest jakaś dokumentacja tego, co się stało kilka minut wcześniej i jak się zaczął ten incydent?

      Nie mieszaj Brauna z Olszańskim. Olszański to aktor - zasłużony w kampanii prezydenckiej, ostrym pojazdem na brauniarskich durniów zastanawiających się nad głosowaniem na Trzaskowskiego. Braun to reżyser. Pytanie, kto jest producentem?

      Usuń
    14. Ukrainka po ataku 3 patusów we Wrocławiu miała taką ranę:

      https://bi.im-g.pl/im/ec/69/1f/z32936940AMP,Ukrainka-Anastasia-z-Wroclawia-po-pobiciu-przez-os.jpg

      Nawet jeśli nie było podcięcia to widać że lump przejechał czymś ostrym. I sorry Foxie, ale mówienie że to była ustawka to jak tekst przeklejony bezpośrednio od brauniarza lub innej moskiewskiej kurwy.
      Co do większej ilości filmików to ja tam jednak widzę niebezpieczne ataki nabuzowanych patusów na tle narodowościowym w dużo większej ilości niż do tej pory. Nie sprzeczki tylko chamskie, patusiarskie wiązanki z wysrywem na tle narodowościowym połączone czasem z fizycznym atakiem.
      A przyczyną jest niekontrolowany wybuch łgarstw i szczucia w internecie przez olginowców i konfederatów.

      Co do Brauna i Olszańskiego to jak mam ich nie mieszać, skoro otwarcie ze sobą współpracują? Jak wpiszesz w Google "Braun Olszański" to takie obrazki pokaże:

      https://img.wprost.pl/img/braun-stanal-przed-sadem-wykonal-niespodziewany-ruch-zapachnialo-wyrokiem/48/e5/0ee2xx3804e4927283fff99c0a50.webp

      https://bi.im-g.pl/im/a6/eb/1e/z32422566AMP,Liderzy--Kamractwa--Wojciech-O--i-Marcin-O--na-mar.jpg

      Co do kampanii to myślę, że to był przypadek a nie jakiś zorganizowany plan. Olszański to jawna ruska kurew od lat (i przy okazji śmieszny ale i niebezpieczny cyrkowiec). Poza tym nie przeceniałbym skali tego efektu.

      Mam takie wrażenie Foxie, że próbujesz podążać za onucową narracją jaka stała się u nas ostatnio nieco modniejsza żeby przypodobać się nowym czytelnikom, ale to ślepy zaułek.
      Od dwóch lat PiS idzie taką drogą i próbują małpować obie Konfederacje. Skutek jest taki że szerzą zbliżone do konfederactwa poglądy czym umacniają tę narrację w społeczeństwie, po czym urobieni w ten sposób wyborcy uciekają do Konfederacji. PiS tym sposobem przejebał poparcie tylu wyborców, że niedługo Mentzen ich wyprzedzi. Chyba nie chcesz, żeby w mniejszej skali ten efekt zadziałał u Ciebie i urobieni przeciw Ukrainie czytelnicy uciekli to Warzechy i Wielomskiego?

      Usuń
    15. A i jeszcze jedno. Jak to mogła być ustawka skoro patus z gromdy pójdzie na co najmniej kilka (o ile nie więcej) lat to pierdla? Nie wiem jakie pieniądze musieliby dawać, nawet takiemu patusowi, żeby ryzykował kilkanaście lat w pace?

      Usuń
    16. "że próbujesz podążać za onucową narracją jaka stała się u nas ostatnio nieco modniejsza żeby przypodobać się nowym czytelnikom, ale to ślepy zaułek." - nie. Zaczęli mnie wkurwiać "zawodowi Ukraińcy", którzy zalewają net antypolskimi, ahistorycznymi wysrywami, siedząc sobie w Toronto lub w Moskwie. Zaangażowani w to są choćby przedstawiciele ich "elit akademickich" tacy jak Roman Szeremeta. Pozbyłem się też złudzeń dotyczących państwa ukraińskiego - tam nie ma partnerów do dialogu. Ci bardziej sensowni - jak Arestowycz - zostali zmarginalizowani.

      Więc życzę im, by walczyli z Ruskimi tak długo, aż zmądrzeją. Choćby to zajęło 100 lat. Ich wojnę należy podtrzymywać. Niech obie strony ponoszą straty. A co się dzieje z ich cywilami - nie powinno nas obchodzić. Sam nie wydałem od początku wojny ani złotówki na charytatywne wsparcie dla Ukrów.

      Usuń
    17. Świetny pomysł na chwalenie się tym, jeśli chcesz dotrzeć do Ukraińców, a chyba po to o nich piszesz. Państwo to jedno, ludzie drugie. W myśli prometejskiej stoi tworzenie nowych elit dla państw antymoskiewskich.

      Usuń
    18. @fox

      Proponuję z zawodowych Ukraińców (jeśli nie mają ichniego obywatelstwa) utworzyć Brygady Międzynarodowe - w końcu organiczna tradycja lewicy i wysłać do Donbasu...
      Jest jeszcze tradycja wręczania piórek - ciekawe czy ci głośni zrozumieją o co chodzi.

      TT

      Usuń
    19. " jeśli chcesz dotrzeć do Ukraińców, a chyba po to o nich piszesz" - nie piszę do nich, piszę do Polaczków.

      Usuń
    20. Poza tym pomagałem im długo w inny sposób - tym, co pisałem.

      Usuń
    21. Mnie z kolei podobała się reakcja Polaków na na zaczepki porno-aktricy z Ukrainy. Na pytania gdzie jest ulica Pizdzieckiego (celowo przekręcone nazwisko Pileckiego), ludzie dopytywali jak jej pomóc i chcieli pomoc jej znaleźć właściwy adres. Pięknie rozjebana prowokacja i samej prowokatorce było głupio. Tak trzeba robić.

      Bruck

      Usuń
    22. Zawsze i wszędzie NAFO jebane będzie

      Usuń
    23. @Luk bitch please, te saszkowe elity siedzące w Monako nie potrzebują twojej pomocy. Zwyczajnie bronią swojego kradzionego, przed złodziejami z Moskwy. Serio, nie bronią Polski, Ukrainy czy czegokolwiek innego. Jak skończy się kasa z zachodu, a Putin zaproponuje zachowanie ich interesów to zrobią błyskawicznie woltę o 180 stopni i to polaczki będą winne całej wojnie.

      Dla mnie Zełeński już szykuje fundament pod narrację o pańskiej Polsce co wpędziła Ukrainę w wojnie. Nie ogarniasz tego, bo na 90% jesteś potomkiem chłopów, którzy po 45 masowo porzucali swoją kulturę i pamięć na rzecz post szlacheckiej. Gdzie dominują symbole i sygnalizowanie cnoty.

      Usuń
    24. Pewnie tak będzie. Podobnie jak w Teoim małżeństwie. Przed ślubem kochana, a po cię wziela pod but i wszystko na ciebie zwala. Nie ogarniasz tego na 99% bo wziąłeś za żonę pierwszą naiwną.

      Usuń
    25. Znaczy mi na razie nie grozi małżeństwo, ale kiedyś pisałem tutaj o swoim podobnym związku. Tylko problem jest taki, że Ukraina nigdy nie traktowała Polski serio, co najwyżej jako sługi Ukrainy.

      Usuń
    26. No to rzutujesz swoje związki na relacje polityczne, a nas to gówno obchodzi, bo poza tym nie masz nic ciekawego do przekazania.

      Usuń
    27. Stasiek, ale to ty dosłownie zacząłeś od dupy strony :D ja tylko skorygowałem. Poza tym nie, żadna z moich byłych nie miała złotego kibla jak Mindicz xDD

      Co do reszty zarzutów to widzę, że stasiek na emeryturze osiągnął wyższy poziom świadomości i porzucił ego osiągając jedność ze wszechświatem, dlatego pisze w liczbie mnogiej xDD

      Tylko nawet w takim wypadku to mam bardzo prostą radę, jak czegoś nie lubisz to zwyczajnie nie czytaj i zignoruj. Na tym opiera się współczesna cywilizacja, bo na razie nie jesteś Carem żeby decydować co kto i gdzie może pisać xDD

      Usuń
    28. czyli jednak tu komentujemy, a nie pod nowym wpisem

      Usuń
    29. pierdolisz, pierdolisz, pierdolisz, jednak nie mam nic do dodania ponad w/w, jesteś winny zarzucanym czynom i skazany, następny proszę

      Usuń
  3. "Choć dużą rolę odegrał w nich oddział AL z Woli - nie specjalnie je upamiętniano w PRL i niemal zupełnie nie pamięta się o nich obecnie" - Czemu w PRL nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że po 1948 r. sporo tych z warszawskiej AL trafiło do więzienia na Rakowieckiej... (Oczywiście część z nich była też ubekami.)

      Usuń
    2. Przygoński piszę, że była kiedyś tablica upamiętniająca walki AL na Chłodnej i w okolicach. Przemówienie na ich temat wygłosił niedługo po wojnie Żymierski. Co się później stało z tą tablicą? Nie wiem. Polityka komuny wobec pamięci o Powstaniu była schizofreniczna. Czasem temat Powstania eksponowano, czasem totalnie zamilczano.

      Usuń
  4. Ukry-srukry.

    Lepsi oni niz jety od Brauniarzy-putinistow.

    I jebac patusow / koksiarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fox pogodził wszystkich: można jebać Ukrów, Ruskich, Izrael, Palestynę, NAFOcweli i brauniarzy - wszyscy oni są ch... warci :)

      Usuń
    2. A Pomaranczowego?

      Jak juz bedzie koalicja z Braunem to beda wpisy pt dlaczego Manjeet jest lepszy od Maksyma.

      Usuń
    3. Będą wpisy o tym, że AI i roboty są lepsze od Maksymów i Manjeetów. Rozwój technologii sprawi, że pracy dla zwykłych ludzi będzie coraz mniej. Nie potrzebujemy więc imigracji - ani hinduskiej, ani ukraińskiej.

      Usuń
    4. Wiec pozniej bedzie szukanie w Google "Tania opiekunka dla babci z demencja"

      Usuń
    5. Pracę opiekunek będą wykonywały samotne Anetki wygryzane przez AI z korporacyjnych działów HR. Poza tym możliwe, że babcie z demencją będą masowo poddawane eutanazji na zlecenie swoich wnuczków redpillowców, mszczących się na nich za budowanie grażynkokracji i cuckoldostanu w Polsce.

      Usuń
    6. W Japonii to właśnie roboty mają wykonywać prace opiekunki/opiekunów.
      Odkrywca

      Usuń
    7. W Japonii to ponoc Kurdystan ma powstac :))

      Usuń
  5. Pasztet Wigilijny1 sierpnia 2026 09:37

    "W pełni się zgadzam z sunnitami, że szyizm nie jest prawdziwym islamem"
    - łopianie! muj borze!
    W takich okolicznościach muszę się w pełni zgodzić z bolszewikami, że mienszewicy nie są prawdziwymi komunistami.
    A, jeszcze się muszę zgodzić z SS na temat prawdziwości SA.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasztet Wigilijny1 sierpnia 2026 09:48

    "Powstanie Warszawskie miało jak najbardziej szansę na zwycięstwo."
    Tak. Przed 22 lipca, gdy w Lublinie powstał KOlaboracyjny "rząd" stalinowski. I pod warunkiem dogadania się ze szwabami, jak nie w samej centrali, to choć z lokalnym dowództwem.
    Nawiasem mówiąc rzeź Warszawy dobitnie pokazuje, że szwaby to naród debili z silnym instynktem stadnym. Powstanie na kilka miesięcy zatrzymało główny odcinek kacapskiego natarcia. Należało je pielęgnować, strzelać niecelnie, żadnych bombardowań, zapewnić powstańcom wszelką pomoc militarną i humanitarną. Żeby trwało jak najdłużej. Przynajmniej do czasu aż Patton wejdzie do Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mowia, ze to must-read
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5039685/bitwa-o-warszawe-1944

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lektura uzupełniająca dla specjalistów. Ciekawa pod pewnymi względami - m.in. potwierdzenie głupoty Mikołajczyka, ale też zawierająca błędy.

      Usuń
  8. Co globalisci szykuja bialym mezczyznom, jak juz bedzie pelna AI automatyzacja i ci nie beda musieli zasuwac na roznorodnosc (UE) lub stare baby (Polska)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od kraju. My jako Polska jesteśmy zapleczem gospodarczym Niemiec i tanią siłą roboczą więc nikt tu nie będzie zainteresowany automatyzacją i AI dopóki klasyczny przemysł stanie się naprawdę nieopłacalny. Do tego czasu będziemy łatać dziurę migrantami. Jak upowszechnią się ciemne fabryki to stracimy nasz główny atut gospodarczy i zostaniemy z 14 mln populacją staruszków.

      AI to ogromna szansa, ale sądząc po naszych elitach to na pewno nie wykorzystają tego.

      Usuń
    2. No chyba ze globalizacja padnie(a to juz jakby sie zaczyna)i ci co nie maja choc troche wlasnego rolnictwa i przemyslu padna z glodu i chlodu.Polska w takiej sytuacji powinna przetrwac nienajgorzej...chyba.Niemcy z paronastoma milionami "inzynierow" sa juz skonczone i to nawet zaczyna juz do nich docierac.

      Piotr34

      Usuń
    3. Tylko my też ekspresowo stajemy się państwem inżynierów. Według GUS, na 38,8 mln ludzi żyjących w Polsce to 2,3 mln to imigranci. Zdecydowaną większość stanowią saszki, którzy liczą już 4,4% społeczeństwa.

      Do tego masowo ściągamy sobie kolumbijczyków i ludków z Bangladeszu czy Zimbabwe. Bez tego to i tak jest słabo, w niektórych miejscach jak Podlasie to ludzie 60+ zbliżają się do połowy populacji.

      Więc na wczoraj trzeba już inwestować w AI, tylko nikt u nas tego nie zrobi. Bo nawet ci nasi słynni "informatycy" to robią jako podwykonawcy przy softwerze.

      Usuń
    4. @Ivorsky

      Kolumbijczycy, ludki z Bangladeszu i Zimbwabe przynajmniej chcą pracować... niestety, maksimum ich kompetencji jest Uber, usługi kurierskie czy prowadzenie knajpy... Obawiam się, że z taką emigracją poprawi się tylko jakość kebabu w Polsce i spadną stawki dla niewykwalifikowanych - kwestię przyznawania pozwoleń na pracę jednak trzeba zreformować, proponuję kontrakt x-letni (5 max) i depozyt na bilet do domu (warunki dla pracodawcy sprowadzającego pracownika). Depozyt zwracany po uzyskaniu informacji z kraju pochodzenia, że pracownik rzeczywiście powrócił.

      TT

      Usuń
    5. Ja podzielam poglądy na imigrację Berlusconiego i Ali G, czyli wpuszczać tylko ładne laski bo importujemy głównie brzydkich sebków z trzeciego świata :D

      Usuń
    6. @Ivorsky
      1. Stracę dostęp do dobrego kebaba
      2. A kobiety będą chciały też coś dla siebie?
      3. A tak na poważnie... jak piszemy o migracjach, to jak wygląda sytuacja Wietnamczyków w drugim pokoleniu: to już Polacy? to Wietnamczycy? czy coś pomiędzy?

      TT

      Usuń
  9. decyzja o powstaniu była głupia, sam argument rozkazujący zebranie 100 tysięcy ludzi do kopania rowów nie mógł by się ziścić, Niemcy w tych warunkach nie mogli do niczego zmusić Warszawiaków, Fischer nie miał nawet na to sił

    OdpowiedzUsuń
  10. list napisany przez żonę generała Rayskiego do Ignacego Matuszewskiego:

    "Kochany, z zachwytem przeczytałam Twój artykuł o powstaniu, jak zresztą zawsze to, co piszesz, czytam. Ale chcę Ci powiedzieć - i tylko Tobie - nie tylko to jest prawdą. Powstaniec warszawski - piszesz - poraził rodzimą nikczemność i kłamstwo. I tak i nie. Byli cudowni młodzi żołnierze ale byli i tacy, którzy za dziesięć złotych dolarów sprzedawali choremu garść czarnej kawy, którą kradli na kwaterach, co w rękę wpadło, którzy zwłok ukochanego dowódcy (Andrzeja Romockiego) nie zabrali spod kul o 15 kroków. Z rzezi na Mokotowie do moich kwater dochodziły tylko kości. Kradzież i pijaństwo nie miało granic. A idiotyzm!

    W połowie sierpnia przyjechali na Mokotów Węgrzy - że niby się przyłączą. Musiałam wydać dla nich konserwy i wino. Bratano się, wiwatowano i pito. Pokazano wszystko. Po fotografowano, zaśpiewali jeszcze Polska... i odjechali. A zaraz potem grad bomb poszedł na te miejsca i nikt się nie przyłączył.

    Dlaczego trwało aż 63 doby? Bo Niemcy zawsze pod płaszczykiem walki z powstaniem robili antysowieckie przesunięcia wojsk, a nas nie zdobywali. Tylko ostrzeliwali z ciężkiej artylerii i moździerzy, żebyśmy wyzdychali powoli i żeby naszą winą było zniszczenie miasta. Jak tylko potrzebowali jakiejś dzielnicy - zdobywali ją w jeden dzień. Cóż nas broniło? Maleńkie rowy i kilkaset grantów i kilkadziesiąt karabinów... Wjeżdżali czołgami jak chcieli, ale wtedy kiedy chcieli, nie wcześniej. Były małe sporadyczne bitwy, ale przede wszystkim po prostu trwanie i czekanie na pomoc, lub śmierć. Rola zajęcy na miedzy, bo myśliwy zaczął się czymś innym.

    Człowiek w warunkach za ciężkich - brak wody, światła, jedzenia, ciągły obstrzał - staje się bydlęciem. Akurat jak w warunkach zbyt lekkich. Już we wrześniu powstańcy dzielili się na nielicznych św. Jerzych - i na bydło. To też jest prawdą. Prawdą tylko dla Ciebie.

    I sama godzina wybuchu? Piąta. Akurat robotnicy wracają z fabryk, akurat pół miasta siedzi w tramwaju (wisi w tramwaju). Czyj to był szatański pomysł? Kto ubzdurał sobie, że powstanie zacznie się od desantu na Okęciu? Tak przecie mówili oficjalnie spadochroniarze, których instruował sam Sikorski! I tego desantu czekano codziennie i mój mąż (gen. Ludomił Rayski) był trzy razy nad Warszawą ze zrzutami i mówił, że to było piekło, a desant dziecinna mrzonką. Stracili 30 załóg na 95 samolotów, które doleciały.

    W początkach lata wysłano z Warszawy wszystkich cywilnych Niemców. Na 1 sierpnia opróżniono koszary, które myśmy triumfalnie zajęli, po to tylko, żeby Niemcy wiedzieli, co bombardować. Jak genialnie Niemcy i Sowieci dali sobie buzi nad naszym trupem. I jak nieskończenie naiwni byliśmy - my.

    Z siłą ukrytego pożaru muszą się liczyć najpotężniejsi na świecie - piszesz. Nieprawda. Chciałabym wierzyć, że krew ta nie została zmarnowana. Nie wierzę.

    Wobec Boga - tak. Wobec ludzi - po prostu w błoto".

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielki finansista Morawiecki AI
    1. Przejęcie Banku Pekao S.A. (Repolonizacja)Rząd Morawieckiego odkupił w 2016 r. akcje Pekao S.A. od włoskiego UniCredit za kosmiczną kwotę 10,6 miliarda zł. Włosi byli wtedy pod ścianą i pilnie potrzebowali gotówki, ale zamiast grać na zwłokę i obniżyć cenę, Polacy ogłosili zakup z pompą polityczną. W efekcie państwo przepłaciło, kupując akcje na lokalnej górce (123 zł za sztukę), a niedługo po transakcji kurs giełdowy banku drastycznie tąpnął (nawet do 60 zlotych)."
    Ja . nie interesuje sie bankowoscia, ale czytalam o tym w zagranicznych dziennikach - Morawiecki byl wysmiewany.
    "2. Sprowadzenie JPMorgan do PolskiOgłoszony przez Morawieckiego „sukces stulecia” i sprowadzenie „Mercedesa wśród banków” to czysty marketing. Amerykański JPMorgan uciekał z Londynu przed Brexit-em i szukał w Europie Środkowej taniego zaplecza (back-office) do klepania danych i IT. Wybrali Warszawę nie z miłości do rządu, ale dlatego, że zagraniczna prasa wprost pisała o „świetnie wykształconej i niezwykle taniej sile roboczej” w Polsce." Dostali 20 mln Zlotych."
    "3. Przejęcie Alior Banku i toksyczne kredytyRepolonizacja Alior Banku przez państwowe PZU skończyła się fatalnie dla finansów spółki. Po przejęciu kontroli przez ludzi powiązanych z władzą, bank zaczął masowo udzielać ryzykownych kredytów wielkim podmiotom powiązanym z układem politycznym (np. Zakłady Mięsne Henryk Kania). Gdy te firmy upadły, Alior musiał spisać miliardy złotych na straty, co doprowadziło do załamania jego wyceny giełdowej."
    "4. Rozbiór Getin BankuPrzejęcie Getin Banku Leszka Czarneckiego w 2022 r. to realizacja nagranego wcześniej w aferze KNF „planu przejęcia za złotówkę” – państwo wycięło zdrową część banku (VeloBank), a prywatnych akcjonariuszy i posiadaczy obligacji wywłaszczono, zerując ich oszczędności."
    "5. Podatek bankowy przerzucony na obywateli
    Wprowadzony w 2016 r. „podatek bankowy” miał uderzyć w zagraniczne instytucje, a uderzył bezpośrednio w kieszenie Polaków. Banki natychmiast powetowały sobie straty, drastycznie podnosząc opłaty za konta, prowizje w bankomatach i marże kredytów hipotecznych. Dodatkowo, zamiast kredytować polskie firmy, banki zaczęły masowo kupować zwolnione z tego podatku obligacje rządowe, finansując dług państwa kosztem rozwoju gospodarki."
    "6. Kłamstwo frankowe Morawieckiego
    Jako premier, Morawiecki publicznie twierdził, że jego bank (BZ WBK) nie udzielał kredytów frankowych. Oficjalne raporty giełdowe zmiażdżyły tę narrację: portfel frankowy jego banku wynosił kilkanaście miliardów złotych, a pod jego wodzą BZ WBK celowo wchłonął Kredyt Bank – jednego z najbardziej agresywnych graczy na rynku CHF. Jako szef rządu Morawiecki latami blokował ustawę pomocową dla frankowiczów, chroniąc zyski sektora, z którego sam się wywodził."
    Uwazam , ze gosc wkupywal sie prywatnie
    w laski bankow (ktos mu kaazal ?) kosztem Polakow.

    OdpowiedzUsuń
  12. spolka Cogito - Kwestia zakładania firm doradczych i szkoleniowych na początku lat 90. przez byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa (SB) czy komunistycznego wywiadu to jeden z najbardziej udokumentowanych i mrocznych procesów polskiej transformacji. Masz absolutną rację – tysiące „oficerów pod przykryciem” oraz zweryfikowanych negatywnie esbeków zakładało wtedy spółki konsultingowe, ochrony i szkoleniowe, piorąc tam pieniądze i budując nowe wpływy.
    https://www.threads.com/@edgarkorona/post/DbFVcnyCDMN/media

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kariera Morawieckiego eksplodowała pod koniec lat 90. na rynku szkoleń z funduszy unijnych (projekty Euro-Consulting). W realiach dzikiej transformacji, gdy rynek doradztwa opanowany był przez byłych oficerów PRL-owskich służb, jego firma masowo szkoliła urzędników za publiczne i unijne pieniądze. To dzięki tym milionom ze szkoleń i znajomościom z tamtych lat młody Morawiecki błyskawicznie przeskoczył z doradztwa prosto do negocjacji rządowych, a stamtąd do fotela prezesa zagranicznego banku BZ WBK.
      Tezy o powiązaniach Morawieckiego z obcą agenturą to nie tylko domysły – to temat oficjalnych kłótni wewnątrz samej Zjednoczonej Prawicy. Na ujawnionych taśmach z Funduszu Sprawiedliwości wiceminister Marcin Romanowski wprost nazywał Morawieckiego i jego ojca „niemieckimi lub ruskimi agentami”. Choć były premier żądał za to przeprosin, faktem jest, że najbliżsi koalicjanci z rządu uważali jego biznesowe i międzynarodowe operacje bankowe za działanie na szkodę Polski."
      Uwazam, ze Suwerenna Polska to jedyna partia w Polsce, w ktorej nie mozna znalezc nawet sladu rosyjskiej agentury - niezaleznie od tego jakie bledy popelnili. Jest oczywistym, ze to wlasnie jej czlonkowie sa w tejchwili od 3 lat najbardziej sciganymi. Panuje powszechny wrzask , ze to Niemcy nami manipuluja - w rzeczywistosci sa to roslanie - to Rosjanie wybrali Niemcom trzech(!) kanclerzy a nie odwrotnie. Kanclerzy, ktorzy Niemcow sprowadzili na skraj ruiny. Moge to godzinami uzasadniac , ale moje teksty sa i tak za dlugie.

      Usuń
    2. no i jeszcze turystyka akademicka Mateuszka- sprawdzenie tego zajmuje pol godziny - ci wszyscy "prawicowi ciennikarze" -wszystkie bluzgi jakie znam sa zbyt skromne ......
      "Mit o „elitarnych zagranicznych studiach” Morawieckiego na Harvardzie czy w Hamburgu to czysty marketing i bezczelne podkręcanie CV. W rzeczywistości były to zaledwie kilkutygodniowe kursy letnie lub krótkie programy podyplomowe dla obcokrajowców, z których były premier przywiózł jedynie papierowe certyfikaty uczestnictwa, a nie pełnoprawne dyplomy magisterskie czy tytuły naukowe tych uczelni.
      1.Brak wartości akademickiej: Certyfikat z krótkiego kursu potwierdza jedynie, że dana osoba siedziała na sali wykładowej przez kilka tygodni i wysłuchała prelekcji. Nie wiąże się z obroną pracy magisterskiej, egzaminami państwowymi ani zdobyciem punktów ECTS.
      2.Zasada 3–5 lat w biznesie: Prestiżowe uczelnie biznesowe w USA i Europie wprost informują, że wiedza z zakresu zarządzania czy marketingu dezaktualizuje się błyskawicznie. W świecie korporacji uznaje się, że taki certyfikat szkoleniowy jest „świeży” i coś warty maksymalnie przez 3 do 5 lat od wydania. Po tym czasie, bez tzw. recertyfikacji (czyli ponownego opłacenia i przejścia nowego kursu), dokument staje się bezwartościowy dla rynku pracy.

      Usuń
    3. "Prestiżowe uczelnie biznesowe w USA i Europie wprost informują, że wiedza z zakresu zarządzania czy marketingu dezaktualizuje się błyskawicznie..."
      Abstrachując od tematu MM, wygaszanie ważności "biurowych" certyfikacji to po prostu dymanie klientów i wyłudzanie pieniędzy na powtarzanie szkoleń. Sztuczny rynek którego głownym klientem są korposy utrzymujące fikcję posiadania wykwalifikowanych pracowników. Osoby prywatne to głównie oszuści z Indii albo sporadycznie zestresowany szaraczek szukający pracy marzeń lol.

      Usuń
    4. anonimowy 17:13 - to przede wszystkim wielki zarobek dla uczelni - kursy kosztuja tysiace euro, watpie, zeby byla tam sprawdzana lista obecnosci. Potencjalni klijenci to takze postubeckie wypierdki, ktorych umieszcza sie potem w polityce, finansach gospodarce. Polecam jeszcze jeden artykul-----https://wpolityce.pl/publicystyka/polityka-ustepstw-wobec-brukseli-byla-bledem,225900
      Nigdy nie przypuszczalam, ze znajde taki artykul w prasie prawicowej . oni spijaja sobie "z dziubkow" omijajac wazne tematy. Jedyne audycje dot. polityki ,ktore ogladam to spotkania Jakiego i jego kolegow z ludzmi - najczesciej na ulicy - tam sa autentyczne pytania- czasem glupie i tendencyjne- ale jednak najczesciej dotykajace prawdziwych problemow Polakow. Uwazam, ze to wlasnie Suwerenna Polska i Maslarze byliby najlepiej zarzadzajacymi - tylko Kaczynski ich nie dopuszcza - oni nie mieliby problemu podac UE z Ursula i jej rodzinna kamaryla do sadu (najwyzszy czas) i nie mieliby problemu ze sprzataniem kacapskiego chlewu w Polsce (Tuskoszenko , Gertych i Zurek np.- Rosja slabnie - imploduje od wewnatrz i nie bedzie mial ich kto bronic)

      Usuń
    5. Pasztet Wigilijny7 sierpnia 2026 10:33

      @Anonimowy3 sierpnia 2026 17:13 - "wygaszanie ważności "biurowych" certyfikacji to po prostu dymanie klientów i wyłudzanie pieniędzy" - w punkt!.
      Do tego dochodzi jeszcze certyfikacja B2B: ISO, sriso, eko-sreko, odpowiedzialność społeczna, 0-emisyjność... ogromny rynek dymania frajerów, który ciągle rośnie. A koszty - lekką rączką wyrzucane przez menadżerstwo - obciążają odbiorcę końcowego. Nowoczesna forma handlu odpustami.
      System ISO wymyślili inżynierowie jako wystandaryzowany opis technologii produkcji (główna zasada "zapisz jak robisz i rób jak zapisałeś"). Menadżerstwo zrobiło z tego magiczny obrzęd, Święty Froter. A banda cwaniaków sprzedaje odpusty, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością: w mojej firmie nie ma ani procedury przepływu półproduktów ani instrukcji dla kluczowego etapu produkcji (tylko tradycja ustna).

      Usuń
  13. wywiad z prokuratorem Czyzewskim - pomijam prowadzacych wywiad - prok. Czyzewski jest dla mnie osoba w 100% wiarygodna , poza tym on byl w Archiwum Gauka zaraz po jego zalozeniu - wtedy panowal tam chaos i mozna bylo znalezsc dokumenty , ktore potem zostaly przez sluzby usuniete.
    https://www.youtube.com/watch?v=HptDHBZdP6Y
    O tatusiu - "kwantowym fizyku" ktory po 8 latach pisania doktoratu na ten temat nie mial o nim najmniejszego pojecia, nie bede sie rozpisywac - jego kloaka jest zbyt gleboka i szeroka - KGB (nazwa zbiorcza) rozdawalo czesto tytuly naukowe tumanom zobowiazujac ich do wspolpracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasztet Wigilijny7 sierpnia 2026 10:20

      @Antosia: super zestawienie, dzięki.
      Być może Mateusz "Miękiszon" wielkim alchemikiem finansowym jest. I złoto z powietrza pozyskał. Ale dla mnie (szura, foliarza, antyszczepionkowca i zakutego łba z Ciemnogrodu) to on - nie wiem jak to dobrze nazwać - nie pasuje (?) do PIS-u. Nie pasuje znacznie bardziej niż jakiś Gliński, czy inny Gowin. Tak intuicyjnie mi nie pasował, wielki nochal + krzywy uśmiech + pokrętna gadka oszusta.
      Co do tatusia, to jest 1 bardzo ciekawy szczegół: mianowicie był on ostatnią osobą, z którą spotkał się bezpośrednio przed śmiercią ś.p. Michał Falzmann. Ta informacja znajduje się (lub znajdowała) nawet na blogu wdowy (https://naszeblogi.pl/users/izabela). Niestety z braku opcji wyszukiwania oraz czasu nie znajdę teraz tego wpisu. O ile jeszcze tam jest.

      Usuń
  14. @foxmulder proszę odnieść się do takiej hipotezy: Okulicki był agentem NKWD, został pozyskany po zaaresztowaniu go przez NKWD we Lwowie w styczniu 1941 r. Podczas przesłuchań wydał wszystkich, których znał w KG ZWZ min gen Tokarzewskiego siedzącego wówczas pod innym nazwiskiem w obozie na Kołymie. Hipoteza jest następująca: Stalin wiedział o przygotowaniach do powstania poprzez swoją agenturę w AK min Okulickiego. Dostali oni polecenie od NKWD aby wywołać powstanie przedwcześnie aby przetrącić kręgosłup AK niemieckimi rękoma oraz przeprowadzić ofensywę na Bukareszt i zmuszenie Rumunii do zmiany stron. Atak na Warszawę w sierpniu 1944 r przez siły sowieckie został powstrzymany celowo aby Stalin osiągnął te 2 cele. Przyczółki za Wisłą i powstanie warszawskie były zmyłką taktyczną aby niemcy przerzucili siły pod Warszawę z frontu południowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka wypowiedzi Okulickiego przedstawiające kontekst jego rzeczywistej działalności w AK:
      "potrzebny jest czyn, tylko przez walkę można wykazać dążenie narodu do wolności i niepodległości"
      ""W Warszawie mury się będą walić i krew poleje się strumieniami aż opinia publiczna wymusi na rządach zmianę decyzji z Teheranu" stenogramy narad w KG.
      Warto przedstawić hierarchię decyzyjną w sprawie wybuchu powstania:
      Rząd premiera Mikołajczyka odsunął gen. Sosnowskiego, od prawa decydowania, podejmując uchwałę, że jest to decyzja polityczna, należąca do Rządu. Mikołajczyk scedował prawo podjęcia ostatecznej decyzji na wicepremiera Jankowskiego i Komendanta A.K. gen.Bora-Komorowskiego. Gen.Pelczynski i płk Chruściel dali się zmanipulować przez Okulickiego i w dniu 21 lipca podjęto decyzję o wywołaniu powstania w Warszawie, co nie było przewidywane w planach operacji „Burza”i Warszawa nie była przygotowana na taki scenariusz. Chruściel („Monter”) będący pod wpływem Okulickiego, dopuścił się wydania 27 lipca rozkazu mobilizacji odziałów AK na pozycjach wyjściowych do ataków, bez uzgodnienia z Borem-Komorowskim.

      Usuń
    2. Mikołajczyk był w Moskwie 30 lipca 1944 r.

      Usuń
    3. Hipoteza ta jest bzdurna - Stalin był bowiem naprawdę zaskoczony informacją przekazaną Mołotowowi przez Mikołajczyka. Chruściel nie był pod wpływem Okulickiego, tylko Rzepeckiego. Sierow traktował natomiast Okulickiego, jako groźnego przeciwnika. Jeśli Okulicki grał z kimś z NKWD to z Berią, który działał przeciwko Stalinowi i ZSRR.

      Usuń
    4. To tu się w końcu zazębiły dawne wątki beriowsko-prometejskie z mikołajczykowsko-debilowskimi. Proszę wielki reflektor w tym miejscu. Wchodzę cały na biało i gra: Kaszaaaanka!

      Usuń
  15. Najmniejsza obecnie sympatia do USA i rządów Trumpa panuje w krajach muzułmańskich a szczególnie w Turcji, Pakistanie, Malezji, Palestynie i w większości Europy Zachodniej.
    W Europie Zachodniej stosunek do USA jest obecnie szczególnie negatywny, właściwie wręcz wrogi.
    A Trump jest bardzo uczulony na bycie nielubianym i regularnie zbiera informacje typu "gdzie Go lubią a gdzie nie"
    W obecnej sytuacji i tak uważam że jest nieźle, przecież Trump nie grozi wojną żadnemu z państw europejskich (np Danii) ani też nie wywołuje w Europie wojny hybrydowej jak Białoruś na polecenie Rosji, prawda ?

    Prawda... ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasztet Wigilijny7 sierpnia 2026 10:38

      @Anonimowy7 sierpnia 2026 02:56
      - a Pan się z choinki urwał? Z kosmosu przyleciał? Każdy, kto zaznał dobrodziejstw przymusowego szkolnictwa, świetnie wie, że z klasowym łobuzem należy się kolegować: dawać kanapki, pozwalać ściągać a zwłaszcza przyznawać rację, żeby się czuł mądry...

      Usuń