sobota, 5 grudnia 2020

Phobos: Profesor Chińczyk

 


Chiny stały się drugim krajem w historii, który umieścił swoją flagę na Księżycu. Ten sukces wymagał oczywiście pracy dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy, ludzi przez całe dekady. Zapewne jednak nie byłby możliwy bez jednego człowieka: profesora Tsiena Hsue-shena, twórcy chińskiego programu kosmicznego.

Ilustracja muzyczna: Thirty Seconds to Mars - From Yesterday



Tsien kształcił się w latach 30. w Szanghaju, w Nankinie, na MIT i w Caltech, gdzie zrobił doktorat. Przed drugą wojną światową prowadził eksperymenty z rakietami i był bliskim współpracownikiem Theodore'a von Karmana, naukowca nazywanego pionierem ery ponaddźwiękowej. Tsien w wieku 35 lat był już profesorem na MIT i był uczonym dosyć wizjonerskim - np. w 1949 r. opracował projekt teoretyczny wahadłowca kosmicznego. W końcówce drugiej wojny światowej raz z Karmanem opracowywał koncepcje rozwoju technologii dla amerykańskiego lotnictwa (Karman był doradcą gen. Henry'ego Arnolda). Razem też brali udział w przesłuchiwaniach niemieckich naukowców i w ocenie przechwyconej technologii III Rzeszy. Tsien stykał się więc wówczas z najtajniejszym z tajnego...

Czy profesor Tsien uczestniczył więc również w badaniach nad fenomenem znanym jako UFO? To więcej niż prawdopodobne. Do 1949 r. zasiadał przecież w Panelu ds. Pojazdów Aerokosmicznych Naukowej Rady Doradczej (SAB) przy Siłach Powietrznych - a panel ten omawiał ten problem. Są też dokumenty wskazujące na powiązania SAB z badaniami nad UFO. Na przykład dokument z 12 maja 1949 r. (ujawniony przez USAF w 1975 r.) mówiący, że von Karman kierował dochodzeniem w sprawie "niewyjaśnionego fenomenu powietrznego" pojawiającego się w okolicach bazy lotniczej Kirkland "przez pięć miesięcy". Jest też dokument datowany na 16 lipca 1947 r. podpisem gen Nathana Twininga, ówczesnego dowódcy Dowództwa Materiałowego Lotnictwa Armii USA i późniejszego członka grupy MJ-12. Dotyczy on badań nad szczątkami "latającego dysku" rozbitego w pobliżu poligonu White Sands. Mowa jest w nim u udziale w badaniach m.in. grupy naukowców von Karmana oraz o tym, że zdaniem tego badacza i zdaniem doktora Oppenheimera, "prawdopodobnie znaleziono silnik nuklearny". (Dr Robert Wood, badający autentyczność dokumentów MJ-12, ocenia, że akurat ten dokument jest "autentyczny w stopniu od średniego do wysokiego".) Nieco ponad dwa lata wcześniej Tsien napisał pracę na temat możliwości zastosowania paliwa nuklearnego do napędzania statków powietrznych. Włączenie go przez jego przyjaciela von Karmana do badań nad znalezionym silnikiem obcego pojazdu, byłoby więc ze wszech miar naturalne. Wiadomo również, że Tsien współpracował wówczas też z doktorem Jeromem Hunsakerm, który był wówczas członkiem MJ-12.




Zapewne Tsien dalej robiłby karierę w amerykańskim kompleksie wojskowo-przemysłowym, gdyby 6 czerwca 1950 r. nie zapukało do jego domu dwóch agentów FBI. Wypytywali go o znajomość z członkami Komunistycznej Partii USA w latach 30. Śledztwo wykryło bowiem, że Tsien potajemnie należał do partii - w jej rejestrach członkowskich figurował pod fałszywym nazwiskiem "John Decker". Zdolny Chińczyk stracił więc certyfikat bezpieczeństwa. Tsienowi nie pomogło też to, że przyłapano go na wysyłce do Szanghaju skrzyń z dokumentami mającymi gryf "tajne" i "poufne". To były czasy wojny koreańskiej a ChRL była wrogiem USA. Tsienowi nie postawiono jednak oficjalnie zarzutu szpiegostwa. Służby imigracyjne chciały go deportować do Chin, ale Departament Stanu był przeciw - ze względu na to, że Tsien był nosicielem tajemnic. W końcu w 1955 r. CIA przekonała prezydenta Eisenhowera, by pozwolił na wyjazd Tsiena do Chin. W zamian Chińczycy zwolnili grupę amerykańskich lotników zestrzelonych nad Koreą.



Tsien został przyjęty w Pekinie jak bohater. Powierzono mu kierownictwo nad chińskim programem rakietowym i nuklearnym. (Tak to amerykańskie Głębokie Państwo przyczyniło się do stworzenia tego programu.) Wobec nędzy panującej w komunistycznych Chinach i żałośnie niskiego poziomu tamtejszej kadry naukowej, Tsien nie miał możliwości robienia tego co USAF - czyli prób odtwarzania obcej technologii. Musiał zacząć od czegoś prostszego. W październiku 1956 r. zdołał uzyskać od Sowietów rakiety balistyczne R-2 wraz z ich dokumentacją techniczną. W 1960 r. Tsien testował już na pustyni Gobi ich zmodyfikowaną chińską wersję - Dongfeng 1. W 1966 r. testowano już pocisk średniego zasięgu - Dongfeng 2. Tsien zainicjował więc serię projektów rakiet balistycznych, która doszła jak dotąd do Dongfeng 31.  Sowieci przekazali też Chińczykom technologię budowy bomby atomowej. I warto w tym miejscu zapytać: jaką wiedzę Tsien przekazał im w zamian, skoro Sowieci byli tak hojni?




Tsien kierując chińskim programem rakietowym i kosmicznym, a wcześniej biorąc udział w tajnych amerykańskich badaniach i posiadając dostęp do wiedzy zebranej przez nazistów, siłą rzeczy musiał się interesować fenomenem UFO w Chinach. Długo można by pisać o starożytnych tajemnicach Państwa Środka, więc skupię się tylko na zdarzeniach z XX w. W 1942 r. zrobiono zdjęcie latającego dysku unoszącego się nad ulicą miasta Tientsien. Zainteresował się nim IPU, czyli amerykański wojskowy zespół badający fenomen UFO. We wrześniu 1943 r. wielu świadków widziało "latającą patelnię" nad miastem Qing Xian w prowincji Hebei. Myśleli oni, że to nowa japońska broń. Cesarska Armia Japońska też zaobserwowała wówczas i sfotografowała ten dziwny pojazd. Było też wiele obserwacji UFO nad frontem w 1944 i 1945 r. 14 lipca 1947 r. agencja Associated Press donosiła o obserwacji "wielkiego talerza latającego nad Chinami" widzianego przez wielu świadków. Co ciekawe komunikat o tym przekazały agencji oficjalne służby prasowe Republiki Chińskiej. Doniesienia o obserwacjach UFO nad Chinami nagle ustały jednak po zwycięstwie komunistów w wojnie domowej. Mao twierdził, że "to całe UFO to sztuczka imperialistów". I każdy, kto donosił o obserwacjach ryzykował zesłanie do łagru. 




Gdy więc 1 stycznia 1964 r. duże cygarokształtne UFO pojawiło się w okolicach Szanghaju i wysłane do jego przechwycenia Migi nie mogły go doścignąć, oficjalnie stwierdzono, że ścigano amerykański pocisk. Gdy w październiku 1963 r. cywilny samolot pasażerski był przez 15 minut nękany przez trzy świetlne kule (piloci opisali to w komunikacji radiowej i zostali przesłuchani po wylądowaniu), pasażerom zakazano mówić o tym incydencie. Na początku 1968 r. czterech żołnierzy obrony przeciwlotniczej widziało duży, owalny, świecący na złoto obiekt nad bazą morską Luda w prowincji Liaoning. Jego przelotowi towarzyszyła półgodzinna awaria radarów i łączności. We flocie ogłoszono pogotowie bojowe. W kwietniu 1968 r. Gu Ying, tłumacz pracujący dla agencji Xinhua, pracował w wojskowym oddziale kopiącym rowy nawadniające na Pustyni Gobi i był wówczas jednym ze świadków tego, jak kilkaset metrów od nich wylądował święcący na pomarańczowo dysk. Odleciał on po tym jak w jego stronę zaczęli jechać żołnierze na motocyklach. Wojskowi stacjonujący od dawna na Gobi mówili Gu, że wielokrotnie już widywali takie obiekty. "To się tutaj często pojawia".




Rządy Mao były dla Chin czasem głodu, nędzy i represji na absurdalnie dużą skalę. Tyran niszczył potencjał Chin lepiej niż "horda imperialistycznych agentów". Represje obejmowały również zdolnych naukowców pracujących nad programem rakietowym i kosmicznym. Tsien, mimo olbrzymiego służalstwa wobec Mao, sam był oskarżany o "nazizm" (!). Skończyło się jednak tylko na tym, że przez parę miesięcy musiał pracować jako zwykły robotnik. Gdy Mao umarł, środowiska naukowe mogły poczuć się pewniej. W 1976 r., Tsien wygłosił przemówienie, w którym wezwał do poważnego potraktowania badań nad UFO i włączenia ich do nauk uniwersyteckich. 




Dziwić może więc, że po śmierci Mao, poparł w walce o władzę wdowę po nim i resztę Bandy Czworga. Kosztowało go to wiele. W 1978 r. władzy doszedł bowiem Deng Xiaoping, który był z tego powodu negatywnie nastawiony do Tsiena. Nie chciał słyszeć o badaniach nad żadnymi awangardowymi technologiami. Tsien miał się skupić wyłącznie na rakietach balistycznych i satelitach. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 1986 r., gdy protegowany Tsiena dr Song Jiam znalazł się we władzach Partii oraz po tym jak w 1989 r. Tsien poparł masakrę na Placu Tiananmen. Znów zaczął być więc fetowany jako wielki naukowiec i komunista. W 1991 r. oficjalnie odszedł na emeryturę, ale aż do swojej śmierci w 2009 r. sterował zza kulis jako "doradca" chińskim programem kosmicznym. Miał wówczas więcej czasu, by zajmować się awangardowymi projektami.



Chińskim imperialnym ambicjom niewątpliwie sprzyjało to, że miały wsparcie amerykańskich globalistów. W latach 90. zapewnili oni ChRL dostęp do wielu nowoczesnych technologii. Czy również do awangardowych technologii lotniczych i kosmicznych? Boyd Bushman, inżynier koncernu Lockheed Martin, pracujący m.in. w słynnej Strefie 51, autor 28 patentów, nagrał na krótką przed swoją śmiercią, 7 sierpnia 2014 r. zadziwiające oświadczenie: "Nie chcę, byśmy zostali w tyle za Rosjanami i Chińczykami. A problemem jest to, że Strefa 51 pracuje teraz z Rosjanami i Chińczykami, by próbować robić UFO".

Ze słów tego odnoszącego sukcesy inżyniera wynika więc, że jeszcze za rządów Obamy Chińczycy pracowali z Amerykanami nad awangardowymi technologiami UFO w Strefie 51. Nad czym jeszcze wobec tego współpracowali? Nad Covidem? ("Covid-16" jak się przejęzyczył Biden...)

W jednym z poprzednich odcinków serii Phobos pisałem o rewelacjach generała Stevena Kwasta:




" - Siły powietrzne USA dysponują obecnie technologią pozwalającą przewieźć człowieka w jakikolwiek punkt na Ziemi w mniej niż godzinę - stwierdził niedawno gen. Steven L. Kwast. To wojskowy w stanie spoczynku, były dowódca 47-mej Grupy Operacyjnej w Laughlin AFB i 4 Skrzydła Myśliwców w Seymur Johnson AFB, pilot mający za sobą 680 godzin lotów bojowych, a przy tym posiadacz dyplomów z inżynierii astronautycznej i administracji publicznej. Słowem: inteligent w armii. Gen. Kwast jest przy tym wielkim entuzjastą Sił Kosmicznych, który chwali się liczącymi 33 lata relacjami z naukowcami zajmującymi się technologiami kosmicznymi. Jest więc wątpliwe, by jego słowa o technologii pozwalającej zawieźć człowieka w dowolny punkt na Ziemi w ciągu godziny były przejęzyczeniem. Jeśli taka technologia rzeczywiście istnieje to Siły Powietrzne/Kosmiczne USA dysponują pojazdami zdolnymi do poruszania się z prędkością co najmniej 40 tys. km na godzinę. Nasuwa się więc pytanie: od kiedy nią dysponują i jak ją zdobyły?(...)  Czy jednak Amerykanie dysponują tą technologią jako jedyni? Dziwnie brzmią słowa gen. Kwasta mówiące, że "Chiny już budują flotę w Kosmosie" mającą "kosmiczne ekwiwalenty pancerników i niszczycieli". Czy to tylko straszenie, by wyciągnąć pieniądze na nowy rodzaj sił zbrojnych, czy też jest tutaj spore ziarno prawdy? A jeśli druga opcja, jest prawdziwa, to skąd Chiny wzięły na to technologię?"



Ciekawie w tym kontekście wygląda sprawa wniosku patentowego dra Salvatora Paisa, naukowca pracującego dla sił powietrznych US Navy, złożonego w kwietniu 2016 r. To patent na "pojazd wykorzystujący urządzenie redukujące masę inercyjną". Pojazd w kształcie trójkąta miał wytwarzać wokół siebie pole próżniowe/plazmowe pozwalające mu przemieszczać się z ogromnymi prędkościami w powietrzu i pod wodą. W listopadzie 2017 r. urzędas patentowy odrzucił wniosek tłumacząc, że jest on niemożliwy do zrealizowania w świetle praw nauki. Latający trójkąt potrzebowałby bowiem źródła zasilania wytwarzające gigantyczne ilości prądu. W grudniu 2017 r. odpisał mu dr James Sheehy, dyrektor technologiczny Naval Aviation Enterprise. Stwierdził, że prace nad tym projektem są już bardzo zaawansowane a testy obiecujące. A poza tym: Chiny też nad tym pracują a US Navy chce uniknąć kosztów związanych z tym, że mogą opatentować taką technologię. Amerykański patent został więc przyznany. W 2018 r. i w 2019 r. dr Pais złożył kolejne wnioski patentowe: na generator pól siłowych (!), generator fal grawitacyjnych oraz na mini-reaktor (mający od 30 cm do 2 m średnicy) mogący wyprodukować od 1 gigawata do 1 terawata energii. Problem pojawił się z kolejnym patentem, na nadprzewodnik działający w temperaturze pokojowej. Znów urzędas z patentowego przyczepił się do wniosku, ale dr Sheehy odpisał mu, że to urządzenie JUŻ DZIAŁA. Wniosek: US Navy miała zapewne te technologie już od lat i wykorzystywała je choćby w tych latających trójkątach obserwowanych na niebie od lat 80-tych. Wnioski patentowe zostały złożone dlatego, że Chiny pracują nad podobnymi technologiami a amerykańscy wojskowi nie chcą im przyznać pierwszeństwa i pozwolić, by Chińczycy pobierali tantiemy za ukradzioną technologię. To rzecz jasna zbiegło się też z procesem tworzenia trumpowskich Sił Kosmicznych.





Co ciekawe, Siły Powietrzne ujawniły niedawno zdjęcia "latającego sześcianu" sfotografowane przez amerykański myśliwiec nad Atlantykiem w 2018 r. Stopniowe oswajanie nas z nową fizyką i z obcym zagrożeniem trwa.





Chińska ekspansja technologiczna również mocno przyspieszyła w ostatnich latach. Vinayat Bhat, pułkownik armii indyjskiej w stanie spoczynku, na podstawie zdjęć satelitarnych zdołał zidentyfikować ośrodki w Xinjangu, w których Chińczycy pracują nad antysatelitarną bronią laserową oraz generatorami EMP.  Chiny ogłosiły niedawno, że zbudowały komputer kwantowy 10 mld razy szybszy od prototypu stworzonego przez Google. Mają też plany miast sterowanych przez sztuczną inteligencję, zbudowały reaktor typu Tokamak dający efekt "sztucznego Słońca", mocno pracują nad modyfikacją pogody, a także nad tworzeniem genetycznie zmodyfikowanych superżołnierzy. I to wszystko robi państwo trzymające miliony ludzi w obozach koncentracyjnych, walczące z religią, kontrolujące obywateli za pomocą orwellowskiego systemu sterowanego przez sztuczną inteligencję, straszące inwazją na Tajwan oraz niedawno zaangażowanego w miniwojenkę z Indiami. No i kraj, który przeprowadził w tym roku atak biologiczny na resztę świata. Strach pomyśleć, jakie atrakcje zapewni on nam w przyszłości...


A tymczasem w USA, 78-letni prezydent-elekt (twierdzenie kwestionowane przez niektórych) Joe Biden złamał stopę bawiąc się z psem. Później w dosyć barwny sposób opowiadał jak do tego doszło: był goły pod prysznicem a pies opuścił przed nim piłeczkę. Biden zaczął więc goły gonić swojego psa chcąc złapać go za ogon. I się dziadzio przewrócił... No i ten koleś ponoć zdobył 80 mln głosów. No cóż, Biden już zapowiada, że jego inauguracja będzie głównie online. Zadeklarował też, że w razie jakiejś poważnej różnicy zdań z Kamalą ogłosi, że na coś zachorował i zrezygnuje...  A co jeśli Kamala zarazi się od niego demencją - której oznaki już ma mówiąc np., że w ostatnich miesiącach zmarło ponad 220 mln Amerykanów i że Tupac jest najlepszym spośród żyjących raperów?

***

Serii Phobos jeszcze nie kończymy. W następnym odcinku pozostaniemy w Azji Wschodniej.

39 komentarzy:

  1. Nic o Frankfurcie?
    Michael Scheuer i płk. Mike gadali o strzelaninie w serwerowni i ogólna konkluzja brzmiała, że "nie powinno ujawniać się tajnych akcji".

    Plotki mówią, że zginęło 5 żołnierzy i jeden koleś z CIA. Mniej więcej w czasie rzekomego ataku na serwerownię rzeczywiście zginęło 5 żołnierzy (
    https://www.militarytimes.com/news/your-military/2020/11/14/army-identifies-5-soldiers-killed-in-sinai-uh-60-black-hawk-helicopter-crash/) i jeden koleś z CIA (https://www.newsweek.com/cia-officer-killed-somalia-spy-agency-1550501) ale w Somalii.

    Generał Flynn re-tweetował wezwanie do ogłoszenia stanu wojennego i aresztowania demokratów:
    https://wethepeopleconvention.org/articles/WTPC-Urges-Limited-Martial-Law

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas śledzę sytuację, ale wobec tego, że dane z tej serwerowni nie wypłynęły (jeszcze nie wypłynęły) na chwilę wstrzymałem się z opisem. Może w przyszłym tygodniu poświęce nieco więcej miejsca temu.

      Usuń
  2. @spiskolog

    Widać to zbyt pojebane nawet jak dla Foxa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałem że kumasz hiphop jak poszukasz to znajdziesz

    Bo widzisz rap się bardzo zmienił odkąd 2pac wyleciał na Kubę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tam Majomir ! Tupac zabawia w Kuala Lumpur i wyrywa Malezyjki... ;)
      POZDRAWIAM AZARIASZ.

      Usuń
  4. W kwestii tego gejowskiego gang bangu w Brukseli to wychodzą na jaw nowe kwiatki. Mówi o tym Otokieł od 11:10 w najnowszym pitu-pitu :

    https://www.youtube.com/watch?v=3meiGUEZxkM

    W skrócie : koleś, które je organizował jest, a w zasadzie był, Polakiem. Ponieważ udawał prawnika i udzielał odpłatnych porad płatniczych bez uprawnień i wiedzy, robiąc krzywdę osobom, którym udzielał tych porad, to zaczął być poszukiwany przez policję, która wysłała za nim list gończy. Koleś nawiał do swojej drugiej, a właściwie pierwszej ojczyzny czyli Izraela. Tam zmienił nazwisko i jakiś czas później (nie znam szczegółów), wyjechał do Brukseli i tam organizuje gejowskie orgie dla europosłów. Sprawa robi się jasna jak słońce i od razu widać o co kaman. Mossad go wyszkolił, zapewnił finanse i know-how oraz wspiera zapewne cały czas w tym organizowaniu orgietek. Pewnie lokal lub lokale, w których się to odbywa, są naszpikowane mikrofonami i kamerami.
    Dziwna sprawa, ale z tej nagłośnionej orgii wszyscy zwiali bezproblemowo, a policja aresztowała jedynie tego Węgra, który jest bliskim współpracownikiem Orbana. Nietrudno się domyślić, że chodzi o wywarcie wpływu na Węgry w kwestii veta. Czytaj : górale z góry Synaj, współpracują z niemiaszkami. I to jest kurwa nius !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym sztucznym słońcem to tak nie do końca. To ciągle jeszcze jest w fazie eksperymentu.

    https://www.geekweek.pl/news/2020-12-06/chiny-zaprezentowaly-nowe-sztuczne-slonce-i-przeprowadzily-pierwszy-test-film/

    Jeśli coś pójdzie nie tak, to pozbędziemy się Chin, a przy okazji obu Korei, Japonii i kto wie czego jeszcze.
    Faktem jest, że Chiny rozwijają się technologicznie w niesamowicie szybki sposób i z pomocą hamerykańskiego szejtana.
    Choćby to :

    https://www.geekweek.pl/news/2020-12-06/w-chinach-po-drogach-jezdza-juz-pierwsze-w-pelni-autonomiczne-taksowki-film/

    czy to (tu już bez pomocy) :

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chinska-sonda-change-5-wyladowala-na-ksiezycu

    OdpowiedzUsuń
  6. PS. Wy też dostajecie co miesiąc na maila info o "Waszej osi czasu" ?
    Ja dostaje to info bodajże od kwietnia i czasem chciałbym powiedzieć przekornie (jak Nixon) : hej, ja tam nie byłem !
    Nie drążyłem tematu, ale coś podejrzewam, że google wysyła to info, bo zmuszają go do tego unijne przepisy.
    Myślę sobie, że to bardzo dobrze, iż to info jest wysyłane. Może to uświadomi wielu osobom, w jak wielkim stopniu jesteśmy inwigilowani.
    W przyszłym roku, od wiosny wyłączę lokalizację i się okaże, czy google nadal jest tak skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być, że ma to jaki związek z wyrokiem TSUE w sprawie ''Schrems II'', który referowałem w ostatnim poście, przy czym rzecz jasna nie idzie tu o samą inwigilację a to kto i nade wszystko kogo szpieguje. Powodzenia w eksperymentowaniu, pokombinować z tymi narzędziami pewnie warto, choć nie obiecywałbym sobie Bóg wie czego, można co najwyżej minimalizować szkody, dobre jednak i to.

      Usuń
  7. A propos lotów ''nieznanych obiektów'' nad Chinami przypomniała mi się sprawa tajemniczej chyba do dziś ucieczki Lin Biao - sam jej kierunek ku kontrolowanej przez ZSRR Mongolii jednoznacznie jak dla mnie wskazuje, że był on sowieckim ''kretem'' ulokowanym na szczytach ówczesnej chińskiej władzy. Dla niepoznaki jak na agenta przystało przybrał postawę ''najwierniejszego z wiernych'', fanatycznego wyznawcy Mao i zaciekłego przeciwnika ''radzieckiego imperializmu''. Intryguje mnie czemu Zhou Enlai przystał na ucieczkę swego głównego rywala do łask Przewodniczącego, mimo iż był o niej doskonale poinformowany, moim zdaniem chciał sowietom podrzucić tym samym kukułcze jajo, i z tych samych powodów zestrzelili prawdopodobnie odrzutowiec z niepotrzebnym im już szpionem. Internując Lin Biao choćby na terenie podporządkowanej sobie wówczas Mongolii, dostarczyliby przecież dowodu jego jawnej zdrady, a też przyspieszyłoby to zapewne upadek ''bandy czworga'' kompromitując już całkiem ''rewolucję kulturalną'', której Lin był głównym rzecznikiem jako propagator w armii skompilowanej przez siebie z cytatów Mao ''czerwonej książeczki''. Jeśli mam rację ówczesne konflikty graniczne chińsko-sowieckie były częścią maskirowki, i zalegendowania agenta ze strony ZSRR, aby chłop się zasłużył u Przewodniczącego należytą ''rewolucyjną czujnością''.

    OdpowiedzUsuń
  8. W związku z Chinami, choć pośrednim jedynie, miała miejsce niedawna rozmowa Bartosiaka z Radziejewskim na temat rzekomej oferty Niemiec nie tylko pod adresem USA, ale i naszym poniekąd, o tu:

    https://nowakonfederacja.pl/starcie-mocarstw-niemcy-vs-francja/

    - pod jej zajawką na YT ostawiłem takowy komentarz:

    ''Mam pytanie zasadniczej natury do obu dyskutantów: narzekacie panowie na krajowych polityków, że nie odpowiadają dość stanowczo na ofertę Niemców, ale pomijając już, że sprawa nie jest jeszcze przesądzona w samych Niemczech co przyznał poniekąd p. Jacek, gdzie wy niby dostrzegacie takową propozycję Berlina pod naszym adresem? Bo ja widzę jedynie tradycyjne okładanie pałką nadwiślańskich Irokezów, którzy jak zwykle nie dorośli do sławetnej niemieckiej ''kultur'', tyle że dziś odpowiednikiem zagrożonych praw dysydentów religijnych jest ''praworządność'', ''homofobia'' i to że babom nie wolno skrobać Downów. Proszę wybaczyć dosadność, ale mam serdecznie dość typowo niemieckiego chamstwa i buty w stosunku do nas, nikt tam nawet nie próbuje nas traktować podmiotowo, niechby jako wasali jacy też mają przecie jakieś prawa wobec swego pana, tylko zwykłych parobków zdatnych jedynie do zbierania szparagów u bauera. Przy czym w swej zadufanej głupocie Niemcy szkodzą tym własnej sprawie, boć przecież potrzebują do stworzenia swego kontynentalnego Grossraumu wykwalifikowanej siły roboczej oraz takiejż kadry inżynierskiej, a my moglibyśmy im jej dostarczyć jak mało kto obecnie w Europie, na pewno nie ''technologowie i lekarze'' z Bliskiego Wschodu i Afryki jak widać. Czy więc przyjechał nad Wisłę jakiś poważny emisariusz z Berlina, by przedstawić naszym rządzącym ofertę serio? To nie pan Jacek winien chodzić za tym wydeptując korytarze biur znacznych polityków III RP, tylko jakiś sensowny Niemiec jakiemu bez obrzydzenia można by uścisnąć dłoń i trzeźwo doń zagadać. Tymczasem Berlin przysłał nam za ambasadora jakąś kreaturę o nazistowskich korzeniach, co trudno doprawdy rozpatrywać inaczej jako jawny afront - jeśli ktoś uważa, że to objaw typowo polskiego rozdrapywania ran i lepiej ''wybrać przyszłość'', niech wyobrazi sobie, że kogoś podobnego Niemcy ważyłyby się posłać do Izraela. Jako potomek polskich ofiar hitlerowskiej okupacji, tzw. ''robotników przymusowych'' czyli białych niewolników traktowanych często gorzej nawet od żydowskich więźniów jak to miało miejsce choćby w obozie w Płaszowie, domagam się otwarcia wreszcie do cholery mauzolem w Michniowie. Ściągnięty na tą okazję ambasador Berlina nie musi zaraz klęczeć z posypaną popiołem głową, choć przydałoby się, natomiast samo miejsce winno służyć za przestrogę dla Niemców jak nie postępować z Ost-Europą jeśli chcą zbudować swe kontynentalne imperium. Niech spłacą należne nam reparacje za swe zbrodnie transferami technologii i broni, oraz realnym dobrobytem wraz z podniesieniem rzeczywistego politycznego statusu Rzeczpospolitej. Oczekuję poważnej oferty z tamtej strony, tak na początek wystarczyłoby, gdyby Merkelowa nakazała zamknąć się temu chamowi Timmermansowi a jest władna to zrobić, przełamałoby to lody podobnie jak odpuszczenie wałkowania do urzygu kwestii rzekomo zagrożonej ''praworządności'', pederastów, aborcji itp. traktowanych czysto instrumentalnie przez UE czyt. Berlin wraz z Paryżem jako narzędzi nacisku na nasz rząd. Pomarzyć można, niestety słabe widzę tego perspektywy, Niemcy musieliby na to wyzbyć się swej pruskiej buty, która jedynie przepoczwarzyła się w groteskową postawę germańskiej dumy z tego, że nie są dumni:). Może się jednak mylę, chciałbym wręcz w tej materii nie mieć racji, czegoś nie wiem na ten przykład, niechże mnie więc który z panów oświeci co do poważnej oferty z Berlina na jaką mamy reagować, bo póki co nic takiego jako żywo nie dostrzegam, za to pruski bat jedynie w bardziej ''miękiszowym'', unijnym wydaniu i owszem.''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy o tym mowa ?

      https://www.youtube.com/watch?v=XzUjRDeKYxs

      Nie widzę Twojego komentarza ? Został usunięty, czy zostawiłeś go w innym miejscu ?

      Tu też go nie ma.

      https://nowakonfederacja.pl/starcie-mocarstw-niemcy-vs-francja/

      Usuń
    2. Tak, a to ciekawe bo ja go widzę, ale na tubce jest taka funkcja, że dostrzegasz swe komentarze, lecz dla innych użytkowników jesteś ''niewidoczny'', może o to idzie. Z tej samej loży to już Sokała jest znacznie trzeźwiejszy w ocenie intencji Niemiec:

      https://www.youtube.com/watch?v=zX1Q-lSqs2M

      Usuń
    3. Taki z Ciebie cichociemny ? :p
      A tak swoją drogą to czemu nie odblokujesz komentarzy na Swoim blogu ? Mam przeczucie, że czytając je można by mieć niezłą bekę :)

      Usuń
    4. @Chehelmut
      a komu w Polsce Niemcy mieliby składać te propozycje..? Serio, jestem ciekaw Twego zdania - z kim mogliby u nas rozmawiać?
      Bo przecież nie z rządem. Patałachy: to za dobrze ich określić.

      Usuń
    5. Szwagier
      Helmuty nikomu nie muszą składać żadnych wiążących ofert bo dobrze wiedzą z kim mają do czynienia nad Wisłą. Jedyna różnica jest taka że oPOzycja robi im lachę z autentycznym smakiem a ,, dobra POdmianka '' kierowana przez nieświętą trójcę Morawiecki-Gowin-Duda z niesmakiem... Czekam tylko kiedy nadejdzie ten wiekopomny moment że Ziobro i Solidarna Polska wylecą a na ich miejsce trafi P(z)SL i Kosiniak-Kamysz. Jeszcze tylko tego trzeba i można śmiało ogłaszać ,, Magdalenkę i Okrągły Stół 2.0 ''
      AZARIASZ.

      Usuń
  9. ...i na dokładkę jeszcze fajna pogadanka Lubiny o Birmie, co wbrew pozorom ma sporo wspólnego z całkiem nieodległymi nam wypadkami, gdyż od początku protestów na Białorusi jest dla mnie jasnym, iż nie tyle możliwy jest tam scenariusz armeński o jakim przebąkiwali co poniektórzy eksperci, lecz birmański właśnie. Konkretnie mowa o rządach junty siłowików jaka faktycznie trzęsie Mińskiem, ale przy wymianie na ''lepszy'', bardziej strawny dla Zachodu ''model'', aczkolwiek Aung San Suu Kyi jest politykiem z krwi i kości, czego żadną miarą nie da się rzec o Cichanouskiej w której Targalski upatruje mylnie jakowejś ''opcji niepodległościowej'' dla Białorusi. Cieszy mnie bardzo, że Birmańczycy mają gdzieś opinię skretyniałego Okcydentu, a zarazem żal dogłębny ogarnia, iż Polacy nie są w stanie zdobyć się na równie solidarny opór wobec niego - nie kryję, że kompleksy tzw. rodaków wobec mitycznego Zachodu doprowadzają mnie do bezsilnej wściekłości, jesteśmy pod tym względem jak widać ze 100 lat za Azjatami. Cóż, pozostaje żywić nadzieję, iż ''ex Oriente lux'' i nie mam przez to bynajmniej na myśli komunistycznych Chin, ani tym bardziej Rosji. Dlatego wszystkie krajowe tumany straszące nas, że jak nie Zachód to Wschód, przez co pojmują jedynie mityczną ''turańską dzicz'' lub ''homofobicznego katechona'' Putina zwyczajnie bredzą, o czy można przekonać się wysłuchując pogadanki Lubiny:

    https://www.youtube.com/watch?v=RlFaqQuJbfk

    OdpowiedzUsuń
  10. "Jeśli taka technologia rzeczywiście istnieje to Siły Powietrzne/Kosmiczne USA dysponują pojazdami zdolnymi do poruszania się z prędkością co najmniej 40 tys. km na godzinę."

    Fox - wiesz że można polecieć w prawo lub lewo, a cała Ziemia ma 40.000 km. obwodu - więc wystarczy 20.000 km/h aby znaleźć się w dowolnym miejscu na ziemi w ciągu godziny.
    Należy nadmienić, że takie załogowe statki powietrzne już istnieją, bo Space Shuttle, który ma trzy silniki (SSME) rozwija prędkość 27873 km/h.

    Chyba trochę się zagalopowałeś.

    Pozdrawiam.
    Stały czytelnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W temacie chińskiej technologii, UFO i lotów kosmicznych także z prędkością 20 000/h:

      "napęd bez problemu rozpędzi pojazd do nawet 20 tysięcy km/h."
      https://www.geekweek.pl/news/2020-12-07/chinczycy-maja-naped-hipersoniczny-do-samolotu-ktory-pozwala-obleciec-ziemie-w-2-godziny/

      https://www.geekweek.pl/news/2020-12-07/chiny-buduja-fabryki-rakiet-i-morskie-platformy-startowe-dla-misji-kosmicznych/

      Makieta wojskowego UFO:
      https://www.rp.pl/Wojsko/191019467-Chinczycy-zaprezentowali-helikopter-ktory-wyglada-jak-UFO.html
      Odkrywca

      Usuń
    2. A wie Pan że trzeba wystartować z prędkości "zero" i trzeba nabrać prędkości? A jak mówimy o przypadku przemieszczenia takim wehikułem człowieka, to przyśpieszenie powinno go chociażby nie zabić oraz jest jeszcze czas hamowania i lądowania, które również nie powinno zabić pasażera.

      Usuń
  11. PS.
    Chciałbym jeszcze dodać to:

    https://english.alarabiya.net/en/variety/2015/02/16/Saudi-cleric-Sun-revolves-around-stationary-Earth

    bo wyraźnie widać, że całe to latanie jest przereklamowane i zupełnie niepotrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłop logicznie rozumuje, tylko brak mu pewnej wiedzy, stąd ten błąd w założeniach lotu samolotem. Co do księżyca to akurat się z nim zgadzam. :)

      Usuń
  12. ''Wenezuelski łącznik'' Mark Malloch-Brown, który współorganizował fałszerstwa wyborcze w USA, o którym pisałeś ostatnio Fox właśnie dostał fuchę od Sorosa, ostając się nowym preziem jego Open Society:

    https://www.opensocietyfoundations.org/newsroom/patrick-gaspard-to-step-down-as-head-of-open-society-foundations

    ...bo były idzie do nowej administracji Kamali:

    https://www.tvp.info/51203116/patrick-gaspard-prezes-open-society-foundations-zrezygnowal-wraca-do-polityki-i-moze-dolaczyc-do-administracji-joe-bidena

    Jakim zakutym tumanem trza więc być, aby bredzić jeszcze o ''teoriach spiskowych'', gdy niemal wszystko podane jest wprost bezczelnie na tacy?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale że wiodące media nie zdemaskowały jeszcze bidenowego burka jako ruskiego agenta i członka altrajtowo-incelsko-graczowych bojówek?
    Jestem zawiedziony, towarzysze dziennikarze tracą swoją rewolucyjną czujność.

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogi Foxie oraz reszto czytających, czy moglibyście skomentować ten artykuł?

    https://www.tabletmag.com/sections/news/articles/china-covid-lockdown-propaganda

    Pozdrawiam, nieco dłuższy czytelnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trevor Loudon ostatnio dla mnie wyjaśnił całą sprawę COVIDU. Otóż nie miało dla mnie sensu to, że skoro wirus jest szkodliwy tylko dla staruszków to jednak Chiny zareagowały tak mocno.
      Ale ma to sens bo wirus:
      -zabija staruszków (uboczna korzyść dla demografii Chin)
      -powoduje zamknięcia (główna korzyść)
      Teraz pytanie dla kogo korzyść z zamknięć? Ano dla demokratów bo zamknięcia zniszczyły wzrost gospodarczy i wykoleiły kampanię wyborczą Trumpa. Oczywiście jest to również czystą korzyścią dla komuchów - którzy jak widzimy mieli fotki przećpanego Bidena ruchającego co popadnie. Teraz dochodzi jeszcze kwestia wielkiego resetu umożliwionego przez COVID. Wychodzi na to, że Chińczycy wspierają cały projekt bardzo mocno. A ty człowieku duś się w swoim kagańcu antymandatowym...

      Usuń
    2. Cały czas podkreślam, że gdyby wirus był lipą i wyłącznie chińską prowokacją, to by np. Tajwan i Japonia zabrały w tej sprawie głos i zdemaskowały kłamstwa. A one natomiast bardzo szybko wstrzymały ruch lotniczy do Chin.
      Moja teoria mówi, że Covid odbiera 10 lat życia. 20 latek tego nie zauważy, 90 latek umrze. I dlatego druga fala jest bardziej śmiercionośna. Ci, którym wirus odebrał już 10 lat (i tego nie zauważyli, bo przeszli chorobę łagodnie), zaraża ich ponownie po pół roku i odbiera kolejne 10 lat.

      Usuń
    3. Ale ci którzy już na to chorowali i wyzdrowieli mieli wykształcić w sobie przeciwciała, więc jak może ich ponownie zarazić, no chyba, że się mutuje i system immunologiczny za tym nie nadąża. Podobno też pozbawia albo obniża płodność
      Odkrywca

      Usuń
    4. Odkrywca - może bo to jest świństwo wyhodowane w labolatorium i należy zgodzić się z foxem że to rodzaj ładunku który i tak Ci piep...obojętnie jak byś go chciał podejść czy lockdownem czy olewką tematu szkody i tak będą. Słowem - broń doskonała. Pozdrawiam. AZARIASZ.

      Usuń
  15. Packers and Movers Ahmedabad list, Cheap Packers Movers Ahmedabad Charges, Local, Affordable Household Shifting Ahmedabad @ Packers and Movers Ahmedabad

    OdpowiedzUsuń
  16. Helmuty nikomu nie muszą składać żadnych wiążących ofert bo dobrze wiedzą z kim mają do czynienia nad Wisłą. Jedyna różnica jest taka że oPOzycja robi im lachę z autentycznym smakiem a ,, dobra POdmianka '' kierowana przez nieświętą trójcę Morawiecki-Gowin-Duda z niesmakiem... Czekam tylko kiedy nadejdzie ten wiekopomny moment że Ziobro i Solidarna Polska wylecą a na ich miejsce trafi P(z)SL i Kosiniak-Kamysz. Jeszcze tylko tego trzeba i można śmiało ogłaszać ,, Magdalenkę i Okrągły Stół 2.0 '' Niemcy dobrze wiedzą że od czasów rekonstrukcji wystarczy przeczekać na spokojnie pajacowanie ekipy rządzącej - ich wrzaski , napinki , miny , krzyki , wymachiwania , tupania... bo potem i tak będzie pokorne podkulenie ogona i typowie no wita rozumita... jak z aferą wobec Ambasadora. Pan ,, JOJO '' Brudziński zrobił sobie żart na tłicie z Ziobry i Gowina ale jełop nie wie że tak naprawdę powiedział prawdę symbolicznie. Solidarna Polska stoi prosto i walczy o pełną suwerenność jej obronę nazywając sukcesem. Porozumienie leży na glebie gotowe do wydymania i oddania więcej niż chce na ten moment sam wróg pełną kapitulację nazywając sukcesem a na środku klęczy PiS robiąc lachę wrogowi z wielkim niesmakiem ale jak zawsze jest to dziejowy sukces bo primo robimy tylko laskę a moglibyśmy dać się aż wydymać ! Więc Polaki doceńta te epokowe poświęcenie bo Tomek Sakiewicz już robi listę ruskich szpicli którzy mają czelność pytać a nie ślepo ufać... AZARIASZ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pełną rację co do bieżącej analizy sytuacji nad Wisłą i się z Tobą zgadzam ,lecz bardzo długie i wnikliwe śledzenie tego bloga nauczyło mnie jednej kluczowej kwestii a mianowicie.
      Uczymy i poznajemy ...między innymi za pomocą tego bloga i powiązanych z nim... historii i tematów byłych minionych a to co będzie za 5 10 20 lat
      Azariaszu mało wiemy i możemy tylko przypuszczać
      Ja uważam że będzie grubo
      Sam ciężko pracuje fizycznie we firmie rodzinnej od długo za długo i rozumiem że gospodarki takich rajów jak Hiszpania Portugalia oparte na turystyce muszą jebnąć i to boleśnie a w tych krajach łatwo szczepić ideę debilizmu nie jest wykluczone że to co dziś wynegocjowali i w ogóle ustalili będzie miało taką wartość jak papiery dla Arapaho lub Apache pozdro

      Usuń
    2. Dzięki Majomir.
      Tak wiem że na efekty podjętych działań trzeba będzie poczekać
      ale po raz kolejny sprzedaliśmy naszym wrogom sznur na którym mogą nas powiesić... Co więcej oddaliśmy mechanizm traktatowy który nas chronił na rzecz ,, politycznej deklaracji '' która nie jest prawem tym samym zdajemy się w 100 % na łaskę Berlina i Cioci Merkel. Żywo to przypomina sytuację zaborów gdzie Morawiecki i PiS odegrali role Stasia Poniatowskiego i kapitulantów ... Merkel rolę Carycy Katarzyny a oPOzycja już totalnie zaprzedanej agentury. No i Ziobro jak ten Rejtan który i tak gówno może. Także uważam tak jak Ty. Zobaczymy jak to wszystko się ułoży ale perspektywy są bardzo bardzo złe. Nie tylko dla Polski co najistotniejsze ale także i PiS-u. Osobiście zakładam że czeka nas wariant irlandzki ( chybotliwy system partyjny uzależniony od zgniłych koalicji ) lub co gorsza kanadyjski ( zupełna degrengolada PiS-u i zupełne upodobnienie się do PO ). Okaże się... Pozostaje mieć nadzieję że zanim nastąpi pełna kapitulacja Polski wobec osi Berlin-Paryż i chyba Waszyngton to wszystko zdąży walnąć na ryj. Pozdrawiam Majomir.
      AZARIASZ.

      Usuń
    3. PS... jak mówi mądre przysłowie HISTORIA kołem się toczy i jest najlepszą nauczycielką życia. Szkoda że Pan Premier który raczy nas łaciną pod publiczkę niczym Geremek w latach '90-tych francuskim tego prostego uwarunkowania nie zna. Ale być może jedne rozbiory to za mało dla Polaków ku przestrodze. Oczywiście dziś jest XXI wiek więc i forma rozbiorów inna ale może jako Naród na nic innego nie zasłużyliśmy... AZARIASZ.

      Usuń
    4. Ogólnie te negocjacje to była wielka klapa i pisałem już o tym, że Vateusz to kiepski negocjator. Jego wcześniejszy sukces (kariera) nie wynikał z talentu, a z układów. Senior się odpowiednio sprzedał i dzięki temu zadbał o synka. To co się stało w tym tygodniu to dalsza część „braku talentu”. Z piasku bicza nie ukręcisz.
      Mam wrażenie, że Ziobryści wyjdą z koalicji lada dzień. Na ich miejsce JK zapewne przyjmie PSL, którzy to już machają nóżkami aby obejmować stanowiska.
      Ziobro nie ma wg. mnie już żadnego interesu aby trwać w ZP. Będąc osobno ma szanse poprawić swój wizerunek i zyskać elektorat. Musi to robić mądrze i podejrzewam, że tak się właśnie stanie.
      Co do klapy negocjacyjnej to ja wbrew większości, uważam, że to może nam wyjść na korzyść. Nam czyli Polsce i narodowi. To nie są przecież żadne dotacje mające ratować sytuację polokdałnową (czyli to co sami bez powodu spierdolili), a jest to kredyt. W dodatku powiązany z żyrowaniem jeszcze większego kredytu dla państw południa.
      Po pierwsze uważam, że jako firmy i społeczeństwo nie potrzebujemy dofinansowań, ale zakończenia tego cyrku.
      Po drugie, z tymi finansami to będzie tak jak z tą dotacją dla artystów. Bogaci dostaną kolejne miliony, a biedne firmy i tak padną. A my jako społeczeństwo będziemy spłacać te dotacje dla bogatych. Nie widzę tu żadnych korzyści.
      Po trzecie to mam nadzieję, że Polska nie dostanie tych pieniędzy (bo i tak nie są one racjonalnie potrzebne), a dzięki temu nie będziemy żyrantem pożyczek dla Włoch i Hiszpanii.
      Tak, że : „Przestańcie się mazać. Chłopaki nie płaczą.” :)

      Usuń
    5. Wielka Klapa albo wcześniej zaplanowana inscenizacja... Jakoś nie chce mi się wierzyć w to że Pan Gowin znalazł się w Brukseli na dzień-dwa przed szczytem z przypadku. Wygląda to na celową robotę Mateuszka który chciał za pomocą największej szui tej koalicji wysondować jak mocno mamy się wypiąć fircykom z Paryża i Berlina. Druga sprawa to fakt że Orban wyznał że przyleciał do Warszawy na osobiste zaproszenie Kaczyńskiego. To tylko świadczy że wojna między Morawieckim a Ziobrą to już wojna na maczety a sam Jarek nie wiedział komu ma zaufać. Stąd chciał skonsultować się z Orbanem a ten poparł Mateusza. Swoją drogą jak bardzo żałosne jest to że lider ekipy rządzącej nad Wisłą musi pytać obcego przywódcę czy umowa którą chce parafować jego Premier nie odbierze nam niepodległości a raczej jej resztek. To jest ch...j , dupa i kamieni kupa w pełnej okazałości. A reszta już się potoczyła jak wiemy. Najbardziej nędzne w tej karierze Mateusza było jego doradzanie Tuskowi. Doradzanie już po 3 latach fatalnych rządów oraz już po ,, Smoleńsku '' gdzie ludzie przyzwoici nie chcięli tej kreaturze ręki podawać a ten mu doradzał z uśmiechem ale ponoć w duchu płakał jak ten Clinton co jarał ale się nie zaciągał... Pisałem już o tym. Moim zdaniem jeśli
      Ziobryści wyjdą z koalicji czeka ich polityczna śmierć. Propaganda TVN zrobi z nich psycholi i inkwizytorów a propaganda TVP zrobi z nich Leppera , ruską agenturę oraz psycholi którzy obalili patriotyczny rząd. Tu masz przykład :

      http://toyah1.blogspot.com/2020/12/przemsa-weto-czyli-czas-umierac.html?m=1

      a teraz pomnóż to sobie Mariusz i masz skalę hejtu jaka zaleje Ziobrę.
      Co do PSL czują frukta , kasę z UE więc jeśli Jarek i Mateusz im zagwarantują bezkarność to mamy koalicję. A że ,, taki PiS '' ją zagwarantuje to pewne jak Amen w Pacierzu. Tylko jeszcze betonowi trzeba będzie wyjaśnić że PSL jest ok i to taka mądrość etapu. Czyli kolejne ufojta ufojta... A argument już jest że PiS razem z PSL odbije samorządy z rąk oPOzycji ! Co prawda istota po co odbije jest najważniejsza ale już Sakiewicz i Karnowski się postarają żeby ciemny lud nie wchodził w szczegóły. Wszak SUKCES to sukces i to przez wielkie S ! Ziobro ma tylko dwa interesy by trwać w konstrukcji ZP - po pierwsze czekać aż go wyrzucą. Wtedy trudniej będzie zarzucić mu zdradę po drugie przez 3 lata wyciskać z zajmowanych stanowisk ile się tylko da żeby zbudować choć takie struktury choćby medialne jak ma teraz Konfa bo obecnie Solidarna Polska jest niczym jako organizacja a samym Rydzykiem bez zaplecza dojadą maksimum 7 % poparcia i na tym staną. To pewne. A te 7 procent może zdecydować też o tym że PiS traci władzę a przejmuje ją koal PO-HOŁOWNIA. Jeśli Ziobro postąpi inaczej i sam się usunie okaże się politycznym samobójcą co najmniej.
      Zobaczymy jak to będzie z tym hajsem. Najlepsze jaja będą takie jak kasę nam będą ograniczać a spłacać i tak będziem te długi a jak znam polskich polityków to i lewe odsetki...
      Okaże się jak będzie. He he dobre ! Pamiętam pamiętam ;) ale też Fred koniec końców dostał kulkę i umarł. Oby i tym razem tak nie było oczywiście wiadomo w jakim kontekście. Pozdrawiam Mariusz :) AZARIASZ.

      Usuń
    6. Ten PIS z którym mamy do czynienia tak naprawdę jest już zdolny do wszystkiego. Dla nich nie ma żadnych granic i Ziobro by przetrwać musi to zrozumieć. Cytując klasyka oni się nie cofną nawet przed zastosowaniem gangsterskiego chwytu. Pamiętasz słynną nocną kolację w Krakowie gdzie wierchuszka PIS ( ale bez Szydło ) knuła jak ukatrupić Ziobrę a na jego miejsce wstawić lojalną Wassermann która tak rozwiązała sprawę Amber Gold że słup siedzi , kasy ni ma i gówno wiemy do dziś. Ale co najlepsze na tej kolacji był obecny Pan Banaś. Tak tak ,, pancerny Marian '' który jest teraz dla PiS kryminalistą ale że może mieć kwity to go zaposili do stołu. To są metody mafijne których by się nie powstydziło ani SLD ani PO.
      Takim kiblem stała się ta partia pod zarządem Morawieckiego , Gowina , Dudy i słupa Kaczyńskiego. Ziobro miał szansę na wzmocnienie swojej pozycji podczas awantury o PIĄTKĘ DLA ZWIERZĄT. Wystarczyło podebrać ukaranych posłów i przyjąć ich do Solidarnej Polski ale Ziobro wykazał się naiwnością i nie chciał łamać umowy koalicyjnej która zabrania podmianek posłów. Jeśli Zbigniew drugi raz popełni błąd i zerwie koalicję sam to zginie politycznie bo PiS nie cofnie się przed niczym. AZARIASZ.

      Usuń