sobota, 19 września 2026

Xi zachorował?

 


12 września, chiński przywódca Xi Jinping niespodziewanie nie pojawił się na uroczystej kolacji podczas szczytu BRICS w Indiach. Zastąpił go wicepremier Wang Yi, a nieobecność Xi została wytłumaczona "zmęczeniem podróżą". Następnego dnia, Xi uczestniczył w obradach szczytu. Wieczorem niepewnym krokiem wchodził po schodach do samolotu.  Szybko pojawiły się plotki mówiące, że niedyspozycja Xi była poważniejsza. Miał on doznać jakiegoś "udaru" i trafić do wojskowego szpitala nr. 301 w Pekinie. Chciano za wszelką cenę uniknąć udziału w tej sprawie indyjskich lekarzy. Po niedyspozycji z dnia 12 września podano więc Xi leki, pozwalające mu chwilowo stanąć na nogi, a terapię kontynuowano w szpitalu nr. 301. Nie było więc ceremonii powitalnej na lotnisku w Pekinie.  Rzekomo zdiagnozowano u niego "transient ischemic attack", czyli "mini-udar". Ponoć postawiono wojsko w stan gotowości, a funkcjonariuszy wywiadu nagle zaczęto ściągać z zagranicy.  Pojawiły się nawet fantastyczne plotki o wypuszczeniu z więzienia Bo Xilaia i byłego szefa MSW Zhou Yongkanga  - dwóch największych wrogów Xi. To oczywiście niepotwierdzone spekulacje - typowe dla krajów o takim modelu władzy. Mogą one być wrzutkami wrogiej frakcji w chińskich służbach specjalnych. Samo jednak pojawienie się takiej frakcji byłoby sprawą bardzo poważną, świadczącą o słabnięciu pozycji przywódcy. Pewne poszlaki wskazują, że 73-letni Xi Jinping rzeczywiście mógł odczuwać podczas szczytu BRICS jakieś dolegliwości zdrowotne.  Źródła wskazują, że rzeczywiście doszło na szczycie BRICS do krótkiego epizodu "paniki medycznej" a służby były gotowe do ewakuacji Xi do Pekinu, ale skończyło się jedynie na strachu.

W jakiej kondycji jest Xi przekonamy się w czwartek, podczas jego wizyty w Waszyngtonie.

Co ciekawe, podczas szczytu BRICS, poważnie zachorował prezydent RPA Cyril Ramaphosa. Tak poważnie, że odwołano na wiele dni wszelkie jego wystąpienia publiczne. Nie ujawniono jednak, na co on zachorował, a pojawiły się plotki o "mini-udarze". 

Dwóch prezydentów krajów BRICS na jednym szczycie nagle zapada na dziwną chorobę? To jakiś nowy "syndrom hawański", czy co? A może - jak zasugerowało PsyopAnime - zaszkodziło im indyjskie jedzenie?




 


 ***

Nieco wcześniej doszło do niezłego zwrotu akcji w Jemenie. W czasie gdy trwała ofensywa armii rządowej na jemeńską stolicę, Huti przeprowadzili własną ofensywę ku wybrzeżu. Okazało się, że jemeńscy sojusznicy Saudyjczyków napompowali wcześniej swoje bataliony, fikcyjnie wciągając na żołd krewnych i znajomych. Gdy doszło do walki, porzucali sprzęt. Saudyjczycy bombardowali ich na pół gwizdka. Amerykanie odmówili bombardowań i zaczęli negocjacje z Hutimi, którzy zapewnili, że nie będą już atakować statków cywilnych. Jednocześnie CENTCOM zapewnił arabskie monarchie, że się nie wycofuje z regionu, a Saudyjczycy poprosili Chiny, by utemperowały zachowanie Hutich, a jednocześnie sondowali Izrael, czy sam by nie uderzył w tych narkomanów. Nikt nie wpadł na to, by im spalić lub skazić pola katu.

***

Na urlopie byłem przez tydzień na Teneryfie. Polecam tam szczególnie: muzeum Thora Hayerdhala i "piramidy" w Guimar (moim zdaniem początkowo będące tworem Guanczów, a po kilkuset latach degradacji, odnowione w XIX w. do celów rolniczych) - daje dużo do myślenia w kwestii starożytnych cywilizacji, zniszczonych przez kataklizmy. (Guanczowie ten kataklizm przetrwali dlatego, że Teneryfa jest terenem górzystym, z wulkanem Teide mającym 3715 m. n.p.m.) Ponadto warto zobaczyć mumie Guanczów w muzeum w Santa Cruz de Tenerife oraz miejscowe muzeum wojskowe (dużo ciekawego sprzętu), a także miasteczko La Laguna. Miłośnicy nieziemskich widoczków mogą się się wybrać do parku narodowego Teide. 



















***

A Niklot zorganizował spotkanie z Waszym Ulubionym Autorem:




A później także z polskim ochotnikiem walczącym na Ukrainie przeciwko Rassiji:



18 komentarzy:

  1. Wg Wiki, Guanczowie, "według badań ich szczątków kostnych wykazywać mieli znaczne podobieństwo do człowieka z Cro-Magnon", którego "uważa się za anatomicznie identycznego z człowiekiem współczesnym. (...) Podgatunek ten charakteryzował się wysokim wzrostem ok. 180 cm i pojemnością mózgoczaszki dochodzącą do 1600 cm³. Szeroka twarz z wystającym nosem nie wykazuje cech odróżniających od współczesnej białej odmiany człowieka". A co podają na Kanarach na ich temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogli się nadziwić Guanczowie oglądając "waszego ulubionego autora", że to jeden z ostatnich przedstawicieli (pod)cywilizacji pisowskiej, będącej obecnie (na szczęście) na wymarciu.

      Usuń
    2. @ Anonimowy 1

      Generalnie mało było w muzeach opisów dotyczących tego ludu. W muzeum Thora Hayerdhala było współczesne malowidło pokazujące ich jako rudowłosych. Sami Guanczowie zostali częściowo wybici, częściowo zasymilowani przez Hiszpanów. Ich język wymarł w XVII w.,

      Usuń
    3. Są hiszpańskie grafiki, które pokazywały, że Guanczowie byli bardziej brązowi od nich.

      Jasne włosy i oczy mogły się czasami brać u nich od tego, że berberowie są po prostu biali. W górach Atlasu też masz blondynów o niebieskich oczach, zdarzają się też naturalnie u Arabów.

      Generalnie Guanczowie są mocno zmitologizowani jako jacyś jaskiniowcy, a najprawdopodobniej to berberowie, którzy zaliczyli regres cywilizacyjny. Mumifikacja u guanczów to pewnie pozostałość egipskich wpływów, gdy żyli jeszcze w Afryce.

      Usuń
    4. Do tego mocno różnili się w zależności od wysp. Jedni to rzeczywiście łowcy zbieracze, a drudzy mieli łodzie i coś w stylu prymitywnej zabudowy miejskiej.

      Usuń
  2. PsyopAnime mają najprawdopodobniej rację. Zatruli się żarciem. W kraju który jest jednym wielkim śmietnikiem, a ludziska srają gdzie popadnie, gówno jest wszędzie, a co za tym idzie bakterie coli. Tam kilkadziesiąt tysięcy ludzi umiera codziennie na jakieś odmiany sraczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie normy sanitarne mogą istnieć w kraju w którym każda kropla nieprzegotowanej wody z kranu może być zakażona bakteriami coli albo innym syfem? Chyba tylko takie że kucharz myje ręce po wyjściu z kuchni.

      Usuń
    2. Dlatego kurwie od Brazowego chca sprowadzac pajetow.

      Usuń
  3. Choroba Xi może być dobrą wymówką aby nie podjąć żadnych zdecydowanych działań w sprawie Bliskiego Wschodu. Na razie poważny partner biznesowy i prawie sojusznik Chin (Arabia) dostał bęcki od sojusznika Iranu (dość luźnego), któryż to Iran jest sojusznikiem Chin.
    Wojna w Zatoce jest problemem dla Chin - odcina węglowodory a zapasy chyba się już kończą, grozi kryzysem światowym (co jest problemem dla gospodarki opartej o eksport) i może zmusić do użycia niewypróbowanej i niedostosowanej do takich działań armii.
    Czyli punkt dla USA, niestety Trump koncertowo s... początek wojny więc i tak jest sporo do tyłu.
    Trump nie zrobił takiego teatrzyku jak obaj Roosveltowie udając, że są wciągani do wojny i zyskując mobilizację dość prostackiego społeczeństwa USA.

    TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chiny sa za cwane i zbyt dobrze znaja historie i specyfike Ameryki aby dac sie podjudzic do jakiegos "Pearl Harbor".-wiec byc moze Trump nie ma wyjscia.Ogolnie problemem nie jest Bliski Wschod sam w sobie tylko fakt iz Europa jest od Bliskiego Wschodu uzaleniona a Europa to ciagle jeszcze istotny sojusznik/satelita USA bez ktorego supermocarstwowsc USA jest watpliwa.Jak juz tu kiedys mowlimsy-plan na wojne z Iranem strategicznie nie byl taki glupi(byla szansa zlapac Chiny za gardlo) ale jego realizacja w powodu zlekcewazenia przeciwnika jest katastrofalnie nieudaczna.

      Piotr34

      Usuń
    2. Zastanawiam się: są kłopoty z ropą i gazem czyli również z nawozami azotowymi; wojna na Ukrainie, konflikt o wodę w Kaszmirze i el-Nino (zmienia wzorce pogodowe). Jakie będą ceny żywności w przyszłości? i czy z tego powodu nie dojdzie do sporych destabilizacji w państwach zależnych od jej importu? Głodni łatwiej się wkurzają.
      PS. Pearl Harbor miał robić Iran atakując bazy USA i państwa zatoki... Chiny powoli się oswajają z myślą o używaniu siły.

      TT

      Usuń
    3. Takie zamieszki zwiazne z cenami zywnosci to tak co 10 lat-glownie na bliskim wschodzie i w Afryce Polnocnej-panstwa takie jak Egipt,Tunezja,Liban i pare innych w regionie maja strategiczne zapasy zywnosci na zaledwie kilka dni(Egipt o ile pamietam ZERO dni) a importuja nawet 80-90% zywnosci.Europa akurat jest w grubsza samowystarczalna zywnosciowo choc byc moze wymagane bylyby zminay diety(taki UK w ktorym mieszkam przykaldowo ma nadpordukcje jaj i nabialu ale niedobr produkcji warzyw podczas gdy poludnie Europy bodaj odwrotnie).Polska jest zasadniczo samowystarczala zywnsociwo a Ukraina jest w stanie wyzywic 400 milionow ludzi-nawet jak by im produkcja rolna spadla o 50% to i tak sa w stanie wyzywic pol Europy(u nich ziemia jest tak zyzna ze oni nawet spejclanie nawozow nie potrzebuja-choc oczywiscie i tak uzywaja).Takze o Europe bym sie za bardzo nie martwilj esli chodzio konkretnie o zywnosc.Tak bylo bodaj w 2015-najpierw zmiaeszki na tle cen zywnsoci w afryce polnocnej a potem fala imigracji do Europy-i tu jest potencjalny problem.Plus oczywiscie ksozty energii same w sobie i dalszy upadeke europejskiego przmeyslu ale tu wspolwinne sa oczywscie unijne zielone polityki.

      Piotr34

      Usuń
    4. Chyba spora część Afryki jedzie na imporcie żywności - Nigeria? Kenia? Róg Afryki?. Zatoka Perska też chyba importuje? I Chiny chyba też importują?
      Niepewne zbiory będą w Indonezji i chyba w Indochinach?
      Parę procent na niezłe zamieszanie na świecie.

      TT

      Usuń
  4. Słyszałem, że to lokalna masoneria w XIX wieku budowała sobie te piramidy, tylko ludzie zapomnieli o nich.

    Co do Guanczów, to po prostu berberowie, którzy osiedlali się tam w czasach wojen punickich. Prowadzili ekstensywną gospodarkę, masowo wycinali lasy i wyjaławiali glebę. Stąd stoczyli się do poziomu jaskiniowców.

    Chociaż nie zawsze i to zależało od wyspy, bo był takie dużo bardziej rozwinięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Berberów, to może być racja, podobnie jak kryzys ekologiczny. Natomiast zdanie "lokalna masoneria w XIX wieku budowała sobie te piramidy, tylko ludzie zapomnieli o nich" jest absurdalne. XIX w. nie jest aż tak odległy w czasie, by zapomnieć o inwestorach, tym bardziej, że dysponowano wówczas w kraju Cervantesa umiejętnością pisma, a nawet druku, więc choćby lokalna prasa powinna o tym pisać, a jej archiwalne egzemplarze zapewne są w tamtejszych bibliotekach.

      Usuń
    2. Mieliśmy w Polsce co najmniej jednego masona który kazał sobie zbudować grobowiec w kształcie piramidy. A w każdym razie w kształcie piramidopodobnym.

      Usuń
    3. Czytałem o tym x lat temu, ale z tego co pamiętam to były jakieś pojedyncze artykuły z tego okresu, które sugerowały, że stoją za tym lokalni masoni.

      Co do wyjaśnienia, to po prostu ciemni niepiśmienni chłopi, nie ogarniali co robią panowie i nie znali ich ideolo więc jak lokalne loże zanikły to pamięć o tym tak samo zaginęła.


      Usuń
    4. O tym mowa?
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_w_Rapie

      Usuń