sobota, 5 września 2026

Szacha obalono, by zastąpić go kartelem narkotykowym

 


Znalazłem brakujący element układanki wyjaśniający, dlaczego amerykańskie, brytyjskie, francuskie, sowieckie i enerdowskie służby wywiadowcze wsparły w 1979 r. szyicki zamach stanu w Iranie, w wyniku którego został obalony szach Mohammed Reza Pahlavi. Nie miało to oczywiście żadnego związku z bajbeczkami o okrucieństwie szacha (właściwie jego służby były ZBYT ŁAGODNE wobec różnych szyicko-komunistycznych śmieci), ani z większością aspektów jego polityki zagranicznej i wewnętrznej. Szach właściwie podjął tylko jedną decyzję, która przesądziła o losach Iranu. Wziął się na poważnie za walkę z narkotykami. Ponieważ Iran zajmował kluczowe miejsce na szlaku przerzutowym heroiny do Europy, to ta walka psuła interesy tajnym służbom z wielu krajów. I stąd współpraca ponad zimnowojennymi podziałami politycznymi w obaleniu irańskiego władcy.



Ten brakujący element układanki znalazłem w książce Johna Colemana "Tajny rząd światowy. Nieznana historia Komitetu 300". Książka ta została wydana po raz pierwszy w 1991 r., a jej autor (ukrywający się pod pseudonimem) rzekomo był funkcjonariuszem brytyjskich służb specjalnych. W książce tej pada wiele kontrowersyjnych twierdzeń, ale wątek związany z irańskim zamachem stanu jest tam akurat dobrze wyjaśniony. Autor wskazuje, że pod rządami Chomeiniego, w 1984 r. produkcja opium w Iranie sięgnęła 650 ton rocznie. O ile pod koniec rządów szacha liczba narkomanów w tym kraju dochodziła do miliona, to po kilku latach rządów Chomeiniego, sięgała 2 mln. 


Ilustracja muzyczna: Jan Hammer - Crocket's Theme (Miami Vice)

William Buckley, szef stacji CIA w Bejrucie, uważnie przyglądał się tej "eksplozji" handlu narkotykami produkowanymi w Iranie, Afganistanie i Pakistanie. Choć był członkiem Bractwa Kości i Czaszki, to jednak chciał powstrzymywać ten handel. Z tego powodu ambasada USA w Islamabadzie stała się celem zamachu bombowego, a Buckley ledwo uniknął zlinczowania przez motłoch. Pomimo tego, że jego przykrywka została zdradzona, CIA wysłała go znów do Bejrutu. Tam został porwany przez Hezbollah i po wielu dniach tortur zabity. Torturować miał go osobiście syryjski generał Mohammmed el-Khoulil, który chciał od niego wydobyć informacje o amerykańskich agentach narkotykowych na Bliskim Wschodzie.

Z tym wątkiem ściśle się łączy też sprawa zamachu bombowego na lot PanAm 103 nad Lockerbie w 1989 r., na pokładzie którego było dwóch agentów DIA, którzy zdobyli dowody na współpracę CIA w handlu narkotykami z Hezbollahem. W zamach ten byli bezpośrednio zaangażowane syryjskie oraz irańskie tajne służby. Bombę - skonstruowaną przez specjalistę z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny - ukryto w walizkę, w której miała się znaleźć heroina idąca jednym ze szlaków wykorzystywanych przez te służby.

Wielokrotnie wspominałem na tym blogu, że irański Korpus Strażników Rewolucji to gigantyczny kartel narkotykowy, którego kluczową filią jest Hezbollah. Dobrze są udokumentowane choćby interesy prowadzone przez niego w Kanadzie wspólnie z chińskimi triadami oraz meksykańskimi kartelami. To, że kiedyś CIA i MI6 również brały udział w tych interesach doskonale tłumaczy zarówno aferę Iran-Contra, jak i to dlaczego w latach 80-tych, 90-tych i w pierwszej dekadzie XXI w. USA tak mocno pobłażały Iranowi oraz Assadowi - słabo reagując na dokonywane przez niego zamachy terrorystyczne i porwania wymierzone w amerykańskich dyplomatów, wojskowych i cywilów. Przypominam również, że Iran współpracował z USA w latach 80-tych przy wspieraniu afgańskich mudżahedinów i w 2001 r. podczas obalania władzy talibów w Afganistanie. Tych samych talibów, którzy wcześniej zakazali uprawiania opium. Przypominam również, że Assad zaangażował swoją armię do produkcji captagonu na ogromną skalę. (A Izrael chroni obecnie narkotykowego druzyjskiego barona z Syrii - Hikmeta al-Hidżriego, u którego służy wielu assadowskich resortowców.) Ponadto Huti - bliscy sojusznicy Teheranu są bandą narkomanów jadących na kacie. 

Ta polityka chronienia Iranu zmieniła się po 2016 r., wraz zerwaniem przez pierwszą administrację Trumpa umowy nuklearnej z Teheranem. Kolejnym ciosem w kartel Korpusu Strażników Rewolucji było wyeliminowanie na początku 2020 r. gen. Sulejmaniego, który wspólnie z meksykańskim kartelem Las Zetas chciał wcześniej odstrzelić jednego z saudyjskich dyplomatów w Waszyngtonie. Resztę tej historii znamy...

Obecnie irański kartel liczy na to, że wysokie ceny ropy (i diesla) oraz rosnące ich śladem rentowności obligacji wymuszą na administracji Trumpa zakończenie wojny i poważne ustępstwa. Amerykańska blokada poważnie jednak przyspieszyła erozję gospodarki irańskiej. Iran tak kontroluje Cieśninę Ormuz, że w okolicach Sri Lanki stoi 27 jego pustych tankowców, które nie mogą wrócić do kraju. 29 irańskich tankowców nie może opuścić Zatoki Perskiej. Amerykanie wdrażają strategię - uderzenia w jeden irański tankowiec, za każdy statek zaatakowany przez Iran.  Irański eksport ropy załamał się najbardziej spośród wszystkich państw regionu.  Choć Iran dysponuje dużymi złożami ropy, to na rynku wewnętrznym boryka się z ogromnymi niedoborami paliw. Waluta jest na wczesnym stadium weimarskiej hiperinflacji.  Amerykanie wzięli się również za banki, w których kartel Korpusu Strażników Rewolucji ukrywa swoje pieniądze.


Irański kartel jest więc obecnie dymany przez "Potężnego Geja" Bessenta. Trump i Bessent naruszają jednak w ten sposób też potężne międzynarodowe interesy i zagrażają narkotykowym fortunom wielu służb. Odpowiecie: "ale Trump prowadzi tę wojnę dla Epsteina oraz Izraela".  Nie oceniam jego intencji. Stwierdzam tylko fakt: jego administracja odeszła od trwającej od dekad współpracy amerykańskich służb z irańskim kartelem narkotykowym. Zamiast bóldupić i jojczyć w komentarzach powinniście się zastanowić: dlaczego doszło do zmiany tej polityki? Zauważcie też, że w przypadku Libanu, Syrii oraz Turcji, administracja Trumpa prowadzi politykę idącą wbrew Izraelowi, a mocno sprzyjającą interesom Erdogana (kolejnego przywódcy, który wywrócił "geopolityczny stolik"). 

Coleman w swojej książce o Komitecie 300 pisał czasem bzdury, m.in. stawiając brytyjską arystokrację w centrum światowego spisku. Dobrze jednak opisywał działalność grup takich jak Klub Rzymski zmierzających do zabicia zachodniego przemysłu i ogólnego obniżenia poziomu życia mieszkańców Ameryki Północnej i Europy. Wyjaśniał, że to uderzenie w standard życia miało być tłumaczone "kryzysem klimatycznym", koniecznością zwalczania biedy w Trzecim Świecie i innych plag społecznych stymulowanych przez globalistów. Chodziło po prostu o to, by pod płaszczykiem tych "sytuacji nadzwyczajnych" zwolennicy "zerowego wzrostu" przejęli władzę i całkowicie uzależnili wszystkich od świadczeń społecznych, robiąc z wolnych ludzi bandę proli zadowolonych z ochłapów, które im dostarcza państwo. Ten program zaczął być formułowany w latach 50-tych, a wdrażany w kolejnych dekadach.

Ciekawe, że akurat administracja Trumpa (ale też do pewnego stopnia Bidena) zaczęła odchodzić od tej utopijnej filozofii "degrowth"... Nikt nie zadaje pytania: co się tam właściwie w Waszyngtonie dzieje za kulisami!

Kilka dni temu - akurat pomiędzy moimi wyjazdami - zeszła z tego świata Gloria Steinem, funkcjonariuszka CIA, która była jedną z liderek amerykańskiego feminizmu lat 60-tych i 70-tych. Swoją propagandą spierdoliła życie dziesiątkom milionów kobiet i mężczyzn. Sama wyszła za bogatego kolesia, który finansował jej gazetkę. Steinem jest teraz pewnie torturowana w zaświatach przez dusze kilkudziesięciu milionów wyabortowanych dzieci, a jej ideologia właśnie poniosła ogromną klęskę wizerunkową przy okazji procesu Lindsey Clancy - psychopatki, która zadusiła kablem trójkę swoich małych dzieci. Feministki argumentują, że kobieta może z powodu hormonów łatwo stać się morderczynią - tym samym dają argument za odebraniem kobietom praw wyborczych i wprowadzeniem prawa szariackiego. 

Hitem znów stała się więc (wśród internetowych rasistów i -pillowców) piosenka Johna Lennona "Woman is a nigger of the world".

***

W przyszłym tygodniu nie będzie wpisu, bo będę w rozjazdach. 

46 komentarzy:

  1. Wspomniałeś, że Biden zasadniczych celów rządu USA nie zmienił, ale to było nawet jeszcze wcześniej.

    American recovery, buy American, Build Back Better - były w użyciu też za Obamy od 2009, kryzys ekonomiczny z I dekady wieku dowiódł, że model globalizacji ukuty po 1971 przez Nixona i Mao (potem Reagana i Denga) choć sprzyjał podkopywaniu Moskwy, to jest dla USA drogą w przepaść.

    1971 to nie tylko wejście ChRL do Rady Bezp. ONZ, ale też zmiana zasad wymienialności dolara, na szkodę amerykańskiego przemysłu i eksportu. Dolar na wartości wzrósł, co było bodźcem do przenoszenia fabryk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Generalnie feminizm to turbo debila ideologia. Przecież one de facto są bardziej patriarchalne niż Korwin. Baba musi mieć milion przywilejów i ochronę bo jest słabsza i sama nie da sobie rady. One realnie chcą jakiegoś wiktoriańskiego pierdololo, gdzie chłop musi koło niej chodzić na paluszkach.

    Żeby popierać takie pierdy to trzeba być debilem albo libkiem konformistą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z innych pierdów to mnie bawi ta nagonka, że 21 letnia laska nie może mieć chłopa po 30. Jeszcze w latach 90, kobiety w tym wieku powszechnie zakładały rodziny, a teraz to są jakieś debilne dzieci xDD

      No to jak nie potrafi zdecydować z kim może się ruchać to logiczne, że nie powinna też wybierać prezydenta, podpisywać umów i dostawać kasy. Nie możesz być ćwierć odpowiedzialny.

      Nie zdziwię się, jeśli ten cały feminizm to trolling albo psyop kogoś z góry, żeby wprowadzić jakąś formę patriarchatu tylnymi drzwiami.

      Usuń
  3. https://en.wikipedia.org/wiki/Gloria_Steinem - " Her father was Jewish..." - tak myślałem, inaczej być nie mogło. Pewne stałe we Wszechświecie są niezmienne. Czasem mam wrażenie, że gdyby nie pewne wydarzenia z lat 40, w przymusowych państwowych szkołach w Europie i w USA dzieci by dziś zmuszano do praktyk homoseksualnych przez różnych Cohn-Benditów, z oceną do dziennika. Protestujących rodziców tłuste babsztyle w togach o nazwiskach Rebeka Goldman czy Sarah Lieberman skazywałyby na 5 lat obozów reedukacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ten lewak Bandit był zainteresowany dziewczynkami.
      Praktyki (pedo/sado-maso) homoseksualne ponoć były powszechne w prywatnych uczelniach (oraz w szkółkach piłkarskich) w Wielkiej Brytanii. Oprócz tego tego typu rzeczy miały być też normą dla kadetów w różnych uczelniach wojskowych w Prusach, Rosji, USA i UK. O szkołach religijnych (nie tylko w islamie) nie wspominając.
      Odkrywca

      Usuń
  4. " Izrael chroni obecnie narkotykowego druzyjskiego barona z Syrii - Hikmeta al-Hidżriego, u którego służy wielu assadowskich resortowców" - możliwe, że traktują ich jako źródła informacji i narzędzie wpływów - podobnie jak grupy przestępców-dilerów w Gazie. Nic dziwnego wszystkie służby na świecie werbują informatorów z przemytników czy bandytów.

    "politykę idącą wbrew Izraelowi, a mocno sprzyjającą interesom Erdogana" - Turcja jest podobno sojusznikiem Iranu... No i krytykowali wojnę z Iranem oraz chcieliby powstrzymać izraelską wojnę z Hezbollahem w Libanie. Czyli de facto są po stronie tego kartelu Iran-Hezbollah, Hamas też handlował narkotykami. Nie wspominając, że z Libanu przez Turcję szedł szlak przemytu narkotyków na Bałkany i resztę Europy - w tym procederze uczestniczyły tureckie służby i turecka mafia. Czy wiadomo by Erdogan ukrócił tę działalność?

    "Nikt nie zadaje pytania: co się tam właściwie w Waszyngtonie dzieje za kulisami!" - możliwe, że po prostu ci którzy byli odpowiedzialni za tę politykę wymarli.
    Odkrywca

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do roli służb w historii to pewnie masz rację. Bolszewików wymyśliła Ochrana, Adolf zaczynał jako szpicel, a Hamas został stworzony przez Mosad...
    Natomiast nie spina mi się ekonomia... dochody z opium i to co można z tego uczknąć w porównaniu do dochodów z ropy i co można z tego uczknać... to jednak ciągle nie ta skala i per saldo służbom to się nie opłaca, choć może pojedyncze osoby dobrze na tym wychodzą.

    TT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny ropy nie wykazywaly stabilności. Były plany wprowadzania elektryków.
      Za to narkotyki pozwalają na rząd dusz. Napędzają niezmiennie tą samą maszynę ludzką i jej skłonność do uzależnień.
      Premier ChRL Zhou En Laj dobrze znał Sun Tzu, kiedy w rozmowie z Naserem wyznawał, że dlugoplanową korzyścią dla krajów obozu socjalistycznego jest obecność żołnierzy amerykańskich w Wietnamie, bo wywiozą stamtąd uzależnienia i narkotyki, którymi zarażą od środka swój kraj.

      Usuń
    2. @Stanisław
      1. Narkotyki to jest coś co się robi wrogowi a nie sobie (no chyba, że jest się czerwonym albo brunatnym socjalistą - wtedy przez chwilę robi się sobie).
      2. Były plany misji załogowych na Marsa (w latach 70), latania pasażerskiego szybciej niż dźwięk (nawet dwa typy samolotów powstały), kolei na poduszce powietrznej... wszystkie o takiej samej realności ekonomiczno/technicznej jak powszechny transport elektryczny w ciągu najbliższych 15-20 lat.
      3. Narkotyki to ciągle nie ten wolumen handlu, nie ta wartość, znacznie większe ryzyko i wbrew pozorom większa konkurencja... nie spina się jako źródło dochodu dla służb.

      TT

      Usuń
    3. O tyle spina, że nie masz na to faktur.

      Usuń
    4. 2. "latania pasażerskiego szybciej niż dźwięk (nawet dwa typy samolotów powstały), kolei na poduszce powietrznej" - akurat jest powrót koncepcji takich samolotów w USA i Chinach a Maglev są nadal rozwija - w Chinach (tu mają wielkie plany kolei o prędkości nawet 3000 km/h) czy Japonii (mniejsze plany).
      3. Akurat roczna wartość handlu tym towarem wynosi nawet ponad bilion dolarów - więc to duża suma w porównaniu do budżetów służb - więc wolumen duży.
      Odkrywca

      Usuń
    5. @Stanisław

      Brak faktur jest zaletą i słabością... jeśli służby zaczynają dysponować większymi budżetami niż to co dostają od rządu to jest sygnał aby się ich (służb) pozbyć - ogon zacznie machać psem. Inna sprawa, że USA potrafi przeoczyć, że pracownicy służb żyją ponad stan a jak już zauważą to okazuje się, że to szpiedzy drugiej strony.

      @Odkrywca
      ad.2. No właśnie - plany...
      ad.3. Te kilka bilionów dolarów wynika tylko z tego, że towar JEST nielegalny. Gdyby tego nie było to koszty produkcji i dystrybucji są bardzo małe. W konsekwencji są niskie koszty wejścia na rynek i silna konkurencja. W porównaniu do odcinania kuponów od ropy i ropopochodnych - bardzo trudny rynek. Jak pisałem - nie spina mi się to ekonomicznie. Inna sprawa, że ludzie NIE są racjonalni.

      TT

      Usuń
    6. Generalnie, to objęcie władzy przez Chomeiniego doprowadziło do skoku cen ropy na światowych rynkach - który się powiększył po wybuchu wojny iracko-irańskiej. Związana z tym fala inflacji stała się dla Volckera pretekstem do szokowej podwyżki stóp procentowych. Dolar poszedł mocno w górę, a kraje zadłużone w amerykańskiej walucie mocno to odczuły - od PRL, poprzez Rumunię, Jugosławię po Brazylię i Argentynę.

      Usuń
    7. Na pewno te pieniądze się im przydały skoro udało się rozwalić cały blok wschodni, a nasi esbespiedzy szybciusieńko zostali przestawieni na kierunek prozachodni.

      Usuń
    8. @Stanisław

      Blok wschodni był rozwalany raczej dwuetapowo:
      1. Zwyżka cen ropy - to załatwiło satelity ZSSR (w Polsce bardzo widoczne) i równocześnie wyścig zbrojeń (Gwiezdne Wojny i.t.d) co pozbawiło ZSSR nadwyżek i rezerw.
      2. Obniżenie cen ropy, Arabia Saudyjska zwiększyła produkcję i dochody ZSSR z ropy i gazu drastycznie spadły.

      Gdzie tu pieniądze z handlu narkotykami? Albo jakieś akcje służb? Wygląda na brutalne wykorzystanie słabości ekonomicznej systemu... może paru analityków to opracowywało.

      TT

      Usuń
    9. Jednak przechwycenie protestow z 1980 i nadanie im nowego tonu było dość dużą akcją. Gdyby nie żelazny Wojciech w roli spawacza tej tonącej łajby to zabawa w socjalizm moglaby się skończyć dla nas wszystkich przed jego spotkaniem z Rockefellerem.

      Usuń
    10. @Stanisław
      Żelazny Wojciech skończył w zasadzie z zabawą w socjalizm... ewoluował raczej w dyktaturę wojskową.

      TT

      Usuń
  6. Ah 1979 cóż to był za rok. To właśnie wtedy Abdullah Ocalan pół-Turek pół-Kurd, założyciel komunistycznej PKK uciekł z Turcji do Syrii. Wspierali go tam Syryjczycy w tym jeden z braci prezydenta Asada oraz współpracował tam z Palestyńczykami Arafata i założył obóz szkoleniowy Mahsum Korkmaz w Libanie (w dolinie Bekaa konkretnie czyli Disneylandzie dla plantatorów narkotyków i sowieciarzy).
    I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie dziwaczne okoliczności jego ucieczki i zamieszkania w Syrii. Na przykład dlaczego Ocalan mieszkał w tym samym budynku gdzie mieścił się ataszat wojskowy tureckiej ambasady? Podobno w tym samym budynku urzędował Hasan Atilla Uğur, który jako pułkownik lata później aresztował Ocalana (i miał problemy prawne jako członek Ergenekon i członek JITEM czyli wywiadu żandarmerii zajmującą się eksterminacją Kurdów - zarówno komunistów jak i całkowicie niewinnych ludzi). Po aresztowaniu zaś Ocalan kierował PKK z tureckiego więzienia - co jest również nieco dziwne.

    Tak czy inaczej sam Ocalan był dziwnym kolesiem. Zaczynał karierę w agencji prasowej Fikir należącej do Refika Korkuta, który brał pieniądze od tureckiego wywiadu za publikowanie antykomunistycznych broszur. Mniej więcej w tym samym czasie był członkiem różnych socjalistycznych grup studenckich, które wymyśliły sobie stworzenie socjalizmu w Turcji zaś sam Ocalan zebrał wokół siebie ludzi, którzy stwierdzili, że komunistyczny Kurdystan to jest to! Mieli jeden problem - nie studiowali w Kurystanie tylko w stolicy Turcji. Trzeba więc było się wybrać na serię spotkań organizacyjnych w terenie. Zostało to uczynione przy pomocy kolesia znanego jako pilot Necati z racji tego, że facet pilotował samoloty rolnicze. No i był byłym wojskowym z wojsk lądowych. I to on Necati Kaya finansował zalążek PKK. A później zginął w podejrzanych okolicznościach. A ludzie z PKK oskarżali pilota Necati o bycie agentem tureckiego wywiadu. A Ocalan jeszcze za życia pilota Necati odpowiadał, że nie może się go pozbyć bo "imperialiści zniszczą ich w 24 godziny".
    Kim więc był Abdullah Ocalan? Turkiem? Kurdem? Agentem? Jedno wiemy na pewno - żoną Ocalana była Kesire Yıldırım natomiast jej ojcem Ali Yıldırım czyli (według niepotwierdzonych doniesień) były oficer MIT czyli tureckiego wywiadu.
    A to tylko jeden Ocalan - komuch, narkobiznesmen, niszczyciel kurdyjskich organizacji takich jak Rizgari, Ala Rizgari, Kawa, Denge Kawa, Tekoşin, DDKD i DHKD, eksterminator całej masy komunistów z PKK (i niewinnych Kurdów również) a ostatnio zwolennik wycofania z walki z Turcją i demokratycznej autonomii w ramach Turcji.

    Spiskolog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Spiskolog

      takie pytania:
      - Czy Erdogan ogranicza przemyt narkotyków z doliny Bekaa do Europy czy w tym samemu (jego służby i znajomi) uczestniczy?
      - Czy jest jakakolwiek szansa, na to, że Izrael mógłby spalić te narkotykowe pola, zniszczyć ziemię i zakończyć ten biznes? - Czy raczej sami by się tym biznesem zajęli?
      - Przywrócisz swoją stronę internetową na jakimś darmowym serwerze?
      Odkrywca

      Usuń
    2. 1) Nie wiem jak Erdogan odnosi się do narkotyków a już zwłaszcza z Libanu

      2) Czy Izrael mógłby spalić narkotykowe pola? Mógłby ale po co skoro sam to zaczął:

      It has been suggested that Zionist organizations that had fought the British in Palestine may have been involved in drug trafficking operations to fund their covert armed activities. 45 I can now say with certainty that at least one such organization
      ! the Haganah ! has contemplated resorting to such activity as a means of reinvigorating its scanty resources, taking hashish smuggling operations across Palestine as an appropriate example.
      This clearly comes through a testimony given in 1970 by Shimshon Mashbetz, a founding member of the intelligence arm of the Haganah (Shai). 46 Mashbetz describes in detail how the idea initially came up. He recalls an evening at a local caf! e in Haifa, in 1942 or 1943, where he and his associates discussed the organization’s ‘dwindling resources’ and possible ways of boosting them. Mashbetz credits his comrade Yehoshua (Josh) Palmon for suggesting hashish trafficking as an appropriate solution. The plan, as Palmon reportedly suggested, was ‘to smuggle hashish from Lebanon to Egypt and, when selling it, procuring a tenfold increase [in price]’. David Shaltiel, who was district commander of the Haganah in Jerusalem during the 1948 war, was particularly enthusiastic about the idea: ‘His eyes began
      to shine through his spectacles… and he uttered at once, “let’s do it” (qadimah)’

      Haggai Ram - Hashish traffickers, hashish consumers, and colonial knowledge in Mandatory Palestine

      3) Nie bo i po co.

      Spiskolog

      Usuń
    3. Aż se przejrzalem wpisy o panstwie upadlych aniołów. Mocno te wpisy pączkowały bez końca, a puenta z powodem ściągania do Kanionu dzieci wojskowych, spadla tak niespodziewanie, jak morderstwo na Cielo.

      Usuń
    4. Ten wpis chyba najbliższy wątków państwowej kontroli ćpaństwa, bo najwięcej o Learym, Lsd i Mkultra.
      https://web.archive.org/web/20220628143418/https://spiskologia.pl/droga-do-san-francisco-1/

      Usuń
  7. @Autor przypomnę parę wydarzeń z tego okresu, których brakuje dla szerszego kontekstu:
    1 Operation watch tower i zeznania colonel Edward P. Cutolo
    Oficer z imponującym przebiegiem służby zginął w 1980 r w wypadku samochodowym.
    Zeznał parę dni wcześniej, że cia zbudowała w Kolumbii i Wenezueli ciąg wież radiowych mających naprowadzać samoloty przemytników lecących z Kolumbii do Miami.
    2. Według zeznań seria przewrotów wojskowych i wojen domowych od Argentyny 1976, Peru 1976, Nikaragua 1979 i późniejsza wojna domowa miały na celu stworzenie możliwości systemu pod uprawy coki na tych terenach z importem do usa nadzorowanym przez cia.
    3. Gary Webb dziennikarz San Jose Mercury News opublikował w 1996 serię artykułów zatytułowanych Dark Alliance. Webb oskarżył cia, o bezpośrednią sprzedaż kokainy w murzyńskich gettach usa od początku lat '80. Został szybko uznany za niepoczytalnego, zamknięty w szpitalu psychiatrycznym gdzie umarł. Cała historia została potwierdzona w późniejszym dochodzeniu dziennikarskim i senackim. Pisały o niej gazety jak Los Angeles Times, The Washington Post, NYT.
    4. Historia produkcji opium w Afanistanie przed i po 201 r skutkuje wnioskiem, że amerykanska "interwencja" miała na cel rozwinięcie tam produkcji opium.
    W 1996 produkcja opium w Afganistanie wynosiła ok 6000 ton, po ustanowieniu rządów talibów i zakazie produkcji opium produkcja spadła do 300 ton w 1999 r.
    Po 2001 produkcja szybko rośnie i stabilizuje się w 2008 r na poziomie 9000 ton.
    W 2021 r. gdy 80% Afranistanu kontrolowali talibowie produkcja wynosiła ok 6000 ton.
    Od 2022 r i zakazie hodowli opium produkcja spadła w kierunku 300 ton rocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dodać jeszcze jedno nazwisko: Michael Harari, mosad oficer dowodzący operacją likwidacji palestyńczyków uczestniczących w zamachu w Monachium 1972, operacją Entebbe 1976r, w latach 1980 był doradcą Noriegi i szefem mosadu na region Ameryki Łacińskiej. Harari podobno zeznawał, że w przemyt narkotyków związany z iran-contras był zaangażowany mosad który czerpał z tego zyski skromne 25%.

      Usuń
  8. Jak tam rząd Jemenu masakruje Hutich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś sunnicy Arabowie są kiepskimi żołnierzami - ciekawe dlaczego? Co jednak poczujemy... gazowce chyba nie wypływają z zatoki i w cenach energii elektrycznej już to widać. Jak zablokują jeszcze Wrota Łez to będzie ciepło z dostawami z tamtego kierunku.

      TT

      Usuń
    2. @TT

      Ale kogos to dziwi?Analiza konfliktow miedzy panstwami/imperiami/cywilizacjami w fazie dekadencji z "barbarzyncami" wskazuje iz "barbarzyncy" ze swoim wysokim morale i tolerancja na straty wygrywaja niemal zawsze.To stary wzorzec historyczny ktory mozna juz zaobserwowac w glebokiej starozytnosci lacznie z upadkiem Rzymu jako najlpeiej znanym przypadkiem.W przypadku Arabow dochodzi jeszcze nigdy nie zwalczony trybalizm ktory znaczaco pogarsza sprawe(chocby brak kooperacji miedzy roznymi rodzajami wojsk ktore czesto wywodza sie roznych plemion itp itd)..

      Piotr34

      Usuń
    3. @Piotr34

      Nie bardzo. Ta przypadłość NIE dotyka Arabów szyickich ani części innych etosów islamskich ale nie arabskich. Poza tym ci sunniccy Arabowie są "barbarzyńcami" - mnożą się, gardzą śmiercią, są przywiązani do honoru czy silnie związani więzami społecznymi. Wszystko, o czym myślisz, jakie cechy mają mieć "barbarzyńcy" wszystko pasuje do Arabii Saudyjskiej i okolicy.
      I zdaje się, że panika związana z wojną w zatoce dopiero się zaczyna. I z tego co widzę dostajesz wszystko czego sobie w jej ramach życzyłeś :-).

      TT

      Usuń
    4. @TT

      Arabia Saudyjska to kraina dekadencji i korupcji w ktorej plemiona i klany walcza miedzy soba o wplywy a armia ucieka z pola walki regularnie(w ciagu ostatnich kilkunastu lat zdarzylo sie to z tuzin razy).To jest armia na papierze znacznie potezniejsza niz wiekszosc armii europejskich ale na realnym polu walki przegrywa regularnie.Temat armiii panstw arabskich/sunnickich ciagle przegrywajaych z armiami innych kultur jest dosc dobrze przebadany i glownie chodzi wlasnie o trybalizm i korupcje ale to NIE dotyczy armii szyickich(armie szyicki sa na ogol duzo bardziej zmotywowane i lepiej zorganizowane).Natomiast masz racjei-w powyzszym komentarzu dla skrotowosci nieco pomieszalem dwa zjawiska-dekadecka cywilizacja vs zmotywowani barbarzyncy to jedna sprawa a tryblalistczni sunnici vs zmotywowani szyici to druga .....choc te sprawy zachodza na siebie.
      A zyczylby to ja bym sobie pokouju ale przy tym jak Trumpwi odbija i jaka bandyterka sa taki chocby Dubai czy wlasnie Arabia Saudyjska to tam zadnego pokoju nie bedzie.

      P.S.Uzywam tu slowa "barbarzyncy" nie jako okreslenia negatywnego a raczej jako przeciwienstwa przekomplikowanej i zdekadencialje cywilizacji(jesli wolisz to dla jasnoci mozesz uzywac dekadenci vs purysci albo cos podobnego).

      Piotr34

      Usuń
    5. @Piotr34

      Określenie Barbarzyńcy mi się podoba. W zasadzie oddaje wszystkie istotne cechy i jest dobrze rozpoznawalne... a że "cywilizowani"/dekadenci/dekownicy robią przy okazji pod siebie to ekstra bonus.

      Czyli wygląda na to, że awantura na Bliskim Wschodzie jest w fazie rozwojowej a nie apogeum i że sporo rzeczy się zmieni zanim się skończy.

      TT

      Usuń
    6. @TT

      "Czyli wygląda na to, że awantura na Bliskim Wschodzie jest w fazie rozwojowej"

      No na to wyglada bo niby jak mialby wygladac jakis kompromis?Niby kto mialby ustapic i dlaczego?Kompromis to byl przed wojna ale juz do niego powrotu nie ma.No chyba zeby zachod zmadrzal i uznal Houtich jako legalny rzad w Jemenie....ale calkiem mozliwe ze i to nie pomoze....o ile to w ogole mozliwe biorac pod uwage izraelski i saudyjskie wplywy.Ale spoko @fox i Wojczal nadal beda twierdzic iz wszytsko idzie zgodnie z planem mimo iz globalna gospodarka juz zaczyna sie rozpadac(mam kogos w rodzinie kto robi w korpo handlujacym z Chinami i sytuacja nie wyglada zbyt dobrze delikatnie mowiac-zeby zaraz nie bylo jak za Covida ze beda braki w sklepach).Kiedys poczytalem o rozpadach poprzednich systemow gospodarczych i najgorsze co moze sie zdarzyc to NAGLE zerwanie wiezi handlowych i lancuchow dostaw-tak upadalay cale cywilizacje od upadku epoki brazu poczynajac, poprzez upadek Europy zachodniej po muzulmanskich podbojach Bliskiego Wschodu az po upadek komuny.I nawet nie jestem zwolennikiem obecnego systemu globalnego(to bardzo wrazliwy system podatny na "pierdniecie" motyla na drugim koncu swiata)ale lepszy jakis system niz zaden(przeciez Europa jako calosc nie jest w stanie wyprodukowac sredniej klasy laptopa)-takze o ile sie sytuacja nie uspokoi to bieda idzie(mozna miec oczywiscie pewna nadzieje w elastycznosci kapitalizmu jako systemu i dotychczas dawal rade trzeba powiedziec ale wszytsko ma swojej granice i obysmy owej granicy adaptacji nie musieli testowac na wlasnje skorze bo roznie moze byc).

      Piotr34

      Usuń
    7. @Piotr34

      Przy takim poziomie biurokracji i regulacji to cud, że w ogóle się coś produkuje... przyjdzie bieda to aktualni rządzący muszą skończyć na arenach gladiatorów (nie w ramach zemsty tylko aby zapewnić ludziom igrzyska).

      Co do planu, prawdopodobnie wszystko idzie zgodnie z planem... gdyż on (plan) zakłada roz... obecnego świata.

      TT

      Usuń
    8. @TT

      "gdyż on (plan) zakłada roz... obecnego świata."

      Nie mam na to oczywiscie zadnych dowodow ale dopuszczam mozliwosc istnienia takiego planu jak najbardziej.Tylko tu pojawia sie dodatkowe pytanie-KTO taki plan ulozyl?Bo o ile dosc jasno widac kto to realizuje(czy z glupoty czy wedle planu to sie mozna sprzeczac oczywiscie)o tyle nie wierze iz ci sami ludzie ow plan ulozyli.Plan(zlozmy na moment iz faktycznie istnieje)zdaje sie rozciagac na cale stulecia i kontynenty-moim zdaniem jest to skala wykraczajaca poza horyzont myslowy homo sapiensow(zreszta pisalem o tym conajmniej kilkukrotnie na roznych blogach).Wiec albo zadnego planu nie ma a to wszytsko to zwykla entropia systemu i przypadek albo tez za planem stoi ktos inny ze tak powiem "z gory"(albo raczej "z dolu").Moge sie oczywiscie mylic ale moja znajomosc natury ludzkiej wlasnie tak mi podpowiada-ludzie jako gatunek sa za glupi na stworzenie takiego planu-wiem ze 3r3 twierdzil inaczej na swoim blogu ale tu sie z nim nie zgadzam.

      P.S.Jestem oczywiscie chrzescijaninem(niedawno nawroconym)wiec dla mnie osobiscie architekt planu jest dosc oczywisty i juz dawno zidentyfikwoany przez Kosciol.A jak sie poslucha roznych Thieli,Muskow i im podobnych to zauwaz iz oni tez poruszaja sie w tej retoryce-sa tacy co twierdza ze to tlyko metafory i retoryka ale jakos sluchaja tych ludzi mam nieodparte wrazenie iz oni traktuja to jak najabrdziej literalnie.I mozna by to zbyc jako zwidy neofity....tylko jakos dziwnie to wszytsko pasuje do cholery.

      Piotr34

      Usuń
    9. Ja jestem ciekawy czemu na Iranie nie użyto "Harfy" z Alaski i przypadkowo na terenach podziemnych baz rakietowych i obiektów atomowych pojawiłoby się duże trzęsienie ziemi.... tym bardziej wiarygodna metoda, że naturalnie w Iranie występują dość często trzęsienia ziemi.
      Odkrywca

      Usuń
    10. @Odkrywca

      Ponieważ prawdopodobnie NIE da rady wywołać trzęsień ziemi... to może trochę namieszać w jonosferze, przy dużym szczęściu może w sposób przewidziany w planie zmienić pogodę (najprawdopodobniej zaś nie - układ nie dość że chaotyczny to jeszcze sporo energii) ale żeby wpłynąć na biliony ton skały?

      @Piotr34

      Nie przesadzaj, USA tracą znaczenie w obecnym świecie i na globalizacji... i żadne działanie jakie podejmują NIE pomaga. "Elita" nie chce się stać Chińczykami. I jeszcze postmodernizm/progresywism/woke niszczy społeczeństwo... skoro NIE da się wygrać przy stoliku to się w niego kopie.
      Zresztą, plan i pierwsze działania z nim związane pojawiły się jakieś 12-8 lat temu. Za drugiego Busha USA grały jeszcze na globalizację.
      A że, wystarczy tylko nanieść parę informacji na mapę i dobrze się jej przyjrzeć to widać w co i jak kopać aby być skutecznym. Zresztą w zasadzie wszyscy na świecie grają tak, że rozwalają system.

      TT

      Usuń
    11. @TT

      "Zresztą w zasadzie wszyscy na świecie grają tak, że rozwalają system."

      Zadziwiajaca koordynacja nieprawdaz?
      Nie uwazam abym przesadzal i moja liczaca juz klika dekad znajomosc natury ludzkiej raczej utwierdza mnie w tym przekonaniu.Ale oczywiscie rozumiem iz mozesz to widziec inaczej.Natomiast NA PEWNO "plan" jest starszy niz te wspomniane przez Ciebie 8-12 lat temu-ewidentnie plan siega CONJAMNIEJ wydarzen 1968 roku a moim zdaniem nawet glebiej-jak sie przyjrzec przyczynom I i II wojny swiatowej albo dojscu nazistow do wladzy to to sa dosc dziwaczne przypadki(zreszta takie chocby powstanie USA albo .dojscie komuchow do wladzy tez maja jakies dziwaczne okultystyczne konotacje-moze to przypadki a moze nie).No ale tego tu nie rozstrzygniemy oczywiscie wiec niech kazdy pozostanie przy swoim zdaniu.Pozdrawiam.

      Piotr34


      Usuń
    12. @Piotr34

      Ład powojenny, z korektą w latach 90 wyczerpał już swoją funkcjonalność... w zasadzie każde działanie jakiegokolwiek gracza (państwa, organizacji, korporacji) mające na celu poprawę jego sytuacji jest de facto niszczeniem tego ładu... tu nie ma spisku.

      Wszędzie w historii są dość dziwaczne przypadki i jak to ujął klasyk "życie jest snem szaleńca, opowieścią idioty i.t.d"...

      Co do '68 - gatunek ludzki NIE jest ewolucyjnie dostosowany do obfitości zasobów więc dostał szmergla na Zachodzie, ale ponieważ był wróg na Wschodzie więc społeczeństwo trzeba było trzymać z jednej strony w ryzach a z drugiej w dobrostanie... więc jakoś działało. Potem, w latach '90 wróg przez własną nieudolność się zwinął więc "elity" Zachodu uznały, że z utrzymywania w dobrostanie można zrezygnować (bo drogo) i trzymać w ryzach już tak nie trzeba (bo drogo/trudno), za to radośnie zaczęło globalizację (czytaj: wyprowadzanie fabryk gdzie taniej). I mamy to co mamy na Zachodzie. Przy czym w zasadzie każdy krok był logiczny i opłacalny krótkoterminowo - czyli NIE ma żadnego spisku.
      Bliski Wschód ze względu na kaprys geografii - złoża niezbędnego surowca + bardzo ważny szlak handlowy. Burdel to tam był zawsze, ale przez ostatnie 30-50 lat peron im odjeżdżał... bardziej nowoczesne społeczeństwa (Irak, Syria) rozwalone, arabskie monarchie - nie wiem czy na poziomie feudalizmu czy jeszcze przed (Arabia to despotia); wojowniczy mistycy nad Morzem Śródziemnym... sztuczne granice, sztuczne państwa, grupy bez własnych państw. To musiało pier... przy lada zawirowaniu. Tylko, że tu też nie ma spisku.

      No i mamy zawirowanie, zachwianie pozycji hegemona i JEDYNEGO gwaranta porządku na Bliskim Wschodzie. Tylko, że w procesie jego upadku też NIE ma spisku.

      TT

      Usuń
    13. @TT

      Znam te logike i te argumenty:kazdy krok logiczny krotkoterminowo ale zabojczy dlugotemrinowo,brak ewolucyjnego dostosowania czlowieka do obecnych warunkow,,brak konkurencji systemowej po upadku ZSRR,pewna cyklicznosc historii,przypadkowsc wydarzen i zwykla entropia systemu itp itd.Znam te argumenty i uwazam je za logiczne,sensowne i czesciowo sluszne.Po prostu moje BARDZO DLUGIE studiowanie historii(juz pare dekad)prowadzi mnie do wniosku iz to wszytsko nie wystarczy aby wyjasnic to co sie dzieje obecnie ani tak naprawde w ogole znana historie ludzkosci.Ale tu musielbysmy przez jakis tydzien siedziec i dyskutowac o tajnych stowarzyszeniach,okultyzmie,mitach,magii itp.itd przewijajaych sie niemal w tej samje postaci praktycznie przez cala historie ludzkosci i praktycznie we wszytskich kulturach-wybacz ale troche nie mam na to czasu a zreszta jak widac jako czlowiek oczytany na pewno czesc z tych sprawa znasz a reszte wiesz gdzie szukac jakby co jesli jestes ciekawy.Musze spadac(w koncu jakis czas temu zabralem sie za nauke profesjonalego gotowania-lepiej pozno niz wcale)i troche mi czasu brakuje..

      Piotr34

      Usuń
    14. @Piotr34

      W zasadzie w rozważaniach pominęliśmy jeszcze jeden czynnik... obecnie ludzie nie potrafią stać i czekać, tylko muszą coś zrobić. Nawet jak sprawy idą w dobrym dla nich kierunku a ich jakikolwiek ruch jest na ich niekorzyść.
      Jak dasz radę przygotować 45l (na raz) jadalnej potrawy to daj znać.

      TT

      Usuń
    15. Piotrze, 1234, spierdalaj do garów.

      Usuń
  9. Gillian Anderson, gwiazda "Z archiwum X" i "Sex Education" dokonała coming outu. 58-letnia aktorka przyznała, że jest panseksualna .... (i jak ją zaswędzi to gotowa jest nadstawić nawet Reptilianom).
    źródło: https://swiatseriali.interia.pl/mocny-temat/news-gwiazda-hollywood-dokonala-coming-outu-juz-tego-nie-ukrywa,nId,23543397

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys sie tym coming outom przyjrzalem i moim zdniame to jest dosc dziwne zjawisko.Ludzie ktoryz przez cale lata prowadizli normalne zycie,mieli rodziny,dzieic itp nagle i bez zadnych znakow ostrzegawczych nagle doknuja tych coming outow na masowa skale.Przy czym wsrod przecietnych ludzi czy nawet gwiazd poza anglosfera to sie niemal nie zdarza(pojedyncze eprzypadki)podczas gdy w Holywood i okolicy to zjawisko masowe.Cos mi sie zdaje iz nie wszytskie te coming outy sa szczere-w niektorych wyglada na to ze ktos im kaze i nie maja wyjscia(biorac pod uwage jak wielu tam cpunow i innych przestepcow to na kazdego sa tam haki).Ot taki rodzaj propagadny/wojny kulturowej na zasadzie "patrzcie gwiazad X jest tym czy tamtym i wy tez chyba jestescie jak sie dobrze zastanowicie"(i nie jest to wcale takei glupie-widzialme keidys badania z ktorych JASNO wynika iz nastolatki w okresie dojrzewania sa bardzo podatne na takie sygnaly).Takze moze jest ta Gilian panseksulana a moze tlyko tak mowi bo musi(ewentualnie bo chce o sobie przypomniec publice jak juz kariera siada).

      Piotr34

      Usuń
    2. No jasne, że to desperacka próba zdobycia uwagi przez zapomnianą gwiazdę. Przecież panseksualizm to bzdura z reddita.

      Ja szczerze wątpię, czy nawet lesbijki jakoś realnie istnieją. Bo z tego co widzę, to zawsze jedna musi udawać chłopa :D

      Usuń
  10. Życzenie śmierci16 września 2026 09:02

    I kolejny gejnerał major odstrzelony, anton feliksowicz grunis (47), 26 z listy bodajże, walka trwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Zwycięstwo tuż- tuż. Rosja się wali, nie ma amunicji, paliwa, żywności, ruscy żołdacy spieprzają na bosaka w popłochu.
      Czy to znaczy że możesz w końcu wynieść się do swojej dziury w ziemi na Ukrainie i przestać ciągnąć socjal z moich podatków?

      Usuń